Dajcie spokój nie napisała nic o popuszczaniu. Nawet jakby się to kiedyś zdarzyło to w tym wieku w trakcie zabawy czy w szkole to nie jest nic dziwnego, może się zdarzyć. Co do funkcjonowania intelektualnego nie sądzę, żeby B odbiegała jakoś od normy na minus, może nie jest wybitna ale nie jest też głąbem. Dzieci uczą się czytać w różnym wieku i generalnie teraz mają na to czas przez pierwsze 3 lata szkoły. Z tego co A mówiła, B do logopedy w szkole chodzi i nikt Ann nie poinformuję, że musi w domu więcej z nią pracować. Nie w prywatnej szkole. Jedyne co mogła Ann usłyszeć to to że B ma pewne trudności społeczne czy psychologiczne. Serio to widać nawet na lajwach, ona do niej coś mówi a B zupełnie nie reaguje jakby nie słyszała, robi swoje, jest męcząca. To wyobraźcie sobie jak jest w szkole pani mówi żeby dzieci otworzyły cw na stronie 12 a B w tym czasie np kartkuje książkę do polskiego, pani mówi żeby stanęli w kółku a B idzie wyglądać przez okno( Ann w takich momentach szanuje wybór B, w szkole raczej nie szanują no chyba że to szkoła Montessori albo jakąś inna alternatywna)...oczywiście to wszystko można zrzucić na autyzm i raczej skoro Ann tak bardzo rozumie i akceptuje swoje dziecko nie powinna z tego powodu mieć dola, te informacje ze szkoły są po to żeby wiedzieć nad czym pracować a skoro B ma autyzm i terpaie to Ann powinna sobie zdawać sprawę, że to praca na całe życie a nie pół roku i B będzie super funkcjonującym dzieckiem tak jak próbowała nam wmówić że terapeutka pochwaliła B że zrobiła takie postępy i że będzie rzadziej mieć terapię. Poza tym serio znam kilka rodzin z dziewczynkami z Aspergerem/ autyzmem i terapie są kilka razy w tygodniu: indywidualna, tusy, IS, do tego konie lub basen, no Ann nic się nie chwalila tylko o tej terapeutę od czarowania dzieci mówiła. Serio póki B mała to może i czarowała dzieci ale im starsza tym bardziej spolecznie może odstawać i być może to uświadomiono Ann w szkole, możliwe że już dzieci zaczęły się odsuwać. Tym bardziej jak widzą u B w śnadaniowce jakieś gwiazdeczki, kolorowe widelczyki inne cuda niewidy a one pewnie mają naprawdę zarobionych rodziców i dostają banana,kabanosy i kanapki...dzieci są bystre i szybko wyłapuje że ktoś jest inny...