Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 30.03.2021 we wszystkich miejscach

  1. 3 punkty
    Witajcie, jestem tutaj nowa , chodź od pewnego czasu obserwuje wasze wpisy i jestem pod mega wrażeniem waszego poświęcenia .Czytając was nabieram sił do dalszej walki Poznajcie moja historię : Leczę się w klinice już od dwóch lat, zgłosiłam sie z problemem mając 24 lata. U nas niepłodność męska . Do pierwszej procedury In Vitro podeszlismy w sierpniu 2020 udało nam się uzyskać 6 zarodków . Pierwszy transfer był z 3-dniowego zarodka. Niestety nie doszło do zagnieżdżanie. 5- dniowy zamrożony pozostał tylko jeden. Do kolejnego transferu podeszliśmy 2 lutego, tym razem udało się, ale nasze szczęście nie trwalo długo. Pod koniec 5 tyg ciąży doszło do poronienia. Teraz zbieramy siły i czekamy na dalszą walkę .
  2. 1 punkt
    Hejtejki wśtrętne, co wy wiecie o ziciu i luksiusiach. Nasia wybitna jednostka miała z gelmańskim beśtfriendem na wakacje lecieć, tylko jak raz wśtrętny wiruś psieśkodził. A taka śkoda. Nie będzie vlogaśków z Zianzibaru i afrykanskich sesji o zachodzie śłońcia...
  3. 1 punkt
    cudowne słowa i tez tak to czuję
  4. 1 punkt
    Ślicznie Ci dziękuję i bardzo mocno trzymam kciuki za zdrowie i pozytywne efekty histero i transferu
  5. 1 punkt
    Ale przecież tak było zawsze jeszcze jako "warszawska lala" jak sobie miała coś kupić za własne to była kredka golden rose i jakieś tanie du pe rele, a estee laudery i diory przyjeżdżały w paczkach. W dobrych czasach jutuberki z eventów wracały z pełnymi torbami markowych kosmetyków. Skończyło się, to zaczęła teraz wygrzebywać jakieś starocie, które naskładała w odmętach swoich magazynów przez tłuste lata - pamiętny vlog wieszczący, że "odkryła" świetny podkład, żeby się przypomnieć łaskawcom od paczek - chyba bez skutku. To samo jedzenie, kto pamięta poleć na stolec? I te wszystkie zdrowe produkty do jedzenia? Skończyła się współpraca wróciła taniocha z biedry. Ostatecznie w każdym sklepie można kupić produkty lepszej i gorszej jakości, w wyższej lub niższej cenie, ona ewidentnie jedzie po taniości. Większości tych rzeczy, które pokazuje i wciska naiwniaczkom, sama prawdopodobnie nigdy by nie kupiła gdyby nie współprace.
  6. 1 punkt
    Odpowiem tutaj, bo może ktoś jeszcze będzie zainteresowany. Nie każda klinika robi AZ, ale większość tak, rozmawialiśmy z kilkoma. Przeglądając kliniki AZ jest w cennikach, kosztuje przeważnie około 3-4 tysiące, w invikcie koszt większy - 6900 - ale są 2 zarodki od tych samych dawców, więc od razu ma się, że tak powiem, dwie próby, można też podać oba naraz. Na program AZ kwalifikuje lekarz, a więc trzeba iść na wizytę kwalifikacyjną płatną poza programem. My akurat jesteśmy w tej samej klinice, ale rozmawialiśmy z innymi i można śmiało przyjść po prostu zabierając ze sobą komplet badań, epikryzy, itp. Nie wiem, jak to wygląda w przypadku gdy lekarz uznaje, że są duże szanse na powodzenie stymulacji, u nas były skrajnie małe (ja po 3 stymulacjach, z 1 i 3 zero zarodków). Ale na pewno można spytać w klinice o warunki. Trzeba mieć ważne badania takie jak do transferu - biocenoza, chlamydia, infekcje itp. U mnie badania wygasły i musiałam robić od zera. Pod względem medycznym przygotowanie jest identyczne jak do transferu, nic więcej; badanie endometrium, przygotowanie do transferu, po transferze progesteron itp, sam transfer też się niczym nie różni. Co do samych zarodków - szuka się takich, których dawcy mają tę samą grupę krwi, cechy fizyczne, np. kolor oczu, włosów, skóry itp. Nie wiemy nic o dawcach i podpisujemy papier, że rozumiemy, że w świetle prawa dzieci będą nasze oraz że nie będziemy szukać dawców. W części klinik się czeka na zarodki, podobno nawet kilka miesięcy, ale jeśli ma się typowe cechy (np. częstą grupę krwi, nie ma się piegów itp), to jest szybciej. A też część klinik ma zarodki od ręki. Skąd te zarodki? są przekazane od pary, która np. miała ich dużo i ma już dzieci, a więcej nie chce - w związku z czym decyduje się przekazać je osobom niepłodnym, żeby dać szansę Nie znamy powodu, dla którego para dawców leczyła niepłodność, ale cóż... to ryzyko wpisane w życie.
  7. 1 punkt
    Ja dziś mam planowane cc, stres ogromny, pierwsza ciąża też cięcie więc wiem co mnie czeka ... Trzymajcie kciuki a ja za Was ❤
  8. 1 punkt
    Lula mocne kciuki za serduszko A dla Ciebie Marta samych dobrych wieści na USG połówkowym. Niech to będą dla Was bardzo szczęśliwe chwile i pełne wspaniałych wzruszeń
  9. 1 punkt
    Nie jesteś wyrodną matką mam wrażenie, że olsztyńska trójca tak chce zatrzymać okres niemowlęcy żeby miały wymówkę czemu nie chodzą do pracy, póki kaszojady są malutkie to mają gotowy pretekst, a jak będą w miarę samodzielne to się haj lajf skończy
  10. 1 punkt
    Ja miałam połówkowe w 22 + 6 tc, mój lekarz powiedział, ze im później tym lepiej (do 24 tc). Z połówkowymi to jest tak, ze robią je często wcześniej 19 czy 20 tc ponieważ, do 22 tc mozna (lub można było dotychczas, nie jestem pewna jak sytuacja wygląda w obecnych czasach ) dokonywać terminacji ciąży i gdyby w 23 czy 24 tc wyszło, ze cos jest nie tak kobieta nie miałaby już wyboru. Ale każdy tydzień czy dzień dla lekarza jest ułatwieniem w dokonaniu oceny, bo serduszko i narządy są coraz większe. W każdym razie w 19 tc też to mogą zrobić, wiec nie ma się czym martwić, czasami z tego co widziałam na moim forum ciążowym, gdy lekarz miał problemy z oceną, bo dzieciatko było za małe umawiał za 2-3 tyg i nie było problemu. Czasami tak bywa, ze gdy mocno czeka sie na okres to on nie przychodzi, tak działa głowa. Obawiam sie, ze naturalnie (tzn bez leków) nie uda Ci się go wywołać. Najlepiej gdyby udało Ci się przestać o tym myśleć, wtedy pewnie dostałabyś go dość szybko, ale wiem, ze łatwiej powiedzieć niż zrobić i im bardziej chcesz przestać tym bardziej o tym myślisz. Miejmy nadzieję, że zaskoczy Cię jutro rano A za negatywny test covidowy trzymam kciuki.
×