Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość pogubiona 27

zdradzam

Polecane posty

Gość Ktos_tam1
Po co drugie zycie? Dla zabawy, dla adrenaliny, z nudow? Myslicie, ze to nigdy nie wyjdzie na jaw? Bledne zalozenia Uwazam, ze albo rybki, albo akwarium - po co klamac, oszukiwac, kombinowac - szczegolnie wtedy, gdy mezowie naprawde was kochaja, to po prostu podle. A przeswiadczenie, ze zawsze mi sie uda oszukac - bledne, bo mozna sie obudzic z reka w nocniku - tak jak moja byla. Tez myslala, ze uda jej sie w zyciu kazde swinstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
Kovbylka zgadza się ale zamiast zdradzać po prostu trzeba: 1) spróbować rozwiązać problem 2) rozstać się - jeśli nie da się go rozwiązać. Zdrada jest najgorszym wyjściem. I najbardziej okrutnym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to po co
żeby nie wegetować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
żeby nie wegetować - to jedna z najgłupszych wypowiedzi jaką słyszałam :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zdrada w małżeństwie jest okropna. ja miałam się zareczać na Wielkanoc. Prawdopodobnie bym się nie dowiedziala o zdradzie, ale jego nowa zadzwonila do mnie i powiedziała o wszystkim. lepiej ze stalo to sie teraz, ale jak sa dzieci i malzenstwo...boze tak sie nie robi:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
Kovbylka a kto ją siłą trzyma przy mężu skoro nieszczęśliwa jest z nim? I nie mów mi że nie jest jej łatwo, bo ona nawet wyrzutów sumienia nie ma :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
jeśli ją kręci zdrada to dla mnie jest złym człowiekiem. I tyle. Bo zdrada zawsze wiąże się z tym, że krzywdzi się swojego partnera/partnerkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak to po co
własnie o to mi chodzi ale po co pomyslec jak lepiej rzucic kamieniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podziwiam. może to tylka ja jestem jakaś nienormalna? ale mam tak poukladane w głowie, ze nigdy nie zdradzac? może mam pustą głowe?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
jovan 🌼 to ja też mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zyciu już chyna nie ma żadnych wartości. skoro nie umie sie uszanować miłosci i kogoś bliskiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie jedno babsko
obyście nigdy nie mieli okazji przekonać się dlaczego .........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mini28
nie jestem autorka topiku....ale domyslam sie ze gdybym byla zdradzona niechcialabym aby ktos inny tez tak sie czul mimo tego ze wiem ze krzywdze meza (w chwili obecnej zyje w nieswiadomosci)....robie to dalej.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ktos_tam1
Kovbylka, jesli ludzie sie kochaja, to zawsze znajda wyjscie z problemu - tak, zeby bylo ok. Zdrada, rozwod - to najlatwiejsze wyjscia dla tych, ktorzy po prostu przestaja kochac, chciec byc razem,.... Rozwod jest tez odpowiedzia na zdrade. Wlasnie ci, ktorzy zdradzaja nie kochaja. ci nie maja uczuc. Czasem ta druga strona tez nie ma - fakt. Tylko, ze rozwod jest chyba bardziej honorowym wyjsciem od zdrady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
swiete slowa -------> rozwod jest bardziej honorowy niz zdrada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
--> mini28 { nie jestem autorka topiku....ale domyslam sie ze gdybym byla zdradzona niechcialabym aby ktos inny tez tak sie czul } Wniosek nie byłąs nigdy zdradzona albo nie kochałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
Myrevin - czyżbyś się zgadzał ze mną ? Bo nie wiem jak to odebrać mam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mini to mam nadzieje ze nigdy sie nie dowiesz jak boli zdrada. tylko tego Ci zycze z calego serca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mini28
nie bylam zdradzona i niechcialabym byc.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
-->Kovbylka Wole dziś z Toba pogadać. Za 10 lat możemy sie niespotkać. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja juz nie mowie nigdy bo wczoraj mi zycie tego nauczylo. ale do tego czasu NIDY bym nie zdradzila.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestemjakajestem
Myrevin to dobrze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mini28
moge sie tylko domyslac ze boli ze bardzo boli zdrada, ale tez uwazam ze ten co zdradza ( w tym wypadku niestety ja) tez przechodzi katusze. ale przeciez zawsze ktos bedzie pokrzywdzony nawet jak bym sie rozstla z mezem to bym go skrzywdzila.....chociaz napewno lepiej rozejsc sie z powodu braku milosci bez zdrady niz ze zdrada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ktos_tam1
Ten co zdradza przechodzi katusze? Chyba dopiero, jak wszystko wychodzi na jaw, bo gdy jest ok, to zyje sobie w swoim swiecie i ma wszystko (a najbardziej swojego partnera/ke) w ... Mysli tylko o nastepnych spotkaniach, nastepnych numerkach, gdzie sie umowic, o ktorej i z kim, jesli tych kochankow/nek bylo wiecej. Te problemy emocjonalne to tylko proby tlumaczenia sie i wybielania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mini28
nie prawda ze mysli tylko o kochanku i o spotkaniach z nim, bardzo czesto zastanwaiam sie co zrobic aby zmienic sytuacje, aby zakochac sie w mezu a odkochac sie w kochanku. mysle o konsekwencjach tego co mnie czeka jak sie wyda, jak skrzywdze tym swojego meza, jak zrujnuje cos co razem z nim tworzylam, zdaje sobie sprawe jakie to jest trudne ale rownie trudne jest dla mnie rozstanie sie z kims kogo uwazam za milosc zycia.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Isabellaaaa
Nic nie jest proste. Ja zawsze też uważałam, że nigdy nie zdradze, ale jednak zaczęłam...narazie tylko uczuciowo. Moje serce bije już dla kogoś innego i czuję się z tym cudownie, bo to miłość odwzajemniona. Ale to mój mąz sprawił, że nie potrafię już z nim być. Stał się dla mnie obcym człowiekiem. Potrzebuję miłości, bliskości drugiej osoby, nie chodzi mi nawet o seks. Czy mam wyrzuty? Jeszcze nie, bo przecież ja tylko kocham i chcę być kochana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
{ Czy mam wyrzuty? Jeszcze nie, bo przecież ja tylko kocham i chcę być kochana. } I barzdo słusznie. A zadałaś sobie pytanie czemu twój mąż przestał Cię kochać ? To nie jest atak. Przypomnienie tylko że jak tak z boku spojrzeć na większośc juz rozłożonych zwązków wina leży prawie zawsze po obu stronach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha, no i zdrada przeważnie przekreśla możliwośc naprawy czegokolwiek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×