Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
avebe123

Najlepsza przyjaciółka jak powiedzieć o miłości ?

Polecane posty

Witam wszystkich  , zaznaczam że jestem chłopakiem ,ale uznałem że kobiety mogą być naprawdę rzetelnym i cennym źródłem informacji.
 Mam 15 lat i właśnie skończyłem 8 klasę.  Mam też przyjaciółkę znamy się od 1 klasy. Jest to także najlepsza przyjaciółka mojej siostry bliźniaczki z którą chodziliśmy do jednej klasy. Ta przyjaciółka (chciałbym nie ujawniać jej imienia) od ok. 1 roku mi się podoba. Wiadomo zauroczenie pierwsze w życiu , może dlatego to dla mnie takie trudne. Znamy się baaardzo długo i piszemy oraz dzwonimy do siebie często raz ona raz ja. Super nam się gada , czasem nawet 1,5 godziny.  Zawsze jest o czym pogadać Byłem nie raz u niej w domu. Konkludując znamy się bardzo długo i bardzo dobrze.
     Niestety , ale kilka tygodni uświadomiłem sobie że to już koniec naszej klasy , ona oczywiście chciała podtrzymać kontakt ,ale wiecie jak to jest. Zrozumiałem że muszę jej powiedzieć o swoich uczuciach.  I tak do tego się przygotowywałem , aż nie napisała do mnie z pytaniem o coś tam ( nieważne)
Autokorekta napisała mi jej imię w postaci zdrobnienia. Niby fajnie ale po chwili zapytała od kiedy mówię do niej zdrobnieniem . A ja że od zawsze (nawet nie pomyślałem co napisać) ogólnie wydała się bardzo spięta i troszkę zakłopotana (przynajmniej tak mi się zdawało) dosłownie jak nie ona bo zazwyczaj jest do rany przyłóź . No i napisała coś w stylu że jej nie pasuje do przyjaźni zdrobnienie tylko ksywka lub normalne imię. No i wtedy poczułem się jakby ktoś wyrwał mi serce. Naprawdę wszystkiego mi się odechciało i poszedłem spać. To jest udręka , myślę o tym cały czas , nie mogę przestać. Czuje się strasznie. Uznałem że po tym co napisała to trochę tak jakby dała znać że nic z tego nie będzie , ale znam ją i dam jej czas żeby sobie ułożyła wszystko w głowie, bo jest szansa że wcale nie to ma na myśli. Pomyślałem też że muszę w końcu jej powiedzieć to co czuję bo serce mówi mi że jak tego nie zrobię to do końca życia będę pluł sobie w brodę za to że nawet nie spróbowałem . Bardzo bym chciał by to wypaliło , ale  jedna rzecz poza tym że boję się jej to powiedzieć mnie odpycha. Nie wyobrażam sobie reakcji siostry , ani rodziców , ani w ogóle kogokolwiek poza nią. 
    Pomóżcie mi proszę , nie mam pojęcia jak jej to powiedzieć (w jakich okolicznościach , gdzie jak) , przecież nie powiem po prostu "Kocham Cię". I czy w ogóle jej mówić . Chciałbym poznać wasze zdanie na temat tej sytuacji , i o ulgę dla mego umysłu. Czyli dokładnie jak jej wyznać miłość ,  i wasza opinia dotycząca tego wszystkiego . Pozdrawiam i dziękuję za pomoc drogie Forumowiczki i Forumowicze .

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj. Z dwóch przyjaźni weszłam w związek w zasadzie bez słów i deklaracji. W obu przypadkach nie było miejsca na domysły, nawet otoczenie widziało, że to już nie tylko przyjaźń. Ty masz utrudnioną sytuację, bo nie wiesz czego się spodziewać. Masz w sumie dwie opcje do wyboru. Albo iść w poważna rozmowę ("Musisz coś wiedzieć. Dla mnie to już dawno coś więcej niż przyjaźń" itp.) albo spotkacie się jak zawsze i spróbuj wziąć ją za rękę albo wykonać jakiś znaczący gest. Masz to zrobić po swojemu i jak czujesz. Wtedy będzie ok. Powodzenia👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)

U mnie w zasadzie była dość śmieszna sytuacja. Pewien chłopak, któremu podobałam się wykradł mój nr telefonu. Prosił o randkę. Nie zgodziłam się. Poprosił więc żebym wypiła z nim niezobowiązującą kawę bo chciał mi podziękować, pogadać i takie tam. Oczywiście elektryzująca była głupia i zgodziła się. Mojego przyjaciela szlag jasny trafił, bo wiedział o niej. Ja wiedziałam, że to tylko kawa, jemu powiedziałam, że randka 🤦‍♀️ Nie było tego złego co by na dobre nie wyszło, bo kawa z tamtym chłopakiem zmobilizowała go do ruchu i już na następnym spotkaniu byliśmy parą 😋

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jest wiele takich historii mniej lub bardziej zawiłych 😉 trzymam kciuki, bo Twój ruch oznacza wszystko albo nic... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
30 minut temu, takjasne napisał:

Powiem wam coś babki jeśli nie będziecie miały na papierze, że to jest związek to nie pchajcie się w ...

Znów nie dramatyzuj. Pierwszy to kilkanaście miesięcy, drugi to kilkanaście lat. I pewnie miałabym wątpliwą przyjemność zostać żoną pierwszego, gdybym dorównała mu próżnością i poszła w tuning a la sztuczne cycki, tipsy i szpile. Cóż... Różne bajki nie zagrały;) 

Edytowano przez Gość
Włos się jeży na głowie, gdy słyszę jak kobiety dla faceta zmieniają wszystko w sobie pod jego widzimisię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję wam za odpowiedzi , jest jeszcze jedna kwestia. Elektryzująca ile miałaś lat  ? Ja mam tylko 15. I boję się reakcji otoczenia tj. siostry i rodziców.  Co w takim razie ? Byłoby fajnie gdybyście znalazły jeszcze jakieś porady co do wyznania 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, avebe123 napisał:

Dziękuję wam za odpowiedzi , jest jeszcze jedna kwestia. Elektryzująca ile miałaś lat  ? Ja mam tylko 15. I boję się reakcji otoczenia tj. siostry i rodziców.  Co w takim razie ? Byłoby fajnie gdybyście znalazły jeszcze jakieś porady co do wyznania 🙂

@elektryzująca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, avebe123 napisał:

Dziękuję wam za odpowiedzi , jest jeszcze jedna kwestia. Elektryzująca ile miałaś lat  ? Ja mam tylko 15. I boję się reakcji otoczenia tj. siostry i rodziców.  Co w takim razie ? Byłoby fajnie gdybyście znalazły jeszcze jakieś porady co do wyznania 🙂

A myślisz, że jak się zdeklarujesz, to ona będzie na około wszystkim mówiła? Dla mnie to trochę takie niepoważne byłoby🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, avebe123 napisał:

Dziękuję wam za odpowiedzi , jest jeszcze jedna kwestia. Elektryzująca ile miałaś lat  ? Ja mam tylko 15. I boję się reakcji otoczenia tj. siostry i rodziców.  Co w takim razie ? Byłoby fajnie gdybyście znalazły jeszcze jakieś porady co do wyznania 🙂

Obejrzyj sobie na yt. odpowiednią część porad Anny Ślęzak : jak wyjść z friendzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
45 minut temu, bella napisał:

Nic jej nie wyznawaj tylko zacznij ją podrywać 🙂

Chyba nigdy nie przerabiałas przejścia z przyjaźni w związek (w młodzieńczych latach)😉. Znają się jak łyse konie i nagle mają się cofać jak gdyby dopiero się poznali i robić dzikie podjazdy? Wg mnie bez sensu. 

1 godzinę temu, avebe123 napisał:

Jeśli to będzie Twoja pierwsza dziewczyna to mamę pewnie wyrwie z butów 😝 wiesz, mamusie swoje dzieci chyba wiecznie będą widzieć w pieluchach, może przeżywać 😋 Nie pierwszy nie ostatni raz, więc luzik😎

Siostra może być wściekła, bo może obawiać się, że to co jest między wami wpłynie na jej przyjaźń z tą dziewczyną, może być zazdrosna o Ciebie lub o tę dziewczynę, ale uwagaaaa podobnie jak z mamą, też jej przejdzie😋 A nawet jeśli nie to cóż, Ty masz być szczęśliwy, miłością nikogo nie krzywdzisz, więc nie przejmowałabym się👍 

Sam zdecyduj czy wolisz powiedzieć, czy wolisz wykonać jakiś gest na przełamanie granic przyjaźni. Jeśli mówić to nie wyskakiwałabym z wyznaniem. Można to powiedzieć w zaowalowany sposób. Radziłabym delikatność zwłaszcza jeśli nie spodziewa się takiego obrotu sprawy.

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
11 minut temu, pari napisał:

Obejrzyj sobie na yt. odpowiednią część porad Anny Ślęzak : jak wyjść z friendzone.

Żadne youtube, litości. Może lekko zasugerować się radami, ale w ostateczności ma to zrobić tak jak dyktuje mu serce. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, elektryzująca napisał:

Chyba nigdy nie przerabiałas przejścia z przyjaźni w związek (w młodzieńczych latach)😉. Znają się jak łyse konie i nagle mają się cofać jak gdyby dopiero się poznali i robić dzikie podjazdy? Wg mnie bez sensu. 

Skoro znają się jak łyse konie to dziewczyna doskonale wie, że typek się w niej kocha. Po co więc cały ten cyrk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, elektryzująca napisał:

Żadne youtube, litości. Może lekko zasugerować się radami, ale w ostateczności ma to zrobić tak jak dyktuje mu serce. 

No oczywiście! Ale doda mu to odwagi i będzie miał pojęcie jak i co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, SiO2 napisał:

Skoro znają się jak łyse konie to dziewczyna doskonale wie, że typek się w niej kocha. Po co więc cały ten cyrk?

Myślisz, że go podpuszcza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, SiO2 napisał:

Skoro znają się jak łyse konie to dziewczyna doskonale wie, że typek się w niej kocha. Po co więc cały ten cyrk?

Wierz mi, że są sytuacje, w których osoba jest tak powściągliwa w zachowaniu, że druga nie ma pojęcia iż coś jest na rzeczy. 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, pari napisał:

Myślisz, że go podpuszcza?

Nie. Nie kocha go tylko chce się z nim przyjaźnić. Dlatego cała akcja jest bezowocna i prowadzi donikąd. Ewentualnie do rozstania po wyznaniu uczuć przez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, elektryzująca napisał:

Wierz mi, że są sytuację, w których osoba jest tak powściągliwa w zachowaniu, że druga nie ma pojęcia iż coś jest na rzeczy. Codziennie przebywałam z facetem, który mnie kochał, a ja tego nie zauważałam bardzo długo, do czasu... 

Nie chciałaś zobaczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
1 godzinę temu, avebe123 napisał:

Elektryzująca ile miałaś lat

jak poznaliśmy się byłam rok starsza od Ciebie. Ale sporo minęło nim... 🙃

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uważam że powinieneś jej wyznać co czujesz, wprost. Bez owijania w bawełnę, dawania jakiś znaków. Możliwe że zdrobnienie jej imienia wywołało w niej jakaś złość, nie dlatego że nic do Ciebie nie czuje, tylko być może chciałaby żeby coś było, a skoro nie jest i Ty nie wyznałeś jej że jest dla Ciebie kimś więcej, to celowo zakazała tak do siebie mówić. Może chciałaby słyszeć że mówisz do niej zdrobniale jako jej chlopak, a jeśli masz być tylko przyjacielem to na to nie pozwala. Skąd wiesz że nie chciała Ci też w ten sposób dać do zrozumienia, że sama przyjaźń z Tobą już jej nie wystarcza. Kobiety to skomplikowane stworzenia, nie każda powie wprost. Dlatego Ty weź się na odwagę i powiedz jej co czujesz. To jedyny najprostszy sposób 🙂 a co do otoczenia, rodziców itd, to się nie przejmuj. Jak mają zareagować? Przecież to nie przestępstwo, że z przyjaźni czasem rodzi się miłość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, SiO2 napisał:

Nie. Nie kocha go tylko chce się z nim przyjaźnić. Dlatego cała akcja jest bezowocna i prowadzi donikąd. Ewentualnie do rozstania po wyznaniu uczuć przez niego.

Dzięki za odpowiedzi . Czy pozostali uczestnicy tej że tak powiem dyskusji popierają zdanie SiO2 ? Jak tak to załamka totalna. Jest jeszcze jedna rzecz , mianowicie jeśli jej powiem i mnie odrzuci to po za dołem psychicznym mimo 8 lat przyjaźni nie wyobrażam sobie jak miałbym jej po tym spojrzeć w oczy. Ciągle widziałbym w niej dziewczynę........ nasz kontakt zapewne by się urwał , co o tym sądzicie ?Byłoby mega szkoda bo w końcu nie każdego zna się tyle lat ale tak mówi mi serce 😞

@elektryzująca @louissa @pari @SiO2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
5 minut temu, avebe123 napisał:

nasz kontakt zapewne by się urwał ,

Wydaje mi się, że to gra o wszystko albo nic. Nie wiem jak inni, ja nie chciałabym mieć kontaktu z kimś kogo kocham, a z kim wiem, że nie byłabym. Takie trochę tortury psychiczne, ale kto jak lubi...  🙆‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, elektryzująca napisał:

Wydaje mi się, że to gra o wszystko albo nic. 

Co masz konkretnie na myśli mówiąc "gra o wszystko albo nic" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, avebe123 napisał:

Co masz konkretnie na myśli mówiąc "gra o wszystko albo nic" ?

Ja nie byłabym tak radykalna w ocenie tej sytuacji. Nie przejmuj się za bardzo. Rozumiem, że to jest silne uczucie, te zakochanie, ale świat na tym się nie kończy, nawet jeśli miałaby odpowiedzieć ,,nie" to od razu zapytaj się: ...,ale nadal mogę być twoim przyjacielem?" Zapewniam cię, że tak na chybcika ci nie odmówi. Może to być także, takie asekuracyjne ,,nie", bo będzie chciała to wszystko przemyśleć na spokojnie. Co by nie było, to nie koniec świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, pari napisał:

ale nadal mogę być twoim przyjacielem

Ona powie "super". A on będzie przyjaźnił się z nią, patrzył jak zako...e się w innym i może jeszcze mu się z tego zwierza? 

2 minuty temu, pari napisał:

Co by nie było, to nie koniec świata

To, że chłopak ma 15lat nie oznacza, że można umniejszać sile jego uczucia. Jeśli naprawdę zakochał się to będzie koniec świata niezależnie od wieku. My, dorośli mamy głupi zwyczaj bagatelizować problemy i wyśmiewać młodzieńcze zadurzenia i miłości, bo co nastolatek wie o życiu i co może też wielkiego czuć. Nie popieram tego. 

3 minuty temu, pari napisał:

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, elektryzująca napisał:

Ona powie "super". A on będzie przyjaźnił się z nią, patrzył jak zako...e się w innym i może jeszcze mu się z tego zwierza? 

To, że chłopak ma 15lat nie oznacza, że można umniejszać sile jego uczucia. Jeśli naprawdę zakochał się to będzie koniec świata niezależnie od wieku. My, dorośli mamy głupi zwyczaj bagatelizować problemy i wyśmiewać młodzieńcze zadurzenia i miłości, bo co nastolatek wie o życiu i co może też wielkiego czuć. Nie popieram tego. 

 

Na razie nie ma żadnego chłopaka, więc nie wybiegajmy za nadto w przyszłość. Ja nie bagatelizuję, tylko rozmawiam z nim jak dorosły w sumie już dorosłym człowiekiem. Nic innego doradzić nie mogę jak tylko to, żeby lekko ochłonął. Nawet porażki czegos uczą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
44 minuty temu, pari napisał:

Na razie nie ma żadnego chłopaka, więc nie wybiegajmy za nadto w przyszłość

To był tylko scenariusz wymyślony na potrzebę wytłumaczenia Ci, że przyjaźń z niespełnioną miłością nie ma prawa bytu, chyba że ktoś cierpi na masochizm psychiczny. 

44 minuty temu, pari napisał:

Nawet porażki czegos uczą.

Mam tę świadomość jak i też tą, że nie ma nic gorszego niż słuchać złotych rad w najmniej odpowiednim momencie. Na zimno i wtedy gdy sytuacja nas nie dotyczy, jesteśmy wszyscy roztropni i rozsądni. 

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziękuje wam bardzo , to naprawdę wiele dla mnie znaczy. Napisanie na forum to chyba najlepsza decyzja jaką podjąłem bo co rodzicom ani babci nie powiem. Wy jesteście dorosłymi ludźmi i mimo tego że nie gadamy w cztery oczy i tak zyskuję duże na tych poradach. Dzięki raz jeszcze 🙂 Ale jest jeszcze jedna kwestia  albo w sumie dwie. Jak da mi kosza , co wtedy ? Szczerze nie wyobrażam sobie tego poważnie 😞 Ta cała sytuacja z tym zdrobnieniem miała miejsce dwa dni temu i myślicie że powinienem dać jej jeszcze troszkę czasu (jak tak to ile) ? Gdzie najlepiej wyznać jej miłość (chciałbym żebyśmy koniecznie byli sami)  Pozdrawiam.

 

@pari @elektryzująca 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
13 minut temu, avebe123 napisał:

powinienem dać jej jeszcze troszkę czasu

Idź już na tej fali ze wszystkim 🙃

14 minut temu, avebe123 napisał:

Gdzie najlepiej wyznać jej miłość 

Na spacerze w parku? Wypad na rowerach i gdzieś na łonie natury? 

Nie mam pomysłu, dla mnie to są takie słowa, że nie ma znaczenia gdzie, bo liczy się przekaz, a nie okoliczności. Ale nie słuchaj mnie, pozostałe kobietki lubią otoczki 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, elektryzująca napisał:

Idź już na tej fali ze wszystkim 🙃

Na spacerze w parku? Wypad na rowerach i gdzieś na łonie natury? 

Nie mam pomysłu, dla mnie to są takie słowa, że nie ma znaczenia gdzie, bo liczy się przekaz, a nie okoliczności. Ale nie słuchaj mnie, pozostałe kobietki lubią otoczki 😉

Dzięki , to chyba na razie  wszystko ,ale pozostań w kontakcie. Jesteś na 1000 % pewna że lecenie z koksem bez chwili ochłonięcia (zaledwie 2 dni) to dobry pomysł ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
3 minuty temu, avebe123 napisał:

Jesteś na 1000 % pewna że lecenie z koksem bez chwili ochłonięcia (zaledwie 2 dni) to dobry pomysł ?

Jedyna pewna rzecz w życiu to śmierć 😉 Znasz ją, wiesz jaka jest, zdecyduj sam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×