Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Witam, na wstępie opisze swoją sytuację. 

Jesteśmy z mężem 15 lat razem, 6 po ślubie. Mamy 2 małych dzieci. Między nami bywało różnie, ale zawsze ufaliśmy sobie, nie było skoków w bok. Mąż stopniowo sie rozpił, w każde wolne nadużywa alkoholu. Przez to zaczęło sie także rozpadać pożycie małżeńskie/łóżkowe. W telefonie męża znalazłam urywki rozmów z 2 kobietami (jedna posala, że tęskni i myśli o nim), oraz liczne połączenia. Z jedną zwyczajnie flirtował, za to druga jak do niej zadzwoniła powiedziała, ze zaczepil ją na mieście co i on potwierdził, po awanturze a raczej próbie rozmowy zmienil wersje, a ona dzwoniac do mnie tez utrzymuje druga wersję, ze tylko rozmawiali i poznali sie na portalu randkowym. Mam porobione screeny, z ich rozmowy, i smsow, w ktorym ona przynaje sie do relacji z nim i, ze poznali sie na miescie. Mam dowody na naudyzwanie przez niego alkoholu.

Czy to wystarczające dowody na rozpad malzenstwa z jego winy?

Maz zaprzecza zdrady, trzyma sie drugiej wersji ustalonej z kochanką (ona też ma męża wiec wszystkiego sie wyprze). On o wszystko obwinia mnie, i straszy, ze nic nie dostanę, bo nie mam rachunków, i mam sie wyprowadzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tę drugą wersję ustalili wspólnie, i ta druga jest prawdziwa - tak jak prawdziwe było to, ze z nikim nie rozmawiał albo, że rozmawiał z kolegą. Co drugie jego słowo to kłamstwo,  ale tym razem mowi prawdę 🤦🏼‍♀️

Jestem pewna, że to koniec tylko czy to wystarczające do rozwodu z jego winy?! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, BabaJaga8 napisał:

Tę drugą wersję ustalili wspólnie, i ta druga jest prawdziwa - tak jak prawdziwe było to, ze z nikim nie rozmawiał albo, że rozmawiał z kolegą. Co drugie jego słowo to kłamstwo,  ale tym razem mowi prawdę 🤦🏼‍♀️

Jestem pewna, że to koniec tylko czy to wystarczające do rozwodu z jego winy?! 

Nie, nie wystarczające... rozwód z winy obu stron.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 godzin temu, BabaJaga8 napisał:

Tę drugą wersję ustalili wspólnie, i ta druga jest prawdziwa - tak jak prawdziwe było to, ze z nikim nie rozmawiał albo, że rozmawiał z kolegą. Co drugie jego słowo to kłamstwo,  ale tym razem mowi prawdę 🤦🏼‍♀️

Jestem pewna, że to koniec tylko czy to wystarczające do rozwodu z jego winy?! 

Ale to już rozwód? Nie da się tego skleić? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A po co ci rozwód ? 

O alimenty na siebie czy dzieci można wystąpić nawet bez rozwodu 

Ja bym się wyprowadziła, adresu nowego nie podawała 

Dzieci bym zostawiła by Pan się nie nudził sam w domu 

I tyle by było 

  • Sad 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Zpaznokcilakier napisał:

Ale to już rozwód? Nie da się tego skleić? 

Nie żartuj sobie z poważnych spraw... Teraz taka moda, mała sprzeczka i już rozwód!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Skb napisał:

Nie żartuj sobie z poważnych spraw... Teraz taka moda, mała sprzeczka i już rozwód!

Nie żartuję, ale, żeby o taką drobnicę się rozwodzić!? Są takie sprawy, ktore można rozwiązać, tylko trzeba chcieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Zpaznokcilakier napisał:

Nie żartuję, ale, żeby o taką drobnicę się rozwodzić!? Są takie sprawy, ktore można rozwiązać, tylko trzeba chcieć. 

Żartujesz... W tej chwili krzywe spojrzenie jest wystarczającym powodem do rozwodu... Łatwiej jest coś wyrzucić i kupić nowe niż coś naprawiać - inny poziom podniecenia i adrenaliny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Skb napisał:

Żartujesz... W tej chwili krzywe spojrzenie jest wystarczającym powodem do rozwodu... Łatwiej jest coś wyrzucić i kupić nowe niż coś naprawiać - inny poziom podniecenia i adrenaliny. 

Nie wiem co napisać. Poddaję się. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 minut temu, Zpaznokcilakier napisał:

Nie wiem co napisać. Poddaję się. 

Wierzę, ciężko jest znaleźć rozsądne argumenty, bo ich nie ma. Uśmiałabyś się gdybyś zobaczyła pozwy rozwodowe.. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Skb napisał:

Wierzę, ciężko jest znaleźć rozsądne argumenty, bo ich nie ma. Uśmiałabyś się gdybyś zobaczyła pozwy rozwodowe.. 

Albo bym się rozpłakała. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Skb napisał:
8 godzin temu, Zpaznokcilakier napisał:

Ale to już rozwód? Nie da się tego skleić? 

Nie żartuj sobie z poważnych spraw... Teraz taka moda, mała sprzeczka i już rozwód!

Alkoholizm i zdrada to wg ciebie błache powody do rozwodu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
Dnia 14.05.2021 o 12:15, BabaJaga8 napisał:

On o wszystko obwinia mnie, i straszy, ze nic nie dostanę, bo nie mam rachunków, i mam sie wyprowadzić

On ją wyrzuca z domu jak śmiecia a wy chcecie coś sklejać?

Słyszeliście o takim słowie "godność"?

Edytowano przez Bimba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 niewiem czy sie śmiać czy płakać tylko nad czym głupota czy brakiem dorosłości ,znam 10-tki podobnych spraw wyssanych  z palca

i wykorzystujacych okazje , moze 1dwie na 10 sa i mają pokrycie w prawdzie reszta to zwykłe problemy i flustracje w zwiazku brakiem rozmów i zrozumienia potrzeb oraz olania zwiazku nie zawsze przez sprawce

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Bimba napisał:

Alkoholizm i zdrada to wg ciebie błache powody do rozwodu?

Nie z takich rzeczy ludzie wychodzili 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tu nie chodzi tylko o zdradę, tylko nagromadziło się i juz nie wierze, a raczej nie dam sie nabrać, ze będzie dobrze. Bedac w 2 ciazy wyrzucił mnie z domu, prosząc o pomoc jego matkę nigdycnie spotkałam sie z taką znieczulicą. Spakowalam sie i pojechałam do rodziców, mieszkalam u nich 1.5 miesiąca. Byly dziesiątki rozmów, próśb i gróźb. Probowalam walczyć, ale juz naprawdę brak mi sil. Syn slyszy nasze sprzeczki, widzi ojca pijanego... 😞 mąż sie zmieni, ale na chwilę i znów bedzie tak samo lub gorzej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Upil sie nawet w urodziny syna, interweniowala policja, nie mówicie, ze szukam pretekstu, zeby dostac alimenty. Wpakowalam sie w szambo, teraz to widzę 😞

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ściągaj tego garba z pleców, od razu lepiej się poczujesz.

Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

żebym nigdy tak nie skończyła - z 2 dzieci, ''u niego'' w mieszkaniu, z alimentami po 830 na jedno i po 40-ste, z kochanką klamczuchą i jeszcze sie łudzic czy odejść czy nie, bo gdzie i z czym..😪

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.05.2021 o 17:35, Bimba napisał:

Alkoholizm i zdrada to wg ciebie błache powody do rozwodu?

Alkoholizm tak, zdrada już niekoniecznie... Użyłaś dość twardych argumentów, jest bardzo dużo rozwodów, gdzie nie ma alkoholu, przemocy, zdrady, a małżeństwa rozpadają się bo ... nuda, brak adrenaliny, ... bo tysiące bzdurnych powodów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.05.2021 o 20:52, BabaJaga8 napisał:

Tu nie chodzi tylko o zdradę, tylko nagromadziło się i juz nie wierze, a raczej nie dam sie nabrać, ze będzie dobrze. Bedac w 2 ciazy wyrzucił mnie z domu, prosząc o pomoc jego matkę nigdycnie spotkałam sie z taką znieczulicą. Spakowalam sie i pojechałam do rodziców, mieszkalam u nich 1.5 miesiąca. Byly dziesiątki rozmów, próśb i gróźb. Probowalam walczyć, ale juz naprawdę brak mi sil. Syn slyszy nasze sprzeczki, widzi ojca pijanego... 😞 mąż sie zmieni, ale na chwilę i znów bedzie tak samo lub gorzej. 

ale jak Cię wyrzucił z domu ... z powodu alkoholu? 

 

jak tak to co Ty chcesz ratować? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja byłam 13 lat z alkoholikiem też koleżanki miały podzielone zdania ...te katoliczki mówiły ratuj związek a drugie doradzały od dawna żeby go zostawić obecnie jestem 3 lata po rozwodzie ojciec ma ograniczone prawa nie chce się z dziećmi widzieć przy kuratorce i ogólnie to teraz w więzieniu siedzi bo alimentów nie płacił.Zostaw go i ułóż sobie życie z normalnym człowiekiem który będzie cię kochać i szanować 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×