Odpowiem tutaj, bo może ktoś jeszcze będzie zainteresowany.
Nie każda klinika robi AZ, ale większość tak, rozmawialiśmy z kilkoma. Przeglądając kliniki AZ jest w cennikach, kosztuje przeważnie około 3-4 tysiące, w invikcie koszt większy - 6900 - ale są 2 zarodki od tych samych dawców, więc od razu ma się, że tak powiem, dwie próby, można też podać oba naraz.
Na program AZ kwalifikuje lekarz, a więc trzeba iść na wizytę kwalifikacyjną płatną poza programem. My akurat jesteśmy w tej samej klinice, ale rozmawialiśmy z innymi i można śmiało przyjść po prostu zabierając ze sobą komplet badań, epikryzy, itp. Nie wiem, jak to wygląda w przypadku gdy lekarz uznaje, że są duże szanse na powodzenie stymulacji, u nas były skrajnie małe (ja po 3 stymulacjach, z 1 i 3 zero zarodków). Ale na pewno można spytać w klinice o warunki. Trzeba mieć ważne badania takie jak do transferu - biocenoza, chlamydia, infekcje itp. U mnie badania wygasły i musiałam robić od zera. Pod względem medycznym przygotowanie jest identyczne jak do transferu, nic więcej; badanie endometrium, przygotowanie do transferu, po transferze progesteron itp, sam transfer też się niczym nie różni.
Co do samych zarodków - szuka się takich, których dawcy mają tę samą grupę krwi, cechy fizyczne, np. kolor oczu, włosów, skóry itp. Nie wiemy nic o dawcach i podpisujemy papier, że rozumiemy, że w świetle prawa dzieci będą nasze oraz że nie będziemy szukać dawców. W części klinik się czeka na zarodki, podobno nawet kilka miesięcy, ale jeśli ma się typowe cechy (np. częstą grupę krwi, nie ma się piegów itp), to jest szybciej. A też część klinik ma zarodki od ręki.
Skąd te zarodki? są przekazane od pary, która np. miała ich dużo i ma już dzieci, a więcej nie chce - w związku z czym decyduje się przekazać je osobom niepłodnym, żeby dać szansę Nie znamy powodu, dla którego para dawców leczyła niepłodność, ale cóż... to ryzyko wpisane w życie.