Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
hubert400

Jeśli mężczyzna podoba się kobiecie to nie musi się starać

Polecane posty

1 godzinę temu, BoniBluBuka napisał:

Ty tez widze ze rwany jesteś jak rzepa w familiadzie. Dzizus

Siła statystyki Boni, wyjdź do ludzi i sama zobacz 😛

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, marawstala napisał:

Myślę, że wiele kobiet nie czai się gdy jakiś facet jej się podoba albo przynajmniej działa tak by ułatwić mu to ciężkie zadanie... : )

Pięknie to ujęłaś !

Ja niedawno widywałem się z jedną kobietą w jej miejscu pracy. Z jej strony  zawsze zwykłe uprzejme  "cześć" i nic więcej. Jeśli ja nie zagadnąłem, to ona sama z siebie nic.  I tak przez ok. 3 mies.

Pomyślałem, że nie ma co startować , bo nie jest zainteresowana. I nie pomyliłem się. Na moją propozycję kawy i jesiennego spaceru po lesie odpowiedziała , że jestem bardzo miły, ale jednak podziękuję.

😢😢😢

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, KermitZaba napisał:

Takie sytuacje z perspektywy czasu bywają bardzo zabawne. Ja się z siebie do dzisiaj śmieje, jak w liceum koleżanka na dzień wagarowicza, kiedy robiliśmy ognisko w lesie, poprosiła mnie na stronę pod pretekstem rozmowy o czymś. Przystałem na jej prośbę i odeszliśmy od grupy w głąb lasu na pewien dystans. Traktowałem ją trochę lekceważąco, uważałem za dziwną, wiec nawet nie patrząc się jej w oczy, mając skierowaną głowę w bok i patrząc się w dal, rzuciłem takim bad boyowskim tonem i wyższością "to mów, o co tobie chodzi". A ona niespodziewanie zaczęła mi ściągać spodnie, co momentalnie pozbawiło mnie takiej dominującej i niewzruszonej postawy i histerycznie złapałem się za pasek, co spowodowało ze wywiązała się szarpanina w okolicach moich spodni która trwała dobrych kilka chwil. Chciałbym zobaczyć swoją spanikowaną twarz w tamtym momencie. Dawno do było, ale wspomnienia do dzisiaj żywe. Tego samego dnia zrobiła jeszcze jedną akcję, ale wspominając o niej czuje tylko skrępowane.

Tak bez buzi buzi nawet ??? 😓

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Miałem trochę takich sytuacji, a było by o wiele więcej gdybym w liceum i na studiach imprezował i rozwijał sieć kontaktów jak każdy normalny człowiek. Dopiero po 24 lvlu wystarczyło że trochę się rozkręciłem towarzysko i zacząłem zauważać że kobiety dają mi czasem wręcz bardzo oczywiste znaki 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, hubert400 napisał:

Pięknie to ujęłaś !

Ja niedawno widywałem się z jedną kobietą w jej miejscu pracy. Z jej strony  zawsze zwykłe uprzejme  "cześć" i nic więcej. Jeśli ja nie zagadnąłem, to ona sama z siebie nic.  I tak przez ok. 3 mies.

Pomyślałem, że nie ma co startować , bo nie jest zainteresowana. I nie pomyliłem się. Na moją propozycję kawy i jesiennego spaceru po lesie odpowiedziała , że jestem bardzo miły, ale jednak podziękuję.

😢😢😢

Była zwyczajnie uprzejma... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, marawstala napisał:

Była zwyczajnie uprzejma... 

Co z tego jak złamała moje romantyczne serce .. 🥺

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, hubert400 napisał:

Co z tego jak złamała moje romantyczne serce .. 🥺

Gdyby jeszcze robiła Ci jakieś nadzieję to można by ją o coś obwiniać...

A w tym przypadku wpadła Ci w oko, pojawiło się jednostronne zainteresowanie... o tyle dobrze, że nie wkreciles się jeszcze bardziej czekając z propozycją na nie wiadomo na co : ) a tak to masz jasna sytuację... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, KermitZaba napisał:

Takie sytuacje z perspektywy czasu bywają bardzo zabawne. Ja się z siebie do dzisiaj śmieje, jak w liceum koleżanka na dzień wagarowicza, kiedy robiliśmy ognisko w lesie, poprosiła mnie na stronę pod pretekstem rozmowy o czymś. Przystałem na jej prośbę i odeszliśmy od grupy w głąb lasu na pewien dystans. Traktowałem ją trochę lekceważąco, uważałem za dziwną, wiec nawet nie patrząc się jej w oczy, mając skierowaną głowę w bok i patrząc się w dal, rzuciłem takim bad boyowskim tonem i wyższością "to mów, o co tobie chodzi". A ona niespodziewanie zaczęła mi ściągać spodnie, co momentalnie pozbawiło mnie takiej dominującej i niewzruszonej postawy i histerycznie złapałem się za pasek, co spowodowało ze wywiązała się szarpanina w okolicach moich spodni która trwała dobrych kilka chwil. Chciałbym zobaczyć swoją spanikowaną twarz w tamtym momencie. Dawno do było, ale wspomnienia do dzisiaj żywe. Tego samego dnia zrobiła jeszcze jedną akcję, ale wspominając o niej czuje tylko skrępowane.

Ewidentnie chodziłem do grzecznej, niezbyt napalonej klasy. Nawet mało kto kręcił z kimkolwiek.

Edytowano przez agent of Asgard

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, marawstala napisał:

Gdyby jeszcze robiła Ci jakieś nadzieję to można by ją o coś obwiniać...

A w tym przypadku wpadła Ci w oko, pojawiło się jednostronne zainteresowanie... o tyle dobrze, że nie wkreciles się jeszcze bardziej czekając z propozycją na nie wiadomo na co : ) a tak to masz jasna sytuację... 

Niby racja. Smutne jest jednak to, że z różnych względów zmuszony jestem bywać w miejscu w którym pracuje. I tym samym widywać ją. Cóż, będę odwracał głowę ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, hubert400 napisał:

Niby racja. Smutne jest jednak to, że z różnych względów zmuszony jestem bywać w miejscu w którym pracuje. I tym samym widywać ją. Cóż, będę odwracał głowę ..

Nie no... Przywitaj się i rób swoje... : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, hubert400 napisał:

Chodzi mi tylko o sam początek. W naszym obszarze kulturowym przyjęło się, że ten pierwszy krok należy do mężczyzny. Nie zgodzę się z tym. Jeśli facet podoba się kobiecie, ona wie, że jest wolny, to sama będzie pierwsza zagadywać, zapyta co słychać, będzie szukać jego towarzystwa, w dobie mediów elektronicznych, portali, znajdzie do niego kontakt. Nie będzie narzucać się z propozycją randki czy tym bardziej łóżka, ale te pierwsze wyraźne znaczące sygnały sama wygeneruje w jego stronę.

I nikt nigdy nigdy nie powie mi, że JEST INACZEJ !

Masz rację,  ale takie sytuacje zdarzają się najcześciej gdy obie strony mają góra 20 parę lat. Faktycznie zdarzały mi się wtedy takie sytuacje gdy nowo poznana dziewczyna jako pierwsza wychodziła z inicjatywą aby się całować. Trzydziestolatki nie są już takie odważne, ale wyjątki się zdarzają. Dwudziestolatce wypada jeszcze zaproponować randkę chłopakowi poznanemu np. podczas wakacyjnego biwaku. Trzydziestolatki już bardziej trzymają dystans. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Antaress napisał:

Czyli ci wszyscy łysiejący grubawi faceci chodzący z kobietami za rękę, poprostu poczekali na to aż jakaś fajna kobieta sama zacznie ich zagadywać i stalkować Fb? 

A to nie jest tak, że poderwali, lub ożenili się, zanim byli Grubi i łysiejący?

Ewentualnie zostali poderwani, po tym jak podwieźli autostopowiczkę samochodem droższym niż jej roczna pensja.

No i później, to już ona kontaktu szukała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak mi się podoba facet to rzeczywiscie zagaduję. Swojego obecnego faceta zaprosiłam na pierwszą randkę, ale zdaję sobie sprawę, że jestem w mniejszości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

Siła statystyki Boni, wyjdź do ludzi i sama zobacz 😛

Potwierdzam, jak się podobam max. 20%, a i ta liczba może być mocno przeszacowana. Jak to mówią "każda potwora znajdzie swojego amatora" :D

4 godziny temu, KorpoSzynszyla napisał:

Tak bez buzi buzi nawet ??? 😓

Buzi się kryło pod słowami "tego dnia zrobiła jeszcze jedną akcje". Tylko że to nie było buzi ze mną. Bezpośrednio po tej sytuacji wróciliśmy do ogniska, gdzie byli pozostali. Tam siedział pijany kolega, podeszła do niego i zaczęła się z nim całować, a potem spojrzała się na mnie i stanęła blisko, zbliżając swoją twarz do mojej pytając z przejęciem "Skoro on się może całować, to dlaczego ty nie możesz?". A potem już nawet nie wiem jak, to się stało, ale położyła mi głowę na udach (ja siedziałem) i powtarzała te pytanie kilkakrotnie. W końcu jej chwilowo przeszło, a przynajmniej tak mi się wydawało. Milczała chwile i chyba wtedy spojrzałem jej w oczy (a może wcześniej na nią się patrzyłem, już tak dokładnie nie pamiętam), a ona z jeszcze większym przejęciem zapytała: "Ty masz brązowe oczy? Powiedz ze masz niebieskie" i ten tekst zaczęła z kolei powtarzać jeszcze kilkakrotnie. Miałem ją dość. Chyba by odreagować, wziąłem siekierę i poszedłem ścinać drzewko do ogniska. Wiec prawiłem się nielegalną wycinką drzew, także wiem co to jest przestępcze życie, a wszystko z winy kobiet. Nie dziwota że w Biblii to właśnie kobieta - Ewa - kusi mężczyżnę - Adama - do złego  :D . Biblia to wbrew mądra książka oddająca naturę niezmiennych przez tysiąclecia zachowań ludzi :D

W końcu się z nią pocałowałem, po pół roku od tamtego wydarzenia. A okoliczności też były dość nietypowe, trochę by trzeba było pisać, ale nieproszony sobie daruje opisywania tej sytuacji.

3 godziny temu, agent of Asgard napisał:

Ewidentnie chodziłem do grzecznej, niezbyt napalonej klasy. Nawet mało kto kręcił z kimkolwiek.

To nie były koleżanki z klasy, ba nawet nie były ze szkoły. To były dziewczyny z paczki, z którą się zadawałem po szkole, zanim jeszcze wychodziłem z piwnicy w innych sytuacjach kiedy absolutnie było to konieczne i nie groziło śmiercią głodową. Ja chodziłem do dobrego liceum, to ja tam byłem w nim czarną owcą. Kiedyś nawet kolega z klasy mi dowalił. Spojrzał tak na mnie wymownie i powiedział "Nie obraz się, ale moim zdaniem bardziej pasujesz do technikum"... Głupi rurkowiec!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, KermitZaba napisał:

W końcu się z nią pocałowałem, po pół roku od tamtego wydarzenia. A okoliczności też były dość nietypowe, trochę by trzeba było pisać, ale nieproszony sobie daruje opisywania tej sytuacji.

Nie daj się prosić,  to chyba romantyczna historia....odpowiedź...

A ja ci opowiem o pewną ciekawostkę z biblii która dotyczy Adama i Ewy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Nie daj się prosić,  to chyba romantyczna historia....odpowiedź...

A ja ci opowiem o pewną ciekawostkę z biblii która dotyczy Adama i Ewy...

Nie chce opisywać wszystkiego, co się wydarzyło po tym dniu wagarowicza, do naszego pocałunku, wiec skoncentruje się do sytuacji bezpośrednio przed samym pocałunkiem. A więc po prostu pewnego letniego wieczoru do mnie zadzwoniły obie, tzn. ona z taką koleżanką, którą wcześniej kręciłem przez dłuższy czas, a raczej ona kręciła ze mną, bo przez pewną rzecz wolałem się nie angażować w związek z nią. Ta koleżanka, która ze mną kręciła, w międzyczasie znalazła sobie faceta. Ta dziwna z lasku była sama. Zanim przyszedłem, to szykowałem pojazd do sprzedaży i podczas tego delektowałem się drinkami. One jak się okazały na miejscu spotkania, też były podchmielone. Poszliśmy do parku, usiedliśmy przy płocie i tak się jakoś złożyło, że w pewnym momencie oba siedziały nade mną i ta, która miała faceta chciała się całować (nazwijmy ją Józefina), a potem zasugerowała to samo ta druga(a tą nazwijmy Esmeralda). Początkowo odmówiłem i one zaczęły się całować z sobą przede mną bez jakiegoś skrępowania, jednak po chwila Józefina znowu skoncentrowała się na mnie i zaczyna być coraz bardziej natarczywa, nawet mnie uderzyła, kiedy się dalej opierałem. Ja wtedy pomyślałem, że jak pocałuje się z Esmeraldę, to skutecznie spacyfikuje coraz bardziej natarczywe zachowanie Józefiny. A poza tym to będzie mniejsze zło, bo ona była singielką, w przeciwieństwie do Józefiny.  Tak też zrobiłem, tylko potem nie przewidziałem, jak to się potoczy... Ale tutaj już sobie szczegółów oszczędzę, to już za dużo na forum.

Wiem jak, to brzmi - jak mokry sen każdego nastolatka. Ogólnie relacja naszej trójki się po tym wydarzeniu rozpadła na zawsze. Postanowiłem mniej pić i rzadziej z piwnicy wychodzić, tym bardziej że miałem klasę maturalną i miałem się uczyć... Choć skończyło się na wielogodzinnych codziennych sesjach grania w CS. Jednak finalnie dostałem się na ten kierunek, studiów co planowałem, wiec nie było tragedii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, KermitZaba napisał:

Nie chce opisywać wszystkiego, co się wydarzyło po tym dniu wagarowicza, do naszego pocałunku, wiec skoncentruje się do sytuacji bezpośrednio przed samym pocałunkiem. A więc po prostu pewnego letniego wieczoru do mnie zadzwoniły obie, tzn. ona z taką koleżanką, którą wcześniej kręciłem przez dłuższy czas, a raczej ona kręciła ze mną, bo przez pewną rzecz wolałem się nie angażować w związek z nią. Ta koleżanka, która ze mną kręciła, w międzyczasie znalazła sobie faceta. Ta dziwna z lasku była sama. Zanim przyszedłem, to szykowałem pojazd do sprzedaży i podczas tego delektowałem się drinkami. One jak się okazały na miejscu spotkania, też były podchmielone. Poszliśmy do parku, usiedliśmy przy płocie i tak się jakoś złożyło, że w pewnym momencie oba siedziały nade mną i ta, która miała faceta chciała się całować (nazwijmy ją Józefina), a potem zasugerowała to samo ta druga(a tą nazwijmy Esmeralda). Początkowo odmówiłem i one zaczęły się całować z sobą przede mną bez jakiegoś skrępowania, jednak po chwila Józefina znowu skoncentrowała się na mnie i zaczyna być coraz bardziej natarczywa, nawet mnie uderzyła, kiedy się dalej opierałem. Ja wtedy pomyślałem, że jak pocałuje się z Esmeraldę, to skutecznie spacyfikuje coraz bardziej natarczywe zachowanie Józefiny. A poza tym to będzie mniejsze zło, bo ona była singielką, w przeciwieństwie do Józefiny.  Tak też zrobiłem, tylko potem nie przewidziałem, jak to się potoczy... Ale tutaj już sobie szczegółów oszczędzę, to już za dużo na forum.

Wiem jak, to brzmi - jak mokry sen każdego nastolatka. Ogólnie relacja naszej trójki się po tym wydarzeniu rozpadła na zawsze. Postanowiłem mniej pić i rzadziej z piwnicy wychodzić, tym bardziej że miałem klasę maturalną i miałem się uczyć... Choć skończyło się na wielogodzinnych codziennych sesjach grania w CS. Jednak finalnie dostałem się na ten kierunek, studiów co planowałem, wiec nie było tragedii.

Ech, a mówią że to kobietę jest trudno poderwać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Ech, a mówią że to kobietę jest trudno poderwać...

Wybacz, że nie wyszła z tego romantyczna historia, bardziej patologiczna... Cóż, życie.

Miałaś wspomnieć o ciekawostce na temat Adama i Ewy.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to teraz moja kolej. Stary testament i księga powstania świata jest podobno wspólna dla religi chrześcijańskiej i żydowskiej. Tylko różni się pewnymi detalami. Chasydzi uważają że pierwszy człowiek na ziemi był jednocześnie i meżczyzną i kobietą. Dopiero jak zobaczył że wszystkie zwierzęta mają swoje pary to poprosił boga o stworzenie pary dla siebie bo był bardzo samotny. Wtedy Bóg rozdzielił człowieka na dwie równe części i tak powstał Adam i Lilith, dwie równe sobie osoby, kobieta i mężczyzna....potem Lilith się zbuntowała i przeszła na stronę Lucyfera stajac sie demonem a wtedy zmartwiony Bóg obiecał Adamowi drugą kobietę i tak powstała Ewa....

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KorpoSzynszyla napisał:

No to teraz moja kolej. Stary testament i księga powstania świata jest podobno wspólna dla religi chrześcijańskiej i żydowskiej. Tylko różni się pewnymi detalami. Chasydzi uważają że pierwszy człowiek na ziemi był jednocześnie i meżczyzną i kobietą. Dopiero jak zobaczył że wszystkie zwierzęta mają swoje pary to poprosił boga o stworzenie pary dla siebie bo był bardzo samotny. Wtedy Bóg rozdzielił człowieka na dwie równe części i tak powstał Adam i Lilith, dwie równe sobie osoby, kobieta i mężczyzna....potem Lilith się zbuntowała i przeszła na stronę Lucyfera stajac sie demonem a wtedy zmartwiony Bóg obiecał Adamowi drugą kobietę i tak powstała Ewa....

Faktyczne bardzo ciekawe, chyba o tym kiedyś słyszałem, ale prawie całkowicie wypadło mi to z pamięci. Tak teraz wzmocniłaś u mnie chęć analizy, jakie sa różnicie między świętymi pismami między chrześcijaństwem i judaizmem. W sumie do tego wszystkiego jeszcze można dorzucić islam, to bo też religia pięciu ksiąg (chyba tak to się mówiło, ekspertem nie jestem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

....potem Lilith się zbuntowała i przeszła na stronę Lucyfera stajac sie demonem a wtedy zmartwiony Bóg obiecał Adamowi drugą kobietę i tak powstała Ewa....

Kiedy można się spodziewać trzeciej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Danger napisał:

Kiedy można się spodziewać trzeciej?

Druga mu dostarczyła tylu atrakcji ze jakoś o trzecią już nie poprosił 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, KermitZaba napisał:

Faktyczne bardzo ciekawe, chyba o tym kiedyś słyszałem, ale prawie całkowicie wypadło mi to z pamięci. Tak teraz wzmocniłaś u mnie chęć analizy, jakie sa różnicie między świętymi pismami między chrześcijaństwem i judaizmem. W sumie do tego wszystkiego jeszcze można dorzucić islam, to bo też religia pięciu ksiąg (chyba tak to się mówiło, ekspertem nie jestem).

Jednak wydaje mi się, że nie da się przeczytaj z wysokim zrozumieniem treści tego co jest w Biblii i w pozostałych książkach nie znając kontekstu historycznego. Pewnie od zgłębienia historii tamtego okresu i ówczesnych realiów starałbym się zaczynać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, KorpoSzynszyla napisał:

Druga mu dostarczyła tylu atrakcji ze jakoś o trzecią już nie poprosił 

A mówią, że to Polak mądry po szkodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, KermitZaba napisał:

Faktyczne bardzo ciekawe, chyba o tym kiedyś słyszałem, ale prawie całkowicie wypadło mi to z pamięci. Tak teraz wzmocniłaś u mnie chęć analizy, jakie sa różnicie między świętymi pismami między chrześcijaństwem i judaizmem. W sumie do tego wszystkiego jeszcze można dorzucić islam, to bo też religia pięciu ksiąg (chyba tak to się mówiło, ekspertem nie jestem).

Starotestamentowe są wspólne dla tych trzech religii, to są bardzo stare przekłady sumeryjskie, mezopotamskie i aramejskie a każda religia nie dość że ma inne tłumaczenia to uznaje lub nie różne księgi....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, KorpoSzynszyla napisał:

Starotestamentowe są wspólne dla tych trzech religii, to są bardzo stare przekłady sumeryjskie, mezopotamskie i aramejskie a każda religia nie dość że ma inne tłumaczenia to uznaje lub nie różne księgi....

Wydajesz się być bardzo zorientowana. Możesz powiedzieć, gdzie szukać wysoko jakościowej wiedzy w tym temacie? W sumie to chętnie bym ciebie posłuchał... Napisałem  "posłuchał" nieprzypadkowo, bo jednak do rozmowy to nie jestem w ogóle przygotowany.

Ale na razie czas na mnie, dobranoc 🙂 . Dzięki za interesujące ciekawostki.

Edytowano przez KermitZaba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, KermitZaba napisał:

Wydajesz się być bardzo zorientowana. Możesz powiedzieć, gdzie szukać wysoko jakościowej wiedzy w tym temacie? W sumie to chętnie bym ciebie posłuchał... Napisałem  "posłuchał" nieprzypadkowo, bo jednak do rozmowy to nie jestem w ogóle przygotowany.

W apokryfach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, KermitZaba napisał:

Wydajesz się być bardzo zorientowana. Możesz powiedzieć, gdzie szukać wysoko jakościowej wiedzy w tym temacie? W sumie to chętnie bym ciebie posłuchał... Napisałem  "posłuchał" nieprzypadkowo, bo jednak do rozmowy to nie jestem w ogóle przygotowany.

Bardzo chętnie bym ci pomogła ale sama dopiero szukam, część rzeczy znalazłam na blogach ludzi związanych z kulturoznawstwem i instytucjami typu KUL i religioznawczymi, jeśli chodzi o religię żydowską to mogę polecić kanał na YT "Tajemniczy świat Chasydów" gdzie pewien żyd opowiada o religi bez elementów  indoktrynacji 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, agent of Asgard napisał:

W apokryfach.

wyłącznie dla mnie interesujące są te starotestaentowe 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×