Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Lusilju

Ten dzieciak mnie zrujnuje psychicznie

Polecane posty

"Nie zrezygnuje z faceta ze względu na tego dzieciaka". Ale dziecka nie cierpisz, bez wzgledu na to, jakie jest i co robi. Na pytanie "a co on robi" odpowiedzialas "szczerze nic, wystarczy jego obecność".  Nastepna kandydatka do klubu "Mission impossible". 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pewnie minie jeszcze parę dobrych lat zanim ten dzieciak nie będzie chciał tu przyjeżdżać. 

2 godziny temu, Śliwka napisał:

W sumie to dziecko jest jeszcze małe ale jak podrośnie to rzadziej będzie przyjeżdżał do ojca, na razie to nie masz wyboru musisz znosić jego obecność, chociaż moim zadaniem brakuje tobie sprytu, przecież możesz uśmiechać sie do niego i być uprzejma a jednocześnie może to dziecko być tobie zupełnie obojętne.

Ja nie umiem tak, od razu po mnie widać złość czy inne emocje.

Muszę zacisnąć zęby i modlić się że z czasem dzieciak jak będzie chodził do szkoły i będzie trochę starszy to odechce mu się wizyt u tatusia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Lusilju napisał:

Nie zrezygnuje z faceta ze względu na tego dzieciaka. 

Ja olewam, tylko facet oczekuje ode mnie minimalnego zainteresowania dzieciakiem gdy u nas jest. Kiedyś nie odezwałam się do dzieciaka ani razu podczas pobytu u nas to później mi to wypomniał. 

 

To jest pakiet nie do rozdzielenia. Albo go bierzesz w calosci lub wcale. Mowisz ze nie zrezygnujesz.., twoja sprawa. Przez najblizsze 20 lat z budzetu wychodzily beda pieniadze na jego potrzeby I szkole zamiast na twoje buciki I torebki (albo na przyszle wasze dzieci). Zamiast wyjechac na fajne wakacje z partnerem, on bedzie ciagna co jakis czas dziecko ze soba, I zamiast fajnego wyjscia na wino, bedziesz o 8 wracala do hotelu bo dzieciak musi sie umyc I spac. Nic zlego Jak ktos to lubi. Dla niektorych nie do zaakceptowania. Aha, I’m dziecko starsze to wydatki wieksze. Jesli nie okaze sie takim tumanem jak mowisz, i pojdzie na studia, to masz go na glowie do 26 roku zycia😁

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Akurat o finanse się nie martwię, bo mój partner dobrze zarabia, a i zarazem nie rozpieszcza dzieciaka zabawkami. Raczej nie sądzę ze będzie spełniał jego zachcianki. 

Poza tym ja pracuję więc buciki i torebki jak najbardziej ze swoich pieniążków kupuję. 😅

No i nigdy nie dojdzie już do żadnego wyjazdu z tym dzieciakiem. Nigdy. Jeśli ja nie pojadę to mój partner też na pewno nie pojedzie. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiążąc się z mężczyzną, który ma dziecko z poprzedniego związku to powinnas zdawac sobie sprawe, że takie sytuację beda mialy miejsce więc przestań jęczec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kicia22 napisał:

Wiążąc się z mężczyzną, który ma dziecko z poprzedniego związku to powinnas zdawac sobie sprawe, że takie sytuację beda mialy miejsce więc przestań jęczec.

A jeszcze moze sie zdazyc ze matka z roznych wzgledow nie bedzie mogla sie nim zajac I zamieszka z nimi na stale😁. Widzialam taki przypadek🤭. Po pol roku partnerka sie ewakuowala, choc dzieci byly nienajgorsze, ale trzaskaly drzwiami, brudzily paluchami lodowke a nawet zarysowaly nowa drewniana wykladzine zabawkami😁😁. Ze teraz nie wydaje za duzo na dziecko to nic nie znaczy. Jak pojdzie do liceum I studia to I 1/3 wyplaty moze mu przyslugiwac..a wtedy “zegnajcie Karaiby!” “Witaj Kolobrzegu!!)😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, Lola14 napisał:

A jeszcze moze sie zdazyc ze matka z roznych wzgledow nie bedzie mogla sie nim zajac I zamieszka z nimi na stale😁. Widzialam taki przypadek🤭. Po pol roku partnerka sie ewakuowala, choc dzieci byly nienajgorsze, ale trzaskaly drzwiami, brudzily paluchami lodowke a nawet zarysowaly nowa drewniana wykladzine zabawkami😁😁. Ze teraz nie wydaje za duzo na dziecko to nic nie znaczy. Jak pojdzie do liceum I studia to I 1/3 wyplaty moze mu przyslugiwac..a wtedy “zegnajcie Karaiby!” “Witaj Kolobrzegu!!)😁

Jak przychodzi do mnie znajoma z dzieciakiem i bawi sie razsm z moją corką i obu odwala i broją to nie mam problemu zwrocic uwagi corce kolezanki. Mój dom, moje zasady. To tylko przyklad, ze dzieciakowi faceta tez bym zwróciła uwage. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Lola14 napisał:

A jeszcze moze sie zdazyc ze matka z roznych wzgledow nie bedzie mogla sie nim zajac I zamieszka z nimi na stale😁. Widzialam taki przypadek🤭. Po pol roku partnerka sie ewakuowala, choc dzieci byly nienajgorsze, ale trzaskaly drzwiami, brudzily paluchami lodowke a nawet zarysowaly nowa drewniana wykladzine zabawkami😁😁. Ze teraz nie wydaje za duzo na dziecko to nic nie znaczy. Jak pojdzie do liceum I studia to I 1/3 wyplaty moze mu przyslugiwac..a wtedy “zegnajcie Karaiby!” “Witaj Kolobrzegu!!)😁

Dokladnie, może wtedy wizyty dziecka będą rzadsze ale za to wydatków więcej noi w tle ciągle kręci sie jego była (ktora moze buntowac dziecko przeciwko autorce) a i nieraz faceci wracają do kobiet z którymi maja dzieci, nigdy nic nie wiadomo...ta kobieta i dziecko juz zawsze będą obecni w jego zyciu, to nierozerwalnie. Aktorka miala z nim zerwac  teraz sie na sile pociesza i wymyśliła sobie ze on nie pojedzie na żadna wycieczkę z dzieckiem jeśli ona nie pojedzie z nimi, no cóż, może sie zdziwic i to nie raz 😂. Poczytaj sobie autorko tutaj temat ,,nienawidzę dziecka swojego partnera". 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.05.2020 o 13:00, Lusilju napisał:

Wszyscy jesteście tak bardzo dobroduszni, tylko dlaczego plujecie jadem w moja stronę ??? Czy ja wyzywam tego dzieciaka??? Wyrażam się o nim w sposób wulgarny ? NIE.

 

Wulgarny nie, Twój topik: ten dzieciak zrujnuje mnie psychicznie. Tu nie ma przekleństw, ale domyślam się dlaczego co niektórzy ... mówią Tobie prawdę. Warto posłuchać innych i wyciągnąć z tego konkretne wnioski. Takie jest moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I nie plują jadem, dobra krytyka nie jest zła. Mówią prawdę , a prawda co niektórych w oczy kole. Moje dzieci, przemawiam do was. Każdy jest ważny. Nie można wyrzucać nikogo( każdego, bo jak by nie było nikogo, to by nie było rozmowy )   w kąt. Everyone is very important to us( kazdy z osobna w naszych/ waszych ciałach materialnych jest bardzo ważny dla każdego/ dla nas- w szybkim tłumaczeniu ) każdego trzeba traktować należycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×