Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Smutna_niechciana

Tak tylko chciałam się wyżalić

Polecane posty

1 godzinę temu, Etam napisał:

Tylko nie kupuj laleczki voodoo.

Nie zamierzam. Po prostu cierpię po cichutku, piszę sobie swoje przemyślenia, a tutaj chciałam sie troszkę pożalić, bo nie mam za bardzo komu w realnym życiu..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Smutna_niechciana napisał:

...

Skoro go kochasz to postaraj się przynajmniej być wdzięczna za to, że on kogoś ma i jest szczęśliwy. Jego szczęście też powinno być dla Ciebie ważne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, Smutna_niechciana napisał:

Nie zamierzam. Po prostu cierpię po cichutku, piszę sobie swoje przemyślenia, a tutaj chciałam sie troszkę pożalić, bo nie mam za bardzo komu w realnym życiu..

To co robisz, było skazane na niepowodzenie od początku. Destruktywnie wpływa na psychikę.  Dobrze Ci z tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Różniczka napisał:

Ale pokrętne pocieszenie w temacie złamanego serca, ciesz się że facet jest szczęśliwy z inną.

Właśnie sytuacja tak wygląda, że staram się cieszyć.. mogę wstawić tutaj swoje przemyślenia z dnia dzisiejszego w pracy, to byście nie pojęli, chyba czeka mnie psychiatra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Etam napisał:

To co robisz, było skazane na niepowodzenie od początku. Destruktywnie wpływa na psychikę.  Dobrze Ci z tym?

Co Twoim zdaniem robię takiego, że od poczatku było skazane na niepowodzenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Smutna_niechciana napisał:

Co Twoim zdaniem robię takiego, że od poczatku było skazane na niepowodzenie?

Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wynika, że znacie się 3 lata. Podobno wyczuwa Twoje zaangażowanie. I co zrobił?  Buja się z inną. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Etam napisał:

Z Twoich wcześniejszych wypowiedzi wynika, że znacie się 3 lata. Podobno wyczuwa Twoje zaangażowanie. I co zrobił?  Buja się z inną. 

No znamy się,no widzi, że się w nim podko...e, ale ja nie mogę nic za to, że "buja się z inną". Widocznie nie odwzajemnia mojego zaangażowania..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Różniczka napisał:

Wiem że to zabrzmi banalnie ale czas jest zawsze najlepszym lekarstwem, sprawdzonym sposobem jest również się wypłakać, płacz przynosi ukojenie, czyli czas a w razie nasilenia cierpienia najlepiej wyryczeć swój ból

No właśnie zawsze staram się nie okazywać emocji i swojej miękkości, alw teraz właśnie siedzę i ryczę, to tak bardzo boli..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Smutna_niechciana napisał:

 Widocznie nie odwzajemnia mojego zaangażowania..

Masz co do tego wątpliwości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem w tym bólu tak samotna, nawet nie potrafię określić, co dokładnie czuję. W sumie dobrze, że układa sobie życie, niech będzie szczęśliwy, Boże oby ta kobieta była dla niego dobra, oby była dla niego taka, jaka ja marzyłam, żeby być...
Kocham go, nie wiem, dlaczego się w nim zakochałam, ale nie zmienię tego, chyba jestem masochistką, mogę żyć w tym bólu, że nie będzie mój, ale nie przezylabym, gdyby ta kobieta go skrzywdziła..
Czuje jakieś dziwne rozczarowanie i zabraną nadzieję, chociaż nigdy nie dał mi nawet cienia sygnału, że mogę tę nadzieję mieć, także w sumie odebrano mi coś, czego i tak mieć nie powinnam.
Ryczę i ciągle powtarzam "bądź szczęśliwy bądź szczęśliwy" jak jakieś zaklęcie, które miałoby mnie wyleczyć. 

 

To jest fragment moich przemyśleń z dziś..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie przesadzaj. Miłość jest zarezerwowana dla mądrych ludzi także nie masz czego żałować bo ten że  gość nie jest na Twoim poziomie 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Solero napisał:

Nie przesadzaj. Miłość jest zarezerwowana dla mądrych ludzi także nie masz czego żałować bo ten że  gość nie jest na Twoim poziomie 😉

Wydaje mi się, że to chyba ja nie jestem na jego poziomie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Smutna_niechciana napisał:

Wydaje mi się, że to chyba ja nie jestem na jego poziomie..

Nie oceniają siebie tak słabo, więcej wiary w siebie i swoje możliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Różniczka napisał:

Czyli jeszcze Tobie nie przeszło, jeszcze jedna rada, staraj się znaleść w nim jakieś jego wady, zapewniam Ciebie że je posiada 

Ja bardzo dobrze znam jego wady, i to nie są one blache, ale wiem z czego wynikają, ale i tak mnie fascynuje.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minut temu, Różniczka napisał:

Tak właśnie trzeba, jutro będzie na pewno mniej bolało, pojutrze jeszcze mniej i przyjdzie dzień że ten facet będzie dla Ciebie  zupełnie obojętny.

Może by tak było, ale mamy między sobą kontakty zawodowe, ja już myślę o wyprowadzeniu się do innego miasta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli pisanie tutaj ma Ci pomóc to pisz, ale nie umartwiaj się. Raz danego czasu nikt Ci nie zwróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 godzin temu, Smutna_niechciana napisał:

chyba jestem masochistką, mogę żyć w tym bólu,

Rozpamiętujesz, pogrążasz się w myślach o nim, cierpisz i nie możesz zapomniec. I jeszcze znajdujesz przyjemność w tym, prawda? 

Mogę tylko podzielić się moimi "sposobami" na odmienienie takiego stanu ducha. Słuchanie innej muzyki (czyli nie tej, którą mi się kojarzy z tą osobą czy z naszą historią), zmiana tras rutynowych dojazdów. I, np. zamiast grania w autobusie w ulubioną grę uczę się języka - szczególnie to mi dobrze robi. 

Powodzenia! 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 16.04.2021 o 19:40, Różniczka napisał:

Ale pokrętne pocieszenie w temacie złamanego serca, ciesz się że facet jest szczęśliwy z inną.

Kobieta, w której ja się zakochałem też jest z innym... już ponad 10 lat po ślubie. Mają dzieci, dom, spędzają razem czas, mogą cieszyć się sobą i wspierać nawzajem. Nadal jednak o Niej myślę i wspominam. Ufam, że są oboje szczęśliwi i cieszy mnie to. Zasługuje na to jak nikt inny. To dobra dziewczyna. 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Współczuję nieszczęśliwego zakochania się.

Może postaraj się na to spojrzeć w ten sposób: skoro wzbudził u Ciebie takie uczucia, musi być wyjątkowy. Ale może spośród tych 3 miliardów mężczyzn (odjąłem z 8 miliardów ludzi kobiety i dzieci) dajmy na to co 20 jest wart zainteresowania. Może jesteś super wybredna, czyli niech będzie co tysięczny mężczyzna jest ekstra wyjątkowy. Czyli zostaje 3 miliony facetów równie fascynujących dla Ciebie. Jest z czego wybierać 🙂

Drugi sposób to przestać się nieszczęśliwe zakochiwać, przestać podrywać, unikać bliższych relacji z płcią przeciwną. Jest do bani, ale jeśli w ogóle nie masz powodzenia, to jedyny sposób😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, dozgonny napisał:

Kobieta, w której ja się zakochałem też jest z innym... już ponad 10 lat po ślubie. Mają dzieci, dom, spędzają razem czas, mogą cieszyć się sobą i wspierać nawzajem. Nadal jednak o Niej myślę i wspominam. Ufam, że są oboje szczęśliwi i cieszy mnie to. Zasługuje na to jak nikt inny. To dobra dziewczyna. 🙂

Porządny z Ciebie gość, ale jednak masochista 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×