Kretka twierdzi, że to zazdrość jest przyczyną niepochlebnych komentarzy. Naprawdę? A czego tu zazdrościć? Są tysiące Polaków w USA o większym statusie społecznym, znający język, mający pracę na wysokim stanowisku, którzy nie potrzebują sprzedawać swojej prywatności za pieniądze, którzy nie narażają swoich bliskich na niewybredne komentarze. Trzeba było pomyśleć wcześniej, zanim zaczęło się pokazywać wszystko i wszystkich, postawić jakieś granice, skoncentrować się na jednej tematyce, przygotować się z wiedzy na dany temat, zajrzeć do słownika choćby z szacunku do widza. I jeśli widownia jest bardziej wybredna i oczekuje czegoś więcej to już jest be. Cacy są tylko Ci, którzy bezmyślnie przyklaskują. Jasne, można i tak. Ostatecznie Zenek Martyniuk też ma swoich odbiorców.