Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 04.05.2021 we wszystkich miejscach

  1. 7 punktów
    Powiem Wam dziewczynki, że dla spokoju psychicznego zawsze trzeba mieć plan B. Z mojej strony zrobiłam wszystko co mogłam... Jesli sie nie uda widocznie co innego mi pisanego w tym życiu niż macierzyństwo. Mimo iż razem z mężem marzymy o 2 lub 3 dzieci to świat na nich się nie kończy. To tylko dopełnienie naszego życia. Jesteśmy na etapie budowy domu. Kiedys nie chcialam budowac domu jesli nie bedzie w nim dzieci... Dzis widze to inaczej... Postanowilismy, ze z tych pokoi zrobimy w razie czego sale kinowa i pokoj goscinny Poza tym jako, że kochamy podroze będziemy jezdzić po całym świecie ( zwiedzanie odległych , egzotycznych zakątków to nasza pasja) - czego majac dzieci na pewno nie udałoby się zrealizować... Mąż powiedział, że co nie będzie i tak będziemy szczęsliwi bo mamy siebie i tyle rzeczy do zrobienia wspólnie ... W tym miesiącu transfer i jakos po "zejsciu" z hormonow ( na szczęście hiperka mnie ominęła ) odzyskałam optymizm i spokój . Co się nie zadzieje - i tak bedzie dobrze
  2. 1 punkt
    Życzę Ci dużo spokoju, niestety nie masz na to wpływu. Stosuj się do zaleceń lekarza. Będzie dobrze
  3. 1 punkt
    Może Magda lunatykuje w nocy i to usuwanie komentarzy to przez sen robi i potem tego nie pamięta. Magda, przecież my wszyscy wiemy gdzie są te komentarze... Jesteś tchórzem.
  4. 1 punkt
    Luna doskonale Cię rozumiem z ta paniką. Pomyśl sobie, że i tak nie masz na to wpływu, więc Twój stres w niczym nie pomoże to jest okropne, ale skoro lekarze nie potrafią temu zaradzić to my zwykłe dziewczyny co mamy zrobić. Trzeba czekać i być dobrej myśli, że w końcu to jest ten dzieciaczek, którego przytulisz za 7(?) miesięcy Ja za Ciebie trzymam kciuki a za Maleństwo jeszcze bardziej
  5. 1 punkt
    Ja bym zaczekała do czwartku ale teraz już nabierała dobrze . Nie pomyliłaś się jakoś znacznie. Zmniejszylas dawkę tylko o jakieś 5% na monitoringu lekarz oceni co i jak i najwyżej zmodyfikuje dawkowanie
  6. 1 punkt
    Trzymam mocno aby zmalały, a najlepiej zniknęły
  7. 1 punkt
    Dzisiaj po raz pierwszy od dawna miałam ogromne ciary żenady kiedy obejrzałam story kiedy tańczyła . Już nawet mamasita nie była dla mnie tak żenująca, jak to co dziś przedstawiła.
  8. 1 punkt
    Mnie to najbardziej rozbawia jak ona w filmach udaje, że sobie coś przypomina i mówi "Yy, jak to było?" i się plącze 3 minuty albo w kółko jedno powtarza tylko innymi slowami. I ta próba na siłę kopiowania Andziaks....
  9. 0 punktów
    Dziękuję. Nie rozumiem czemu dr nie chciała tego kontrolować W ogóle nie umiem poukładać sobie tego wszystkiego w głowie. Dopiero teraz to co się stało do mnie dotarło i jestem w totalnej rozsypce. Wciąż nie mogę przestać myśleć o tym, czemu tak się stało? Co było powodem? Czy moje komórkowe są już tak do bani i nasze zarodki są tak wadliwe, że moje ciało je z automatu odrzuca? Czy może moje endometrium jest już totalnie niezdolne do przyjęcia nowego życia i choćby nie wiem, jakie piękne zarodki udało się uzyskać, nie mają szans przetrwać w mojej macicy. Może to głupie, ale czuję, jakby umarło moje dziecko, a ja nie wiem, jaki jest powód. Zostały mi w życiu 3 ostatnie szanse na ciążę, a ja straciłam w tej chwili całkowicie nadzieję na to, że któraś z nich może skończyć się szczęśliwie. Czuję się starą, zepsutą i bezużyteczną kobietą, która już nigdy nie będzie mamą i przez którą mój mąż nigdy nie będzie miał swojego biologicznego dziecka. Bardzo się oboje kochamy, ale czasem myślę, że może powinnam go zostawić, żeby znalazł sobie normalną, zdrową, młodą kobietę, która będzie mogła urodzić mu dziecko Do siebie i swojego ciała czuję w tej chwili nienawiść i odrazę. Dziś dostałam okresu.
  10. 0 punktów
    Hej, ja jestem w sytuacji, gdzie nie ma opcji, ze będziemy starać sie o rodzeństwo dla niuni. Jestem na końcówce ciazy, może zacząć sie lada dzień. W naszym wypadku udało sie za pierwszym transferem. Mamy jeszcze dużo zarodków, bo 6 blastek i 17 świeżo zapłodnionych z powodzeniem Komorek. Na początku sie cieszyłam ta liczba, teraz jest mi przykro, ze nie da mi nie wszystkiego wykorzystać. U mnie problem z ponownymi próbami tkwi w wieku partnera, który jest sporo ode mnie starszy. To był ostatni dzwonek. Ktoś mu zreszta powiedział w ten weekend: "Nie boisz nie, ze jak zaprowadzisz dziecko do szkoły, to wezmą Cie za dziadka...". Na co mój partner mu odpysknął, ze nie, będzie dumny ze będzie ojcem i on przynajmniej zajmie nie swoim dzieckiem jak należy, bo ten co go pyta mimo ze w mlodym wieku mial dzieci to ich do szkoły nie odprowadzał... Ale po powrocie do domu widziałam, ze go to ruszylo i pierwszy raz widziałam lzy w jego oczach. Ehhh czego to ludzie nie palna czasem.... Gdyby tylko wiedzieli ile czasu nie staraliśmy i nie wychodzilo... także jestem w podobnej sytuacji, ale nie podłamuj sie! Ty masz jeszcze 3 szanse! A zdrowa córcia to ogromny sukces i duma. Wiele kobiet pragnie właśnie choc jednego skarbu! To juz tak wiele ! Trzymaj sie i głowa do góry
×