Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Jaka jest przewaga kochanki nad konkubina i czy faktycznie jest?

Polecane posty

Gość gość

Bo nad zona to wiadomo, że nie ma przez ten formalizm , prawo i zawarcie małżeństwa. A nad konkubina? Czy rzeczywiście kochanka to to samo co konkubina??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nikt nie wie? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
konkubina to po prostu stała partnerka z którą prowadzi się gospodarstwo domowe i żyje, stan często poprzedzający żonę :P Kochanka to kochanka, nie ma żadnego związku, jest tylko seks.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nieprawda. Często konkubina a nigdy nie zostaje zona a jest przejściowa. A kochanka to nie tylko sex. To również wsparcie emocjonalne i finansowe, więź , rozmowy i uczucia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kochanka to szmata i zbiornik na spermę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
krótko mówiąc - konkubina to partnerka, a kochanka to osoba którą się wykorzystuje (jak ktoś napisał: poza dawaniem d**y ma jeszcze dawać wsparcie emocjonalne i finansowe tylko po to, żeby nawet nie mogła się publicznie przyznać do sypiania z tym facetem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To raczej facet daje wsparcie finansowe i emocjonalne kochance. Nie spotkałem się aby było na odwrót.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak czy inaczej z kochanką jest to relacja oparta na transakcji/wykorzystywaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A nie , że każdy jest przegrany? Facet ma wyrzuty sumienia...a kobiety niesmak...to kto ma przewage? Chyba ktoś kto dobrze wybrał druga połowke i pobrał sie z milosci , w tym wytrwał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
znaczy pytanie jest chyba o rodzaj relacji. Konkubina to po prostu partnerka z którą się żyję. W tych czasach właściwie każda para mieszka razem przed ślubem więc żyją w konkubinacie.... a kochanka...no cóż.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A skoro żyje z konkubina juz 10 lat i nie wzięli ślubu. Mają dzieci w wieku 9i 7 lat to jaka jest szansa , że wezmą jeszcze w tym życiu ślub? ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mysle, ze kochanka jest bardziej wygrana, bo pokorzysta, pokorzysta, a zona musi potem do konca zycia znosic, ze ktos jej meza wystukał. I kochanka wychodzi za maz za bogatego, a zona siedzi i zgrzyta zebami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak przez 10lat slubu nie wzieli to pewnir wcale go nie chca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ona chce ślubu, ale on nie chce. Hanna , pytanie tylko dlaczego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Mysle, ze kochanka jest bardziej wygrana, bo pokorzysta, pokorzysta, a zona musi potem do konca zycia znosic, ze ktos jej meza wystukał. x Tak, zwłaszcza wygrane są te porzucone kochanki, co nocami wyją z rozpaczy w poduszkę x I kochanka wychodzi za maz za bogatego, a zona siedzi i zgrzyta zebami. x Gdyby faktycznie tak było, to nie zostałaby kochanką żonatego, bo od razu znalazłaby tego bogatego kandydata na męża. Kochanki najczęściej zostają starymi pannami do końca życia, albo w końcu wychodzą za mąż za pierwszego lepszego, który się trafi, żeby tylko zostać tą żoną. Ich małżeństwa są na ogól nieszczęśliwe i szybko się rozpadają, bo nie ma tam miłości. No i taka była kochanica rozwódka znów staje się kochanką żonatego, bo jej zwyczajnie chłopa brak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Generalnie jak widac to kobiety to jedno wielkie moralne dno i wodorosty. U mezczyzn jest znacznie lepiej i tu macie lepiej niz my.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem konkubina, nigdy nie zostalabym czyjas kochanka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem kochanką. Nigdy nie zostałabym czyjąś konkubina!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak nie chcesz byc w zwiazku, nie chcesz milosci tylko seksu to chyba normalne, ze wolisz byc kochanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie o to chodzi, ze nie chce miłości ani związku. To o to chodzi, że facet potrafi zrobić naprawdę baaaaaaardzo wiele dla kochanki. Nierzadko dużo więcej niż dla konkubiny. I co istotne taki facet zawsze się stara!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
widze, ze masz blade pojecie o kochankach, no, ale coż... kochanki to zazwyczaj młode, piekne kobiety dlatego faceci zajeci za nimi szaleja ;) wiec zazwyczaj kochance nie chce sie pracowac na jego dzieci, bo niby po co? pokorzysta, wyladuje sie, po czym spelniona idzie sie uspokoić i wychodzi za maz. Zazwyczaj za bogatego przystojniejszego :D snij dalej, że kochanki maja tak zle. Tak jak facet potrzebuje sie rozladowac tak samo kobieta, ale moze oczywiscie wierzyc w bajeczki, ze takie skrzywdzone he he

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zona jest na przegranej pozycji, nikt jej nie zechce z dwojka czy trojka dzieci, wiec akceptuje najczesciej zdrady meza i siedzi cicho, bo wie, ze lepiej to znosic niż sie odzywac i wyprowadzić, jest ponizana przez meza, ktory niestety nie kocha jej, bo kto kocha to nie zdradza i dobrze wie jak bardzo przegrane ma zycie, ale jakie ma wyjscie? przeciez nikt nie bedzie robil na jej dzieci, co najwyzej pokorzysta i odejdzie to siedzi dalej z mezem, ktory wlasciwie tez z niej korzysta za darmo, a dodatkowo korzysta jeszcze gdzies indziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Z moim mężem znam się 15 lat. Mamy dwójkę dzieci. Wszystko było w porządku z nim zawsze, aż nagle spotkałam go z piękną kobieta na ulicy jak sie całowali. Doznałam szoku, zaczełam płakać. Dowiedziałam się też, że to było w naszej sypialni, ze przychodzili tam często jak byłam w pracy. W międzyczasie mieliśmy z mezem normalne stosunki, po prostu czuje sie jak wykręcona wyżuta sz...ktora słuzy tylko do jednego oraz gotowania obiadów. I to po 15 latach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tak sobie wmawiaj. Prawda jest taka, ze kochanki nigdy nie sa piekne. Gdyby byly nie zadowalayby sie ochlapami. Sa z zasady glupie (wystarczy poczytac co tu pisza), naiwne i cholernie samotne. Nikt, nawet one same, nie ma dla nich szacunku. To naprawde koszmarna pozycja dla kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pojawia sie piękna i brzydka kobieta. Pojawia sie 10 facetów, ktorzy maja obstawic ktora jest kochanka. Zgadnij na kogo postawia? Nie trzeba byc rzeczywiscie kochanka, zeby poszla fama i rozpadl sie zwiazek...Ludzie dorabiaja ideologie na zasadzie: piekna na pewno to ona, na pewno jest glupia, na pewno dala sie wykorzystac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A ja mowie o rzeczywistych kochankach. Sa po prostu glupie i daja sie wykorzystywac...i to przez faceta na ktorego niewarto splunac. Po co sie tak ponizac, dla kogo? Dla smiecia bez honoru?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś i tu sie zgadzam to sa tylko mrzonki kochanek, sa takie dumne z siebie, bo zonaty facet sie nimi zainteresowal ale sobie tlumacza, ze sa wyjatkowe, jedyne, indywidualne x praktycznie sa bez honoru :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawe co musi się stać takiego w życiu kobiety zeby została kochanką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jak to co? Zakocha się w żonaty gosciu i staje się kochanka. proste

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×