Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Leahsend

kolega z pracy, przyciąganie

Polecane posty

9 miesięcy temu poznałam faceta u mnie w pracy, ja mam 25 lat on 35. Gdy pierwszy raz spojrzeliśmy sobie w oczy, pierwszy raz coś takiego poczułam. Jakieś połączenie, coś nas do siebie przyciągnęło. I tak przez kilka tygodni bez rozmów, tylko przechodząc obok siebie albo między biurkami cały czas wbijaliśmy wzrok w siebie. Nadszedł czas, że zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Okazało się, że mamy podobne spojrzenie na świat, jego piękno, że mamy podobne pasje, podobne żarty, podobny humor, że się po prostu dogadujemy i nadajemy na tych samych falach. Zaczęliśmy pisać po nocach, spotkaliśmy się 3 razy na kawie i ja przepadłam. Zrozumiałam jak mi przy nim dobrze i jak bardzo mnie uszczęśliwia i jak napędza do różnych pozytywnych rzeczy. Rozbudza we mnie piękno do świata, do natury, do otoczenia, do artystycznych rzeczy. Potem zaczęliśmy schodzić na głębsze tematy i się go spytałam czy ma dziewczynę i powiedział, że ma. Coś we mnie pękło, nie mogłam w to uwierzyć. Ok, nigdy nie powiedział mi dosadnie, że mu się podobam czy coś takiego. Ale nasza relacja była coraz głębsza. Powiedział, że cieszy się, że mnie poznał, że go napędzam, że go inspiruje, że daje mu dużo ciepła i światła w tym życiu. Nie rozumiem tego, nie po tym wszystkim. Nie po tych wszystkich wiadomościach, rozmowach, spojrzeniach w oczy... Co mu siedzi w głowie? za kogo on mnie ma? Czy mógłby się wypowiedzieć jaki mężczyzna? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Leahsend napisał:

za kogo on mnie ma?

Ma Cię za bardzo miłą koleżankę z pracy a Ty sobie wyobrażasz nie wiadomo co, bez wiedzy na temat jego statusu.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Leahsend napisał:

9 miesięcy temu poznałam faceta u mnie w pracy, ja mam 25 lat on 35. Gdy pierwszy raz spojrzeliśmy sobie w oczy, pierwszy raz coś takiego poczułam. Jakieś połączenie, coś nas do siebie przyciągnęło. I tak przez kilka tygodni bez rozmów, tylko przechodząc obok siebie albo między biurkami cały czas wbijaliśmy wzrok w siebie. Nadszedł czas, że zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Okazało się, że mamy podobne spojrzenie na świat, jego piękno, że mamy podobne pasje, podobne żarty, podobny humor, że się po prostu dogadujemy i nadajemy na tych samych falach. Zaczęliśmy pisać po nocach, spotkaliśmy się 3 razy na kawie i ja przepadłam. Zrozumiałam jak mi przy nim dobrze i jak bardzo mnie uszczęśliwia i jak napędza do różnych pozytywnych rzeczy. Rozbudza we mnie piękno do świata, do natury, do otoczenia, do artystycznych rzeczy. Potem zaczęliśmy schodzić na głębsze tematy i się go spytałam czy ma dziewczynę i powiedział, że ma. Coś we mnie pękło, nie mogłam w to uwierzyć. Ok, nigdy nie powiedział mi dosadnie, że mu się podobam czy coś takiego. Ale nasza relacja była coraz głębsza. Powiedział, że cieszy się, że mnie poznał, że go napędzam, że go inspiruje, że daje mu dużo ciepła i światła w tym życiu. Nie rozumiem tego, nie po tym wszystkim. Nie po tych wszystkich wiadomościach, rozmowach, spojrzeniach w oczy... Co mu siedzi w głowie? za kogo on mnie ma? Czy mógłby się wypowiedzieć jaki mężczyzna? 

Za bardzo się nakręciłaś, a i też ten facet możliwe że postawił swoją granice znajomości ciut za daleko.

Może chce się odciąć od swojej obecnej dziewczyny, tylko brak mu odwagi żeby to zrobić zanim pozna inną.

Spytaj go, kim dla niego jesteś - to powinno rozwiać twoje wątpliwości.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Nemetiisto napisał:

Ma Cię za bardzo miłą koleżankę z pracy a Ty sobie wyobrażasz nie wiadomo co, bez wiedzy na temat jego statusu.

Koleżanek chyba nie obdarowuje się "takimi" spojrzeniami, "takimi" uśmiechami. Facet pewnie ma wobec Ciebie nieco inne zamiary, a może po prostu sprawdzał Twoją reakcję na wieść o tym, że ma dziewczynę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, malwina216 napisał:

Koleżanek chyba nie obdarowuje się "takimi" spojrzeniami, "takimi" uśmiechami.

To według niej są: "takie". Dla niego mogą być zwyczajne. 😉

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Nemetiisto napisał:

To według niej są: "takie". Dla niego mogą być zwyczajne. 😉

Jeszcze niedawno w moim wątku (a dotyczył podobnej kwestii) twierdziłeś co innego 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, malwina216 napisał:

Jeszcze niedawno w moim wątku (a dotyczył podobnej kwestii) twierdziłeś co innego 😉

To ten sam facet? Ale wtopa!😜

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Nemetiisto napisał:

To ten sam facet? Ale wtopa!😜

Nie, to nie ten sam facet 🙈😂 boszsz

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, malwina216 napisał:

Nie, to nie ten sam facet 🙈😂 boszsz

 

Uff...😇

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z Looper tylko częściowo, nie rozumiem potrzeby panów do posiadania przyjaciółek ,sama widzisz ,że wzbudza to wątpliwości. Jak macie dobry kontakt i powiedział Ci o dziewczynie mogłaś pociągnąć temat i spytać czy nie przeszkadza Jej taka relacja niech się tłumaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Sofi napisał:

Zgadzam się z Looper tylko częściowo, nie rozumiem potrzeby panów do posiadania przyjaciółek ,sama widzisz ,że wzbudza to wątpliwości. Jak macie dobry kontakt i powiedział Ci o dziewczynie mogłaś pociągnąć temat i spytać czy nie przeszkadza Jej taka relacja niech się tłumaczy.

Spytałam się go, co jego dziewczyna na to wszystko a on powiedział, że ona nie patrzy na to, co on pisze i, że mu ufa 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Looper napisał:

Niby ze strony tego faceta wszystko ok ale... ja się nie szlajam z koleżankami po kawach mając partnerkę w domu. Moim zdaniem facet nieuczciwie postąpił w stosunku do Ciebie. 

Pisanie po nocach też dobrze nie wygląda, bo jednak noce spędza się z druga połówką. Jeśli miał czas w nocy żeby pisać z Tobą, mogłaś spokojnie pomyśleć, że nikogo nie ma. Wychodzi na to, że ona spała obok, a on pisał z Tobą.

Teraz się zastanów. Chciałabyś  być z tym facetem i zastanawiać się z kim pisze po nocach jak śpisz? Z kim chodzi na kawe? Zrobił to raz więc jaka pewność, że nie zrobi drugi? 

Na Twoim miejscu mocno ochłodziłbym kontakt z tym facetem. 

Mi zrobiło się bardzo głupio gdy się dowiedziałam o tej dziewczynie. Nie spodziewałam się tego w ogóle. To wszystko tak nie wyglądało. Mnie kiedyś chłopak zdradził emocjonalnie z koleżanką z pracy. Ja spałam obok niego a on pisał z nią po nocy. Czułam się strasznie. I teraz ja jestem w takiej sytuacji, ale ja nie wiedziałam... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Leahsend napisał:

Mi zrobiło się bardzo głupio gdy się dowiedziałam o tej dziewczynie. Nie spodziewałam się tego w ogóle. To wszystko tak nie wyglądało. Mnie kiedyś chłopak zdradził emocjonalnie z koleżanką z pracy. Ja spałam obok niego a on pisał z nią po nocy. Czułam się strasznie. I teraz ja jestem w takiej sytuacji, ale ja nie wiedziałam... 

Musisz go zapytać wprost, czego oczekuje od Waszej relacji, kim dla niego jesteś. Bez tego nie będziesz wiedziała co dalej z tym zrobić. Jeśli nie pasuje Ci taki układ, zacznij go traktować jako kolegę z pracy i tylko z pracy, a nie chodź na kawki po pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, marinero napisał:

Najwyrazniej mial jakis porzadek w  zyciu i nagle zjawilas  sie ty i mu gio rozwalilas i ma problem (!)  jak pogodzic emocje z realiami.

Pewnie do ciebie go ciagnie, a ma dziewczyne  z ktora jest zwiazany .

Dobre jest to ze byl uczciwy i jasno wylozyl "kawe na lawe" .Teraz do ciebie nalezy ruch  abys cos zrobila.

sa 4 opcje :

1.Kolezanka z pracy ale jest granica znajomosci do pracy tylko

2.Przyjaciolka  zyciowa  ale tylko platoniczna  i tez bez przekraczania granic fizycznosci

3.Idziesz na calosc i przekraczasz bariery fizycznosci 

a.jako ta 3cia czyli kochanka, na boku i obserwujesz  rozwoj wypadkow cieszac sie ze go masz na "godziny"

b.Odbijasz  go  dotychczasowej dziewczynie  i wchodzisz w role tej "jedynej"

4.Wychladzasz znajomosc  i odsuwasz sie.Sama sobie organizujesz zycie ale bez niego. 

czy ta opcja druga „przyjaciółka życiowa, platoniczna, ale bez przekraczania granic fizyczności jest naprawdę możliwa? Czy ktoś ma taką relacje?

Powiem tak, to naprawdę dobry facet, ma wielkie serce do ludzi, do natury, do świata. Ok, wkręciłam się, ale po tym wszystkim ciężko byłoby jakkolwiek nic nie poczuć. Gdy dowiedziałam się o dziewczynie trochę się oddaliłam. Za to on po tej rozmowie naszej jeszcze bardziej mnie zagaduje i jeszcze więcej wypisuje. Zależy mi na nim jako człowieku. Daje dużo ciepła w moim życiu i wiem, że ja też. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Leahsend napisał:

czy ta opcja druga „przyjaciółka życiowa, platoniczna, ale bez przekraczania granic fizyczności jest naprawdę możliwa? Czy ktoś ma taką relacje?

Powiem tak, to naprawdę dobry facet, ma wielkie serce do ludzi, do natury, do świata. Ok, wkręciłam się, ale po tym wszystkim ciężko byłoby jakkolwiek nic nie poczuć. Gdy dowiedziałam się o dziewczynie trochę się oddaliłam. Za to on po tej rozmowie naszej jeszcze bardziej mnie zagaduje i jeszcze więcej wypisuje. Zależy mi na nim jako człowieku. Daje dużo ciepła w moim życiu i wiem, że ja też. 

Jeśli się wkręcilaś to będzie trudno o przyjacielską platoniczną relacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, marinero napisał:

Przyjaciolka, to taki substytut "siostry" dla niektorych facetow.

Z zona nie maja tak dobrego kontaktu duchowego jak z nia wlasnie ,ale fizycznie go nie  kreci.

Panowie tkwią też w przyjaźni z eks i we friend with benefits

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Leahsend napisał:

Spytałam się go, co jego dziewczyna na to wszystko a on powiedział, że ona nie patrzy na to, co on pisze i, że mu ufa 

Temat powinien być kontynuowany do wyjaśnienia ,które jest dla ciebie wystarczające. Zawsze mogłaś powiedzieć, że jesteś zaskoczona tą wiadomością ,bo Tobie taka relacja by przeszkadzała .Tak naprawdę mógł powiedzieć ,że tolerują oboje skoki w bok, ale czy to prawda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Looper napisał:

 

Ja was w sumie nie rozumiem. Mam kilka koleżanek. To zwykłe kumpele nie jakieś tam przyjaciółki czy siostry. Lubię je bo mają jakiś tam zbiór cech, który mi odpowiada u człowieka i tyle. znamy się od 10 czy 15 lat i  po prostu nie widzę powodów by zrywać te znajomości przez to, że mam dziewczynę, czy one mają chłopaka. Nie ma tu żadnej filozofii. Wychodzimy na kawę, czy piwo, wszyscy razem z moją partnerką i chłopakami moich koleżanek, jak któreś nie ma czasu po prostu nie idzie i tak dalej. Zwyczajna znajomość i to ja rozumiem. Ale chodzenie na kawę z jakąś nowo poznaną dziewczyną, to już dla mnie niezrozumiałe. W sumie jak tak myślę, to ja nawet nie daje się żadnej kobiecie zbliżyć do mnie na tyle by mieć ochotę pójść z nią na kawę samemu. Nie widzę takiej potrzeby.

Myślę ,że odpowiedni dystans ma znaczenie, a nie kiedy kogo się poznało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czasem bedac juz w zwiazku spotka sie jakas bratnia dusze, to sie zdarza. Gorzej jesli oczekiwania kazdej ze stron sa diametralnie rozne. Bo jesli mu wierzyc, to on widzi w tobie kolezanke do rozmow, a ty bys go chciala miec dla siebie, mysle. I chyba wrecz cos juz do niego czujesz. I to jest bardzo niesymetryczna sytuacja bo on ci pewnie nie da tego czego bys chciala. Druga sprawa, to nawet jesli jego kobieta jest bardzo tolerancyjna to pisanie po nocach z inna kobieta byloby dla mnie juz dzwonkiem alarmowym. I jeszcze jedno. Moze byc, ze on chcial cie tylko sprawdzic i nie ma zadnej dziewczyny. Albo powiedzial, ze nie ma zebys ty nie liczyla na wiecej bo on niczego wiecej od ciebie nie chce. Same spekulacje. Prawde zna tylko on.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×