Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 02.03.2021 we wszystkich miejscach

  1. 2 punkty
    Wiosenko pamiętam jak ostatnio rozważałaś czy się zaszczepić czy nie. Powiem Ci, że podjęłaś bardzo dobrą decyzję odmawiając szczepienia. Same powikłania poszczepienne są niepokojące. Wiem, że każdy jest inny i różnie może zareagować ale uniknięcie efektów ubocznych jest moim zdaniem niemożliwe. U mnie wszystkie dziewczyny z pracy miały gorączkę i ogólne osłabienie (u mnie stan podgoraczkowy). Myślę, że tak wysoka temperatura w ciąży i duże dawki paracetamolu na jej zbicie są w ciąży niewskazane. A ryzyko moim zdaniem jest duże. Z całego serca odradzam szczepienia kobietkom, które mają swój skarb pod sercem !
  2. 1 punkt
    Eh u mnie dokładnie tak samo. Co prawda mialam ciąże zagrożona i musiałam leżeć już od 13 ale z każdym tygodniem moja panika że wszystko się skończy była większa. Jak dotrwalam do magicznego 24 tygodnia to modlilam się już o każdy kolejny dzień. Groził mi poród przedwczesny. Później był 26 tydzień i 28....a lek ogromny bo dziecko nadal małe ale w razie porodu z kazdym dniem jego szanse większe. Obiecałam sobie ze po 30 tygodniu odpuszczę. W 32 zaczęłam dopiero robić wyprawkę. Tak bardzo bałam się zapeszyc... Punktem kiedy zaczęłam normalnie cieszyć się był 36 tydzień. Mimo wszystkich problemów w 38+5 szyjka miala 3,5 cm twarda i zamknięta. W 40 tc planowe cięcie i dopiero wtedy poczułam co to znaczy prawdziwy lęk o dziecko.
  3. 1 punkt
    Hej, niestety chyba nie ma na to rady u mnie obecnie 22 tc i swiruje gorzej niż na początku. Mam wrażenie, że wykończę psychicznie siebie i męża. My staraczki chyba już tak mamy, że ciągle się o coś martwimy. Ja sobie sama szukam problemów, wychodzę od lekarza przez kilka godzin jest ok i za chwilę znowu zaczynam analizować cały przebieg wizyty, objawy, czytam w internecie i wyszukuje. U mnie teraz aktualny problem to ruchy malutkiej, która jest strasznie leniwa. Są dni a raczej godziny, że kopie jak szalona a później przychodzą takie dni, że czuję bardzo słabo dlatego ciągle panikuje i zapisałam się do innego lekarza bo wizyta u prowadzącego dopiero 19.03 a jeżeli chodzi o zanik mdłości to też tak miałam między 8 a 9 tc. Zniknęły na 3 dni i oczywiście panika. Po wizycie u lekarza wróciły ze zdwojoną siłą i trzymały do końca 14 tygodnia życzę dużo sił i choć trochę spokoju
  4. 1 punkt
    Dzięki Madzia pocieszylas mnie przynajmniej wiem że nie ja jedna tak mam! Dokładnie tak samo się czuje jak Ty ból piersi i brzucha jeszcze trochę mam lekkie nudności głównie wieczorami. No nic czekam do czwartku cierpliwie. Za Was też trzymam mocno kciuki żeby ci jakoś ten czas zleciał i żeby było wszystko super. O ile dobrze pamiętam to my idziemy w miarę podobnie czasowo.
  5. 1 punkt
    Wiem, ze pytanie nie do mnie, ale jakby kogoś interesowało to właśnie sprawdziłam, ze mi podawano Merional do stymulacji (jaka dawki nie pamietam, ale wiem ze mala ze względu na moje PCO i wagę). W sumie w Szwajcarii, do samego leku stymulującego podeszli zupełnie inaczej niż w Polsce, bo moja ginekolozka zaproponowała mi 3 leki i kazała żebym sama sobie wybrała. Tak jakby właśnie bardziej sie liczyło dobranie dawki, decyzja do kiedy podawać względem wielkości pęcherzyków i hormonów i dobre wyczucie czasu ogólnie. No plus ten protokół z estrofemem (odnalazłam, ze to nie nazywa EPP - Estrogen priming protocol)... W twoim wypadku radze jednak cierpliwie czekać i być pozytywna Ja sama byłam bardzo sceptyczna do tutejszych metod leczenia, bo właśnie byłam na polskich forach i stwierdziłam, ze tutejsze podejście jest dziwne. Ale z drugiej strony podeszłam do wszystkiego zadaniowo i czekałam na rezultaty każdego etapu nie wybiegając za bardzo co zrobie gdyby. Trzymam kciukasy
  6. 1 punkt
  7. 1 punkt
    Kamcia super gratulacje Piękna dziewczynka piękne imię U nas dziś marudnie od 19 do teraz na rękach
  8. 1 punkt
    Kamcia super gratulacje!! Teraz odpoczywanie żeby nazbierać siły Malusia jest ale szybko nadrobi, zobaczysz. Nie zdążysz się obrócić a ona już będzie więcej ważyła i mierzyła Szczesciara myslalam tez o was, mam nadzieje ze operacja pomoże Michałkowi i ze wszystko pójdzie jak należy My zaczynamy 2 tydzień dzisiaj, powoli opieka wchodzi w rutyne, ale wstawanie nocne to nadal dla mnie trud. Czasami nie mogę się dobudzić i chodzę taka snieta
  9. 1 punkt
    Dziewczyny już jestem po szczepieniu. Kolejna dawka 10 maja. Kolejne podejście crio lipiec / sierpień. Trzymam za Was wszystkie kciuki ❤
  10. 1 punkt
    Michałek ma dziś operacje o 8, trzymajcie kciuki. Właśnie od 4 nie może nic jeść.
×