Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
Cisza_nocna

Mam pracę ale się nie nadaję.

Polecane posty

Poprzedni mój nick to Bezrobotna 

Znalazłam pracę do której przyjmowali wszystkich chętnych, niby to dopiero 4 dni, ale i tak jest źle w porównaniu z innymi nowymi. Sortowanie śmieci przy taśmie. Nie nadąrzam i nie rozumiem co i jak, a trzeba się przyglądać i szybko to załapać. Na każdej taśmie co innego, mnie tak przesuwali po paru, jescze jedna osobe też, a reszta osób nowych w tym samym miejscu cały czas. Tam gdzie oni są to nie byłam więc nie wiem czy łatwo czy trudno, jednej z tych osób się podoba bo rozmawiałam. Wszyscy jeszcze jesteśmy tak nie do końca ogarnięci ale ja to już w ogóle. Trzeba różne rzeczy wrzucać do różnych worków szybko a potem z tych worków wysypywać na odpowiednie taśmy no i problem w tym że ja się gubię już jak mam odbierać tylko 2 rzeczy, a jak na chwilę byłam gdzie musiałam 6 to już się całkiem pogubiłam i to wszystko poleciało a nie mogło. Jeszcze pomyliłam  worki. Jeszcze mi ktoś przez sekundę pokazuje co powinnam była jeszcze rzucić do jakiegoś worka, a ja nawet nie zdążyłam zarejestrować co to było. Jest tam głośno bo hałas ludzie krzycza a ja i tak nic nie słyszę, nie wiem często że to do mnie, mimo że ktoś stoi zaraz za mną. Nie rozumiem prostych czynności. Gubię się. Nie umiem rozmawiać z ludźmi i widzę że im to przeszkadza, nawet mi mowia zebym coś mówiła. Wszyscy są gadatliwi, głośni, a ja nie pasuje do tych ludzi. A w tym miejscu co ja się pogubiłam inna nowa osoba daje radę, nadąża i tylko drobne pomyłki. Nikt nie ma doswiadczenia w tej pracy. Zwracają mi uwagę że coś robię źle i czego czegoś nie zabrałam z taśmy a ja nie zdarzyłam.  Jeszcze mam przewidzenie że to ja jadę koło taśmy a nie taśma koło mnie i czasem mi się rozdwaja obraz. Plecy mnie bolą w takim miejscu ze mnie w zadnej pracy fizycznej tak nie bolały. Mam problem z podnoszeniem koszy jak coś trzeba wyrzucić. A czesto w dorywczych pracach dzwigałam, no ale w inny sposób, bo tylko na chwilę i nie tak wysoko. Zanim pomyślę żeby coś zabrać to mi to odjeżdża. Nie wiem czy ja jestem jakaś ułomna (nie wiem jakiego słowa tu użyć). Nie wiem czy dotrwam do końca okresu próbnego, bo to aż 3 miesiące. A już mi to nie pasuje bo wiem że się nie nadaję. Może powinnam już zrezygnować. Czuję się jeszcze gorzej psychicznie niż jak nie miałam stałej pracy. Niektórzy mi mowia zebym się uśmiechnęła. A ja próbuje powstrzymać łzy żeby się tam przy ludziach nie rozpłakać. Jestem nienormalna i tak już zostanie. Do sklepu mnie nie chcą nawet do rozkładania towaru nie było odpowiedzi, a tu sobie nie radzę, ani fizycznie, ani psychicznie. Nie wiem już jakiej pracy szukać jeśli zrezygnuję lub dotrwam do końca tego próbnego. Boję się i stresuję każdego kolejnego dnia. Już mam koszmary, że wpadam do zsypu na śmieci, że podłoga się rusza jak ta taśma i się przewraca. 

Przepraszam że w ogóle to napisałam. Nie musicie czytać. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Koleś kiedyś opowiadał mi że pracował przy taśmie gdzie wkładali ogórki do słoików lub coś podobnego. Ogólnie była to szybka praca manualna. W pewnym momencie stanęła obok niego szefowa i zapytała czy podoba mu się praca. Podniósł głowę aby odpowiedzieć a ona wkurzona zapytała dlaczego przerywa pracę i czy nie może odpowiedzieć wkładając ogórki do słoików?

Nie pamiętam dokładnie czy to były ogórki. 

To może spróbujesz przy ogórkach? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Cisza_nocna napisał:

Poprzedni mój nick to Bezrobotna 

Znalazłam pracę do której przyjmowali wszystkich chętnych, niby to dopiero 4 dni, ale i tak jest źle w porównaniu z innymi nowymi. Sortowanie śmieci przy taśmie. Nie nadąrzam i nie rozumiem co i jak, a trzeba się przyglądać i szybko to załapać. Na każdej taśmie co innego, mnie tak przesuwali po paru, jescze jedna osobe też, a reszta osób nowych w tym samym miejscu cały czas. Tam gdzie oni są to nie byłam więc nie wiem czy łatwo czy trudno, jednej z tych osób się podoba bo rozmawiałam. Wszyscy jeszcze jesteśmy tak nie do końca ogarnięci ale ja to już w ogóle. Trzeba różne rzeczy wrzucać do różnych worków szybko a potem z tych worków wysypywać na odpowiednie taśmy no i problem w tym że ja się gubię już jak mam odbierać tylko 2 rzeczy, a jak na chwilę byłam gdzie musiałam 6 to już się całkiem pogubiłam i to wszystko poleciało a nie mogło. Jeszcze pomyliłam  worki. Jeszcze mi ktoś przez sekundę pokazuje co powinnam była jeszcze rzucić do jakiegoś worka, a ja nawet nie zdążyłam zarejestrować co to było. Jest tam głośno bo hałas ludzie krzycza a ja i tak nic nie słyszę, nie wiem często że to do mnie, mimo że ktoś stoi zaraz za mną. Nie rozumiem prostych czynności. Gubię się. Nie umiem rozmawiać z ludźmi i widzę że im to przeszkadza, nawet mi mowia zebym coś mówiła. Wszyscy są gadatliwi, głośni, a ja nie pasuje do tych ludzi. A w tym miejscu co ja się pogubiłam inna nowa osoba daje radę, nadąża i tylko drobne pomyłki. Nikt nie ma doswiadczenia w tej pracy. Zwracają mi uwagę że coś robię źle i czego czegoś nie zabrałam z taśmy a ja nie zdarzyłam.  Jeszcze mam przewidzenie że to ja jadę koło taśmy a nie taśma koło mnie i czasem mi się rozdwaja obraz. Plecy mnie bolą w takim miejscu ze mnie w zadnej pracy fizycznej tak nie bolały. Mam problem z podnoszeniem koszy jak coś trzeba wyrzucić. A czesto w dorywczych pracach dzwigałam, no ale w inny sposób, bo tylko na chwilę i nie tak wysoko. Zanim pomyślę żeby coś zabrać to mi to odjeżdża. Nie wiem czy ja jestem jakaś ułomna (nie wiem jakiego słowa tu użyć). Nie wiem czy dotrwam do końca okresu próbnego, bo to aż 3 miesiące. A już mi to nie pasuje bo wiem że się nie nadaję. Może powinnam już zrezygnować. Czuję się jeszcze gorzej psychicznie niż jak nie miałam stałej pracy. Niektórzy mi mowia zebym się uśmiechnęła. A ja próbuje powstrzymać łzy żeby się tam przy ludziach nie rozpłakać. Jestem nienormalna i tak już zostanie. Do sklepu mnie nie chcą nawet do rozkładania towaru nie było odpowiedzi, a tu sobie nie radzę, ani fizycznie, ani psychicznie. Nie wiem już jakiej pracy szukać jeśli zrezygnuję lub dotrwam do końca tego próbnego. Boję się i stresuję każdego kolejnego dnia. Już mam koszmary, że wpadam do zsypu na śmieci, że podłoga się rusza jak ta taśma i się przewraca. 

Przepraszam że w ogóle to napisałam. Nie musicie czytać. 

Wiesz co różne pracy miałam w życiu i nie do każdej każdy się nadaje. Teraz robię to co lubię ale trzeba trochę poszukać. Poza tym pomyśl sobie że to tylko praca i jak nawet ją stracisz to świat się nie zawali. I nie myśl o sobie źle bo może do nich nie pasujesz w tej pracy ale napewo jest coś w czym jesteś dobra choć może nawet jeszcze o tym nie wiesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

×