Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
downhiil

myślicie że to zawał?

Polecane posty

2 minuty temu, Sofi napisał:

A jak powie ,że Cię kocha ,też się pożegnasz?

to raczej niemożliwe, może po serii randek 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Benniee napisał:

Dobrze Boni Blu niedoszła księżno z Bożej łaski. Twój wnuk jest w stanie trudnym( w sumie bardzo pozytywnym) w tym momencie wiec w razie czego może nie ogarniać. XD To ostrzeżenie.

A teraz uniż swą szyję i pocałuj księżnę w dłoń, gdyż myślała, iż wyrzekłeś się jej na zawsze. 👇

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, downhiil napisał:

to raczej niemożliwe, może po serii randek 

Chcesz ,żeby z Tobą gadać ,a nie potrafisz odp na pytanie .Nie pytałam czy to możliwe tylko co byś zrobił.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Benniee napisał:

Już Boni Blu niedoszła księżno z Bożej laski, klękam i całuję... 

Całuj berło moje i sygnet kùrewski. Pardon, królewski. A teraz pasuję Cię na pazia księżnej i nadaje imię Wnuk Forever. Od teraz należysz do zakonu Babki 🗡⚔

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, downhiil napisał:

powiem co czuję na pożegnanie najwyżej mnie wyśmieje 

Ona miałaby Cię wyśmiać? Prędzej zaklei sobie usta Super Glue 😉

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zaczynam rozumieć o co tu mniej więcej chodzi, myślę że jednak na dzień dzisiejszy moje szansę są marne lub znikome bo ostatnio zlekceważyłem jej podchody a tak naprawdę to strach przed odrzuceniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, downhiil napisał:

zaczynam rozumieć o co tu mniej więcej chodzi, myślę że jednak na dzień dzisiejszy moje szansę są marne lub znikome bo ostatnio zlekceważyłem jej podchody a tak naprawdę to strach przed odrzuceniem

A dlaczego zlekceważyłeś jej podchody? 

Drugi raz tego nie zrobi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, A.a napisał:

A dlaczego zlekceważyłeś jej podchody? 

Drugi raz tego nie zrobi. 

bo trochę tego nie rozumiem, jak chcesz porozmawiac to to robisz chyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, downhiil napisał:

bo trochę tego nie rozumiem, jak chcesz porozmawiac to to robisz chyba

Czego nie rozumiesz? 

I co ja robię? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, downhiil napisał:

bo trochę tego nie rozumiem, jak chcesz porozmawiac to to robisz chyba

Przygarnął kocioł garnkowi 🤣🤣🤣

a ty, dlaczego nie rozmawiasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, TakaTamJedna... 😎 napisał:

Przygarnął kocioł garnkowi 🤣🤣🤣

a ty, dlaczego nie rozmawiasz? 

bo sytuacja jest beznadziejna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

downhiil ile ty masz lat?  Znalam kiedyś takiego jak ty , tak kombinowal , kombinowal, dumal i dumal , szkoda życia..Albo się odważ powiedz tej kobiecie wszystko,wszystko co myslisz i czujesz. Albo się wreszcie zamknij i nie jencz . Tym brakiem dzialania niszczysz jej poczucie wartosci , ona na pewno mysli że jej nie chcesz..To albo zrób coś albo się zamknij . Jak nie madz odwagi powiedzieć, napisz list. Kobiety lubią takie romantyczne akcje. I tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ważne żeby była szczęśliwa, jeśli jest to się nie będę mieszać. Sentyment pozostanie na zawsze 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
50 minut temu, downhiil napisał:

bo sytuacja jest beznadziejna

Wiesz co? Myślę, że ty ponosisz winę za to co jest teraz między wami. Gdyby było inaczej nie bał byś się, że cię odrzuci. Ja też zostałam kiedyś dotkliwie zraniona i gdyby teraz ten ktoś, chciał to odwrócić, kopnęłabym go mocno w du.pę. Więc dokładnie rozumiem twój strach 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, downhiil napisał:

ważne żeby była szczęśliwa, jeśli jest to się nie będę mieszać. Sentyment pozostanie na zawsze 

Ty raczej wolisz swoje sentymenty niż kobietę... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Cisza napisał:

Ty raczej wolisz swoje sentymenty niż kobietę... 

Po prostu sprytnie odsuwa się w cień, żeby wyszło na to, że to ona zrezygnowała. Typowa męska gierka i on myśli, że kogoś tym ogłupi. Zasługuje na kopa i dożywotniego focha. Facet zainteresowany tak się nie zachowuje. Z dawnych czasów pamiętam takiego jednego, który latał za taką jedną z wielkim biustem jak desperat. Tam było widać żywe  zainteresowanie. Tutaj tego nie ma.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, downhiil napisał:

bo trochę tego nie rozumiem, jak chcesz porozmawiac to to robisz chyba

Albo masz podstawową wiedzę i z niej korzystasz ,albo nie .Jest powszechnie wiadome, że żarcie mordoklejek w nocy to nic dobrego ,przestajesz to robić i widzisz efekt .Tak samo jeśli chodzi o kobietę. Można się uwalić do łóżka i czekać ,aż ona przejmie pałeczkę albo wykazać inicjatywę ,i obserwować reakcje tak ,żeby nie musiała nic mówić. Raczej nikt z dupy nie zaczyna mówić o uczuciach .Jeśli ona wykonuje jakiś gest ,nawet za mały ,żebyś uznał, że nie dostaniesz kosza ,to powinieneś coś dać od siebie. Raz ona coś zrobi ,raz Ty i od słowa do słowa samo się toczy .Jak nie ma Twojej reakcji odpuszcza ,ale stara się nie palić mostów mimo wszystko. Jest ostrożna pewnie i robi to z wyczuciem ,którego Tobie brakuje .Widać jak się kończy za wczesne zaangażowanie i jednostronna inicjatywa ,ale zawsze można zrobić coś miłego .Sytuacja jest taka sama dla Was obojga.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Sofi napisał:

Albo masz podstawową wiedzę i z niej korzystasz ,albo nie .Jest powszechnie wiadome, że żarcie mordoklejek w nocy to nic dobrego ,przestajesz to robić i widzisz efekt .Tak samo jeśli chodzi o kobietę. Można się uwalić do łóżka i czekać ,aż ona przejmie pałeczkę albo wykazać inicjatywę ,i obserwować reakcje tak ,żeby nie musiała nic mówić. Raczej nikt z dupy nie zaczyna mówić o uczuciach .Jeśli ona wykonuje jakiś gest ,nawet za mały ,żebyś uznał, że nie dostaniesz kosza ,to powinieneś coś dać od siebie. Raz ona coś zrobi ,raz Ty i od słowa do słowa samo się toczy .Jak nie ma Twojej reakcji odpuszcza ,ale stara się nie palić mostów mimo wszystko. Jest ostrożna pewnie i robi to z wyczuciem ,którego Tobie brakuje .Widać jak się kończy za wczesne zaangażowanie i jednostronna inicjatywa ,ale zawsze można zrobić coś miłego .Sytuacja jest taka sama dla Was obojga.

ja sie odzywam lub odzywalem czasem ona nie więc to nie tak do końca jak piszesz 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, downhiil napisał:

ja sie odzywam lub odzywalem czasem ona nie więc to nie tak do końca jak piszesz 

Są rzeczy podlegające dyskusji i takie które jak już pisałam powszechnie wiadome .Wiele osób nas zagaduje lub my zagadujemy ,ale nie świadczy to o zainteresowaniu. Jeżeli z tego co mówisz lub robisz nie wynika jednoznacznie sympatia to za mało ,żeby ktoś zaczął się starać zwłaszcza jeśli się starał wcześniej a ty uznałeś ,że za mało i to olałeś .Ciągły dobry kontakt to podstawa ,ale jak nie ma postępów to ona pewnie nie przywiązuje większej wagi do tego kto zagadał ostatni z kolegów z pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Sofi napisał:

Są rzeczy podlegające dyskusji i takie które jak już pisałam powszechnie wiadome .Wiele osób nas zagaduje lub my zagadujemy ,ale nie świadczy to o zainteresowaniu. Jeżeli z tego co mówisz lub robisz nie wynika jednoznacznie sympatia to za mało ,żeby ktoś zaczął się starać zwłaszcza jeśli się starał wcześniej a ty uznałeś ,że za mało i to olałeś .Ciągły dobry kontakt to podstawa ,ale jak nie ma postępów to ona pewnie nie przywiązuje większej wagi do tego kto zagadał ostatni z kolegów z pracy.

Daj mu już spokój. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Daj mu już spokój. 

Tak jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Czyli nic nie ma.

Tak jest Babuniu ,już daje Mu spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
38 minut temu, Sofi napisał:

Są rzeczy podlegające dyskusji i takie które jak już pisałam powszechnie wiadome .Wiele osób nas zagaduje lub my zagadujemy ,ale nie świadczy to o zainteresowaniu. Jeżeli z tego co mówisz lub robisz nie wynika jednoznacznie sympatia to za mało ,żeby ktoś zaczął się starać zwłaszcza jeśli się starał wcześniej a ty uznałeś ,że za mało i to olałeś .Ciągły dobry kontakt to podstawa ,ale jak nie ma postępów to ona pewnie nie przywiązuje większej wagi do tego kto zagadał ostatni z kolegów z pracy.

mam swoja godność, sa desperaci którzy kiedy ich wykopiesz drzwiaki wejdą oknem, a sa ludzie którzy sie tak nie daja traktować 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, downhiil napisał:

mam swoja godność, sa desperaci którzy kiedy ich wykopiesz drzwiaki wejdą oknem, a sa ludzie którzy sie tak nie daja traktować 

Ty nawet palca w framugę nie wsadziłeś, a gębę sobie godnością wycierasz jakby co najmniej Ci białego konia w zad kopnęła, gdy nadjechałeś pod robotę z zasiedmiogórogrodu.

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BoniBluBabciaBandzior napisał:

Ty nawet palca w framugę nie wsadziłeś, a gębę sobie godnością wycierasz jakby co najmniej Ci białego konia w zad kopnęła, gdy nadjechałeś pod robotę z zasiedmiogórogrodu.

Hit roku. Ona pewnie nawet nie czai, że on coś do niej ma. Myśli, że chlopaczyna ma problemy ze wzrokiem i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Sempre napisał:

Hit roku. Ona pewnie nawet nie czai, że on coś do niej ma. Myśli, że chlopaczyna ma problemy ze wzrokiem i tyle. 

Bo wszystko odbywa się w jego wyobraźni. Pretensje do obiektu westchnień, że ma nas gdzieś mimo, że nie wie o naszej egzystencji. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Smutne, że chłopina się tak morduje. Na jego miejscu bym wywaliła kawę na ławę i tyle. Po co żyć mzonkami, w cierpieniu jak można się odbudować i zacząć relacje z kimś innym. Ale żeby to zrobić trzeba wiedzieć na czym się stoi. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×