Odpowiedz na ten temat

Do samotnych - czy pogodzilyscie sie z tym, ze byc moze od konca zycia bedziecie

  • gość 2017.04.19 [17:04]
    Tak sie zastanawiam, bo piszemy i piszemy te kobiety ktore sie nie pogodzily ze samotnoscia ,jaki macie jeszcze pomysl na poznanie kogos, co. Jestem po 30 i teraz widze ze nie chce mi sie tak wychodzic z domu jak dawniej, zeby kogos poznac. Pozostaja mi portale, a tam trafiam na klupe kuta/sow, ktorzy szukaja naiwnych kobiet. Wiec wyboru nie mam a szanse zawsze sa.usmiech.gif
  • liliowy szal34 2017.04.19 [17:06]
    21.32 a czym Cię rozbawiłyśmy?jezyk.gifjezyk.gif
    Ja po pubach nie chodzę.
    Za to bywam w innych miejscach,do których chyba mało który mężczyzna zagląda.Mijamy się.
  • liliowy szal34 2017.04.19 [17:08]
    17:04Nie mam pomysłów już .
    Liczę na to,że w pełni odpuszczę.
    Może lepiej na tym wyjdę,niż na wychodzeniu gdziekolwiek z nadzieją poznania kogoś, które zawsze kończyło się niepowodzeniem.
  • gość 2017.04.19 [17:32]
    Hmm, ja tam se biore juz to wszystko na luz. Poznam to poznam ,nie poznam ,to nie poznam.Choc nie powiem, jak robi sie cieplo i widze grupy ludzi w ogrodkach piwnych z rodzinami ,dzieciakami ,znajomymi ,smutno mi i przykro. I gdzies tam w glebi dudzy mysle ,ze chcialoby sie kogos przy sobie miec.Moze po prostu nie jest mi dane to miec.Pewna kobieta, powiedziala mi pogodz sie tak pogodz ,sie. Pomyslalam ona ma meza ,corke to moze se tak gadac, pogodzic to ona moze sie, ze swoimi starymi gaciami...
  • gość 2017.04.19 [19:41]
    Po namyśle stwierdzam, że daje sobie spokój z tym szukaniem, ale ze strachu,
    Jak już jesteś z kimś, to ten ktoś pozna twoje słabości a tego bym nie zniosła.
    Wiem, że to problem, nawet rozmawiałam kiedyś o tym z terapeuta, ale nie umiem tego przeskoczyć.
    Ale dziwne, bo kogoś słabości bym zaakceptowała.
  • gość 2017.04.19 [19:45]
    kobiety dzialajcie a nie
    siedzicie tu i piszecie!!!!!!
    do dziela!
  • liliowy szal34 2017.04.19 [19:56]
    19.45Ja działałam i to długo.
    Samotne wyjazdy,wycieczku i urlopy nie były dla mnie problemem.Jechałam/wychodziłam sama ,bo wiedziałam,że jak tego nie zrobię to będę w domu siedzieć a wtedy to już pewne,że nikogo nie poznam .
    Miałam nadzieję.Jednak nikogo nie poznałam.Nawet nie spotkałam.Miałam wrażenie,że jestem jedyną samotną osobą.Wszędzie same pary.Czułam się jakbym była niewidzialna.
    Teraz chcę jedynie poczuć spokój i nie chcieć robić czegoś tylko po to aby kogoś poznać tylko cieszyć się samym wyjściem,bez presji i parcia.
  • gość 2017.04.19 [19:59]
    Mi niebawem stuknie 41 lat. Czuje się fatalnie.samotna bezdzietna. Juz nic mi się w pojedynkę nie chce robić. Wegetuje. Praca dom praca.
  • liliowy szal34 2017.04.19 [20:23]
    A znajomi?Ja już niewiele mam takich osób z którymi można gdzieś wyjść.A i z tymi czasami nie uda się niczego zaplanować.
  • liliowy szal34 2017.04.19 [20:30]
    Marzy mi się mężczyzna lubiący aktywnie spędzać czas.Pojechać nad jeziorko,spontaniczny wyjazd nad morze w weekend,wakacje w górach ,a nie all inclusive w hotelu w Egipcie.Czy są tacy dla których to nie jest problemem?
  • gość 2017.04.19 [20:32]
    Znajomi? Mają rodziny dzieci wiec ciężko gdzieś się z nimi umówić.
  • gość 2017.04.19 [20:36]
    liliowy szal34 dziś [17:06]
    Tym że chodź piszecie o smutnych sprawach to jednak nie ma w tym rozpaczy a wyczuwam nutkę zabawy w szukaniu wyjścia czy poprawy.
    Można wiedzieć co to za miejsca .
    Realnie patrząc rzeczywiście sa małe szanse by wychodząc gdzies samotnie kogoś się pozna no chyba że przez przypadek .
    jedyne wyjście to znajomi a z tym się wiąże chodzenie na imprezy . tylko ze i na nich czasami jest się samotnym widząc same pary , ja unikam raczej domowych imprez jak są same pary czuje się jak 5koło .
  • gość 2017.04.19 [20:38]
    Eh ,mam wrazenie ze caly swiat sobie ulozyl zycie, tylko nie ja.Pocieszam sie ,ze nie tylko ja jestem taka samotna, zaraz minie kolejne pol roku ,a ja stoje w miejscu i nikt o mnie nie zabiega. Zreszta mam tak od xlat az do dzis, czuje sie zrezygnowana znudzona ,zniechecona calym zyciem.
  • gość 2017.04.19 [20:44]
    Ja tam nigdzie niebede chodzic sama, jak taki zablakany pies bez budy .Chodzic mam ,chodzilam sama i w Janie mnie okradziono bo nie mial mi kto rzeczy moich przypilnowac i takie sa uroki ,samotnego chodzenia.
  • gość 2017.04.19 [20:49]
    liliowy szal34 dziś [20:30]
    Spoko marzenie usmiech.gif
    robiliśmy często wyjazdy na weekend ze znajomymi o ile zbierzemy ekipę ,ostatnio to osłabło przez różne pojedyncze problemy brak czasu .
    Wyjazdy lubię ale nie znoszę tłumu tak że plaża odpada raczej ustronne ciche miejsca .
    gość dziś [20:38]
    Każdy singiel ma takie etapy nie da się tego uniknąć czasami trwa to bardzo długo i lubi powracać
  • liliowy szal34 2017.04.19 [21:04]
    20.36
    usmiech.gif Nie lubię smęcić.Czasami mam gorszy dzień jak każdy...ale gdybyśmy tu zaczęli się użalać tylko to....tylko krok od depresjioczko.gif
    inne miejsca to:
    wycieczki zorganizowane
    teatr
    opera chociaż teraz prawie wcale
    filharmonia,wszelkie koncerty muzyki klasycznej,uspokaja mnie,traktuję takie wyjście jako terapię na skołatane nerwyusmiech.gif
    koncerty jazzowe,blues ,przeważnie lokalne ,byłam kilka razy.
    wszelkie parki,ogrody,zamki-lubię je zwiedzać
    plaże nad Bałtykiem,ale te dzikie,nie główneusmiech.gif
    i las..jezioro....
    wiem .Miejsca te nie sprzyjają poznawaniu mężczyzn,bo tam nie bywająusmiech.gif Zdaję sobue z tego sprawę.
  • liliowy szal34 2017.04.19 [21:14]
    20.49Czyli są tacy?To jeszcze mam szansę,że chociaż jeden się uchował. usmiech.gif
    Ja też unikam głównych plaż .
    Nie odpoczywam wśród tłumu ludzi gniecących się jak sardynki w puszceoczko.gif
    Lubię ciszę i kontakt z naturą.
  • gość 2017.04.19 [21:17]
    PO prostu niekazdemu jest dane miec ta druga polowke i single tez sa potrzebni, tylko nie wiem do czego i komu sa potrzebni?
  • gość 2017.04.20 [07:54]
    uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
  • gość 2017.04.20 [10:29]
    gość wczoraj [21:17]
    PO prostu niekazdemu jest dane miec ta druga polowke i single tez sa potrzebni, tylko nie wiem do czego i komu sa potrzebni?
    Spójrz z tej strony: nigdy nie będziesz wdową, nigdy facet cie nie zostawi, nigdy nie będziesz iedziała, czy jest z Tobą z miłości, czy boi sie być sam. No i możesz żyć tak jak chcesz, a nie pod dyktando partnera, gdy tylko przestaniesz robić to co on chce - to cię zostawi.
  • gość 2017.04.20 [10:51]
    Znowu ten egoizm.
  • gość 2017.04.20 [16:24]
    10;29 No właśnie ,trzeba w każdej zlej rzeczy znalez cos dobrego, nawet w byciu osamotnionym. Juz się tak mocno nie przejmuje ,nie martwię, bo zamartwianie tez do niczego dobrego nie doprowadza ,tylko do chorób. Trzeba zyc ,tak jak sie żyję.usmiech.gif
  • liliowy szal34 2017.04.20 [20:37]
    Czy single są też potrzebni?Nie wiem.
    Wiem,że ja już nie chcę być sama.
    Każdy jest inny.Może ktoś jest szczęśliwy w pojedynkę,ja nie.Odczuwam dyskomfort tej sytuacji i chcę normalnego związku.
    Nie chcę udawać,że mi dobrze,bo tak nie jest.
  • gość34 2017.04.20 [21:49]
    A ja chętnie tez bym gdzieś wyskoczył spontanicznie bo samemu to właśnie jest tak jak opisujecie że wszędzie widzi się pary i "szczęśliwych " ludzi. A samemu się jest takim wyrzutkiem społecznym któremu nie jest dane poznać uroku życia w dójkę.
  • Mamusia89 2017.04.21 [14:21]
    Na szczęście żyjemy w czasach coraz mądrzejszych kobiet, które dobrowolnie wybierają życie w pojedynkę. Co nie oznacza że wybierają gorsze życie. Potrzebujemy ich jedynie żeby wybudowali nam dom, ale jak już w nim zamieszkają to zatruwają nam często życie. Ja właśnie jestem na etapie budowy domu. Ale powiem wam że to nie jest takie trudne. Jeśli natrafimy na dobrych ludzi, którzy okażą nam pomoc. Nawet nie wiedziałam ze projekt domu mozna kupic teraz przez internet na stronce np dom.pl. Już nie moge sie doczekać jak go wybuduje.usmiech.gif
  • gość 2017.04.21 [20:27]
    Nie brakuje wam drogie panie szczęścia tylko urody. Wiem ta bolesna prawda mocno podkopuje waszą samoocenę, ale do diaska nie łudzmy się atrakcyjna kobieta nawet w wieku 40-lat znajdzie chociaż jednego adoratora. Skoro wasze wyjścia nic nie dają widocznie trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Jesteście tylko tłem dla tych ładniejszych. Życie nie jest sprawiedliwe niestety. Musicie jakoś się z tym pogodzić i żyć dalej.
  • gość 2017.04.21 [20:56]
    20:27
    Odezwał się pasztet jezyk.gif
  • gość 2017.04.21 [21:58]
    Wszystkie moje grube mało atrakcyjne koleżanki są mężatkami. Ja jednak z ładniejszych a jestem sama. Wiec twoja teorie można o kant duży potrzaskac.
  • gość 2017.04.21 [22:05]
    Mnie to bawi.
    Jesteś sama znaczy jesteś brzydka i gruba
    Jesteś sama ale jesteś ladna i zgrabna-na pewno wybrzydzalas
    Facet jest brzydki i jest sam-baby chcą tylko przystojniaka
    Facet jest przystojny ale sam-pewnie jest biedny, baby lecą na kasę

Odpowiedz na ten temat

Trwa ładowanie...