Jesteś fizjoterapeutką po studiach, tak? To zdecydowanie lepiej otworzyć gabinet fizjoterapii. Masażysta nie musi być osobą z wyższym wykształceniem, co moim zdaniem zmniejsza zaufanie. Mam znajomego, który ma swój gabinet. On akurat jest masażystą, ludzi mu nie brakuje, jest świetny, ale ma tez super miejscówkę, bo w przychodni. Opowiadał mi, że ponoć żeby dostać umowę z NFZ, po spełnieniu innych wymogów musiałby też zatrudnić fizjoterapeutę. Zainteresowanie ludzi na wizyty na NFZ, zwłaszcza u tych przewlekle chorych jest duże, pomimo tego, że on ma dość niskie stawki. Być może wynika to z tego, że on przyjmuje w przychodni, więc ludzie może myślą, że to automatycznie też jest na NFZ. A może też chodzić o ilość zabiegów przy przewlekłych schorzeniach, bo wtedy wychodzi większa kwota. Jednak, z tego co mi mówił NFZ nie płaci dużo za pacjenta, nie powiem Ci teraz ile dokładnie, ale mówił, że musiałby się naprawdę dużo namachać, zwłaszcza, że zainteresowanie jest duże. Sama zdecydowanie bardziej ufam gabinetom prywatnym, bo do darmowej opieki mam wiele zastrzeżeń. Także, to zależy.