Ja swoją sytuacja znam.
Oczywiście, że dla ciebie nie wyglądał, skoro masz problem ze zrozumieniem tego co ktoś pisze, to gdzie ty sarkazm, czy ironię wyczujesz?
Nie dokładasz się do utrzymania rodziny i pobierasz opłatę za to, że robisz koło siebie i koło swojego dziecka. Jeśli nie dokładasz się do budżetu, to koło faceta i jego dziecka też powinnaś trochę pochodzić. Co innego gdybyś się dokładała, a twój facet wymagałby od ciebie obsługi. Wtedy możesz żądać kasy za wypranie jego gaci.
Tak swoją drogą, to bardzo słabo wyceniasz kobiety w Polsce. Na 1000 zł, podczas gdy sama niby masz płacone 1200 funtów.
Nie. Kieszonkowe jest na drobne potrzeby dziecka, a nie metodą na posprzątany jego pokój.