Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 17.03.2021 we wszystkich miejscach

  1. 6 punktów
    Dziewczyny Kochane. Nie wiem, czy to pomoże, ale spróbuję. W marcu 2019 1 procedura. Zero zarodków. W maju druga procedura. W lipcu pierwszy transfer. Beta 6 dpt 22. Potem pięknie rosła. Pęcherzyk W macicy. 13 sierpnia. 7 tydzień ciąży. Brak zarodka.... Wywołane poronienie. Potem 2ctranafery beta 0 Listopad 2019 trzecia procedura. 4 transfer beta 0. 5 transfer beta 60, po 4 dniach 90.... ciąża biochemiczna.. . 8 marcac2020 poroniona. Pandemia. Wstrzymane procedury .. 7 maja 2020 2 kreski na teście. Ciąża natuealna.... cud wielki i wspanialy.... ja z pco i brakiem owolacji. Mi wszyscy lekarza powtarzali ze ciąży naturalnej nie będzie.... Trudna ciąża prlna stresu 22.01 2021 Na świat przychodzi Tamara. Teraz leży w moich ramionach i spi, udając ze ssa cyca bo nie chce żebym ja odkładała.... taka piękna i spokojna. Gdyby mi ktoś powiedział przy tej pierwszej procedurę, że tak to się potoczy, to bym go wyśmiała. I nie uwierzyła. A jednak . . . Tamara nie byłaby taka jaka jest, gdyby nie to wszystko co przeszlam wcześniej. Oczywiście ze lepiej by było, aby nie było to tak trudne wszystko. A jednak. Nie zamieniłabym Tamary na żadne inne dziecko. Ale żeby była musiałam przejść swoja droge. Każda z nas musi. Jest momentami bardzo trudno Ale warto
  2. 2 punkty
    U mnie 9 dpt było też niewiele, beta zaledwie 24 a mamy obecnie 37tc. Walcz z tym progesteronem, to bardzo ważne. I powtórz betę najlepiej pojutrze, żeby się bez sensu nie stresować
  3. 2 punkty
    Jeśli się rzeczywiście takie lubi wcześniej nie nosiła, zanim nie trzeba było zareklamować One tam wszystkie mają te dzieci, bo pomysłu na siebie brak, inaczej by nie zarabiały na nich, a ciągnęły profil dzięki własnej charyzmie. Ale takie czasy, że byle co się sprzeda, jeśli zdjęcia są ładne.
  4. 1 punkt
    Tenkju Po prostu smarować? Niczym konkretnym, wspominaniem, odpoczywanie, czasem robi jakieś bibeloty.
  5. 1 punkt
    W tylu sponsorowanych postach bym się pogubiła, wiecie... przenośna lodówka w środku zimy i te sprawy, to trzeba zapisać
  6. 1 punkt
    Ponoc ze sprawdzają poziom żółtaczki I jak jest zbyt wysoki to naświetlają malucha lampami w inkubatorze
  7. 1 punkt
    Dziewczyny, które dostały ostatnio zle wieści, bardzo mi przykro mysle o Was i wkurzam sie na los, ze tak cieżko niektóre osoby doświadcza.... Ja dzisiaj rano miałam wizytę. Z malutka wszystko ok, juz wazy ponad 1800 gram wedlug obliczeń komputera Wkurzyla mnie natomiast lekarka, bo spróbowałam poprosić o zwolnienie lekarskie tłumacząc jej ze haruje jak wol fizycznie, plus mam pełno stresów, plus koncze pisanie doktoratu, a coraz gorzej sapie i od tego sapania juz mdlałam (o czym wie juz od ostatniej wizyty). Dodatkowo mam inne dolegliwości, o których nie chce mi nie nawet pisać, po czym powiedziała ze da mi receptę (mam tone leków), jak mdleje to głowa w dol, a po zwolnienie to w ostateczności mam sie zgłosić.... no porażka... plus powiedziałam jej żeby zapisała dobrze w moich dokumentach do porodu, ze przy skurczach brzucha (czy to zatrucie czy silna miesiączka) tez mdleje, od dzieciaka mam to. Mam nawet zaświadczenie z Polski od lekarza o tym, po czym ona z wielka laska to wpisała po moich namowach, mówiąc, ze to ze mdleje przy takich skurczach nie znaczy, ze zemdleje przy porodowych ehh szkoda slow...
  8. 1 punkt
    Natalia1990 i Milena32 lat serce pęka jak się czyta wasze historie. To strasznie przykre, że takie rzeczy spotykają kobiety, które tak bardzo pragną dzidziusia. Dosłownie dwa dni temu słyszałam kolejny news w wiadomościach, że znaleziono na wysypisku 8 miesięczne dziecko, które zostało zabite a wcześniej że matka udusiła swoje trzymiesięczne dzieciątko. Historia matki powaliła mnie bo wyszła z dzieckiem na spacer, wezwała karetkę i policję, że dziecko nie oddycha, że chyba nie żyje. Dopiero dochodzenie prokuratury wykazało po czym się matka przyznała, że to ona udusiła dziecko i poszła z nim na spacer. Slucham takich wiadomości i wściekłość we mnie wzbiera po pierwsze, że taka tragedia się wydarzyła a po drugie że zycie jest tak nie sprawiedliwe i zwyrodniałe matki krzywdzą swoje dzieci a kobiety takie jak my pragnące dziecka los często ciężko doświadcza. Trzymam za Was kciuki i życzę Wam żeby po tym wszystkich czarnych chmurach zaświeciło dla Was słoneczko, a tym słoneczkiem był ukochany dzidziuś Myślę, że lekarz powinien wypisać kolejną receptę, wytłumacz co się stało, wątpie by z powodu zbicia leku przerwał stymulacje więc głowa do góry
  9. 0 punktów
    Nikt nie sprząta tych sklepów. Wieki temu pracowałam w Massimo i kierowniczka oraz personel są w takich miejscach zajęci wyrabianiem targetów, a osób do sprzątania sam sklep nie zatrudnia. Ekipa sprzątająca jedynie w nocy przychodzi sprzątać całe centrum, ale tylko raz w tygodniu robi to dokładnie. Czuję się tak samo, siostro Motywacja u mnie siadła niczym u Luchy. Najgorzej, że mam pracę nienormowaną, więc dni przeciekają mi przez palce.
  10. 0 punktów
    Cześć dziewczyny. Długo się nie odzywałam, transfer miałam 14 stycznia. Po 9 dniach zrobiłam betę- 88. Następna za dwa dni- 144. Udało się za pierwszym razem z jednym jedynym zarodkiem. Postanowiłam, że napiszę dopiero, gdy usłyszę na usg serduszko. Szczęście nie do opisania, bo przecież nie mamy żadnych mroziaczków. W 6 tygodniu pierwsze usg- zarodek jest w macicy, ładnie go widać ale jeszcze nie było widać ani słychać serduszka. No ale 6 tydzień jeszcze nie jest obligatoryjny, więc luz. Kolejne usg tydzień później- zarodek przez tydzień nie ruszył, nic nie urósł, serduszka nadal nie ma, nawet jego samego już w zasadzie nie było widać. I tak jeszcze dwa kolejne usg- żadnej zmiany na lepsze- obumarł. Wszystko skończyło się wywołaniem poronienia w domu, bo samo nie chciało ruszyć. Liczyłam na to, że obejdzie się bez łyżeczkowania- tu też kolejny zawód, bo było konieczne. Tydzień temu byłam w szpitalu na zabiegu. I tak wszystko legło w gruzach...Radość trwała do 7. tygodnia ciąży, później już tylko ból i łzy. Oczywiście przed nami kolejna próba, niestety wszystko trzeba zaczynać od początku, zastrzyki, punkcja... Trzymam za Was wszystkie mocno kciuki.
×