Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Chciałam poruszyć temat jakim jest studniówka. Nastąpi ona dla mnie już niedługo i nie mam partnera. Jestem trochę zła, że w wieku 17/18 lat wymagają ode mnie posiadania kogoś? Zdjęcia są dla par. Wolne tańce... Nie zamierzam szukać kogoś na siłę - wynajmować, brać brata - spowoduje to tylko dodatkowy problem jakim jest dbanie o to, czy druga osoba dobrze się bawi ze mną. Nie chcę też być uznana za jakąś dziwną, która siedzi przy stole, bo nie ma chłopa do tańca. Nigdy nie czułam potrzeby żeby mieć kogoś na siłę. Moje bliskie znajome będą kogoś miały, z tego co wiem jedna chłopaka, druga kuzyna... Moja klasa jest taka średnia, nudna trochę (same dziewczyny :p).

Bal gimnazjalny był dla mnie super - nie było wymogu żadnej pary. Pękła mi ...enka, trochę płaczu było, lecz na koniec dnia dobrze się bawiłam - zapraszałam chłopców do tańca 😁

Mam do was kilka pytań.

Teraz to nie wiem jak będzie... Każdy robi z tego wielkie halo. Czy to poważnie jest takie ważne zmieniające życie wydarzenie? Zmieniło to wasze dalsze życie? 🤣

Byliście sami, lub znacie kogoś kto był? Opowiedzcie o tym.

Nie chcę także zostawać w domu i myśleć co by było gdybym nie poszła. Co uważacie na ten temat?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie jest wielkie halo, sama studniowke nie bardzo pamietam jesli mam byc szczera. Ja poszlam z chlopakiem z lapanki, ze sie tak wyraze, bo wlasnie wypadalo z kim isc.

Moim zdaniem powinnasc isc, dlaczego masz sie pozbywac dobrej zabawy. Jesli nie masz partnera to idz sama. I tak pewnie ludzie beda tanczyc razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
20 minut temu, Kulfon napisał:

To nie jest wielkie halo, sama studniowke nie bardzo pamietam jesli mam byc szczera. Ja poszlam z chlopakiem z lapanki, ze sie tak wyraze, bo wlasnie wypadalo z kim isc.

Moim zdaniem powinnasc isc, dlaczego masz sie pozbywac dobrej zabawy. Jesli nie masz partnera to idz sama. I tak pewnie ludzie beda tanczyc razem.

Znaczy dobrej zabawy... Gdybym miała taką zgraną klasę jak w gimnazjum - tańczyliśmy tylko w kołku, ciągle razem, z każdym można było pogadać. A moja obecna klasa to tacy, co najchętniej przy stole by siedzieli albo najlepiej nic nie robili. Nie mam zbyt znajomych z innych klas. 

Chodzę do szkoły, dla takich uczniów z wysokimi wynikami w nauce - trudno się dostać, chłopcy to też tacy bardziej cisi, do nauki niż zabawy, co do tańca sami nie zaproszą...

Chcę pójść, wyglądać świetnie sama dla siebie, zobaczyć jak to wygląda tylko, że nawet moja rodzina panikuję, że sama idę i trochę też mnie straszą XD

24 minuty temu, Kulfon napisał:

Ja poszlam z chlopakiem z lapanki, ze sie tak wyraze, bo wlasnie wypadalo z kim isc.

Nie lubię tego słowa „wypadało”, co ja mam poradzić, że fajnego chłopaka jeszcze w życiu nie spotkałam, co chciałabym z nim być... No ale nic.

Pytanie mam, czy opłaca się iść z takim z łapanki? Bo ja nw, tak jakbym miała szukać kogoś nieznajomego wynajmować na ostatnią chwile, to było by dla mnie trochę niezręcznie i jeszcze muszę pilnować czy dobrze się bawi... 😧

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
40 minut temu, Youdontknowme napisał:

Byliście sami, lub znacie kogoś kto był? 

Nie byłam na swojej studniówce, ale byłam na innej jako osoba towarzysząca. 

Nie znam nikogo kto poszedłby sam.

7 minut temu, Youdontknowme napisał:

Chcę pójść, wyglądać świetnie sama dla siebie, zobaczyć jak to wygląda

Idź i nie przejmuj się gadaniem innych. 

7 minut temu, Youdontknowme napisał:

czy opłaca się iść z takim z łapanki

Wielu praktykuje "łapankę" na wesela i studniówki. Chyba bym tak nie umiała🤔 Zdecydowanie nie 😉

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Youdontknowme napisał:

Chciałam poruszyć temat jakim jest studniówka. Nastąpi ona dla mnie już niedługo i nie mam partnera. Jestem trochę zła, że w wieku 17/18 lat wymagają ode mnie posiadania kogoś? Zdjęcia są dla par. Wolne tańce... Nie zamierzam szukać kogoś na siłę - wynajmować, brać brata - spowoduje to tylko dodatkowy problem jakim jest dbanie o to, czy druga osoba dobrze się bawi ze mną. Nie chcę też być uznana za jakąś dziwną, która siedzi przy stole, bo nie ma chłopa do tańca. Nigdy nie czułam potrzeby żeby mieć kogoś na siłę. Moje bliskie znajome będą kogoś miały, z tego co wiem jedna chłopaka, druga kuzyna... Moja klasa jest taka średnia, nudna trochę (same dziewczyny :p).

Bal gimnazjalny był dla mnie super - nie było wymogu żadnej pary. Pękła mi ...enka, trochę płaczu było, lecz na koniec dnia dobrze się bawiłam - zapraszałam chłopców do tańca 😁

Mam do was kilka pytań.

Teraz to nie wiem jak będzie... Każdy robi z tego wielkie halo. Czy to poważnie jest takie ważne zmieniające życie wydarzenie? Zmieniło to wasze dalsze życie? 🤣

Byliście sami, lub znacie kogoś kto był? Opowiedzcie o tym.

Nie chcę także zostawać w domu i myśleć co by było gdybym nie poszła. Co uważacie na ten temat?

 

Myślę, że lepiej pójść i zobaczyć jak to wygląda. Nie byłam jeszcze na studniówce również... I na te chwilę partnera też nie mam... No ale to tylko kilka godzin imprezy, a potem to żyjesz dalej... Studia... Praca... Może jakieś związki. Życie się toczy.

Też nie rozumiem tego, że wypada iść z kimś, oczywiście można, masz chłopaka super, bierz. Ale niektóre dziewczyny desperacko próbują znaleźć jakieś rozwiązanie, byle, aby nie iść samej, bo to zaraz będzie, że wstyd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, elektryzująca napisał:

Nie byłam na swojej studniówce, ale byłam na innej jako osoba towarzysząca. 

Nie byłaś z powodu braku partnera na swoją czy..?

3 minuty temu, elektryzująca napisał:

Idź i nie przejmuj się gadaniem innych. 

Zamierzam. Nie lubię po prostu osób, które wpierają mi, że na studniówkę się samemu nie idzie, to tylko impreza...

4 minuty temu, elektryzująca napisał:

Wielu praktykuje "łapankę" na wesela i studniówki. Chyba bym tak nie umiała🤔 Zdecydowanie nie 😉

Wesel to już w ogóle nie rozumiem, chyba jestem dziwna, bo ja bym na wesele bez żadnego problemu sama poszła 😂

8 minut temu, HotAnonymous<33 napisał:

nie rozumiem tego, że wypada iść z kimś, oczywiście można, masz chłopaka super, bierz.

Łatwiej by było mieć kogoś na ten czas, no ale ja nie mam i nie zamierzam popadać w desperację 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, BoniBluBomba napisał:

Tak zmieniło to moje życie bezpowrotnie 🥴haha. Byłam sama jak i kilka innych dziewczyn z klasy. Każdy miał wyebane kto z kim przyszedł. Żałuje ze nie poszłam z koleżanka ale jakoś mi to do głowy nie przyszło niestety. 

Jak iść z koleżanką, że w parze? 🤣 Ja tak można to wezmę siostrę i się razem zabawimy haha 😂

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BoniBluBomba napisał:

Można a kogo obchodzi kim jest dla ciebie osoba towarzysząca? Płacisz i wymagasz. 

Wsm racja, chociaż nie znam sytuacji, żeby ktoś wziął siostrę/koleżankę 😝

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
12 minut temu, Youdontknowme napisał:

Nie byłaś z powodu braku partnera na swoją czy..?

Miałam żeńską klasę, która z tej fantastycznej imprezy zrobiła lans i wyścigi, której z nich będzie towarzyszyć większy przystojniak. Jedna z kumpel zerwała przed studniówką ze swoim chłopakiem tylko po to, żeby przyjść z przystojnieszym i lepiej zbudowanym kolegą. Prawdziwy cyrk. Stwierdziłam, że nie chcę brać w tym udziału, za to z przyjemnością wybawiłam się na nie swojej😉 

12 minut temu, Youdontknowme napisał:

Wesel to już w ogóle nie rozumiem, chyba jestem dziwna, bo ja bym na wesele bez żadnego problemu sama poszła 

Nie miałam problemu chodzić sama na wesela.

12 minut temu, Youdontknowme napisał:

Łatwiej by było mieć kogoś na ten czas, no ale ja nie mam i nie zamierzam popadać w desperację

Dobry kolega to chyba nie desperacja, łapanka już chyba tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 minutę temu, elektryzująca napisał:

Miałam żeńską klasę

I dla odmiany poszłam na studniówkę do klasy męskiej 😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja nie byłem na swojej. Za duże koszta a zabawa taka sobie. Potańczyć i wypić to ja mogę w klubie za niższą cenę. 

Na mojej też była presja aby przyjść z drugą osobą. Dziwny zwyczaj.

Edytowano przez maq84
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moj chlopak "z lapanki" byl akurat spoko, ale szczerze mowiac to wolalabym isc sama jesli teraz mialabym wybierac. Wtedy nawet nie przyszlo mi to do glowy. Bo jednak taki z lapanki to troche dziwnie, no chyba ze dobry kumpel. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za to bylam na kilku weselach sama, ale za weselami ogolnie nie przepadam i jesli moge to ich unikam lub szybko sie zmywam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma się czym przejmować, jeżeli będziesz się dobrze czuła sama to zrób to.To ma być miłe wspomnienie dla ciebie, a co kto tam uważa to co ciebie to obchodzi. Chyba lepiej iść samej niż z kimś kogo nie znasz a będziesz musiała mu dotrzymywać towarzystwa cały wieczór. Możecie np nie przypaść sobie do gustu i po co się męczyć. Nie robisz nic niestosownego, ani złego. Baw się dobrze! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
24 minuty temu, Kulfon napisał:

Za to bylam na kilku weselach sama, ale za weselami ogolnie nie przepadam i jesli moge to ich unikam lub szybko sie zmywam.

Dla mnie taniec to prawdziwa tortura, więc wesela to też malutka gehenna😉 Wyobraź sobie teraz wesele samej, wydaje Ci się, że ominie Cię parkietowa katorga, a tu kurcze wręcz odwrotnie. Panowie gentelmeni nie chcą, żebyś się nudziła i w efekcie tańczysz więcej niż jakbyś miała osobę towarzyszącą, bo rotacyjnie tańczysz ze wszystkimi gośćmi🙆‍♀️😅

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, elektryzująca napisał:

Dla mnie taniec to prawdziwa tortura, więc wesela to też malutka gehenna😉 Wyobraź sobie teraz wesele samej, wydaje Ci się, że ominie Cię parkietowa katorga, a tu kurcze wręcz odwrotnie. Panowie gentelmeni nie chcą, żebyś się nudziła i w efekcie tańczysz więcej niż jakbyś miała osobę towarzyszącą, bo rotacyjnie tańczysz ze wszystkimi gośćmi🙆‍♀️😅

Heh, no wlasnie, to juz chyba lepiej tanczyc ze swoim jednym.

Ja wesel nie lubie, bo zwykle ze sztywnej imprezy zmieniaja sie po jakims czasie w tandetna popijawe. Najpierw trzeba sie ladnie ubrac, isc do kosciola, zjesc rosolek i inne duperele, a potem tanczyc z podpitym wujkiem Januszem przy tandetnej muzyce.

Mam fajna rodzine ze strony taty, wiec z nimi wesela sa czasem spoko, ale chetniej poszlabym z nimi na niezobowiazujaca impreze bez kosciola, pary mlodej i tych wszystkich wymuszonych obyczajow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rosołek jest dobry. To jeden z powodów dla których chodzę na wesela. Innym są ładnie wyszykowane panny  :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowany)
14 minut temu, Kulfon napisał:

impreze bez kosciola, pary mlodej i tych wszystkich wymuszonych obyczajow.

Ślub to jedyne wydarzenie, kiedy idę do kościoła z  przyjemnością. Fantastycznie być uczestnikiem tak wyjątkowej chwili dla Młodej Pary jak składanie przez nich przysięgi małżeńskiej. Sama radość, no chyba że gdzieś tam w kąciku po cichu chlipiesz sobie ze wzruszenia, o czym księżulo postanowia poinformować podczas kazania wszystkich zgromadzonych 🤦‍♀️🤪

Edytowano przez Gość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, elektryzująca napisał:

Ślub to jedyne wydarzenie, kiedy idę do kościoła z  przyjemnością. Fantastycznie być uczestnikiem tak wyjątkowych chwil dla Młodej Pary i składania przez nich przysięgi małżeńskiej. Sama radość, no chyba że gdzieś tam w kąciku po cichu chlipiesz sobie ze wzruszenia, o czym księżulo postanowia poinformować podczas kazania wszystkich zgromadzonych 🤦‍♀️🤪

Ja jestem chyba zbyt cyniczna by mnie to wzruszalo (tym bardziej, ze wiem, ze polowa tych par sie rozejdzie), kosciola w ogole nie trawie i najchetniej omijalabym szerokim lukiem. Dla mnie wesele to taka wymuszona impreza, wiec zwykle unikam. Ale jak ktos jest dla mnie wazny to oczywiscie ide. Bylam tez na weselach zagranicznych, ale w sumie bylo to samo. Powiem szczerze, ze 2 najlepsze wesela na jakich bylam to byly kameralne imprezy w wiekszosci przygotowane przez znajomych i rodzine z braku funduszy panstwa mlodych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
4 minuty temu, Kulfon napisał:

Ja jestem chyba zbyt cyniczna by mnie to wzruszalo (tym bardziej, ze wiem, ze polowa tych par sie rozejdzie),

Nie podchodzę do tego tak, chociaż miałam taki moment w życiu. 

6 minut temu, Kulfon napisał:

kosciola w ogole nie trawie i najchetniej omijalabym szerokim lukiem

Też nie chodzę. Ślub, pogrzeb, msza za zmarłych z rodziny. The end. 

8 minut temu, Kulfon napisał:

Dla mnie wesele to taka wymuszona impreza, wiec zwykle unikam

Wesele samo w sobie to piękny zwyczaj. Jest to impreza, w której goście bawią się z okazji tak fantastycznego wydarzenia jakim jest ślub. Natomiast to tyle w teorii. W praktyce to szalenie droga impreza, na którą zaprasza się nawet członków rodziny, których ostatni raz widziało się na własnej komunii, oczekiwanie by impreza zwróciła się, weeding plenerzy, fotobudki i inne dzikie szajsy. 

16 minut temu, Kulfon napisał:

najlepsze wesela na jakich bylam to byly kameralne imprezy

Bo na kameralnej imprezie jest sens o którym pisałam wcześniej, a nie lans i przepych. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
35 minut temu, Kulfon napisał:

cyniczna

"Cynik to człowiek, który zna cenę wszystkiego i nie zna wartości niczego"... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, elektryzująca napisał:

Miałam żeńską klasę

Też niestety. Dziewczyny ciągle nawijają kogo by tu wziąć, chłopaka, kuzyna, wynająć? Nie lubię tego słuchać... Również traktują to trochę jak zawody.

2 godziny temu, maq84 napisał:

Na mojej też była presja aby przyjść z drugą osobą. Dziwny zwyczaj

Racja, powinno być tak, że możesz zaprosić sobie kogoś, a jak nie to nie. A tutaj jest właśnie takie coś, że powinieneś i przez to popada się w paranoję o to, że „muszę sobie kogoś znaleźć, przecież sama nie pójdę”.

2 godziny temu, Kulfon napisał:

Bo jednak taki z lapanki to troche dziwnie, no chyba ze dobry kumpel. 

Moja szkoła to w większości dziewczyny. Mam mało kumpli. Do głowy przychodzi mi jeden, którego mogłabym zapytać, ale on takich imprez nie lubi.

1 godzinę temu, elektryzująca napisał:

Dla mnie taniec to prawdziwa tortura

Bardzo lubię tańczyć, ale, jeśli znajomi pójdą w tych parach i zajmą się sobą, to wątpię, żebym przetańczyła 😝 Przynamniej z balu gimnazjalnego mam dobre wspomnienia, w ogóle nie siedziałam i to ja zapraszałam często do tańca :) Teraz nie mam zbyt znajomych, ani zgranej klasy więc cienko to widzę 🙃

1 godzinę temu, Magda13 napisał:

Nie ma się czym przejmować, jeżeli będziesz się dobrze czuła sama to zrób to.To ma być miłe wspomnienie dla ciebie, a co kto tam uważa to co ciebie to obchodzi. Chyba lepiej iść samej niż z kimś kogo nie znasz a będziesz musiała mu dotrzymywać towarzystwa cały wieczór. Możecie np nie przypaść sobie do gustu i po co się męczyć. Nie robisz nic niestosownego, ani złego. Baw się dobrze! 

Ojejku, bardzo mi miło! Kiedy miałam jeszcze 14 lat wyobrażałam sobie moją studniówkę, w pięknej sukni, pięknej sali z moim księciem z bajki 🤣 Przeliczyłam się trochę. 

Czy będzie to dobry wieczór? Mam nadzieję, postaram się... chociaż za kolorowo się nie pisze. Będę miała tam dwie przyjaciółki, będą miały pary, no ale coś jest. Nie wiem jednak, boje się trochę tego, że cały wieczór będzie polegał na tańcu w parach, wolnych tańcach, a ja sama przy stole zajadająca przekąski, czekając, aż ktoś z tych nieśmiałych chłopaków zaprosi mnie na parkiet 😌 Inaczej mówiąc... boje się tej mojej nadmiernej wrażliwości i żebym nie skończyła wychodząc na dwór, żeby się uspokoić.

Czułabym się zdecydowanie lepiej, gdybym nie była w tym sama, bo nie chcę być jakimś ufoludkiem... 🤡 ale nie chce również się wycofywać, bo będę żałować, że nie spróbowałam nawet.

Jak mówiłam, na moim balu zapraszałam do tańca ja chłopców... jednak... Moja mama powiedziała, że to dziwne było bo to oni powinni i chyba teraz już nie zaprosiłabym...

No nic. To tylko kilka godzin, mogę wyjść kiedy chcę, a następnego dnia wrócę do normalności jakby nic się stało. Przynamniej będę miała ładną ...enkę i miłe wspomnienia z... balu gimnazjalnego 😁 Jeszcze trochę czasu mam może mój książę się znajdzie 🤣

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz mnóstwo czasu i pewnie jeszcze pocałujesz trochę żab w życiu zanim znajdziesz księcia 😉

A mama powinna pogratulować Ci odwagi, a nie ganić. Do odważnych świat należy i w końcu chyba mamy równouprawnienie.

Tak myślę, że bez tych wszystkich "to nie wypada" życie byłoby o wiele prostsze i przyjemniejsze.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie masz z kim iść?

Idź z psem :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Kulfon napisał:

Do odważnych świat należy

Świetnie powiedziane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Kulfon napisał:

 

Masz mnóstwo czasu i pewnie jeszcze pocałujesz trochę żab w życiu zanim znajdziesz księcia 😉

 

❤️

6 godzin temu, Kulfon napisał:

A mama powinna pogratulować Ci odwagi, a nie ganić. Do odważnych świat należy i w końcu chyba mamy równouprawnienie.

Moja mama żyła w trochę innych czasach i miała wielu adoratorów, więc niesłychane jest dla niej, żeby to dziewczyna uganiała się za chłopcami 😅 Nawet na studniówkę mogła sobie z kilku wybierać.

6 godzin temu, Kulfon napisał:

Tak myślę, że bez tych wszystkich "to nie wypada" życie byłoby o wiele prostsze i przyjemniejsze.

No jasne, ale po co ułatwić jak można utrudniać 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej iść z kumplem wtedy najlepsza zabawa a nie z chłopakiwm wtedy serio trzeba cały czas przy nim skakać a tak to zero zobowiązan 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 3.07.2020 o 14:07, elektryzująca napisał:

Wielu praktykuje "łapankę" na wesela i studniówki. Chyba bym tak nie umiała🤔 Zdecydowanie nie 😉

Ja natomiast uważam, że nic w tym złego. Przecież nie wszyscy ludzie w wieku 19 lat mają już "związki". Większość idzie właśnie z osobą z tzw "łapanki". Ja przed laty, jak i wiele moich koleżanek, przed studniówką też nie miałam chłopaka, a w efekcie z łapanki miałam aż dwóch kandydatów 😉.

Autorko, możesz iść sama, ale zdaj sobie sprawę z tego, że owszem potańczysz tylko te luźne tańce w grupie, większość wolnych kawałków przesiedzisz. To też nie musi być przykre, jeśli takich samotnych, bez pary będzie więcej, przecież mogą być też chłopcy bez pary. Zawsze też można w tym czasie po prostu przegadać tzw "pościelówkę". W końcu przynajmniej połowę tych osób będziesz znała. 

Na Twoim miejscu nie rezygnowałabym ze studniówki (tylko co z pandemią?), bo na długo będziesz miała poczucie straty. Dlaczego nie dogadasz się z jakimś kolegą, znajomym, bratem koleżanki (tak zrobiła moja kuzynka),czy nawet kuzynem? Zupełnie obcego bym nie brała, bo nie wiadomo, czego się po takim spodziewać.

Edytowano przez Yoka777

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Noo ja poszłam z kolegą z klasy.  ( w klasie było 4 chłopaków). Ale my się bardzo lubiliśmy. Po dyskotekach też chodziliśmy osobno, a jednak razem. Tak się wokół siebie paletalismy. Było świetnie. Z resztą wszystkie nauczycielki za nim przepadały, bo nie dość, że dobrze się uczył, to jeszcze był szarmancki i przystojny. Taki elegant z Broadwayu 🙂 Lubiliśmy się i zawsze mielismy 1000 wspólnych  tematów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłam sama (dawne czasy- niektóre moje koleżanki są po studniówce swoich dzieci) i świetnie się bawiłam.  Klasa głównie żeńska (tylko ja i kolezanka byłyśmy bez pary), chociaż było też trochę chłopaków (chyba 6) i 5 też przyszło bez pary.  Też prosiłam chłopaków z klasy do tańca i wybawilam się na całego - niektóre dziewczyny mi zazdrościły bo przyszły z chłopakami z łapanki i okazało się że to nie był dobry pomysł. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×