Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Blaaablaaaaaa

Narkotyki i seksstronki mojego chlopaka

Polecane posty

Tak jak w tytule, mój chłopak lubi sobie przycpac, nie kiedy jesteśmy razem a wtedy kiedy ja lub on jesteśmy na wyjazdach.

Ogolnie mieszkamy razem od 3lat w moim mieszkaniu i kiedy jesteśmy razem takie sytuacje nie maja miejsca, a jednak - zdarza się, ze siedzi na erodate lub innym syfie i pisze z jakimiś laskami, cpa z kolegami.

ja tego syfu nie toleruje, ale już nawet mnie to nie rusza bo po tym wszystkim co mi zrobił mam na niego zwyczajnie wy...e to tylko kwestia formalności żeby go wy...ic na zbity pysk.

mianowicie teraz jestem za granice i wczoraj przeglądałam jego meila i znalazłam wiadomość z potwierdzeniem rejestracji na erodate i jakimś innym gownie, tez przyznał ze się ze ćpał pare razy, ...e muje syf którego nawet nie chce już się sluchac.

i wytłumaczył się - ze to moja wina, bo go wyzywam, nie szanuje (co dla mnie jest absurdem bo szacunek z kurewskim zachowaniem nie idą w parze wiec logiczne jest to, ze go wyzywam i nie szanuje) i ze nie chce z nim uprawiać seksu? ... serio? Po tym wszystkim serio mi się nie chce.

Ale do brzegu... przymykam na to już oko, już cały ten syf mnie nie rusza i nie boli tak jak kiedyś bo wtedy byłam gotowa się pochlastać z rozpaczy ale zakochanie robi swoje, klapki z oczu mi już spadły i nie wierze w nasze wspolne życie i plany które mamy, po prostu w to nie wierze.. ALE NIE POTRAFIĘ SIĘ ROZSTAĆ, nie wiem jak to ugryźć, nie raz mu mówiłam, ze to koniec a po godzinkę rozmawialiśmy jakby nigdy nic.... mam tyle nienawiści do niego w sobie i złych wspomnień, ze z tego już nic dobrego nie będzie bo ciagle żyje zdarzeniami z przeszłości które jak widać się powtarzają a niby ostatnio miał być ostatni raz, ..... pomimo to, ja nie wiem co musiałby zrobić żebym powiedziała sobie DOSC, koniec, wypierdalaj...

sorry za przekleństwa ale ciężko na spokojnie mi to opisać i określić.

co myślicie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślę że będziesz się z nim tak szarpać do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 1.10.2020 o 08:25, bella napisał:
3 minuty temu, Bimba napisał:

W samo sedno. Dotarło to do mnie już.

Ale wiesz jak to jest, nadzieja umiera ostatnia.

bardziej chodzi mi o to, jak to ugryźć, jak go wy...ic ze swojego życia, bez zbędnych emocji, rozmów i wyzwisk które i tak nic nie zmienia.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Narkotyki zabijają każdy związek. Jak ćpa to nie jest dojrzałe z jego strony 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po prostu.

Mówisz stanowczo że ma się wyprowadzić i egzekwujesz to.

Żadnych rozmów, żadnych pożegnalnych seksów, żadnych rozkminek co było dobre, co by można było zmienić.

I niech do ciebie dotrze że tracisz czas i szansę na poznanie kogoś naprawdę fajnego.

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to skoro pracujesz za granicą to nie możesz tam sobie kogoś poznać? A takiego nałogowca eksmitować; z tej mąki chleba już nie będzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Łobuz kocha najbardziej! 

Hahahahah, żałosne XD  ja z popsuta głowa przez niego będę w coraz gorszym stanie ale jego gowniana miłość to faktycznie lek na całe zło, o ironio.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, Blaaablaaaaaa napisał:

co myślicie? 

To, że jesteś daleko działa na Twoją korzyść. Powiedz mu lub nawet lepiej napisz żeby już nie rozmawiać, że ma się wynieść do konkretnego dnia do konkretnej godziny. Nie rozmawiaj z nim, nie odbieraj telefonów, nie czytaj nawet wiadomości. Upoważnij kogoś do sprawdzenia czy się wyniósł. Nawet zapłać za to. Jeśli nie będzie chciał, niech ten ktoś wystawi jego rzeczy za drzwi i zmieni zamki. Ty dodaj jego numer do ignorowanych a kiedy zadzwoni z innego od razu się rozpaczaj nie wdając nawet w najmniejszą dyskusję. Bądź w tym konsekwentna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Bimba napisał:

On nie kocha, on korzysta.

Otóż to!! Korzysta ... z mojego domu, korzysta z mojej naiwności i całego tego gowna którym próbowałam go zmienić. Manipulacja na każdym kroku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jeśli nie musi ćpać jak razem mieszkacie, to nie jest uzależniony, więc z tym raczej nie ma problemu

natomiast ten erodate to coś w rodzaju tindera, czy sam sex chat?

jeśli to zwykły chat, to aż tak żle nie jest

gorzej z tym, ze nie widzi w tym nic złego

łatwo jest kogoś rzucić(przy okazji czytam to forum od paru dni i w każdym temacie tego typu, wszyscy zawsze doradzają zmień partnera xD równie dobrze można po prostu napisac, że ma się chłopaka/dziewczyne bez potrzeby lania wody)

trudniej jest pokonywać problemy w związku, ale wyzywaniem czy okazywaniem braku szacunku tego nie osiągniesz.

niestety jeśli to Twoje mieszkanie to Ty masz jaja w tym związku, więc ja bym zaczął od tego 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
26 minut temu, Blaaablaaaaaa napisał:
35 minut temu, Bimba napisał:

On nie kocha, on korzysta.

Otóż to!! Korzysta ... z mojego domu, korzysta z mojej naiwności i całego tego gowna którym próbowałam go zmienić. Manipulacja na każdym kroku. 

Więc skończ to.

Nikt tego za ciebie nie zrobi.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wspieram, nie jesteś sama.

Ale całą czarną robotę musisz odwalić sama.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Blaaablaaaaaa napisał:

ze to moja wina,

Klasyczne przerzucanie winy i usprawiedliwianie siebie.

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Nemetiisto napisał:

To, że jesteś daleko działa na Twoją korzyść. Powiedz mu lub nawet lepiej napisz żeby już nie rozmawiać, że ma się wynieść do konkretnego dnia do konkretnej godziny. Nie rozmawiaj z nim, nie odbieraj telefonów, nie czytaj nawet wiadomości. Upoważnij kogoś do sprawdzenia czy się wyniósł. Nawet zapłać za to. Jeśli nie będzie chciał, niech ten ktoś wystawi jego rzeczy za drzwi i zmieni zamki. Ty dodaj jego numer do ignorowanych a kiedy zadzwoni z innego od razu się rozpaczaj nie wdając nawet w najmniejszą dyskusję. Bądź w tym konsekwentna.

No tak nie do końca. Bo w tym momencie on opiekuje się naszym psem co działa na moja korzyść, bo nie muszę płacić za hotel dla suni i zostawiać jej z obca osoba. 
Gorzej, ze jeszcze dwa tygodnie muszę tu być i tłuc się z myślami.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, nazwaaa napisał:

jeśli nie musi ćpać jak razem mieszkacie, to nie jest uzależniony, więc z tym raczej nie ma problemu

natomiast ten erodate to coś w rodzaju tindera, czy sam sex chat?

jeśli to zwykły chat, to aż tak żle nie jest

gorzej z tym, ze nie widzi w tym nic złego

łatwo jest kogoś rzucić(przy okazji czytam to forum od paru dni i w każdym temacie tego typu, wszyscy zawsze doradzają zmień partnera xD równie dobrze można po prostu napisac, że ma się chłopaka/dziewczyne bez potrzeby lania wody)

trudniej jest pokonywać problemy w związku, ale wyzywaniem czy okazywaniem braku szacunku tego nie osiągniesz.

niestety jeśli to Twoje mieszkanie to Ty masz jaja w tym związku, więc ja bym zaczął od tego 

zaczął od tego, że?

Wiesz rzadko czy często to akurat nie ma różnicy bo ja nie akceptuje żadnych narkotyków w swoim życiu, nie wyobrażam sobie założenia rodziny z osoba która ma loty w tym kierunku, bo zwyczajnie się boje.

No łatwo rzucić wcale nie jest, patrząc nawet na treść mojego posta i to, ze jednak miłość do kogoś potrafi oślepić i wybaczyć całe gowno które ktoś Ci wyrządza; albo to po prostu głupota i przywiązanie do obecnego życia z tą osoba. Problem się powtórzył wiec nie wiem co miałabym zrobić żeby faktycznie to mogło się zmienić.. 

a co do mojego wyzywania go to szczerze mam tego dosyć, ale nie potrafię już inaczej z nim rozmawiać, moja cierpliwość do jakiegokolwiek odpierdalania się skończyła XD wiec pocisk leci za każdym jego potknięciem..
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, nazwaaa napisał:

jeśli nie musi ćpać jak razem mieszkacie, to nie jest uzależniony, więc z tym raczej nie ma problemu

natomiast ten erodate to coś w rodzaju tindera, czy sam sex chat?

jeśli to zwykły chat, to aż tak żle nie jest

gorzej z tym, ze nie widzi w tym nic złego

łatwo jest kogoś rzucić(przy okazji czytam to forum od paru dni i w każdym temacie tego typu, wszyscy zawsze doradzają zmień partnera xD równie dobrze można po prostu napisac, że ma się chłopaka/dziewczyne bez potrzeby lania wody)

trudniej jest pokonywać problemy w związku, ale wyzywaniem czy okazywaniem braku szacunku tego nie osiągniesz.

niestety jeśli to Twoje mieszkanie to Ty masz jaja w tym związku, więc ja bym zaczął od tego 

No i to ero date to coś w stylu sex chatu, gole cycki i ...y xD wiec nie nazwałabym tego normalna rozmowa tylko jakimś ...anym nacpanym pożądaniem i robieniem sobie przyjemności xD
niby nie zdradza mnie fizycznie ale to nadal zdrada. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

13 minut temu, Blaaablaaaaaa napisał:

zaczął od tego, że?

Wiesz rzadko czy często to akurat nie ma różnicy bo ja nie akceptuje żadnych narkotyków w swoim życiu, nie wyobrażam sobie założenia rodziny z osoba która ma loty w tym kierunku, bo zwyczajnie się boje.

No łatwo rzucić wcale nie jest, patrząc nawet na treść mojego posta i to, ze jednak miłość do kogoś potrafi oślepić i wybaczyć całe gowno które ktoś Ci wyrządza; albo to po prostu głupota i przywiązanie do obecnego życia z tą osoba. Problem się powtórzył wiec nie wiem co miałabym zrobić żeby faktycznie to mogło się zmienić.. 

a co do mojego wyzywania go to szczerze mam tego dosyć, ale nie potrafię już inaczej z nim rozmawiać, moja cierpliwość do jakiegokolwiek odpierdalania się skończyła XD wiec pocisk leci za każdym jego potknięciem..
 

dlaczego nie akceptujesz narkotyków? niczym się nie różnią alkoholu/fajek, niektóre są nawet mniej szkodliwe

to jest taka błahostka, szczerze mówiąc, sprawiasz wrażenie apodyktycznej zrzędliwej dziewczyny szukającej byle powodu do kłótni

piszesz jak wiele zła Ci ten chłopak wyrządził, ale z tego co napisałaś, jedyny problem to zdrada przez sex chat, która nie jest nawet fizyczną zdradą i jest częściowo z Twojej winy, bo mu odmawiasz seksu za branie narkotyków

mnie z kolei najbardziej wkurza to, że twój chłopak siedzi na Twoim i tłumaczy się jak smarkacz, zwalając winę. Nie wiem, może Ci odpowiada taka relacja, że jesteś Panią domu i możesz sobie jeździć po swoim facecie, a jak trochę podpadnie to możesz go zwyzywać, a on nic nie może, bo to Twoje mieszkanie. to wygląda bardziej na relację matki z dzieckiem, gdzie dzieciak się buntuję bo został opieprzony. Ale ty nie widzisz w tym nic żałosnego i zamiast tego koncentrujesz się na pierdołach. Dlatego moją pierwszą myślą było odwrócenie tej relacji, która wymaga od Twojego chłopaka nabycie własnego mieszkania, ale z drugiej strony to strata pieniędzy. Rób, co chcesz, bo może się okazać, że facetowi wcale nie zależy na związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, nazwaaa napisał:

 

dlaczego nie akceptujesz narkotyków? niczym się nie różnią alkoholu/fajek, niektóre są nawet mniej szkodliwe

to jest taka błahostka, szczerze mówiąc, sprawiasz wrażenie apodyktycznej zrzędliwej dziewczyny szukającej byle powodu do kłótni

piszesz jak wiele zła Ci ten chłopak wyrządził, ale z tego co napisałaś, jedyny problem to zdrada przez sex chat, która nie jest nawet fizyczną zdradą i jest częściowo z Twojej winy, bo mu odmawiasz seksu za branie narkotyków

mnie z kolei najbardziej wkurza to, że twój chłopak siedzi na Twoim i tłumaczy się jak smarkacz, zwalając winę. Nie wiem, może Ci odpowiada taka relacja, że jesteś Panią domu i możesz sobie jeździć po swoim facecie, a jak trochę podpadnie to możesz go zwyzywać, a on nic nie może, bo to Twoje mieszkanie. to wygląda bardziej na relację matki z dzieckiem, gdzie dzieciak się buntuję bo został opieprzony. Ale ty nie widzisz w tym nic żałosnego i zamiast tego koncentrujesz się na pierdołach. Dlatego moją pierwszą myślą było odwrócenie tej relacji, która wymaga od Twojego chłopaka nabycie własnego mieszkania, ale z drugiej strony to strata pieniędzy. Rób, co chcesz, bo może się okazać, że facetowi wcale nie zależy na związku.

No otóż to. Właśnie tak to wyglada i właśnie tak się czuje w tej relacji / jak nawiedzona laska która mu matkuje i ciągnie za rączkę.

Ale jego nieodpowiedzialność tak razi w oczy, ze ciężko obrać inna role XD mam 25lat i nie mówię, ze ja jestem jakoś zajebiscie odpowiedzialna ale on mam wrażenie, ze tak się zadomowił, ze nigdy nie ruszy z miejsca i nie pokaże mi, ze jest facetem z głowa na karku. Z głowa na która mu weszłam bo dał mi na to przyzwolenie przez co straciłam do niego szacunek. Ostatnio tez zaproponowałam, żeby wrócił do rodziców, bo uważam - ze to jedyny sposób na wykręcenie się z tego bębna. Mieszkanie w którym mieszkamy nie jest nasze wspolne tylko moich rodziców którzy mieszkają za granica a zrobiliśmy sobie z niego NASZ wspolne gniazdko gdzie z biegiem czasu wydaje mi się mega niestosowne a dla niego wygodne. 
Przez co wygoda stała się przeszkoda w budowaniu naszego wspólnego życia. 
Dobry z Ciebie obserwator 😄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Bimba napisał:

A kto płaci za mieszkanie?

Moja mama ustaliła, ze on płaci za rachunki. 
no i daje te 400zl co miesiąc a jak jest niedopłata a często tak jest to razem dopłacamy albo on dopłaca, różnie. 
Za jakieś inne opłaty płaci moja mama. 

Edytowano przez Blaaablaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Blaaablaaaaaa napisał:

No tak nie do końca. Bo w tym momencie on opiekuje się naszym psem co działa na moja korzyść, bo nie muszę płacić za hotel dla suni i zostawiać jej z obca osoba. 
Gorzej, ze jeszcze dwa tygodnie muszę tu być i tłuc się z myślami.. 

Wymówki. Jak Ci jest potrzebny to już jest dobry. Nigdy się z tego nie uwolnisz z takim podejściem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Nemetiisto napisał:

Wymówki. Jak Ci jest potrzebny to już jest dobry. Nigdy się z tego nie uwolnisz z takim podejściem.

Raczej nie wymówki a korzyść xD nie mam w swoim rodzinnym mieście nikogo kto przygarnie mojego psa i dokona eksmisji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to super, to w takim razie ćpun może zostać. 

Kto chce coś zmienić szuka sposobu, kto nie chce nic zmienić szuka powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Bimba napisał:

No to super, to w takim razie ćpun może zostać. 

Kto chce coś zmienić szuka sposobu, kto nie chce nic zmienić szuka powodu.

Powiem Ci szczerze, ze planowałam to już raz odkąd tu jestem.. mam tylko brata który trzyma z nim sztamę i uważa, ze wszystko wyolbrzymiam z wiadomych powodów.. 

Jeszcze tydzień tu jestem i muszę się przemęczyć. Samo wy...enie go z domu jak wrócę to najmniejszy problem.. bardziej obawiam się manipulacji która stosuje i która mu wychodzi xD ciężkie to wszystko.. kiedyś jak byłam po drugiej stronie to nie wyobrażałam sobie, ze kobieta może sobie pozwalać na tak wiele, tak się upokarzać, nie szanować i godzić na tak wiele gowna które funduje jej partner, no i się przekonałam, ze można. 
Decyzje przychodzą łatwiej niż samo wyrwanie w nich kiedy masz mętlik i natłok myśli.

a tez patrząc na komentarze wyżej, ze to nie aż takie zło nie wiem czy to ja wyolbrzymiam i takie zdrady w necie, cpanie i brak jakiekolwiek zależności i lojalności to faktycznie takie małe zło?
A prawdziwa i szczera relacja to przeżytek? Nie wiem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Współczuję Ci, wiem że odejście jest bardzo trudne, nawet jak ktoś mocno przegina. Mi się wydaje że dobrym sposobem jest wejście w nową relację. Na przykład zacząć pisać z kimś nowym, nie na jakimś ero date, tylko na normalnej stronie, wtedy łatwiej zapomnisz o kolesiu  i może poznasz kogoś ciekawego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, jezynka020 napisał:

Współczuję Ci, wiem że odejście jest bardzo trudne, nawet jak ktoś mocno przegina. Mi się wydaje że dobrym sposobem jest wejście w nową relację. Na przykład zacząć pisać z kimś nowym, nie na jakimś ero date, tylko na normalnej stronie, wtedy łatwiej zapomnisz o kolesiu  i może poznasz kogoś ciekawego.

Coś strasznego, mam mega deprechę..

Próbowałam z kimś pisać i jakoś nie czuje polotu. Po tym jak pierwszy raz zobaczyłam, ze odpierdala takie cyrki na tym erodate zdradziłam go dwa razy, do stosunku doszło w trojkącie - przerwanym po chwili, bo stwierdziłam, ze nie mogę. Ten związek ściągnął mnie na takie dno emocjonalne, sprawił, ze czulam sie jak nic nie warte gowno; ze próbowałam wielu rzeczy żeby się od tego odciąć ale na marne.
Co jest najlepsze, ze on mi to wszystko wybaczył. Albo mu nie zależy albo tez za bardzo się wkręcił w ten pokoje*any związek.

 

Edytowano przez Blaaablaaaaaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, jezynka020 napisał:

Mi się wydaje że dobrym sposobem jest wejście w nową relację.

Najgorszym z możliwych. To już krzywdzenie nie tylko siebie ale jeszcze niewinnego, innego człowieka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×