Coś nie widać tych lokalnych kawiarni. Swoją drogą zawsze mnie to zastanawia, że ludzie zamiast normalnie usiąść przy biurku, skupić się i zrobić swoje, idą do kawiarni i udają pracę, to nawet widać, że skupiają się przez minutę, a potem jest robienie zdjęć, gapienie w podgląd i tak dalej. No ale zawsze to lepiej wygląda, można i dla widzów nagrać przebitki, i mężowi powiedzieć, że jak był w pracy to ona tak pilnie montowała.