Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Xardas2309

Czy warto ponownie zaufać?

Polecane posty

Tak w skrócie 

Poznałem jakiś czas temu kobietę na czacie w internecie. Jest starsza ode mnie ma 35 lat. Ja mam 24. Spodobalismy się sobie 

Kiedy pomimo złych doświadczeń postanowiłem zaryzykować i się otworzyć i angazowalen spotkania ona nagle się cofala. Stopniowo. Przestała reagować na moje gesty zaczepki. Natomiast na czacie szło jej to świetnie. Doszło do nieporozumienia ogólnie siebie przeprosilismy się. Wina wyszła obustronna. Usprawiedliwia to nerwami stresem. W sumie może i ja za szybko zacząłem uczuciowo do niej pisac i ja to sploszylo

Od niedawna znowu żartuję pisze wysyła całuski drocxy się w moją stronę. Co ja postanawiam skończyć bo jeżeli nie ma zamiaru się spotykać to nie mam zamiaru się wysilać. 

I właśnie to zmnie zbilo z tropu. Za coś za co mnie nienawidziła i byłem tym złem nagle sama zaczyna się droczyc. Mało tego nawet podkreśla i to już 2 raz podkreśla. Pisz jak tylko będziesz miał ochotę a do niedawna jeszcze nie lubiła że mną gadać. Czasami wydaje mi się że to żarty ale mówi mi i prawdę sam to sprawdzałem. 

Co ja mam zrobić. Myślicie że warto zaufać? Ostatnio narzekała mi na czat i na ludzi a jednak tam siedzi i wbrew pozorom się śmieje. Chociaż ja nie znam kobiecego punktu widzenia. Może kdreagowywuje. Może. Się dowartosciowywuje. Nie wiem.

Czy skoro ona wychodzi z inicjatywą. Czy warto zaufać angażować się ponownie bo ja boję się cokolwiek już robić. Jestem tak zbity z tropu i zagubiony że nie wiem co robić. Boję się że jak będę zimny ona przestanie. Z drugiej strony jak zaproponuje spotkanie izaczne smieszkowac znowu się wscieknie. 

Co zrobić jak postąpić i jak zareagować na taką zagrywek że najpierw się drocxy wysyła buziaki potem jestem złem tego świata a teraz znowu to samo. Może ja coś źle widzę nie wiem. Nie mam doświadczeń w związkach i w miłościach. Bardzo proszę bo to i tak skrótowo napisałem o jakąś odpowiedź i uświadomienie mnie. Nie wiem czemu ale jakoś nie dociera do mnie ze ona coś u siebie zmieniła. Ale może się myślę. Nie wiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mysle, ze ona jedynie sie toba bawi i nie traktuje cie powaznie. Jak ma kaprys, to sie usmiecha, jak ma zly humor, to ja jedynie denerwujesz. 

Nie trac czasu na taka osobe. Nic z tego nie bedzie. Ona jest juz doswiadczona, pewnie swoje przeszla. Jej aktywnosc na czacie tez swoje mowi. A ty jestes jeszcze dla niej takie dziecko, ktorym sie czasem z nudow pobawi. Skieruj swoje zainteresowanie w inna strone. Powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
54 minuty temu, takjasne napisał:

to ty się w takim staruchu zakochałeś?

A Ty masz kontrolę nad uczuciami? Ty z tych co serce wybiera wysokiego, przystojnego, bogatego, z prestiżowym zawodem faceta w wycyrklowanym przez siebie wieku? Widzisz, nie każdy ma tyle szczęścia. Niektórzy cholernie pechowo zakochu.ją sie w normalnym, dobrym człowieku niezależnie od bzdur. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
23 minuty temu, Electra napisał:

A Ty masz kontrolę nad uczuciami? Ty z tych co serce wybiera wysokiego, przystojnego, bogatego, z prestiżowym zawodem faceta w wycyrklowanym przez siebie wieku? Widzisz, nie każdy ma tyle szczęścia. Niektórzy cholernie pechowo zakochu.ją sie w normalnym, dobrym człowieku niezależnie od bzdur. 

Ja z tych co będą mieli kasy jak lodu, bo się rozwijają, polecam. A jeśli się wyszkolę to jakoś nie będzie mi przykro, że sobie na górną półkę patrzę, jak będzie mnie stać to sobie kupię, jak nie będzie to sobie popatrzę p.i.z.d.o. Niektórzy nieszczęśliwi to ty?No tak jesteś nieszczęśliwa.. masz męża, a z innymi piszesz na kafe na nieszczęście zdradę zrzucaj. A tak go kochała i nie poleciała na pieniądze, no przykro mi, aj jak bardzo. D.. swędziała to teraz serce, boli. A ja się zakręcę a i owszem, w swoich kręgach i w swoim czasie, bo jeszcze krąg rysuję :classic_love: nie biorę tego co na ulicy leży i taka Electra może mieć..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Właściwie jeśli teraz za pierwszym razem zdam egzaminy, to w młodym wieku jestem ustawiona do końca życia i chyba stać mnie będzie na miłość w końcu, a nie biadolenie bo jaka jestem biedna, bo się zakochałam i nieszczęśliwa taka. :classic_rolleyes:

Edytowano przez takjasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napatrz się na szczęśliwych ludzi, właśnie taka szczęśliwa będę po trzydziestce, w innym razie za mąż nie wyjdę. Ty będziesz już rozwódką, a ja będę dopiero mężatką.  :classic_love: 

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, takjasne napisał:

masz męża

A to ciekawostka. Dobrze wiedzieć. 

39 minut temu, takjasne napisał:

kasy jak lodu

Jak taki Twój cel to miej. 

11 minut temu, takjasne napisał:

właśnie taka szczęśliwa będę p

Daj Ci Boże. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Pewnie że taki mój cel 😄 Też miałam wybór za młodu i wybrałam samorozwój, nie płakałam na kafe, że jestem nieszczęśliwie zakochana jak elektra i nie skończę przez to szkoły, do tej pory pewnie miała bym dwoje dzieci i nic z życia tylko gary 🤧

Edytowano przez takjasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, takjasne napisał:

do tej pory pewnie miała bym dwoje dzieci i nic z życia tylko gar

Moje dzieci i rodzinne życie to dla mnie ogromne szczęście, nie cierpię wiesz? Nie nie wiesz, bo nie ogarniasz, że każdemu szczęście przynosi coś innego. Wybaczam, masz jeszcze mleko pod nosem i nasrane we łbie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko pamiętaj, że jest taka malutka różnica między chcieć, mieć i móc.

Zdobywaj wykształcenie, bo kultury już nie nabierzesz. Jesteś idealnym przykładem, że wykształciuchowi może słoma z butów wystawać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ty za to babo jesteś idealnym przykładem jak odreagowywać życie na kafe i zdradzać męża zamiast godzić się z tym co masz i z nim żyć 😄 , a przecież każdy miał wybór, tylko nie każdy czekał na prawdziwą miłość.

Po za tym, a żebyś wiedziała, że wystaje mi słoma z butów, dlatego wiem czym jest praca. Znam jej wartość, bo swoją pracą zarabiam na życie i się rozwijam, a nie zazdroszczę innym i piszę, że im słoma wystaje. Jakoś dziwnym trafem tym co słoma wystawała, wiedzie się całkiem nieźle, w życiu dorabiają się swoimi rękami najwięcej i próbują na swoim. Nikt nie zostaje kierownikiem bez własnego wkładu, każdy harował na swoje, ty nie harowałaś, bo ty patrzysz i zdradzasz na kafe.  A jeśli już masz na myśli chcieć, a nie mieć to tu jeszcze mamy słowa: próbować, sparzyć się i nabierać doświadczenia. Nikt kto nie spróbował, nie sparzył się i nie nabrał doświadczenia, nie będzie miał, a ja właśnie przez to przechodzę. Im więcej próbuję tym jestem bardziej ostrożna, żeby się nie sparzyć i wtedy właśnie nabieram doświadczenia.

Co do języka. A i owszem mam cięty języczek dla ludzi, z którymi nie mam o czym rozmawiać, bo reprezentują tak niski poziom, i tu wcale nie chodzi o wykształcenie, ty po prostu nie masz nic mądrego do powiedzenia, jedynie słoma z butów jakoś się wstrzeliła powiedzmy w miarę w pracę nad sobą. Ale dużo jeszcze musisz jej sobie nakłaść żeby to ogarnąć. 

Edytowano przez takjasne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, takjasne napisał:

babo

Zapowietrzyłaś się, oddychaj, wdech i wydech😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

Zapowietrzyłaś się, oddychaj, wdech i wydech😏

Widzę, że tyle pamiętasz z lekcji porodu, ale lepsza taka literatura niż żadna. Początek dobry, byle nie zgłębiany na kafe, bo ile można czytać o twojej d.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
8 minut temu, takjasne napisał:

Widzę, że tyle pamiętasz z lekcji porodu, ale lepsza taka literatura niż żadna. Początek dobry, byle nie zgłębiany na kafe, bo ile można czytać o twojej d.. 

Zawsze mam dylemat czy wchodzić w dyskusję z takimi śmieciami jak ty. Z jednej strony nie chce mi się szarpać z kimś kto mnie co najwyżej za zwieraczami uwiera, a z drugiej strony źle mi nie zripostować, bo nie ma nic gorszego niż świadomość, że możesz myśleć, iż czuję się zgnojona. Ostatecznie ponapie.rdalam się z ciebie w skrytości ducha. 

Edytowano przez Electra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, takjasne napisał:

ile można czytać o twojej d.

Coś Ci powiem w sekrecie🤫 Spadam na urlop. Nie myśl, że masz moc sprawczą bym zniknęła za sprawą twoich  bezdennie dennych wypocin. Żeby nie okazało się, że  prażę dupeczkę na słońcu, a ty tu się szczycisz kmiocie, że mnie przegoniłaś z kafe. Takie twoje jałowe ujadanie bawi mnie, ale nie uwiera. No chyba, że co najwyżej w mojej tłustej dupie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Electra napisał:

Zawsze mam dylemat czy wchodzić w dyskusję z takimi śmieciami jak ty. Z jednej strony nie chce mi się szarpać z kimś kto mnie co najwyżej za zwieraczami uwiera, a z drugiej strony źle mi nie zripostować, bo nie ma nic gorszego niż świadomość, że możesz myśleć, iż czuję się zgnojona. Ostatecznie ponapie.rdalam się z ciebie w skrytości ducha. 

Masz dylemat, ale wchodzisz. Mało tego  szarpiesz w śmieciach i wygrzebujesz resztki, które ja zostawiłam. Z tego to po prostu można drwić godzinami jak można walczyć o chłopaka, który pisze że jest alkoholikiem i narkomanem. Jeśli zawsze dokonujesz takich wyborów to pozostało ci ponabijać się z siebie. Nie roztrząsam Twoich komentarzy, bo kompletnie nic nie wnoszą. Jeden temat naprawdę chciałam zgłębić i pogadać z ludźmi. Jesteś jedynym użytkownikiem, któremu nie miałam nic do powiedzenia, dlatego zapamiętałam nick, taki poziom był tego komentarza na realne życiowe tematy nie o d... W pewnym momencie zastanawiałam się czy nie będzie ci przykro. Zrobiło mi się szkoda, ale nie moja wina, że nie wnosisz nic do rozmowy. Odgrzeb sobie. Nic nie wnosisz, po prostu czytasz i roztrząsasz swoje życie. W sumie tyle mam do powiedzenia, bo więcej mi się nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, takjasne napisał:

W pewnym momencie zastanawiałam się czy nie będzie ci przykro.

Bardzo, bez antydepresantów nie obejdzie się. A teraz, zrozpaczona wygarniętą gó.wno prawdą na temat mojej osoby, idę zamknąć się w sobie🤧 🤕

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Idź, idź d.. na smalcu usmaż, bo na słońce bez męża nie będzie cię stać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Matko boska co się tu dzieje. Weźcie wyluzujcie. Gdyby ludzie umieli szczerze że sobą rozmawiać nie byliby zdrad. A tak to kobieta czy facet coś w sobie trzymają coś im się nie podoba i zdrada. Im częściej widzę takie przypadki tym bardziej odnoszę wrażenie że nie warto. Ale serce nie sługa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×