Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
downhiil

jestem w patowej sytuacji

Polecane posty

Przed chwilą, Niburdiama napisał:

Ale nie robie tego celowo. 

Ale masz taki bagaż w sobie, taką świadomość i takie zdolności a jesteś do tego bezczelna i się tym chwalisz jakby takie formy zauroczenia innych były wartościujące, czyniły cię lepszą kobietą. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Druhu napisał:

Dlatego ci szczerze napisałem, że wolę zwykłą, normalną katoliczkę z mniejszej miejscowości, bo ona była spod Łodzi, niż dziwoląga, który jest zdolny krzywdzić i doprowadzać do łez. Nie moja planeta.

czemu nie wziełes numeru do tej katoliczki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moze byc tez odwrotnie, ze cos mu sie bedzie wydawać, że zdradzam Go z Simpami i wpadnie w szal, a ja znowu będę najgorsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, maxii napisał:

sam sie zakocha a potem na kogos wine zwali

Ja się nie zako...e w dwie godziny, ale wiem że w tamtej dziewczynie mogłem, bo takiej właśnie szukam. Skoro ona mnie zaakceptowała podpitego, w dresach, sarkastycznego, to co dopiero gdybym dał temu szanse i przyszedł w pełni sobą na poważnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
5 minut temu, Druhu napisał:

Ale masz taki bagaż w sobie, taką świadomość i takie zdolności a jesteś do tego bezczelna i się tym chwalisz jakby takie formy zauroczenia innych były wartościujące, czyniły cię lepszą kobietą. 

Mam taki bagaz w sobie i zle mi z tym. I nie chce Go zranić jakos niespecjalnie. Kwestia Jego postępowania jest decydujaca, musi się godzic na to dobrowolnie, ze roznie moze byc i ze nie zawsze bede mila, ze cos co dla Niego jest straszne to ja nie wiem ze to straszne. Moze mnie uprzedzić ze cos jest dla Niego straszne, wtedy będę wiedzieć co jest straszne. A nie może oczekiwac, ze wszystko wiem i jestem ideałem, bo nie jestem. Oni sami sie zauraczali, a ja czasem w tym pomagałam jak ktos byl kozak i uwazal, ze wszystkie Jego, ale nie jestem z tego dumna. To jest raczej cos wstydliwego.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, maxii napisał:

czemu nie wziełes numeru do tej katoliczki?

Bo jestem idi/otą. Ona nie chciała numeru dawać, tylko żeby ją odprowadził, poszedł z nią, telefon pewnie na koniec by wjechał. Dlatego mam problem z tym nieskończonym miłosierdziem Bożym dlaczego nie ono postawiło na swoim, tylko towarzystwo było ważniejsze i znowu przegrałem głupi ja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Druhu napisał:

Bo jestem idi/otą. Ona nie chciała numeru dawać, tylko żeby ją odprowadził, poszedł z nią, telefon pewnie na koniec by wjechał. Dlatego mam problem z tym nieskończonym miłosierdziem Bożym dlaczego nie ono postawiło na swoim, tylko towarzystwo było ważniejsze i znowu przegrałem głupi ja. 

Bo masz w sobie ten bagaz, co ja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Niburdiama napisał:

Mam taki bagaz w sobie i zle mi z tym. I nie chce Go zranić jakos niespecjalnie. Kwestia Jego postępowania jest decydujaca, musi się godzic na to dobrowolnie, ze roznie moze byc i ze nie zawsze bede mila, ze cos co dla Niego jest straszne to ja nie wiem ze to straszne. Moze mnie uprzedzić ze cos jest dla Niego straszne, wtedy będę wiedzieć co jest straszne. A nie może oczekiwac, ze wszystko wiem i jestem ideałem, bo nie jestem.

No ale to ty się go boisz, więc powinnaś mu powiedzieć co jest dla Ciebie straszne żeby wiedział jak zrobić żeby nie było strasznie, pozwól mu zrozumieć czym jest dla ciebie straszne, żeby  tym strasznie mógł coś zrobić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Druhu napisał:

Bo jestem idi/otą. Ona nie chciała numeru dawać, tylko żeby ją odprowadził, poszedł z nią, telefon pewnie na koniec by wjechał. Dlatego mam problem z tym nieskończonym miłosierdziem Bożym dlaczego nie ono postawiło na swoim, tylko towarzystwo było ważniejsze i znowu przegrałem głupi ja. 

teraz to o tym nie rozmyślaj bo to już pogoń jest za wiatrem ale może jakaś inna katoliczka.... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Niburdiama napisał:

Bo masz w sobie ten bagaz, co ja. 

Ty jesteś banalna, u mnie sprawa jest bardziej złożona. To wymaga dwóch dni rozmowy z kimś kompetentnym na poziomie, wybacz ale nie jesteś nią. Tego się nie da wypisać na forum jak ty siebie potrafisz przelewać. Pod tym względem bardzo się różnimy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Ja tez nie chce mu zepsuć zycia, robie wszystko jak należy, szanuje Go i chce Jego dobra, ale wiem też, ze jestem w połowie aniolem, a w połowie zlym człowiekiem i nawet jeśli nie chce kogos uwodzic to i tak się dzieje i wplątuje się w niekomfortowe sytuacje, a tym razem mi zależy to boje sie, zeby czegos mu niechcacy nie wyrządzić, bo płakałabym gdyby czul sie pokrzywdzony, zawiedziony bo jest bardzo wrazliwy.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, maxii napisał:

teraz to o tym nie rozmyślaj bo to już pogoń jest za wiatrem ale może jakaś inna katoliczka.... 

Wczoraj czytałem Niburdiama o tej rodzinie, te jej mądrości i jakoś sama tamta strata wróciła, ale wiadomo, wolna wola. Miałem wpływ na to co czułem. 😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

cezary pazura poznał żone w pociagu 😀

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Druhu napisał:

No ale to ty się go boisz, więc powinnaś mu powiedzieć co jest dla Ciebie straszne żeby wiedział jak zrobić żeby nie było strasznie, pozwól mu zrozumieć czym jest dla ciebie straszne, żeby  tym strasznie mógł coś zrobić. 

Mieliśmy taka rozmowe co jest dla mnie straszne. Straszne jest to, ze obwinilby mnie o to, ze kogos uwodze nawet gdy tak nie jest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
3 minuty temu, Druhu napisał:

Ty jesteś banalna, u mnie sprawa jest bardziej złożona. To wymaga dwóch dni rozmowy z kimś kompetentnym na poziomie, wybacz ale nie jesteś nią. Tego się nie da wypisać na forum jak ty siebie potrafisz przelewać. Pod tym względem bardzo się różnimy. 

Ale ja nie o tym bagażu pisze. Tylko o innym.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
7 minut temu, Niburdiama napisał:

Ja tez nie chce mu zepsuć zycia, robie wszystko jak należy, szanuje Go i chce Jego dobra, ale wiem też, ze jestem w połowie aniolem, a w połowie zlym człowiekiem i nawet jeśli nie chce kogos uwodzic to i tak się dzieje i wplątuje się w niekomfortowe sytuacje, a tym razem mi zależy to boje sie, zeby czegos mu niechcacy nie wyrządzić, bo płakałabym gdyby czul sie pokrzywdzony, zawiedziony bo jest bardzo wrazliwy.

Każdy ma dobre strony i te gorsze, ty ja, każdy.  Ale takich zdolności jak ty, żeby kogoś skrzywdzić, rozczarować, doprowadzić do łez i poblokować na przyszłość, zdruzgotanego zostawionego z bólem, to wybacz ale nie mam. Nie mam takich doświadczeń i gardzę tymi którzy dopuszczają takie zdolności i posiadają dla innych taki margines w sobie.  I pod tym kolejnym względem znowu bardzo się różnimy. Mistrzynio niesienia cierpienia innym.

Dobrej nocy. Niburdiamo. 

Edytowano przez Druhu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niewazne i tak przyjdzie po mnie, nie ma już odwrotu. Jakoś to zniosę, dostosuje się do roli mamy i zony. Przynajmniej zrobie co w mojej mocy. A mam dość duza moc sprawcza, skoro jak to mowisz juz sie zakochal i jest na zawolanie, choć ja bym to ujęła juz opętany mna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Druhu napisał:

Każdy ma dobre strony i te gorsze, ty ja, każdy.  Ale takich zdolności jak ty, żeby kogoś skrzywdzić, rozczarować, doprowadzić do łez i poblokować na przyszłość, zdruzgotanego zostawionego z bólem, to wybacz ale nie mam. Nie mam takich doświadczeń i gardzę tymi którzy dopuszczają takie możliwości.  Mistrzynio. 

Dobrej nocy. Niburdiamo. 

Przeciez jestem tylko Jego na wylacznosc, tak jak chciał. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Wybacz, ale nie jestem idealem i jeśli zjedzenie czekoladek od kogos to bylo skrzywdzenie kogos bo uwazal, ze skoro jem czekoladki to będę na wylacznosc choc mowilam, że nie jestem tym zainteresowana to szczerze zaluje, iz je kiedykolwiek zjadłam. Nie powinnam byla. Przykro mi, nie cofnę juz czasu.  Juz nie przyjmuje czekoladek. 

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, Druhu napisał:

Wczoraj czytałem Niburdiama o tej rodzinie, te jej mądrości i jakoś sama tamta strata wróciła, ale wiadomo, wolna wola. Miałem wpływ na to co czułem. 😁

zaufaj przeznaczeniu może tak miało być 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Mam dla Ciebie rade, nie zako... się w kobietach pol aniołach, pol draniach tylko lepiej w dziewczynie z warkoczem, bo jednak istnieje ryzyko i jest taka opcja, ze jak dran da noge, kiedy cos jej sie nie spodoba.  Jak nie chcesz sie bac to nie podchodz do takich dziewczyn, tylko znajdz bezpieczny target wtedy będziesz bezpieczny. A jak ktos lubi zyc na krawędzi to idzie do pol aniola pol demona...i nie ma o to pretensji ze cos poszlo nie tak. 

Tak jak mezczyzni podchodzą do kobiet i sypiają bez zobowiazan a potem je porzucają bo nic nie obiecywali tak istnieją tez kobiety, które jedza czekoladki i porzucają jak juz sie facet zakocha nie dając mu nawet spróbować ciala.

Taki lajf

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Nie obiecam mu tego, że Go nigdy nie porzuce, bo musiałabym dotrzymać obietnicy jako sprawa honorowa. Ale mogę obiecać, ze bede sie starać, by Go nie zawieść, jeśli On dotrzyma swojej, ja dotrzymam swojej.

Edytowano przez Niburdiama

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Niburdiama napisał:

Mam dla Ciebie rade, nie zako... się w kobietach pol aniołach, pol draniach tylko lepiej w dziewczynie z warkoczem, bo jednak istnieje ryzyko i jest taka opcja, ze jak dran da noge, kiedy cos jej sie nie spodoba.  Jak nie chcesz sie bac to nie podchodz do takich dziewczyn, tylko znajdz bezpieczny target wtedy będziesz bezpieczny. A jak ktos lubi zyc na krawędzi to idzie do pol aniola pol demona...i nie ma o to pretensji ze cos poszlo nie tak. 

Tak jak mezczyzni podchodzą do kobiet i sypiają bez zobowiazan a potem je porzucają bo nic nie obiecywali tak istnieją tez kobiety, które jedza czekoladki i porzucają jak juz sie facet zakocha nie dając mu nawet spróbować ciala.

Taki lajf

troche cie rozumiem ale ja bym wczesniej uprzedziła o takiej opcji tzn zjedzenia czekoladki i porzucenia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, monikapp25 napisał:

Nie rzucaj pracy,to nie powód.

on sie niedługo w niej udusi 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ja bym się chcial chociaż zakolegowac, bliżej poznac, pogadac, czuje do niej cos takiego, nie chodzi mi o zaciagniecie do łóżka. Po prostu potrzebuje jej, tak mi się wydaje, rozmowa z nią mnie uszczesliwiala ale już powoli jestem zrezygnowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, downhiil napisał:

ja bym się chcial chociaż zakolegowac, bliżej poznac, pogadac, czuje do niej cos takiego, nie chodzi mi o zaciagniecie do łóżka. Po prostu potrzebuje jej, tak mi się wydaje, rozmowa z nią mnie uszczesliwiala ale już powoli jestem zrezygnowany

zakoleguj sie spróbuj ten jeszcze raz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, maxii napisał:

zakoleguj sie spróbuj ten jeszcze raz

przy emocjach które w sobie wzbudzam i podejrzliwych spojrzeniach ludzi to raczej trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, downhiil napisał:

przy emocjach które w sobie wzbudzam i podejrzliwych spojrzeniach ludzi to raczej trudne

bo za dużo o niej myślisz i piszesz dlatego 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×