Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Nana8888

Chłopak nie chce więcej widzieć moich rodziców

Polecane posty

Hej wszystkim, bardzo proszę o radę bo naprawdę już nie jestem w stanie nuc wymyśleć. 

Jestem z moim chłopakiem od 7 lat. Poznaliśmy się przez rodziców gdy byliśmy młodzi (jego ojczym jest przyjacielem mojego taty). W tym roku w wakacje zerwał ze mną, mieliśmy miesięczną przerwe. Powodem było po prostu znudzenie się związkiem, chęć spróbowania czegoś nowego. Wrócił do mnie po miesiącu. Podczas naszego rostania mój tata podobno wypowiedział się źle o jego biologicznym ojcu. Zostało to przekazane przez jego ojczyma do jego ojca i ten obraził się. Mój tata stanowczo zaprzecza jakoby ta sytuacja miała miejsce. Znając ojczyma mojego chłopaka wierze mojemu tacie w jego wersje. 

Mój chłopak jednak uznał że zrywa całkowicie kontakt z moimi rodzicami, nie chce przychodzić do mojego domu rodzinnego, nie chce z nimi rozmawiać (mój tata próbował się z nim skontaktować). Aktualnie nasi rodzice nie utrzymują ze sobą kontaktu więc między nimi też nie ma i raczej nie będzie porozumienia. Boli mnie niesamowicie postawa mojego chłopaka, rozmawiałam z nim o tym wiele razy i jego odpowiedzi to: moi rodzice to są dla niego obcy ludzie, nie potrzebuje relacji z nimi, nie obchodzą go, szybciej ja od niego odejdę niż on z nimi porozmawia. Nie wiem co robić i jak dalej podejść do tej sytuacji, każda rozmowa kończy się agresją z jego strony a sprawa ciągnie się już pół roku. Nie wyobrażam sobie żeby nigdy w życiu nie spotkał się z moimi rodzicami. 

Jego matka na początku naszego związku bardzo mnie nie lubiła i wyrażała się o mnie w naprawdę okropny sposób a mimo to udawałam, że wszystko jest dobrze i spotykałam się z nią. Uważam, że też ze względu na mnie powinien chociaż porozmawiać z moim tatą. Nie chce od niego odejść, naprawdę bardzo go kocham ale nie jestem w stanie zaakceptować tej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, może jakoś się w końcu dogadacie 😉

A tak z ciekawości, co byś zrobiła, gdybyś się dowiedziała, że matka chłopaka nie tylko jest dla Ciebie niemiła, ale jeszcze go molestowała ? Kazała klęczeć na grochu w ciemnej piwnicy i wykorzystywała seksualnie? A chłopak mialby syndrom sztokholmski i twierdzil, ze teraz po tym wszystkim chce miec 'normalne' relacje z mamą i chciałby, żebyś Ty jexdzila do jego rodzicow i siedziala z jego mamą przy świątecznym stole, kupowała jej prezenty, pomagała itp ? 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Nana8888 napisał:

Jego matka na początku naszego związku bardzo mnie nie lubiła i wyrażała się o mnie w naprawdę okropny sposób a mimo to udawałam, że wszystko jest dobrze i spotykałam się z nią. Uważam, że też ze względu na mnie powinien chociaż porozmawiać z moim tatą.

Typowy polski  związek - Ty masz znosić fochy jego mamy, on nie będzie tolerował najmniejszych uchybień że strony twojej rodziny choćby nawet okazały się nieprawdą czy plotką.

Oczywiście o ślubie nie na mowy. On musi być wolny i wszystko ma być tak jak on chce a Ty masz się dostosować.

Na ślub masz zasłużyć, ale chociaż stanęłabyś rzęsach to i tak będzie za mało. 

Kończ to jak najszybciej bo ten facet nie ma najmniejszego pojęcia co to miłość i szacunek, marnujesz tylko czas.

 

 

  • Thanks 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem jest taki że w każdej sferze związku oprócz tego tematu jest nam naprawdę dobrze, nie chcę tego kończyć tylko wyjść z tej sytuacjii. Jesteśmy razem 7 lat i zaczęliśmy jako nastolatkowie, nie chcę żeby skończyło się to przez problemy z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Relacje z rodzicami czasem się nie układają i nie ma w tym nic złego, relacja z partnerem jest ważniejsza. Aczkolwiek jeśli którakolwiek strona bez racjonalnego powodu nie spotka się z rodziną partnera, to nie jest relacja partnerska. To albo jest fajny seks i miła dziewczyna bez zobowiązań albo chłopiec o umysłowości nastolatka, który strzela focha i on do teściów nie pójdzie. W obu przypadkach, nie ma szans na poważny związek. Pochodzicie sobie kolejne kilka lat i się rozstaniecie. Tak nie zachowuje się wobec kogoś z kim chce się związać na życie. Radziłabym zastanowić się teraz czy chcesz ciągnąć ten "związek" bez perspektyw kolejne kilka lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

On jest bardzo przywiązany do swojego ojca i myślę że nawet wizja tego że moja rodzina mogłaby się o nim źle wyrazić jest dla niego racjonalnym powodem. Tylko ja nie rozumiem logiki braku chęci poznania zdania drugiej strony. Czy ktoś ma pomysł jakich argumentów mogłabym jeszcze użyć w rozmowie z nim żeby uświadomić że ta sytuacja nie jest normalna? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja myślę że jemu ta sytuacja pasuje bo nie trzeba będzie się deklarować ślub.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też mam wrażenie, że tak mu wygodnie, znalazł sobie pretekst, wiarygodne usprawiedliwienie i może nie uczestniczyć w rodzinnych spotkaniach. Mężczyzna, który myśli racjonalnie i poważnie o kobiecie, i ta kobieta mu mówi, że dla niej ważne jest spotkanie z rodzicami, nie zachowuje się tak jak twój. Skoro dla niego taki ważny jest tata, to powinien rozumieć, że dla ciebie twoi rodzice są ważni i zrobić to dla ciebie, nawet jeśli nie chce.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Faceci często znajdują sobie takie wymówki. Wiesz dlaczego? Bo mają mniej empatii i są egoistami. My grzeczne dziewczynki jesteśmy nauczone zważać na uczucia innych i w ostatniej kolejności myśleć o sobie. Większość facetów to pieprzeni egoiści, robią to co dla nich jest przyjemne albo przyniesie korzyść. Jak czegoś nie lubią, to unikają jak wody święconej i znajdują racjonalne usprawiedliwienia. I jeszcze nam robią wyrzuty.

Edytowano przez Słodki listopad
  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Słodki listopad napisał:

Faceci często znajdują sobie takie wymówki. Wiesz dlaczego? Bo mają mniej empatii i są egoistami. My grzeczne dziewczynki jesteśmy nauczone zważać na uczucia innych i w ostatniej kolejności myśleć o sobie. Większość facetów to pieprzeni egoiści, robią to co dla nich jest przyjemne albo przyniesie korzyść. Jak czegoś nie lubią, to unikają jak wody święconej i znajdują racjonalne usprawiedliwienia. I jeszcze nam robią wyrzuty.

Dziwne że ja spotykam się tylko z odwrotną sytuacją. 🙄

Kiedy to spotykam same egoistki bez uczuć, a to ja jestem empatyczny. 

Edytowano przez Niby normalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Niby normalny napisał:

Dziwne że ja spotykam się tylko z odwrotną sytuacją. 🙄

Bardzo trudno dostrzegać pewne cechy w sobie. Najwięksi egoiści mają się za wrażliwych chłopców. I tacy są, tyle, że wrażliwi na własny punkcie 😘 Egoista może być "dobrym chłopcem", pozornie się starać (by osiągnąć swoje cele, np. zyskać sympatię dziewczyny), ale nie potrafi dawać siebie na serio, mimo że deklaruje najszczersze chęci, bo to przecież taki wysiłek.

Oczywiście możesz być też wyjątkiem - empatycznym, trafiającym na złe kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Słodki listopad napisał:

Bardzo trudno dostrzegać pewne cechy w sobie. Najwięksi egoiści mają się za wrażliwych chłopców. I tacy są, tyle, że wrażliwi na własny punkcie 😘 Egoista może być "dobrym chłopcem", pozornie się starać (by osiągnąć swoje cele, np. zyskać sympatię dziewczyny), ale nie potrafi dawać siebie na serio, mimo że deklaruje najszczersze chęci, bo to przecież taki wysiłek.

Oczywiście możesz być też wyjątkiem - empatycznym, trafiającym na złe kobiety.

To nie jest moja opinia tylko tych z którymi się spotykam. 

Może właśnie dlatego faceci nie chcą być empatyczni, bo jeśli tacy są, to zazwyczaj są olewani. 

Edytowano przez Niby normalny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bimba napisał:

A ja myślę że jemu ta sytuacja pasuje bo nie trzeba będzie się deklarować ślub.

On nie widzi problemu z tą sytuacją i ewentualnym ślubem, uważa że nadal bierze go ze mną a nie z nimi i na ślubie nie musiałby z nimi rozmawiać. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Bimba napisał:

To kiedy ten ślub?

Narazie jesteśmy na to za młodzi według mnie, oboje mamy po 21 lat. Nie spieszy mi się do ślubu więc nie jest to sprawa na teraz. 

Tak jak pisałam jestesmy ze sobą 7 lat ale zaczęliśmy w gimnazjum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zerwał, bo chciał spróbować czegoś nowego... I co?  Nie bardzo mu się ktoś trafił? Nie rzuciły się na niego tłumy nastolatek, więc wrócił do ciebie? Nie rokuje to niestety.. Gościowi nie zależy, więc i warunki stawia.. To młody chłopak.. 21 lat i jedna kobieta od 7 lat.. Będzie szukał nowości.. Niestety, ale się znudziłaś.. Kończ to, bo będziesz przez niego płakać..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×