Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
alicjakrol

Relacja po kilku miesiącach

Polecane posty

Cześć Wszystkim,
Chciałam się z Wami podzielić moją krótką historią i poznać Wasze zdanie.
Jesteśmy około 30-tki. Znamy się około 8 miesięcy, jesteśmy ze sobą 2 miesiące. Mieszkamy w odległości 200km, widujemy się w weekendy. Relacja przed związkiem były to rzadkie spotkania i pisanie o dniu codziennym. Na początku bycia oficjalnego razem było super. Byłam mega szczęśliwa, zaskakiwał, dawał wiele emocji. Teraz jest inaczej. Nie tęsknie jak wcześniej, nie doceniam go jak wcześniej. Wiele rzeczy powychodziło, że jest mało męski, konkretny i mało zorganizowany. Wiele rzeczy w życiu "codziennym" jak się widzimy, muszę robić ja. Jemu zależy, ale wiele jest słów, mniej czynów. Do seksu mieliśmy podobne podejście, żeby się nie śpieszyć. Ale po jakimś czasie zaczęliśmy wprowadzać bliższy kontakt, natomiast mi brakuje intymności. Rozmawiałam z nim na ten temat, on uważa, że to z szacunku do mnie. Wszystko rozumiem, ale zbliżenie, seks powinien kiedyś nastąpić. U mnie to tak działa, że jak tego nie ma, lub jest mało satysfakcjonujący to oddziaływuje to na wszystkich aspektach relacji. Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć, w jakimś stopniu mi zależy, ale jak to moje najbliższe otoczenie mówi, nie widać po mnie żebym była zakochana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pari
4 minuty temu, alicjakrol napisał:

Cześć Wszystkim,
Chciałam się z Wami podzielić moją krótką historią i poznać Wasze zdanie.
Jesteśmy około 30-tki. Znamy się około 8 miesięcy, jesteśmy ze sobą 2 miesiące. Mieszkamy w odległości 200km, widujemy się w weekendy. Relacja przed związkiem były to rzadkie spotkania i pisanie o dniu codziennym. Na początku bycia oficjalnego razem było super. Byłam mega szczęśliwa, zaskakiwał, dawał wiele emocji. Teraz jest inaczej. Nie tęsknie jak wcześniej, nie doceniam go jak wcześniej. Wiele rzeczy powychodziło, że jest mało męski, konkretny i mało zorganizowany. Wiele rzeczy w życiu "codziennym" jak się widzimy, muszę robić ja. Jemu zależy, ale wiele jest słów, mniej czynów. Do seksu mieliśmy podobne podejście, żeby się nie śpieszyć. Ale po jakimś czasie zaczęliśmy wprowadzać bliższy kontakt, natomiast mi brakuje intymności. Rozmawiałam z nim na ten temat, on uważa, że to z szacunku do mnie. Wszystko rozumiem, ale zbliżenie, seks powinien kiedyś nastąpić. U mnie to tak działa, że jak tego nie ma, lub jest mało satysfakcjonujący to oddziaływuje to na wszystkich aspektach relacji. Nie wiem już co o tym wszystkim myśleć, w jakimś stopniu mi zależy, ale jak to moje najbliższe otoczenie mówi, nie widać po mnie żebym była zakochana.

Czyli co: pokonuje taki kawał drogi i nie ma seksu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jezeli juz po 2 miesiacach nie ma motyli w brzuchu za to juz dostrzegasz jego wady to kiepsko to widze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dobrze, że nie ma seksu. Seks to ściana. Jeśli będziecie za sobą tęsknić, a seksu nie będzie to będzie git. Nie samym seksem żyje człowiek. I więcej cierpliwosci. Ty go chcesz jako zabawkę do łóżka? Czy jak? 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
13 minut temu, alicjakrol napisał:

nie widać po mnie żebym była zakochana.

Otoczenie ma Ci mówić co czujesz, a Ty nie wiesz? 

To, że widzisz wady to dobrze, bo często ludzie bardzo młodzi przez zauroczenie nie zauważają ich w drugiej osobie. Każdy z nas ma wady, te albo akceptujesz i jesteście razem, albo nie. 

Facet, który nie napiera na seks przez szacunek? Klonuj mi go tu zaraz 😉 

22 minuty temu, alicjakrol napisał:

U mnie to tak działa, że jak tego nie ma, lub jest mało satysfakcjonujący to oddziaływuje to na wszystkich aspektach relacji

Czyli najpierw chcesz sprawdzić czy jest dobry w te klocki, a potem rozważysz czy warto wchodzić w tę relację? Czy liczysz, że przez bliskość zaczniesz być zakochana i znajomi w końcu powiedzą, że motyle naszły Cię? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pari napisał:

Czyli co: pokonuje taki kawał drogi i nie ma seksu?

Nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Bardzo dobrze, że nie ma seksu. Seks to ściana. Jeśli będziecie za sobą tęsknić, a seksu nie będzie to będzie git. Nie samym seksem żyje człowiek. I więcej cierpliwosci. Ty go chcesz jako zabawkę do łóżka? Czy jak? 

Nikt nie pisał o zabawce.

Miałam na myśli to, że jeżeli facet podąża swoją kobietę to, to pokazuje. Dąży do zbliżenia. Tutaj tego nie ma. Nie czuję pożądania z jego strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, elektryzująca napisał:

Otoczenie ma Ci mówić co czujesz, a Ty nie wiesz? 

To, że widzisz wady to dobrze, bo często ludzie bardzo młodzi przez zauroczenie nie zauważają ich w drugiej osobie. Każdy z nas ma wady, te albo akceptujesz i jesteście razem, albo nie. 

Facet, który nie napiera na seks przez szacunek? Klonuj mi go tu zaraz 😉 

Czyli najpierw chcesz sprawdzić czy jest dobry w te klocki, a potem rozważysz czy warto wchodzić w tę relację? Czy liczysz, że przez bliskość zaczniesz być zakochana i znajomi w końcu powiedzą, że motyle naszły Cię? 

Nie, otoczenie nie mówi co czuje ja, ale co oni czują jako obserwatorzy.

Z tego co wiem mężczyźni w jego wieku głównie myślą o zbliżeniu z partnerką. Taka jest ich fizjologia.

A on nie ma takiej potrzeby najwidoczniej. 

Jestem ostatnią osobą, którą znam, która sprawdzałaby mężczyznę. Jeśli uważasz, że po tylu miesiącach znania się jest za wcześnie na seks w mojej relacji, to w porządku. Szanuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, alicjakrol napisał:

Nikt nie pisał o zabawce.

Miałam na myśli to, że jeżeli facet podąża swoją kobietę to, to pokazuje. Dąży do zbliżenia. Tutaj tego nie ma. Nie czuję pożądania z jego strony.

Nie musisz pisać,czy nie pisac, że chcesz się troszkę nim i z nim pobawić. Żeby się przekonać, czy warto. Sex powinien być na końcu. Na ostatnim miejscu. Kiedy  już zbudujesz z nim bliskość, wtedy będzie czas na sex. Normalnie sex przed tym wszystkim to wygib, dla samego wygibu. Takie tam fiki miki. Sex to dar, a Ty chcesz go obdarować za nic.. Poza tym przywiążesz się, a jeśli on z Ciebie zrezygnuje? To będzie ryk i obgryzanie pazurów. Ze Cie nieszczęśnik wykorzystał.. Gdzie Ty się tak spieszysz, do czego? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 godzin temu, alicjakrol napisał:

Nikt nie pisał o zabawce.

Miałam na myśli to, że jeżeli facet podąża swoją kobietę to, to pokazuje. Dąży do zbliżenia. Tutaj tego nie ma. Nie czuję pożądania z jego strony.

A w jaki sposób Cie całuje, przytula, dotyka? Jak często i czy nie ma w tym pikanterii? Jest pewnie zbyt grzecznie...czujesz przez to brak pożądania i męskości u niego. Ot taki samiec beta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miłość bez zbliżenia oddala, spotkasz innego i zaiskrzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Malutka92 napisał:

A w jaki sposób Cie całuje, przytula, dotyka? Jak często i czy nie ma w tym pikanterii? Jest pewnie zbyt grzecznie...czujesz przez to brak pożądania i męskości u niego. Ot taki samiec beta...

Kontakt cielesny jest. W skali częstości do 8/10. Nie, nie ma w tym pikanterii. Mam porównanie do innych relacji, gdzie czułam, że na prawdę pociągam partnera i jest chemia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uwazam, ze to bardzo dziwne, ze nie ma chemii. Byc moze jest aseksualny lub jest gejem? Albo moze go nie pociagasz? Tak czy siak jakos dobrze to nie wyglada. Przeciez nie jestescie nastolatkami, ktorzy jeszcze nie stracili dziewictwa. Z moich doswiadczen to po 2 miesiacach zwiazku jest seks gdzie i jak tylko mozna. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pari
28 minut temu, alicjakrol napisał:

Kontakt cielesny jest. W skali częstości do 8/10. Nie, nie ma w tym pikanterii. Mam porównanie do innych relacji, gdzie czułam, że na prawdę pociągam partnera i jest chemia.

No to nie wiem w czym jest problem, wystarczy powiedzieć, że chcesz spróbować🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Masz znaki jak flary na nocnym niebie, jak nie rozumiesz, to nic nie pomoże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Kulfon napisał:

Uwazam, ze to bardzo dziwne, ze nie ma chemii. Byc moze jest aseksualny lub jest gejem? Albo moze go nie pociagasz? Tak czy siak jakos dobrze to nie wyglada. Przeciez nie jestescie nastolatkami, ktorzy jeszcze nie stracili dziewictwa. Z moich doswiadczen to po 2 miesiacach zwiazku jest seks gdzie i jak tylko mozna. 

Dokładnie. Ja nie mam oporów i mogę to robić "prawie" wszędzie. Mówiłam mu o tym. I nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, pari napisał:

No to nie wiem w czym jest problem, wystarczy powiedzieć, że chcesz spróbować🙂

Mówiłam i nic się nie zadziało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pari
11 minut temu, alicjakrol napisał:

Mówiłam i nic się nie zadziało.

Może powiedziałaś tylko raz i to oględnie. Powiedz wprost i już . Może ponawiaj propozycję, niech się oswaja, że jak nie będzie to waszych spotkań też może nie być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Ivy🎀 napisał:

To nie jest zwiazek. Ludzie nawet nie wiedza co to zwiazek. Jestes zawiedziona bo jestes ale dzisiaj tak wygladaja relacje z facetami. On nic nie bedzie dawal od siebie ale ty musisz to tamto i owamto. Same obowiazki. Mnie tez tak jakos dziwnie jak sie kiedys spotkalam z takim facetem to wypytywal mnie o prace o to jak mieszkam. Pewnie randki tez musialabym myslec ja bo takto spotkania bylyby w parku. Wspolczuje ci to jest mordeka a nie zwiazek. 😄. Dlatego jestem sama. 

 Parku tak romantycznie za dużo ludzi chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy🎀 napisał:

Ze co? Czlowieku ostatnio do mnie przyczepil sie taki przydupas smieciarz a mniemanie jakby byl prezesem . Jestem w szoku ze on w ogole pomyslal ze ja z nim moge byc. Takich frustratow jest na peczki. On jest nikim nie ma nic ale partnerka musi byc jakas i ciekawe co jeszcze 😄. Jak facet chce miec kobeite to musi to zorganizowac zawiesc postawic pomyslec zeby bylo ciekawie. Kobieta ma o tym myslec ? 😄 to na chuuuja mi zwiazek. 

aha, jak ja idę do parku muszę  wszystkich unikać  znalazły się takie co chciały podejść, zostały pogryzione .

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Ivy🎀 napisał:

Tak na pewno. Blagaly zebys sie z nimi umowil. Tu sie do mnie taka jedna dojeebala ze taki facet mnie nie chce. Otoz naugly bicz to ja go olalam bo jedyne na co go stac bedzie to zaprosic kobite na piwo do knajpy a facet ma 42 lata 😄.I teraz co tu z takim facetem robic? Jak sobie z nim ukladac zycie jak on mysli tylko o sobie i mysli ze jest najpiekniejszy. Co mi po jego urodzie? 😄. Piwo za 3 zl to ja sobie moge sama kupic nie musze byc w zwiazku. Dzisiaj zwiazek to przerost formy nad trescia. 😄😄😄 

Policja jeździ i straż po parku wyłapują pijaczków jest plac zabaw dla dzieci, mam takiego psa nawet jak ktoś się spojrzy na mnie to już ujada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy🎀 napisał:

Chyba musisz przestac pic albo zmien psychiatre

Zmienić Park.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, pari napisał:

Może powiedziałaś tylko raz i to oględnie. Powiedz wprost i już . Może ponawiaj propozycję, niech się oswaja, że jak nie będzie to waszych spotkań też może nie być.

Nie, mówiłam wprost. Mówiłam, że bliskość dla mnie jest bardzo ważna i to co jest dotychczas to mi nie wystarcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, Ivy🎀 napisał:

To nie jest zwiazek. Ludzie nawet nie wiedza co to zwiazek. Jestes zawiedziona bo jestes ale dzisiaj tak wygladaja relacje z facetami. On nic nie bedzie dawal od siebie ale ty musisz to tamto i owamto. Same obowiazki. Mnie tez tak jakos dziwnie jak sie kiedys spotkalam z takim facetem to wypytywal mnie o prace o to jak mieszkam. Pewnie randki tez musialabym myslec ja bo takto spotkania bylyby w parku. Wspolczuje ci to jest mordeka a nie zwiazek. 😄. Dlatego jestem sama. 

Na początku powinien być "szał". A jak widzę mało inicjatywy jego, to z czasem lepiej nie będzie 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, alicjakrol napisał:

Na początku powinien być "szał". A jak widzę mało inicjatywy jego, to z czasem lepiej nie będzie 😉

Kisiel w majtkach WOW,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Ivy🎀 napisał:

A w ogole gdzie sie spotykacie. U niego u ciebie? Ponosisz jakies koszty jak on przyjedzie musisz np cos zorganizowac? A on organizowal wam kiedys jakies wycieczki mysli zeby fajnie spedzila czas czy tylko sie zwala i czeka na gotowe. Wiesz ja tez kiedys bylam w takiej relacji ze prze tel mialo byc wowi cuda a jak dochodzilo do spotkania to pan i wladca siedzial i nic sie nie odzywal bo pewnie czekal az ja go bede zabawiac 🤷‍♀️. Teraz kazdy zwiazek tak wyglada. 

Nocujemy w hotelach. On mieszka z rodzicami, a ja nie mam "warunków". Organizuje jak spędzić czas. Wymyślił pewną wycieczkę, zapłacił, a ja każdy dzień organizowałam od rana do wieczora.

Nie wiem czy każdy związek tak wygląda, bo nie znam każdego związku od środka.

Ale wiem, że trochę takich związków w moim otoczeniu jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Ivy🎀 napisał:

A w ogole gdzie sie spotykacie. U niego u ciebie? Ponosisz jakies koszty jak on przyjedzie musisz np cos zorganizowac? A on organizowal wam kiedys jakies wycieczki mysli zeby fajnie spedzila czas czy tylko sie zwala i czeka na gotowe. Wiesz ja tez kiedys bylam w takiej relacji ze prze tel mialo byc wowi cuda a jak dochodzilo do spotkania to pan i wladca siedzial i nic sie nie odzywal bo pewnie czekal az ja go bede zabawiac 🤷‍♀️. Teraz kazdy zwiazek tak wyglada. Tak jak pisalam gra nie warta swieczki

czekał relacja przez telefon 0700

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, alicjakrol napisał:

Nocujemy w hotelach. On mieszka z rodzicami, a ja nie mam "warunków". Organizuje jak spędzić czas. Wymyślił pewną wycieczkę, zapłacił, a ja każdy dzień organizowałam od rana do wieczora.

Nie wiem czy każdy związek tak wygląda, bo nie znam każdego związku od środka.

Ale wiem, że trochę takich związków w moim otoczeniu jest.

To moze byc i fajny chlopak, ale jakos nie widze w tym przyszlosci. Nocujecie w hotelach i nawet sie nie bzykacie (ze tak brzydko powiem). Przeciez jak ludzie sie sobie podobaja to nie moga sie od siebie odkleic, przynajmniej na poczatku. Mysle, ze wy jestescie bardziej przyjaciolmi, co jest ok, ale jesli masz jakiekolwiek libido to jednak poszukaj kogos, kto bedzie tez Twoim kochankiem, inaczej bedziesz w jeszcze jednym sfrustrowanym seksualnie zwiazku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Kulfon napisał:

To moze byc i fajny chlopak, ale jakos nie widze w tym przyszlosci. Nocujecie w hotelach i nawet sie nie bzykacie (ze tak brzydko powiem). Przeciez jak ludzie sie sobie podobaja to nie moga sie od siebie odkleic, przynajmniej na poczatku. Mysle, ze wy jestescie bardziej przyjaciolmi, co jest ok, ale jesli masz jakiekolwiek libido to jednak poszukaj kogos, kto bedzie tez Twoim kochankiem, inaczej bedziesz w jeszcze jednym sfrustrowanym seksualnie zwiazku.

Jasne, też o tym mówię. To nie jest zły facet. Ale najwidoczniej nie dla mnie.

Tak, właśnie. Tak miałam w przeszłości. Praktycznie nie wychodziło się z łóżka. Jak tego nie ma na początku, to kiedy będzie?

Raczej nie zakładam, że to będzie koleżeństwo w przyszłości. Przymierzam się do tego, aby tą relację zakończyć. Choć nie jest to łatwe, bo jest przyzwyczajenie, bo są fajne momenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×