Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyszła mama

TERMIN SIERPIEŃ 2005

Polecane posty

Dla Dawida sto lat🌻🌻🌻 Nesiu ja te z trzymam za Ciebie kciuki:)damy radę:)wiem moja motywacja fajna ale nawet dla siebie chcę troche schudnąc :)i muszę być silna:) Jutro mam pierwszy dzień wolny razem z mężem normalnie cud bo tak to cały miesiąc się mijamy:(a na jutro z tego względu że jesteśmy razem zaplanowaliśmy wypad nad morze:D:D:D na popłudniowy spacerek . uciekam spać bo padam buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sto lat dla Dawida!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeszcze tydzien i przyjezdza rodzinka. Juz sie nie moge doczekac. No i musze przyznac, ze przejelam sie rola pani domu. Kombinuje jak udekorowac stol, co przyszykowac do jedzenia, choc w tej kwestii nie bede miala duzego pola do popisu, moja mama chce wszystko przywiezc.Kupilam tez specjalne farbki do pisanek, wygladaja jak pisaki, b. jestem ciekawa jak Nina pomaluja swoja pisanke :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co do upadków to ostatnio z Ulką też zaliczyłam wpadkę. Na placu zabaw upodobała sobie ślizgawkę i wchodzenie po schodkach na ślizgawki i inne zabawki. No i raz ją postawiłam na ślizgawkę żeby zjechała z Dawidem, a ona myk to tyłu i głową w dół leci na ziemię. W ostatniej chwili za nogawkę ją chwyciłam że nie upadła. Stresa miałam cholrnego, a ona ucieszona z powrotem gramoliła się na ślizgawkę. W domu już potrafi wejść na swoje krzesełko do karmienia, te drewniane ze stoliczkiem. Wczorajsza imprezka wypaliła :). Dzieciaki się wybawiły ;), choć co 30 min mówiły że się nudzą. Na koniec imprezy rodzice musieli siłą wyciągać niektórych odemnie, bo tak się rozbawili :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć sierpnioweczki 🖐️ nie zasiadam często do kompa,ale widzę ze wy tez wolicie spacerki przy tej pogodzie u nas choroba,kaszel,katar syropki..mimo to mamy pozwolonko na chodzenie po powietrzu. Nie wiem czy czytałyscie i oglądałyscie w tv tragedię w Sieradzu-tu mieszkamy i cała ta sytuacja bardzo to miasto zdołowała,jak nie golas biegający po naszym osiedlu to teraz takie nieszczęście.. Nesiu-mnie też bardzo bardzo boli kregosłup,lekarz nie kazał go obciążać ,robię masaże,ale mimo to Michaś domaga sie noszenia a wazy już 15 kg... Gruby Misiu-moja siostra tez będzie miała za mies synka-Maćka\\ u nas rozpoczął sie już na dobre bunt dwulatka..zrzucanie wszystkiego z premedytacja ze stołow,zwracanie na siebie uwagi poprzez krzyki i tupanie... zmykam bo młody mnie woła

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mało nas tu ostanimi czasy 😭 krzak jest grzeczny i ogólnie przyjemny. poza tym mądrala nie z tej ziemi, dziś rano dzwoniła moja komórka, kiedy siedziałam w wannie, krzak wynalazł skądś telefon (ja go pomimo sygnałów nidy nie potrafię go zlokalizować) i przyniósł mi go nie proszony do łazienki- słyszę, że stoi pod drzwiami i woła \"iiiiiiii\" wpuściłam ją i nawet zdążyłam odebrać połączenie :classic_cool: iwonko😘 dziękuję za pamięć- czekamy na wyniki badań, jeszcze jakieś 10 dni, później będę (może) mogła powiedzieć - co jest grane :( ok buziaki w serdaki jul

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczyny:) dzikuje za wsparcie na szczescie oli nic nie bylo inie jest bryka jka brykala i brak jakichkolwiek objawow :) Spoznione zyczenia dla wczorajszego Solenizanta Zauwazylam ze ola urosla niedawno kupiona sukienka jest juz za mala:) zmierzylam ole i ma 82cm czyli przez ostatnie 1,5 miesiaca urosla 2 cm dzis siedzimyw domku bo u nas brzydko i zimnno niestety nadrabiam zaleglosci w praniu i sprzataniu Jutromamyz rodzinka grila na dzialce moze pogoda dopisze do pozniej calusy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Julia- buhahahaha... mielismy identyczny przypadek... Patryk sie myl, a Natalia byla w pokoju. Dzwonil telefon, ale pod prysznicem nie slyszal, uslyszal za drugim razem - jak natalia krzyczyala \"tata!tata\" - on do niej- to przynies mi telefon, a ona zeszla z kanapy (ogladala bajke), wziela telefon ktory lezal wysoko pod telewizorem - siegnela i mu przyniosla... ;) usmialam sie z tej historii... niewiarygodne jak nam dzieci szybko rosna i madrzeja... hehe, smialam sie tylko, ze teraz bedziemy sie nia wysługiwac ;) ;) ;) dziewczyny, czytam ostatnio ksiazke \"Nie wiem, jak ona to robi\" Allison Pearson... oprocz dosc sporej dawki kiczowatosci i mocnej dozy przejaskrawej miejscami mocno meczacej, to chcialam Wam baaardzo polecic ta ksiazke... sa w niej dosc mocne tezy i fajne rozwazania na temat kosztow jakie sie ponosi w zyciu decydujac sie na jedna z form bytowania naszago - naszego, czyli kobiet, mam... pewnego rodzaju analiza kosztow i strat jakie ponosimy decydujac sie albo na wychowywanie dziecka i rezygnowanie z kariery, albo decydujac sie na kariere... proba powiazania tych obu obowiazkow przez glowna bohaterke jest byc moze bardzo przejaskrawiona, ale refleksje w wiekszosci sa baaardzo celne... oprocz tego czyta sie tą powiesc bardzo szybko, lekko i przyjemnie ;) lekka lektura przemycająca wiele istotnych kwesti! bardzo polecam - przeczytajcie! pozdrawiam weekendowo K.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Haloo Mamulki .... 😘 na niedziele palmowa !!! scikam mocno ... u nas juz powoli lepiej ... :) dla Wszystkich 😘 🌻 ❤️ Carla

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, Tobiasz jest dokladnie tak samo uczynny jak Wasze córy:) To jest bardzo przydatne, bo ja często nie słysze swego telefonu, a on juz leci i wola:) Carlaa, lepiej, tzn. ze mdlosci minęły? Oby, oby:D Ja mam nakrętkę na maxa, siedze i oglądam wózki, poduszki do karmienia bliźniąt (ja matka polka nie nakarmię dwóch na raz???ja nie dam rady??), spiworki itp. Jazda jak za pierwszym razem. I mam pytanie do Was, bo sie zamotalam. Co myslicie o kupieniu spacerówki (ma szelki i osłonki na nóżki, dodatkowo dzieci siedza jedno za drugim i mozna ustawic je twarzami do siebie) i uzywaniu jej od początku? Nie ma tam gondolek (tzn, są, ale dwie kosztuje bez mala tyle, co sam wózek), zimą w koncu nie urządzę spacerów nie wiadomo jakich-myslę raczej o werandowaniu( a szeroki głęboki za chiny mi nie wjedzie na balkon).PLiizzzzzzzzz powiedzcie, ze nie robię z siebie wariatki, wózki dla bliźniąt to nisz poprostu, jak któras chce rozkręcić biznes, to polecam, bo to co jest na rynku to żenada, nie ma w czym wybierac:O Julia, Ty juz pewnie rzygasz moimi przemysleniami ostatniego tygodnia, 👄 dla Ciebie za cierpliwosc. Kiedy wyniki? Jak praca? Buzka dla wszytskich, Misiu-Ty jeszcze dwa w jednym mam nadzieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jakoś się trzymam ;) nie mam w zwyczaju wypuszczać z siebie dzieci przed ukończeniem 38. tygodnia :p może i tym razem się uda! Pszczółko, ponieważ oczywiście zaglądam na topik październikowy, to wiem o jakim modelu wózka myślisz :) a wiesz, że jest jego trzyosobowa wersja? i Tobek jako szef grupy by sobie pojeździł ;) nigdy nie miałam wózka gondolowego,wszystkie trolle jeżdziły od początku w płasko (lub prawie płasko) rozłożonych spacerówkach wyposażonych dodatkowo w usztywnioną torbę nosidło i dobrze było :) wózek tramwaj sprawdził się w przypadku moich dziewczynek, myślę że model z w pełni rozkładanymi oparciami będzie ok! na szczęście masz jeszcze duuuuuuużo czasu i z pewnością podejmiesz słuszną decyzję :) i tak teraz jest większy wybór wózków bliźniaczych, niż jak miała urodzić się tonia, wtedy było ich na rynku zdecydowanie mniej :o w wózkach jedno za drugim najsłabsze były kółka, dowiedz się nim kupisz, na wszelki wypadek, o najbliższy serwis! wiecie, że z tydzień swięta? u nas nie... bałagan totalny! Wojtuś również usłużny, najchętniej wyrzuca śmieci... lub to, co ON za śmieć uzna :p ulubiona zabawa ostatnich tygodni, to toczenie, obieranie i na powrót zawijanie w łuski cebuli! i cebulę można znaleźć wszędzie, nawet w bucie, czy w teczce Krzysia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Misiu, Ty jak zawsze na posterunku...Nie wypuszczaj Maciusia, powiedz mu, że lepiej juz nigdy nie będzie mial;) No wiesz, ze nie dojrzalam tzryosobowego peg perego? Ale chyba nie porwalabym sie na to...Za wielkie to to, a Tobiasza planuje na pick-upa wsadzic i wio:) W koncu on kiedys wyrosnie z wózka i co mam z tym wolnym miejscem zrobic? zapelniac zbyt szybko nie zamierzam;) Mówisz więc, ze wozenie maluchow w spacerówce i spiworkach nie jest jakims przestępstwem? Tak sobie bazowalam na doswiadczeniu z Bąkiem, ale nie ufam swoim doswiadczeniom i intuicji-zwlaszca jak mam kupic wózek za 2 kola:O MAsz racje, ze jeszcze pelno czasu, i rzeczywiscie chce podjać decyzję bardzo gruntownie przemyslaną-pierwszy raz kupuje wózek, wczesniej albo pozyczalismy, albo dostawalismy:) Tak sobie mysle, ze ja tak projektuję, urzadzam, wymyslam, a tu jeszcze pól roku i Bóg jeden wie, co sie wydarzy....Nie umiem się zdystansowac do swoich projekcji. Ja wiem, ze swięta niby są...u nas nie bedzie. Tzn. będzie jak co roku uroczysta Pascha, ale póki co nie zapowiada sie na jakies uroczyste swiętowanie-obżeranie. Porządki ograniczyłam do niezbędnego minimum, i jakos nie czuję tej corocznej atmosfery wiosny i świąt.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Kochane!!!!!!!!!! Misiu, to kiedy ten Wielki Dzien? Pszczolko, czy myslisz kupic wozek Peg Perego? My mamy i jestem niezadowolona. A Ty Julia? Bo macie taki sam. Strasznie ciezko sie nim jezdzi, te malutkie kolka sa do d...A teraz zaczal okropnie piszczec i skrzypiec. Szkoda, ze nie moge znalezc paragonu, oddalabym do sklepu grata. Carla, super, ze lepiej sie czujesz!!!!!!! Nina na zajaca dostanie rowerek, juz sie nie moge doczekac. Mam nadzieje, ze zdazy dojsc, bo dopero dzis byl zamowiony. No i w piatek przyjezdza rodzinka!!!!!!! Mam nadzieje, ze pogoda sie utrzyma, dzis jest slicznie!!!!!!!!!!!!!! Caluje mocno!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Carla, coraz mniej Ciebie...i znowu topik zamiera. Ale dzis mnie pogoda zaskoczyla, wczoraj bylo pieknie, slonecznie i b. cieplo, dzis pochmurnie i b. zimno. I jak tu nie chorowac Wiecie, jak tak patrze na Nine, nie moge sie nadziwic jak ona urosla!!! Jest taka kochana!!! Ostatnio bawiac sie z nia, liczylam klocki \"raz, dwa, trzy, cztery\" a Nina dodala \"piec\". Zaskoczyla mnie. Innym razem udawala, ze cwiczy jak tata, pytam \"niunia co robisz?\", odp. \"pompki\" - znowu zaskoczenie. Zmykam do lozka, oczy sie juz zamykaja...Dobrej nocki!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O tak! Nikt i nic nie potrafi tak miło zaskakiwać jak dzidziusie!!! Mój układa sobie zdania składające się z dwóch do trzecz wyrazów i gada jak stary. Próbuje powtarzać wszystkie wyrazy, które mu się spodobają i wychodzą z tego prześmieszne zniekształcenia. Już pisałam kiedyś jak mówi na swój bidon - bibon, na dywan - dadan, zamiast nie ma długo mówił me ma, ale teraz już umie bardzo wyraźnie powiedzieć np: nie ma nic, gdzie jest?, mama oć, tata wstań, nie chce, chcesz?, daj, dam, kici nie ma, kicia jest, dzidzia je, spij, dzidzia bach, co? i najnowsze - ojej, które wykrzykuje w bardzo dobranych momentach wywołując salwy śmiechu, mówi też auto, hopa hopa (o skakaniu), z hipopotama wychodzi mu potam, zamiast przepraszam schyla główkę i mówi pepe (najsłodsza skrucha jaką w życiu widziałam) zamiast dziękuję dziedzie. Używa tak wielu słów, że nie sposób wszystkich przytoczyć, liczy tak jak Ninia, uzupełniając brakującą liczbę, sam potrafi policzyć raz, dwa, trzy i rozpoznać te cyfry a także literki A B i C, które rozróżnia i nazywa.Przed wczoraj nazwał siebie po raz pierwszy po imieniu i wskazując całą łapką na siebie powiedział ja Mati, od dawna mówił o sobie ja, co też nas strasznie bawiło - pytaliśmy zza drzwi łazienki kto tam? a Mati - ja! Obrazki w swoich książeczkach rozpoznaje bezbłędnie, w obie strony - na pytanie co to jest? kicia, jak robi kicia? naaa (przeciągle jak miał), na pytanie gdzie jest kicia, wskazuje kota wśród innych zwierząt, rozpoznaje też krowę, konia, owcę, misia, psa, kurę, lwa, żółwia, świnkę, zebrę, koguta, krokodyla i jeszcze inne, których teraz nie pamiętam i potrafi naśladować dzwięki tych stworzeń (na pytanie jak robi żółw Mati milczy, hihihihi) Rozpoznaje też masę przedmiotów, owoców, warzyw, samochodów. Ale pojechałam - chwalę tak swojego synka, ale jak zaczęłam, to się rozpędziłam. Piszcie o swoich dzidziusiach!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiatam. Nesiu gratuluję mądrego synka:) Mój tak dużo nie potrafi:(Aż jestem w szoku ,że rówieśnicy Bartusia już tak fajnie mówią,tylko pozazdrościć:) POtrafi pokazywac zwierzątka,najbardziej lubi wynajdywać w książeczkach kiciusie i pieski:) MIłęgo dnia i prezdswiatecznych przygotowań ciąg dalszy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny :) musimy zadbać, co by nam topik nie padł :( mieliśmy znowu zepsutego kompa (ostatnimi czasy stan permanentny :o ) niuninko, muszę ci powiedzieć, że chyba nasz egzeplarz wózka jest wyjątkowo udany, bo po roku użytkowania nie mam żadnych zastrzeżeń. nasz pp spisuje się na medal :) super, że na święta przyjeżdża do was rodzinka !!!! wyobrażam sobie tę radość :D jaką ninka jest mądrą dziewczynką !!!! nesiu, mati także mi zaimponował... :) jaśminka wie, że minia (jaśminka, jaśmina) to ona, ale do etapu prezentacji z podaniem imienia, jeszcze nie doszliśmy ;) gumi- jaśmina podobnie jak bartuś szaleje na widok zwierzaków w gazetach i książeczkach :D pscółko❤️ nie bój żaby, ja jestem wyjątkowo wytrzymała :classic_cool: jak sama wiesz, wybrany przez ciebie wózek ogromnie przypadł mi do gustu, więc może też sobie skołuję bliźniaki :P misiu😘 trzymam kciuki z całych, bo musi być 38 tydzień!!!! proszę maciusiowi przekazać, że może się pojawić dopiero po weekendzie majowym ;) ja też napiszę co u nas:) na zajączka zamówiliśmy dla jaśminki teletubisia, przyszedł wczoraj, no i oczywiście jak przystało na duże dzieci (ofkors krzysztof i ja, nie minia) daliśmy go już jej, wyszedłszy z założenia, że przecież na \"zająca\" ona i tak dostanie kupę zabawek, więc teletubiś może przejść niezauważony :o no i... jasminka zakochała się... :D najpierw laalaa odbyła rundę honorową w wózku dla lalek, a później minia posadziła ją w swoim bambusowym krzesełku, przykryła ręcznikiem kuchennym, co jakiś czas przychodziła i go przytulała :) później teletubisiowi dostało się z kubka niekapka.... przed chwilą jaśmina wyczaiła skądś deserek i sztućce dla lalek, no i tubiś już jest karmiony marchewką z jabłkiem .... jaśmina jest raczej małomówna, ale bardzo dużo rozumie i niejednorotnie mnie zaskoczyła (vide ten telefon do wanny - a propos mamo n i pszczółko :D :D :D ) ostatnio siedziałam z przyjaciółką w dużym pokoju, minia lekko rozrabiała, więc powiedziałam jej, że ma nam przynieść swojego pieska, dalmatyńczyka - pobiegła do sypialni i przyniosła po chwili ww psa. za chwilę poprosiłam ją żeby przyniosła mi swojego małego pieska (chodziło mi o super podobnego do oryginału, sznaucerka ), powiedziałam jej, że tamten piesek też jest w sypialni. minia tam poszła, po chwili poszła do siebie do pokoju i zaczęła ryć w zabawkach, po dobrych paru minutach przyszła do nas z triumfem na twarzy: w rączce miała malutkiego pieska (rasy bokser :P ) nie doprecyzowałam, więc nie miałam prawa protestować ;) to by było na tyle, poza tym to u nas bardzo po staremu :D trzymajcie się kochane i piszcie, piszcie, piszcie :D:D:D buziaki j&j

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam:)) Nesiu fajnie już Mati sobie mówi:):) Adi bardzo dużo rzeczy rozumie i pokazuje ale gada po swojemu w języku chinskim;)ostatnio upopdobał sobie lampki w lodówce i pokazuje gdzie się pali a gdzie nie ma no i tata wpadł na pomysł zresztą jak zawsze genialny że pokazał synkowi że można otworzyć lodówkę i też będzie sie paliło światełkko...no i co Adi teraz robi otwiera lodówkę wrrrr... Poza tym cały dzień by przesiedział z dziećmi na placu zabaw...ciężko go z tamtą zabrać no ale chyba jak każde dziecko:) Dziś jeszcze jade na ostatnie zakupki przed świętami tak nie lubię tych kolejek...:( Carla pisz bo naprawdę topik pada ...... zapraszam na www.iwka26.bobasy.pl wrzuciłam parę nowych fotek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
iwonko😘 zapraszam na kawkę :D zięć jak widzę społeczny i towarzyski chłopak jest :classic_cool: jaśminka rzuca się na obych chłopców z przytulaniem się!!! co gorsza w zeszłym tygodniu jeden na to zareagował (2-letni mikołaj) i ochoczo zabrał się do rzeczy: rzucił minię na ziemię i sam się na nią walnął :P minia się wydarła i trzeba ją było z opresji ratować ;) buziaki i miłych zakupów 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Julia dzięki za kawkę👄 Oj widzę że Adi ma rywali???? pozdrawiam i uciakam pod prysznic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wreszcie udalo nam sie zejsć z tej 432 strony:) Niuninko, ten model Peg Perego, który sobie upatrzylam, ma dość spore kółka-podobno w wózkach blixniaczych jest to niezbędne...No i podoba mi się bardzo:) Za rada Misia mam zamiar w stosownym czasie dowiedziec sie, gdzie jest najblizszy serwis w razie czego:) Nesia, jestem pod wrażeniem Matiego:) Jest niesamowity od początku:)Mozesz spokojnie puchnąć z dumy;) Niuninko, Twoja pociecha tez niesamowita:) Iwka, a Bąk jest nienormalny, daje sie zazwyczaj bez problwmu ściągnąć do domu...a wyjścia to gehenna. Jesli nie mam nic do zalatwienia poza przewietrzeniem go i nie spiesze się, to mówię mu, ze idziemy na spacer,zeby przyszedl sie ubrac...Maly spieprza i jesli czekam na gest z jego strony, to nigdzie nie wychodzimy koniec końców:OW ogóle nie wygląda na zainteresowanego spaceraMI:( Julia, je cię rozumiem z tym wyrywaniem się z prezentami..sama tez uwielbiam obdarowywac Bąka, choć bardzo rzadko sie to zdarza-za tę sekundę błysku w jego oczach dalabym sie pokroić:P Milego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam :) Jak tam przygotowania do świąt? My w polu jak na razie. Na zakupy jutro może, porządków chyba nie będzie, jedyne co zrobiłam, to powiesiłam na przedpokoju przy suficie z 20 wydmuszek pomalowanych. Młode znowu zasmarkane chodzą, więc nie szwendamy się po dworzu zbytnio. Pozdrawiamy syćkich , pojedynczych, podwójnych i potrójnych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Żadna różnica, czy coś następuje wcześniej, czy później, o ile wszystko w normie. Koniec końców dzieci siusiają do nocniczków i mówią pełnymi zdaniami. U nas właśnie z sikaniem to jest rozmaicie i bardzo rzadko do nocniczka, ale wcale się tym nie martwię. Najfajniejsze jest to radowanie się z tych kolejnych osiągnięć, z nowych umiejętności - wtedy można puchnąć z dumy - jak to ślicznie nazwała pszczółka. I te niespodziewanki - jak z tym pieskiem bokserkiem Jaśminki - że dziecko sobie samo kombinuje, analizuje, myśli i naśladuje, że zapamiętuje niektóre rzeczy od strzału (i to nie zawsze te dobre, czasem akurat te niewłaściwe i później trudno oduczyć - tak jak z lodówką u Adusia). Bycie mamą jest super!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hahaha! Julia!!! Jaśminka rzuca się do tulenia a mój Mati jest z tych uciekających - mamy na placu taką dziewczynkę, dwa miesiące młodszą, ma na imię Zuzia i jak tylko zobaczy Matiego, to chce go tulić i całować - efekt jest taki, że jak Mati dostrzeże ją pierwszy, natychmiast zmienia kierunek, ale jak Zuzia go złapie, to da się pocałować (w ten sposób już raz podzieliła się z nim nie tylko miłością ale i przeziębieniem). Mój mąż się śmieje, i ma nadzieję, że nie tak będą dalsze relacje damsko-męskie Mateusza wyglądać w przyszłości, bo Zuzia jest od Matiego sprytniejsza i zawsze go wykołuje np. w piaskownicy rozwali pierwsza jego babkę, albo odwróci jego uwagę od zabawki, którą sama chce się bawić. Mała spryciulka ma starszego brata i jest wyćwiczona jak walczyć o swoje!A nasz udzielny książe włada wszystkim w domu i na podwórku dopiero uczy się rywalizacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ach te nasze dzieciaczki!!!!!!!!!! Sa po prostu cudowne!!!!!!!! Co do przygotowan swiatecznych, jutro ostatnie porzadki, zakupy i czekamy na rodzinke. Cali szczesliwi, zadowoleni, wypieknieni...To jest wersja optymistyczna czyli moja. Niestety znajac mojego meza, tak gladko nie pojdzie. Np. dzis K. podlacza zmywarke, ciekawe czy dzis to skonczy???? Ach, przyszedl rowerek dla Ninki. Musze zaraz sprobowac go zlozyc. Ciekawe jaka bedzie reakcja?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ach, Niuninko, widzę, ze tematy rodzinne nie tylko u nas tak wygladają ambiwalentnie:O JA się ciesze, gdy moi mają przyjechać, Truteń już mniej. Wizyta teściów doprowadza mnie do szału, a Truteń się cieszy...Ech... Tak jak pisalyscie o samodzielnym mysleniu dzieci-przyklad świezutki, z wczoraj. Truteń z Bąkiem oglądają książaczkę o wsi, ja leże. Truteń pyta Bąka\"gdzie kotek, gdzie piesek, gdzie świnka\", Bąk oczywiscie wskazuje wszytsko bezbłędnie. Pada pytanie podchwytliwe pytanie \"a gdzie jest mama?\" (Truteń liczył, ze Bąk wskaże jakiegoś prosiaka chyba:P ), na co Tobiasz najpierw rozłożył rączki w gescie \"nie ma\", po czym błyskawicznie wskazal paluszkiem ...mnie leżącą na kanapie. Przygotowania do Świąt-u nas bez zmian. Nic nie robię:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dzień dobry wszystkim 😘 pszczółko😘 u nas taki bałagan- że nikt by uwierzył, że jakieś święta mają być :o nesiu :D moja córka raczej z tych całujących ;) niuninko-ogromnie jestem ciekawa tego waszego rowerka ! widziałam w smyku coś takiego: http://www.allegro.pl/item178728068_toyslandpl_berchet_rowerek_be_fun.html i jaśmina była cała zachwycona tym wynalazkiem, więc chyba jej kupimy ten pojazd :) jak karolowi poszło ze zmywarką? jak krzysztof podłączał u nas, to już miał wszystkie przewody wyprowadzone, więc tylko jakąś uszczelkę dokupił, przekręcił zaworki i już :) może z 5 minut mu to zjęło :) przez pewien czas stosunki na linii mój mąż-moja rodzina były fatalne, ale jakoś (odpukać) ostatnimi czasy jest nawet ok :) na pewno wizyta się uda, daj czasem znać, co u was 😘 dla ninki :) spadam buźka kawa dla wszystkich :D julia p.s. iwonko- jak się udały zakupy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nasze dziecko slucha dzieciecego disco polo, kiwajac sie z lalka za rączki... szalenstwo... dzieciece radio - http://www.polskastacja.pl/ co do rowerka - my mamy taki aluminiowy, coby przetrwal wszystkie szalenstwa mojej corki - (zdjecie na bobasach) - wyglada identycznie jak ten co julia pokazuje mala mowi juz duzo - w porownaniu z tym co bylo do tej pory.Oczywiscie nie sa to wyrazne i poprawne slowa, ale przynajmniej wiadomo o co jej chodzi :) kapki (skarpetki), kapka (czapka), ja ce, mi, da, baja (bajka), citu (ksiazka), dur (na dwor), piciu, mniam mniam i wiele innych słowotworow... jak chce sie kapac to pokazuje na pieluche i wola bleeeeee, ale nie pozwala sobie zmienic pieluchy tylko ciagnie nas do lazienki... hehe, uwielbia sie kapac - najchetniej pare razy dziennie, na co do tej pory pozwalal jej dziadek ;) przynosi nocnik i kaze sie na nim posadzic, ale jak juz czuje parcie, to szybko wstaje i krzyczy zeby jej pieluche zalozyc... tylko w niej swobodnie sie wyproznia ;) ;) ;) jest strasznie smieszna, jak wejdzie na slizgawke to puszcza nasze rece i gdyby umiala powiedziec, to pewnie krzyknełaby \"geronimooooo\" i rzuca sie do slizgu... ledwo nadarzam ja zlapac na dole :) a slizgawka jest cholercik bardzo wysoka, hiehie... jest bardzo odwazna :) pyskuje, kloci sie - juz pokazuje ze ma silny charakterek. nie pozwala soba manipulowac, bardzo szybko odgaduje nasze intencje i napotykamy na opor... eh dziewczyny, dopiero jak jestem z nia tak rzadko to widze te kolosalne zmiany jakie w niej zachodza.... a! mam jeszcze pytanie- u Was daje sie prezenty na Wielkanoc? skad ta tradycja? jak to sie tlumaczy? u nas nigdy nie bylo takiego zwyczaju, ale chetnie bym obdarowala czyms natalke ;) kiedy misiu rodzi? bo jakos przegapilam chyba to info? jak w ogole czuja sie nasze mamy w blogoslawionym stanie? jak nastroje przed Swietami? oprocz balaganu, ktory mnie mocno pociesza, ze nei tylko u mnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a! jeszcze jedno - czy Wasze dzieci sie wstydza????????? Natalka potrafi dac obcym ludziom w sklepie reke i isc z nimi, a innym razem, np. jak sa u nas goscie, to chowa sie pod pache i potrafi tam przesiedziec cala wizyte. proba wydobycia jej stamtad konczy sie placzem... i cos dziwnego - jak np. patryk mowi -ojej jaka sliczna dziewczynka, to ona przybiega szybko i wtula sie we mnie, albo chowa za framuga drzwi... no autentycznie- wyglada jakby sie wstydzila... ale to chyba niemozliwe na tym etapie rozwoju, co? kiedys czytalam ze dopiero dziecko powyzej 2 lat ma swiadomosc istnienia siebie jako odrebnej jednostki i stad moze byc wstyd.... sama juz nie wiem... za to stroi sie, przebiera, ubiera, rozbiera naokraglo... szuflady z jej ubraniami sa ciagle otwarte i wszystko powyciagane...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas zawsze na wielkanoc zajączek przynosił cos do ogródka-drobiazgi w porównaniu z Mikołajem, ale cała frajda polegała na szukaniu:) Mamo N., ja tez obserwuję u Bąka zawstydzenie-nawet nie potrzeba obcych-wystarczy, ze któreś z nas poprosi np. \"powiedz dziękuję\", a on już sie chowa zawstydzony:)Myślę, ze jest to możliwe na tym etapie i nie kłóci się zbytnio z wyczytaną przez Ciebie teorią- w koncu nasze dzieciaki zaczynają powoli pojmować swoją odrębność (stąd ich bunty i sprzeciwy), moga więc odczuwac wstyd:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×