Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość habriska

Po 30-tce z mlodszym

Polecane posty

Gość MARKIZA35
Kurcze kobietki mam podobnego problema - mam 35 lat i jestem po przejsciach z dwoma małymi bączkami - poznałam faceta troche młodszy ale to nie problem - problemem jest jego rodzina - tak strasznie negatywnie nastawiona że szok - kurcze nie wiem co robic w niedzielę jego mama ma urodziny i jest impreza i mój misiaczek chce abym poszła z nim ale to bedzie porazka. Byłam tam jeden raz na rodzinnej imprezie i przezyłam szok - siedziałam jak kołek. jejciu czy to musi byc takie trudne? Kocham go bardzo on mnie - tyle ze ta jego rodzina - on jest niestety bardzo rodzinny i dla niego jest ważne utrzymywanie ścisłych kontaktów- no po prostu mamusi synek - szok - wkurza mnie to !! Kurcze co tu robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DO-------->MARKIZA35 musisz się z tym pogodzić z czasem do tego przywykniesz ja jestem 5 rok z moim Pysiaczkiem, i jeszcze nie byłam w jego domu rodzinnym bo mam wyraznie powiedziane że nie będe tam przez jego matke mile widziana no wiec trudno mam ją w nosie jedynie mi mojego dziubka bardzo zal bo jaka by nie była to jego matka, a to- aktorka potrafi grać na jego psychice.ale obydwoje sobie z tym radzimy mamy siebie naszą miłość ,nasz dom,nasze życie i moje tzn.nasze :)dzieci.ile twój facet jest młodszy od ciebie i czy jest kawalerem ??pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość *marchewka
miałam podobny problem z teściową też bardzo,bardzo się bałam pierwszego spotkania, nie licząc tego że jestem oj..dużo starsza to z 2 dzieci, nasłuchałam się tyle że zanim się spotkałyśmy już miałam dośc, ale....trzeba przełamać lody a bynajmnie spróbować! ja tak zrobiłam i okazało się że nie taki diabeł straszny jak go malują,może okazać się że cię zaakceptuje wkońcu to wyczujesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czarodziejka.
Zauwaz, że człowiek ma obiekcje niemalże do wszystkiego : a to partner / partnerka młodszy / starszy, albo wdowiec, rozwodnik, kawaler / panna z dzieckiem, albo syn / córka alkoholika, albo nauczycielka, albo ma kolczyka gdzieś tam, a to inna narodowość, kolor skóry, albo ma nos za duży i odstające ucho, albo uwielbia Beethovena i Vivaldiego jak ja , albo wegetarianin, a do tego ubiera się na żółto - i tak można tak w nieskończoność. Ja mam 30 latek, on 18 lat, uczyłam go angielskiego, co prawda nie w szkole tylko na kursach, ale zawsze...Mam pracę, on w tym roku zdaje maturę, potem chce studiować. Kłamałabym mówiąc, ze nie miałam obaw, w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, jak bardzo mi zależy na widywaniu go, byciu z nim i dałam się ponieść emocjom, uczuciom, życiu. Zawsze planowałam, że nie będę miała męża, dzieci, a z nim bardzo tego chcę. Bałam się tego, że trzeba na niego, że tak powiem - czekać - no bo szkoła, jeszcze nie pracuje, nie mozna razem zamieszkać etc.Bałam się reakcji jego rodziców, moi bez niczego zaakceptowali ten wybór. Wiele było obaw i zdroworozsądkowego myslenia, do tego jeszcze telefony od byłego faceta, który się obudził po jakimś czasie i pożałował, że mnie juz nie ma( z tym facetem mogłabym juz normalnie żyć jak żona z mężem, ale za bardzo mnie skrzywdził, poza tym nie zniosłabym życia w złotej klatce) i wydzwania od 1,5 roku do dziś.Wszystkie przeszkody gdzieś znikają same, od grudnia mieszkam z nim, jego mamą i siostrą. Jego rodzice dość szybko mnie zaakceptowali, nie było jakichś przykrości, raczej obserwacja i chęć poznania się. Od wielu miesięcy jego mama mówi, że jeśli byśmy się kiedykolwiek rozstali - w co trudno jej uwierzyć, nam też, ale w życiu różnie bywa- to ona chce, byśmy nadal miały ze sobą tak bliski kontakt. Nikt nie otrzymał ode mnie tak wiele, ani ja od nikogo.Nie jest sielankowo, jesteśmy szczęśliwi, cieszą nas wszystkie chwile razem spędzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hoplita
Markizo - nigdy rodzina nie zaakceptuje "starej" partnerki, a jeżeli chłopak jest rodzinny, jak piszesz, to z gory jesteś skazana na porażkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza i szczesliwa
hoplita - a na jakiej to podstwie wysnuwasz takie wnioski? Rodzina mojego ostatniego chlopaka 10 lat mlodszego nie tylko mnie zaakceptowala, ale pokochala jak córke. A rodziny, o których Ty mowisz musza byc strasznie konserwatywne, zeby nie powiedzieć snobistyczne jesli tak jednoznacznie, tylko na podstwie takiej powierzchownej oceny roznicy wieku opieraja cala swoja niechcęc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Głos z playbacku
Obawiam że, jest jakaś fiksacja młodych mężczyzn na starsze kobiety, tzw. ryczące czterdziestki. Sam tak miałem przed 25-26 rokiem życia i to chyba typowe. Do tej pory się zastanawiam, skąd się biorą takie fantazje, takie potrzeby. I moim zdaniem są trzy powody, choć wszystkie wynikają z niedojrzałości. Po pierwsze, kompleks Edypa. Symboliczne wejście w dorosłość poprzez zdobycie "matki", a zatem zastąpienie ojca w roli mężczyzny. Tego się nie da zrobić z równieśnicą, nawet symbolicznie - matkę musi "zagrać" kobieta dojrzała. Po drugie, jeśli idzie się do łóżka z kobietą w wieku matki, z którąś ze swoich nauczycielek, ciotek itd., to robi się coś perwersyjnego, a tabu bywa bardzo kuszące. I trzeci powód, chyba najważniejszy. Otóż mężczyzna w takim układzie mimo wszystko wyobraża sobie rolę podopiecznego, czasem ucznia. Spodziewa się, że atrybut młodości pokryje wszystkie jego braki i błędy w sztuce. Dzięki temu z dojrzałą kochanką - nauczycielką, a jednocześnie ciotką i matką w jednym - może być mężczyzną (czyli uprawiać seks, będący czynnością zarezerwowaną dla dorosłych), a zarazem dzieckiem (nie bać się braku umiejętności, nieporadności). I ostatnia rzecz. Oczywiście, że chodzi wyłącznie o seks. Nie mówmy tu o "związku". Po pierwsze, panowie nie szukają w takim układzie przyjaźni ani zrozumienia - jakoś nie widziałem nigdy ogłoszenia "szukam prawdziwej przyjaciółki w wieku 45 lat". Po drugie, 25-letni facet nie przyprowadzi swojej 45-letniej "dziewczyny" na imprezę z rówieśnikami albo na rodzinny obiad, co jest zachowaniem typowym dla JAWNYCH związków i romansów. Zazwyczaj - pewnie nie zawsze, bo od każdej reguły są wyjątki - chodzi wyłącznie o potajemny seks. Zaspokojenie fantazji. Jeśli obie strony chcą tego samego, a więc ukrytego romansu, to powodzenia. Jeśli jednak taka 45-letnia bidulka się zakocha, to współczuję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość I po co ten krzyk
Ups... dzisiaj mam kulig z pracy ..noc ..ognisko ...domki w lesie- i on który sie we mnie kocha.cały czas mi to potwierdza i sygnalizuje. Ma 22 latka ja po 30-ce. Ale atrakcyjna , nie wyglądam na tyle. Do dzisiaj trzymałam go na dystans. Moja kobieca próznosc i chęc, by z Nim dzisiaj po 5 misiącach jego podchodów do mnie, spróbowac i spróbuje z nim. To juz postanowiłam. Powiedziałam jemu o tym. Do tej pory było tylko całowanie sie, petting, oral. Dzisiaj na całego - zaliczymy chyba całą kamasutrę .Owszem b.mi sie on podoba, jest b.rozsądny i nad wiek dojrzały i odpowiedzialny. To tylko i wyłacznie jego w tym inicjatywa do mnie. Nie dawałam mu wczesniej zadnych nadziei nie kokietowałam go, nawet odwrotnie. Ale sie dzisiaj doczeka. Nie mam złudzeń jak sie to skończy dla mnie. Ale korzystam teraz ile sie da. Powiedziałam mojemu ex ze jest jeden taki niewiele starszy od naszego syna, co sie we mnie kocha. Wie o tym i mało go szlag nie trafia. Czy nie jest zazdrosny ? W tym wieku ? napewno jest i dobrze mu tak! Mógł mnie nie zdradzać z nastolatkami.... Miał swiadomosc czym to grozi. Ja sie raczej nie obawiam. Ale obiecuje sobie co nieco. Napisze jak było !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powodzenia
powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bosonoga
POPIERAM POPIERAM POPIERAM!!!Moj ukochany ma 23 lata ja 31 i jestesmy juz ze soba ponad rok.Moj maz o niczym oczywiscie nie wie tylko wysluchuje komplementow na moj temat od innych osob jak to jego zona wyglada mlodo,kwitnaco wprost przeslicznie!A to milosc do ukochanego mnie tak uskrzydla.Nie traccie swojej szansy dziewczyny.Lepiej zgrzeszyc i zalowac niz zalowac ze sie nie zgrzeszylo.Pamietajcie o tym!Tak zawsze mowila moja babcia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Też popieram
Coraz czesciej mozemy zauwazyc pary w roznym wieku. Mezczyzn z dziewczynami w wieku ich corek albo kobiety z chlopcami, którzy mogliby byc synami. Przyznac musze, ze te drugie sytuacje zdarzaja sie nader rzadko. Co sadze o takich zwiazkach? Jak wiadomo wszystko ma swoje plusy i minusy. Absolutnie nie mam nic przeciwko takim zwiazkom. Pewnie sie powtorze ale najwazniejsze sa relacje pomiedzy partnerami, więz jaka ich laczy, uczucie. Jezeli swietnie czuja sie w swoim towarzystwie, rozumieja sie i dogaduja to w porzadku. Osobiscie znam dwa takie przypadki ale w kazdym z nich to mezczyzna jest starszy od kobiety. Znajoma 36 lat, jej maz-29, maja 5-letniego syna, sa szcesliwi. Co ze znajomymi? Tutaj nie bylo tak kolorowo. Czesiej spotykali sie z jego znajomymi a jej koledzy i kolezanki zeszli na dalszy plan. Przy takich zwiazkach trzeba brac to pod uwage.Przynajmniej na poczatku, bo z czasem roznica wieku sie zaciera. Drugi przypadek: ona 37 lat, on-mialby 21, niestety umarl 2 lata temu (za szybko jechał na motorze). Byli wpsaniala para, doskonale sie uzupelniali, mieli wielu przyjaciol. Roznica wieku tak naprawde nie jest istotna chociaz trzeba miec na uwadze pewne niedogodnosci. Nie jest latwo takim ludziom, bo inni gadaja i takie tam pierdoly. Gadaniem ludzi nie trzeba sie w ogole przejmowac. Trzeba natomiast sluchac siebie i tego, co podpowiada nam serce. Przypomnial mi sie jeszcze przypadek ze skzoly mojej mamy. Po skonczeniu podstawowki jedna z uczennic wyszla za maz za wychowawce klasy. Zwiazki sa tak rozne, jak rozni sa ludzie. Raz sie udaje, innym razem nie (przyklad: w serialu M jak milosc). Przyznam sie, ze sama podkochiwalam sie kiedys w instruktorze jazdy i calkiem niedawno dopiero przeszla mi milossc (platoniczna niestety) do prowadzacego anatomie. Gdyby nie to, ze niedawno sie ozenil, to sama chetnie bym to zrobila;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja 23 ona 44
Na III roku robiłem praktyki pedagogiczne i trzeba trafu, że wylądowałem w swojej dawnej podstawówce. Moja wychowawczyni stwierdziła oczywiście, że mógłybym jej zreperować kompa, a w zamian za to ona nauczy mnie szybkiego sprawdzania prac i zaprosiła do siebie "na kawę". Zaproponowala cos do picia, zdazylem sie zorietowac ze jestesmy sami. sytuacja naprawde kretynska. Rozmowa sie toczyla, rozmawialismy o ja, problem z komputerem udalo mi sie rozwiazac dosyc szybk wiec po 15 minutach moglem juz wyjsc. Ale pani Grażyna ciagnela dlalej, wiedziala juz bowiem, ze od roku jestem sam, po tym jak zakonczyl sie moj ostatni zwiazek nie mialem ochoty na nic nowego. Pytala dlaczego, co sie stalo, kto zawinil, pozniej zadala pytanie dotyczace mojego zycia intymnego. Troche sie zaczerwienilem, bylo miedzy nami 21 lat roznicy I jeszce nie bylem zupelnie oswojony z tego rodzaju otwartoscia, patrzac jej w oczy z delikatnym usmiechem usilowalem wytlumaczyc, ze od roku niewiele sie wydazylo w moim zyciu seksualnym, glownie z mojej winy dlatego ze postanowilem troche odpoczac I nie szukalem zadnej nowej kobiety. Rozmowa niebezpiecznie sie przeciagala, Graża byla bardzo otwarta, wypytywala mnie o wszystko, byla bardzo blisko mnie I opowiadala mi o swoich najskrytszych marzeniach. NIe bede ukrywal ze ta sytuacja mnie bardzo podniecala, ale ona o tym swietnie wiedziala I bawila sie ze mna w sposob bardzo perfidny. Nawet nie wiem jak znalazla sie tuz obok mnie, siedzialem przy komputerze patrzac na nia a ona zaczela mnie delikatnie dotykac, caly czas moiac na co ma ochote, dotknela mojej dloni I polozyla ja na swojej piersi. W pierwszym momencie byle troche onismielony ale ona nie przestawala, trzymajac swoja dlon na mojej zaczela gladzic swoje piersi. Wiedzialem ze to sie tak nie skonczy I albo sie poddam I pojde na calosc albo wyjde z jej mieszkania I to natychmiast. Jedna reka masowalem jej piersi bardzo delikatnie, druga zas dotykalem jej twarzyt, ona jakby nic sie nie stalo calowala mnie po szyji a jej dlon powedrowala w okolice mojego krocza. NIe minela nawet minyta jak juz mialem ropiete spodnie a ona w najlepsze bawila moim kutaskiem. Postanowilem nie zostawac jej dluzny, jej piersi byly juz bardzo twarde, calowanie ich sprawialo mi ogromna przyjemnosc, bylem bardzo podniecony tym co sie dzialo. Bez zbednych slow po kilku minutach wzajemnego poznawania swoich cial, Graża wziela mojego kutaska w obie rece I delikatnie dotykajac go swoimi ustami zaczela go calowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość birbantka
Jestem w związku z 14 lat młodszym ode mnie mężczyzną i choć seks między nami jest wspaniały, nie jest to jedyna podstawa naszego związku. Doskonale wiem, że ktoś kto ma za sobą przeszłość nie powinien wiązać się z kimś kto ma za sobą ma przyszłość, mimo to nikt nigdy (nawet mąż) nie dał mi tyle troski, opieki, emocji eksteremalnych, namiętności, i szczęścia. Wydaje mi się że kobiety nie chcą wiązać się z dużo młodszymi od siebie mężczyznami głównie ze względu na strach przed reakcją otoczenia, znajomych, bliskich, z obawy przed szykanami itd. Niestety, społeczeństwo naszego kraju nie nalezy do tolerancyjnych, a ludzie boją sie i nie akceptuja tego co inne i czego nie rozumieją. Dla mnie, przyznam szczerze, jest to źródło obaw i frustracji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To fajnie wygląda
w tym wieku, jak on jest 2x a ona 3x ale za dziesięć lat przestanie być takie fajne Znam taki uklad, kiedyś on był dumny, że wyrwał "starszą" teraz jednak uwierzcie, że to żałosne, on jeszcze calkiem calkiem, ona już stare babsko do tego nie za mądra i z poważnym nałogiem żałosny układzik :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boret
niestety,potwierdzam-wszystko jest ok,gdy duza role odgrywa seks.pozniej jest coraz gorzej...bylem w zwiazku ze starsza kobieta 8 lat.ona miala 34 lata,ja 23.ani przedtem ani teraz nie mialem tak dobrego seksu!prze pierwsze 5 bylo cudownie.nastepnie coraz gorzej.koniec-to jedna wielka awantura[nie ukrywam,ze wina w duzej mierze lezala po mojej stronie].rozstalismy sie 2 lata temu.na szczescie nie bylo dzieci...mam 33 lata i ogromnego kaca moralnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Calineczka007
Atrakcyjna, samotna 30 i niedoświadczony, ale po uszy zakochany 25 latek . czy to ma szanse ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na jakieś 5 lat tak
tak więc zzleży, czy patrzysz na to krótko-, średnio- czy długookresowo... Z drugiej strony, jak to ktoś kiedyś mądrze (?) powiedział, długookresowo to i tak wszyscy będziemy sztywni :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Calinmeczka007
a to się tak zakłada z góry, krotko/srednio/dlugo? bez takich czy 5 lat w tych przedziałach wiekowych to tak istotna różnica? chce poznać wasze zdanie, wielka namietnosc i tak zwykle przemija po paru latach nie? a jak osoba jest wspaniałym partnerem na zycie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na jakieś 5 lat tak
Wybacz, że dworuję nieco, czasami tak miewam :) Moim zdaniem szans taki związek nie ma żadnych, choć być może jest przed Tobą kilka lat bardzo udanego związku, i może choćby dla owych kilku lat warto go kontynuować... Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa, z drugiej strony nie wiem, czy hazard w takich sprawach jest najwłaściwszym podejściem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Calineczka007
kobieta wygląda mlodziutko,czy tu chodzi o to,ze jej atrakcyjnosc dla facet przeminie? i stąd rozpad? acha, czyli nie hazard ,to wyrachowanie = szczescie w milosci tak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na jakieś 5 lat tak
Słuchaj, ja tego nie wiem, nie jestem wróżką ani Cyganką, a i w ich kwalifikacje śmiem powątpiewać... :-P Ale moim zdaniem to nie ma szans. Facet w tym wieku ma przed sobą wiele do osiągnięcia, kontakty, znajomości, nowe postacie... Będzie trafiał na nowe, atrakcyjne, milutkie i młodsze kobiety - takie zawsze są, a przy aktywnym życiu spotyka się ich dziesiątki, jeśli nie setki - a uwierz mi, że na faceta to działa ;-) A stanie się to wówczas, gdy jego kobieta będzie się robiła... starszawa, mniej atrakcyjna, najlepsze swoje lata będzie miała już za sobą. Taka lajfa :) Więc kilka lat miłości i funu, a potem gorzkie wspomnienia... I nie jest to wyrachowanie, tylko moje prywatne zdanie na ten temat! - jednakowoż nie miej mi za złe posiadania własnego zdania. Na pocieszenie dodam, że nie musi tak być :). Ale może :-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boret
calineczko,ja tez myslalem na poczatku ze to ludzie sa niedostosowani i nietolerancyjni.przeciez tak sie kochalismy...ale mijaly lata,w lozku nadal bylo super ale coraz czesciej byly komplikacje-a to "w moim wieku lepiej nie miec juz dzieci", a to"nie chce bys pracowal z ta anka-ona ma tylko dwadziescia pare lat" itp. teraz wydaje mi sie ze romans ze starsza kobieta-tak,ale nic wiecej.nie traci sie wtedy tak duzo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anabel
jestem w podobnej sytuacji. Od 7 miesiecy spotykam sie z kims 11 lat młodszym ode mnie. mam 31 lat. potwierdzam fakt że seks jest nieziemski, ale bardzo uważam żeby sie nie angazowac, intuicja mi podpowiada że to nie byłoby dobre.. oczywiscie i tak juz sie zakochałam, ale nigdy go ne poprosze żeby ze mna został, bo wiem że zrobiłabym mu i sobie krzywde.. jest w tym wszystkim rozkosz, szczęscie, cierpienie, tęsknota..jest wszystko. jak biore go w ramiona to jakbym cały kosmos brała w dłonie.. boje sie tej chwili gdy odejdzie, ale wiem że sprawdzianem dla mojego uczucia bedzie własnie to: dac mu wolnosc i nie wiązac go przy sobie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaji
w sumie to mój problem też jest podobny ale chyba tak nie do końca. Jak mam 29 lat a ona 40. Zakochany jestem w niej po uszy już od 3 lat, 1,5 roku powiedziałem jej o tym bo nie mogłem już wytrzymać. strasznie cierpiałem i cierpie nadal. pracujemy razem i codziennie sie widzimy. ale ona nie może być zemną . twierdzi że za dużo przeszła w życiu. facet ją zostawił z dwójka dzieci i odszedł do młodszej. i nie chce sie teraz wiązać. najważniejsze są dla niej dzieci. a ja Ją tak bardzo kocham. jest dla mnie wszystkim i jej dziexci też. ma wspaniałe dzieci. chciałbym żeby kiedyś mnie pokochała i żebym mógł być z nią do końca życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość calineczka007
w moim przypadku nie ma żadnych dzieci, oboj sa wolni i szukaja milosci...miedzy 11 lat a 5 jest chyba spora roznica,dzieki za wszystkie opinie ,czekam na dalsze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elinka***
Słuchajcie kobiety, ja naprawdę nie rozumiem tych rodzin, które nie akceptują kobiet starszych od mężczyzn. Mam tu na myśli w szczególności teściowe (dziwna mentalność!!!), które robią z tego problem. Pół biedy jeżeli facet nie przejmuje się tym i robi swoje, ale mało jest takich, którzy postawiliby się rodzinie. Ja mam męża młodszego tylko o 2 lata, moja rodzina i męża przeszła nad tym do porządku dziennego. Ale widzę, że im większa różnica wieku między partnerami, tym rodzi się bardziej niezdrowa sytuacja. To jest chore i zaściankowe, brak tolerancji w tej naszej Polsce... Kobiety, nie poddawajcie się i walczcie o swoją miłość!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Niestety Elinka***,takie są u nas stereotypy,facet starszy to normalka,nawet jak jest sporo starszy,a kobieta jest postrzegana przez matki ich partnerów jako wredna baba,która uwodzi ich synalków,bezbronnych jak owieczki,za stara na żonę i matkę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zofia1958

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×