Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją 02.02.2023 w Posty

  1. 1 punkt
    A jak mama pakuje codziennie słodycze do szkoły to dziecko też nabiera złe nawyki żywieniowe. I zaprzeczasz sama sobie.
  2. 1 punkt
    Kiedy byłam dzieckiem codziennie mama coś mi kupowała słodkiego ale niedużego np. batonik, ciastko czy lizak. Mój syn ma tak samo że codziennie zawsze mu coś kupię małego bo to takie osłodzenie męczącego dnia - wiadomo szkoła i nauka. Za to w niedzielę nie jemy słodyczy bo nie chodzę do sklepu. Uważam że 1 słodycz dziennie to nie tragedia. Mój kuzyn ma syna w takim samym wieku i tamtemu nie dają słodyczy tzn. raz w miesiącu tylko dostaje jeden słodycz. I jak jego syn przyjdzie do nas to zawsze szuka słodyczy i zje wszystko co znajdzie. Kiedyś znalazł u mojego syna w pokoju dwie czekolady- jedna mleczna i druga z nadzieniem truskawkowym i on to wszystko zjadł takze zabraniać jeść słodyczy też niedobrze.
  3. 1 punkt
    Myśle, ze ktoś musi mieć niezle w głowie żeby zapłacić Kuczi £200 za wybranie 3 stylizacji z New look i H&M ale brawo Kuczi w końcu zarobisz jakis hajs!! To pierwsze pieniążki odkąd jesteś z Danem?
  4. 1 punkt
    Na Twoim miejscu niczego bym teściowej nie tłumaczyła, bo i tak nie przyjmie do wiadomości. Żadnych wywodów na temat ew. wietrzenia krocza, wirusów, zaleceń lekarskich, etc. Ustal z mężem wspólny front i krótka piłka: jak będziemy gotowi, wtedy zaprosimy. Wzięła urlop i już kupiła bilety? Trudno. Bilety można zwrócić. A jeżeli nie, to niestety drzwi naszego domu będą zamknięte, więc niech pomyśli o noclegu i spędzania czasu we własnym zakresie.
  5. 1 punkt
    Dziewczyno to nieprawdopodobne, że w tak stresującym momencie życia ty sobie zaprzątasz głowę takimi bzdurami. Powiedz jej jasno i wyraźnie, że lekarz zabronił odwiedzin ze względu na niebezpieczne dla noworodka i ciebie wirusy. Dopóki dziecko nie nabierze odporności macie zamiar się stosować do tych zaleceń i o odwiedzinach nie ma mowy bo drzwi napewno nikomu nie otworzycie przez najbliższe 3 miesiące np. Nawet Krzysio Ibisz nie przedstawił dziecka swoim synom przez długi czas właśnie z tych powodów i nikt przy zdrowych zmysłach nie miał mu tego za złe. Z opinią takich oszołomów jak Twoja teściowa nie musisz się liczyć bo im nigdy nie dogodzisz. Twoim obowiązkiem jest dbanie o dobrostan również ten psychiczny twój i twoich najbliższych. Ty musisz być silna, stanowcza i twarda dla twojego dziecka i twojej rodziny. Nie musisz nikomu dogadzać oprócz siebie i najbliższych jeżeli masz taką potrzebę. Każdy kto poznał twoją teściową zrozumie twoją decyzję i przyzna ci rację a kto nie zrozumie nie jest wart twojego najmniejszego zainteresowania. Wszystkim nie dogodzisz. Powiedz że powiadomicie ją wtedy kiedy będziecie gotowi. A co do zdjęć to ty i twój mąż macie prawo decydować kiedy i gdzie się pojawiają, nikt inny. Takie jest wasze prawo i obowiązek rodzicielski. Twoja teściowa nie ma prawa ingerować w wasze życie i spokój waszej rodziny w żaden sposób. I taki komunikat werbalny powinna otrzymać, bo na to że się domyśli nie licz. Powodzenia dziewczyno i nie zaprzątaj sobie głowy śmieciami bo nie jest warto.
  6. 1 punkt
    Dziękuję za wstawienie się za moim tokiem myślenia, bo widzę, że sporo negatywnych komentarzy pod moim postem. My nie mamy obsesji na zdrowym odżywianiu, jednak mamy swoje gospodarstwo więc mamy swoje mięso, mleko, jajka, warzywa i owoce itd. A tu mi wmawiają, że skoro nie ograniczam dziecku słodyczy to jestem bee ciekawa jestem czy te mamy chociaż w połowie starają się jak ja o ZDROWE produkty dla swojej rodziny
  7. 1 punkt
    A przyjechała wtedy? No nie. No o tym mówię. Urodzić możesz w każdej chwili. Prawdopodobnie urodzisz przed terminem. Ona o tym wiedzieć nie musi. Poinformujecie miesiąc później. No cóż. Masz narcystyczną teściową w 100%. Połączenie narcyza z rozpuszczonym dziewuszyskiem. Narcystyczne osoby uwielbiają być w centrum uwagi. Będzie się jarać wszystkim co zrobi, co wymyśli. Dokładnie tak jak tym wieńcem. W dodatku nie widzi, że to niestosowne. A jeśli już w czymś pomoże, to właśnie po to, żeby inni ją podziwiali jaka ona wspaniała.
  8. 1 punkt
    No to skoro ma urlop i kupili bilety to powiedz jej żeby sobie zabukowała hotel bo u was nie na warunków do przyjmowania gości i ewentualnie mogą z młodym wpaść na godzinkę zobaczyć dziecko ALE TYLKO NA GODZINKĘ i koniec. W wolnym czasie niech sobie zorganizują wycieczki po okolicy.
  9. 1 punkt
    Pierwsza połowa maja w teorii, a w praktyce nic nie wiadomo Nie koloryzuję, nie napisałam tu wszystkich szpil, które ta kobieta potrafiła mi wbić i wielu afer, które robiła. Tak jak pisałam, przed ślubem było na granicy zerwania kontaktówz bo robiła afery, że jej synek śmiał się oświadczyć nie informując jej wcześniej. Babka przez cały czas znajomosci obgadywała mnie do każdego członka swojej rodziny, który jej się akurat nawinął, czasami robiąc to w obecności mojego męża. Jakby ona była miłą babką, która nie będzie robić jazd, tylko zrobi mi obiad czy uśpi dziecko, to nie byłoby problemu. Tymczasem ona kiedy była u nas ostatnio poszła do cukierni i kupiła 3 kawałki ciasta - dla siebie, męża i szwagra. A jak wchodziłam do kuchni w trakcie śniadania, to słyszałam od niej "ojeju, a my już wszystko zjedliśmy". Dalej będziesz mi mówić, że koloryzuję? Ja jej nie żałowałam niczego. Lodówka była pełna. Koło 30tki jesteśmy obydwoje Chciałabym, żeby też nam dała czas dla nas. I żeby też to było killa tygodni. Też będę z nią o tym rozmawiać. Tyle, że różnica jest taka, że akurat moja mama przyjdzie i pomoże bez oczekiwania obsługi i przy mojej mamie nie mam problemów w leżeniu w łóżku czy wietrzeniu rany, a przy teściowej i nastoletnim dzieciaku, leżenie w początkowym etapie połogu jest po prostu mało komfortowe. Wystarczy, że ostatnio jak byli to obudziłam się z koszulką całą mokrą od mleka i nie wiedziałam, co robić i jak przemknąć do łazienki, żeby się na nich nie natknąć, co jednak na 50m jest trudnawe. Jak przyjedzie póżniej, to będzie można wyjść na luzie na spacer, posiedzieć na kocu, nie będziemy się musieli kisić w mieszkaniu, zwłaszcza, że chcemy jednak, żeby spała w hotelu. Wtedy będziemy już na tyle ogarnięci, że zrobimy coś więcej poza padaniem ze zmęczenia. Tak szczerze, to zaczęłam rozumieć tych, którzy się powyprowadzali daleko, teraz też najchętniej spakowałabym nas i zamieszkała tak z 400km od jednej i od drugiej strony rodziny. Od 4 miesięcy siedzę w domu sama z mężem, nie wychodzę i w sumie takie bycie tylko we 2 mi bardzo pasuje. U mnie w rodzinie zawsze był durny zwyczaj, że się szło do tej biednej matki zaraz po jej powrocie ze szpitala i ja wiem na pewno, że tego nie chcę. Dodam tylko, że mój mąż generalnie sam woli wizyty moich rodziców od wizyt swojej mamy i sam mówi, że z moimi się dogaduje lepiej.
×