Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kuchnia

Nasza kuchnia na kawkę

Polecane posty

Spadamy, więc podnoszę :( Gdzie spędzacie Sylwestra? Ja nareszcie przed kominkiem i nowym telewizorem :D ps. ale żeby była równowaga w przyrodzie to zepsuła mi się zmywarka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faktycznie upadamy więc i ja podniosę:P :) My mamy się dobrze,ja już wreszcie zaczęlam siadać bez bólu,pęknięty szef który zaczął mi sie brzydko paprać wyleczyłam sama bez nakazanej wizyty u gina przez położną kiedy to mnie obejrzała na wizycie domowej bo powiedzialam że sama się wygoję a do gina za chiny długo już nie pójdę:P :D no i jak powiedziałam tak zrobiłam! Aby teraz mam potworne problemy z krzyżem:(nie wiem już co robić bo nawet małego mam wielkie problemy żeby podnieść:( maniutek Kubulek zeby nie zapeszyć prawie aniołek malutko płacze i rzadko i w sumie to nie płacz tylko takie aaaaaaa.... jakby upominanie się zwykle o butle kiedy się spóźnia bo mam malo pokarmu ale odciągam ile mogę i do butli,cyca nie lubi bo mam malutkie sutki i nie ma cierpliwosci od poczatku ich ssać,troszkę lepiej przez nakładki ale zaraz moment zasypia jak głaz i takie to dojenie cyca u niego dlatego musowo było przejść na mleczko:) Kąpać się uwielbia a kąpiemy go z mężulkiem zawsze od pierwszej jego kąpieli:) Mały robi takie miny i tyle ich potrafi trzaskać że mamy ubaw na całego aż posikać się można:D mistrz w swoich minach i uśmiechu choć jeszcze tego niekontrolowanego:) Jest prawdziwą wielką pociechą a dziś zostawiliśmy go na ok 2godz. z moją mamą żeby zrobić zakupy większe i myślałam że się zatęsknimy za nim ;) ledwo zdjęłam kurtkę i odrazu do małego do całowania:):):) Taka to wieeelka uciecha moja z macierzynstwa,bycie mamą jest cudowne zwł.takiego malutkiego szkrabka kiedy daje chyba najwięcej radości no i całe morze miłości i ocean kochania:):):):) Wszystkim Wam Kochane życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2009 !!! I udanego Sylwestra oczywiście !!!!! Niech się Wam spełni to co najskrytsze i upragnione a Brydzi w szczególności szybkiego,szczęśliwego powrotu z obczyzny do ukochanego Gdańska;) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brydzia, no to ja też życzę Wam upragnionego szczęśliwego powrotu, dokładnie wtedy, gdy będzie to dla Was dogodne :) Dunia, wow! Przeszłaś swoje! Przeczytałam jednym tchem! Ale zapewniam, na szczęście to wszystko przejdzie w niepamięć, a Mały Cud zostaje i kocha sie ten Cud bezgranicznie bez wzgledu na to czy jest maleńki, czy całkiem duży :) :) :) Mój Cud właśnie wczoraj wyleciał wraz z mężem do Egiptu, wiec znów mamy w domu psiarnię, ale nic to! Wazne, że wreszcie mamy błogie lenistwo. Inka zagoń rodzinkę do zmywania. Zrób grafik :) :) :) Kochane, życzę Wam udanego Sylwestra, bez wzgledu na to, czy na kanapie, czy na balu :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Najważniejsze! Nie zapomnijcie jutro ugotować ryżu, no i oczywiście potem zjeść! Ten prosty zabieg zapewnia dostatek na cały Nowy Rok. Podobno chodzi o to, by gotować rzeczy, które bardzo zyskują na objetości, czyli kasza, ryż itd. Więc dziewczyny do dzieła !!!! :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie, Kochane! Juz z Norwich! Nie mam teraz chwilki, zeby przeczytac, co pisalyscie, ale nadrobie niedlugo:) Wszystkim Wam zycze cieplego i puchatego roku, a dzis wspanialego wieczoru! My jednak nigdzie nie jedziemy, bo b. zmeczeni po powrocie z domu, wiec sobie zostajemy we dwojke i cudnie, bo tak lubie najbardziej. Narobilam 3 salatki, sledzie, mieszkanie Michal sprzatnal:) Puchacie juz jest:) Sciskam Was mocno jeszcze w starym roku, ktory fajny byl:) Cmok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie w calkiem nowym, swiezym roku 2009:) Jak Wasz Sylwester? My spokojnie, cudownie i puchato-tylko we dwoje przy ulubionych filmach (Szklana Pulapka 2 i 3) :) Nic nie pilam, po raz pierwszy od 17 r.z.:) Nie mialam ochoty po niezliczonej ilosci butelek wina w Gdansku:) O 12.40 poszlam spac, usmiechnieta, spokojna, ze wszystko bedzie dobrze:) Dzis poszlismy oboje na pl msze do katedry, zeby dobrze zaczac ten nowy rok pelen zmian, a potem obejrzelismy kolejny ukochany film (Szklana P. 4:) ). Zaraz siadamy do nastepnego filmu:) Ale laba, lenistwo totalne:) Jutro ja do pracy, ale weekend wolny, wiec extra. Dunieczko, dopiero teraz przeczytalam, co pisalas ostatnio. Ciesze sie strasznie, ze goisz sie ladnie, no ale najbardziej sie ciesze, ze macierzynstwo sprawia Ci tyle radosci i dodaje Ci energii mimo naturalnego zmeczenia:) Sciskam Cie b. mocno, a Kubusia caluje w czolko:) Malinko, super z ta psiarnia, pamietam zdjecia ich trzech u Was w domu, wiec moge sobie wyobrazic, jaka macie zabawe w piatke:) My ze swinkami tez mamy wesolo:) Ogladaly z nami Szklana P.:) Wszystkiego najl. jeszcze raz, Kochane! Ineczko, samych dobrych dni dla Ciebie i Swininek! Spokoju i jak najwiecej super komentarzy Twoich dziatek, ktorymi sie tu z nami w roku 2009 podzielisz:) Buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :) Żeby dzieci zdrowo rosły, żeby spełniały się wszystkie zamierzenia, plany i marzenia, żeby nie zabrakło miłości i radości :) My Sylwestra tez spedziliśmy na ogladaniu filmów, popijajac wino własnej produkcji (pyszne wyszło!). Nasze psy na szczęście nie boja sie sztucznych ogni, petard itp. więc po północy wraz z nimi wyszliśmy do ogrodu podziwiać pokazy. Jak wiecie mieszkamy na wsi, ale na horyzoncie mamy kilka miast, wiec właściwie z każdej strony nieba mamy pokazy :) :P Psy były uradowone, szczekały i skakały, bo coś fajnego sie działo :) Spać poszlismy ok 1 tez jakos dziwnie spokojna, że to będzie dobry Rok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, no i mamy problem w tym Nowym Roku :( Przybłąkał sie do nas pies. Jest duży, chyba jakis mieszaniec wilczura z czymś tam, czymś tam. Jest b. ładny i niesamowicie wystraszony. Przypyszczamy, że może zgubił sie komus w Sylwestra. Jest tak wystraszony, że bał sie wejść nawet do naszego ogrodu, a moze bał się naszych psów, w rezultacie spał 2 noce przy naszej furtce, pod gołym niebem! A w nocy było -6 i leży śnieg! C! Maż wyniósł mu nawet pufę ze starej kanapy, żeby nie lezał na gołej ziemi, ale nie chciał jej. Spał na ziemi. Dajemy mu jeść i pić. Wczoraj pozwolił nam się nawet pogłaskać, ale i tak z ogromnym psim strachem. Szukamy ogłoszeń o zgubionym psie i szukamy mu domu. Obdzwonilismy już tylu znajomych i echo. Najcześciej maja juz psa. My do naszej psiarni nie damy go juz przygarnąć, a psa szkoda. Wczoraj przyjechała nasza znajoma, była gotowa go wziąć do bloku. Nie jest to wymarzona perspektywa, ale lepsza taka niz żadna, ale pies bał się obcej osoby, uciekał, nie pozwolił sie zblizyć na odległość bliższą niz 2 m. Posiedziała u nas i potem pojechała , rzecz jasna bez psa:( Wiem, ze jest jeszcze mozliwośc zadzwonienia do schroniska, ale... zdaję sobie sprawe, że to tak jakby skazanie psa :( Zapowiadaja, że maja nadejść siarczyste mrozy :( No i powiedzcie co mamy zrobić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj Boziu Malinko aż mi się popłakało :( ja tak kocham psiaczki że bym sama schronisko zaraz miała bo każde bym przygarnywała gdybym mogła:O biedna psina.W Sylwestra wogóle serece mi się kraje jak widzę te psiny które lecą zerwane komuś z obłedęm w oczach goniąc przed siebie gdzie pieprz rośnie:( te petary itp to istne przekleństwo dla czworonogów! mam nadzieję,że odnajdzie się Pan tego psiaka:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cholera, na pewno komus uciekl ze strachu w Sylwestra!! Nie mam pojecia, co Ci doradzic. Sama bym zwariowala ze zmartwienia o takiego czworonoga pod domem. Wszystkie zawsze przygarnialam. Moze ogloszenia rozwiescie? Tylko ze psy w takim szale strachu uciekaja nie myslac, wiec on moze byc z daleka. Strasznie mi przykro:( Nic nie moge wymyslic. Moze jakies ogloszenia przez radio? Ze psiak taki i taki jest tu i tu? Okropne:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znależliśmy dla psa nowy dom :) Niedaleko nas zbudowali dom nowi sąsiedzi i to właśnie oni zdecydowali się go wziąć. Wiem, że u nich byłoby mu dobrze, bo to fajni ludzie :) Problem tylko w tym, że nie wiadomo jak go do nich zaprowadzić. Pies pozwolił sie meżowi pogłaskać, ba wszedł nawet do naszego ogrodu, ale wszelkie próby założenia mu obroży i smyczy powoduja, że ucieka. Nie chce też pójść za mężem. Bedę zdawać relacje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malinko, ja czekam z nie mniejsza niz Dunia:) Jak super, ze sa tacy fajni ludzie wsrod nas:) Oby sie dal oswoic, Biedaczek! U nas tyle sie dzieje, ze powoli nie nadazam. Jak sie uspokoi lub jak jakies decyzje zapadna, to zdam relacje, na razie trzymajcie kciuki, zeby bylo dobrze i zebym nie zwariowala. Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam dobre wieści! :) :) :) Po wielu przekonywaniach, przekupywaniem psimi chrupkami, wreszcie sie udało! Długo to trwało, ale gdy juz mąż założył mu obrożę jednego z naszych psów i przypiął smycz, byłam jak urzeczona! Tak pieknie szedł przy nodze, jakby nikgdy nic innego nie robił :) W nowym domu pies obwąchał wszystko, widać było, że spodobało mu się. W nagrodę dostał nawet wędzone ucho (prezent spod choinki naszych psów) :D Ten nowy Pan psa, powiedział, że przejeżdżajac dzisiaj koło naszego domu widział tego psa, miskę z woda i poduchę z kanapy. Od razu pomyslał, że to znajda i mial nawet zatrzymać sie i zapytać o niego. Ale się cieszę!!!!!!!! :) :) :) Wreszcie bedziemy mogli spokojnie spać, pewni, ze pies nie marznie i nie cierpi. A pies będzie miał fajnego Pana i Panią i nowy dom z ogrodem :) A teraz Brydzia zdawaj relację, co sie dzieje???????? Buziaki! 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kurczę Malinko, aż skora cierpnie. Dobrze, ze znalazłaś mu dom, bo pewnie znając siebie ja bym go w końcu wzięła (znacie historię moich zwierząt i zwierząt moich rodziców;) ) A wtedy mąż już by chyba całkiem padł na zawał :( Bo jak to ostatnio stwierdził: on znał mojego \"hopla\" na punkcie zwierząt, brał mnie ze świadomością,ze na jednym psie się nie skończy, przeżył nawet konia i barana, ale... Chodzi o to, że do Teściowej podrzucił ktoś dwa malutkie kotki, a ona ma już 5 kotów, no i same rozumiecie....;);) A tak z innej beczki: pojechałam do Krakowa na wyprzedaże. Świninki na Madagaskar 2, a ja do sklepów. No i doszłam do wniosku,że albo się starzeję, albo jestem nienormalna, bo...NIC mi się nie podoba. Albo jak mi się podoba na wieszaku, to nie podoba mi się na mnie. I kupiłam tylko torebkę, której pewnie nigdy nie użyję, bo torebkę to ja muszę mieć jedną, uniwersalną i traktuję ją jak narzędzie pracy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malinko, wspaniale wiesci o poranku przeczytalam! Jestes wyjatkowa, wspaniala i przekochana! Dzieki Ci wielkie za uratowanie kolejnej istoty bozej (chcialam powiedziec, ze ludzkiej, to oddaje moj stosunek do zwierzakow:) Moje swinki to dla mnie jak dzieci prawie:) ). W jakim sensie zazdroszcze Ci, Ineczko, Twego zdrowego stosunku do torebek:) Moj jest absolutnie niezdrowy, ale lekarstwa nie wymyslili jeszcze:) Dla mnie nie ma czegos takiego, jak okreslona ilosc torebek:) Kupuje je hurtowo:) Mam ich caaale masy i uwielbiam kazda:) Buziaki! Wracam do mojego szalonego zycia, aaa! Sciskam Was mocno! Udanej niedzieli!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Malinko SUUUUPERRRRRRR!!!!!!!!!!!!!!ale wieści:D:D:D strrrasznie się cieszę,że znalazł ciepły domek:):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny, okazuje się, ze historia z psem ma ciag dalszy. I sama nie wiem, co o tym wszystkim mysleć. Wiem, że u tych sasiadów psu byłoby bardzo dobrze, ale dziś około jedenastej przyjechała rodzina szukać psa. Ja byłam akurat w kościele, rozmawiał z nimi mąż, który przekonywanie psa do założenia obroży przypłacił przeziebieniem, więc został w domu. Z opisu wynikało, ze to ten. Uciekł im z posesji w Sylwestra z miasteczka połozonego ok. 7-8 km od nas. Szukali go najpierw w bliższej okolicy, potem coraz dalej. Wiec chyba im zależy, skoro tak szukają. Z drugiej strony, mąż pytał dlaczego nie wzieli psa na Sylwestra do domu, skoro boi sie wystrzałów, większość ludzi tak robi. Na to nie odpowiedzieli. Pytał dlaczego pies jest tak wychudzony i tak wystraszony, ze boi sie ludzi. Powiedzieli, że sami wzieli tego psa ze schroniska... Maż powiedział, że znalazł psu nowy dom i nowego właściciela i że jedyne co moze zrobić, to przekazanie ich Nr telefonu nowemu panu, aby sie z nimi skontaktował. I co o tym myślicie? Aaaa... pies ma na imię Bąbel. Inka, ja mam podobne podejście do torebek, co Ty. Co jakiś czas dostaję nową od mojej córki, które najczęściel leżą. A ja non stop noszę jedną, sporą, z SAMYMI NAJWAŻNIEJSZYMI RZECZAMI :) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dwukrotnie chodziłam do sąsiadów. Dom zamkniety, ale samochód na podjeździe. Mój mąż az sie bał, czy czasem nie uciekł im ten pies, a oni go szukaja po okolicy. W końcu zostawiłam W drzwiach kartkę z prośba o telefon. Jakieś 15 min temu wreszcie zadzwonili. Byli w lesie na spacerze z psem. Powiedziałam im o poszukujacych psa właścicielach. Zachwyceni nie byli, ale stwierdzili, że no cóż musza się z tym pogodzić. Zatelefonowałam do tych właścicieli, przyjechali natychmiast. No i najwazniejsze! Pies ucieszył się na ich widok! :) Oni na widok psa! :) Właścicielka uklękła przy psie i ściskała go. Dzieci go głaskały, pan całował, bo przyjechała po psa cała rodzina :) A moi sasiedzi śmiali sie, że byli JEDNODNIOWYMI WŁAŚCICIELAMI FAJNEGO PSA :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeju, ale Ty masz przezyc, Malinko! Dobrze, ze sie to dobrze zakonczylo i ze nowi wlasciciele nie zdazyli sie jeszcze przyzwyczaic. Moze teraz sobie kupia psiaka:) Albo przygarna jakiegos ze schroniska:) My bylismy na zakupach, a teraz spedzamy leniwe popoludnie. Niedlugo idziemy do znajomych na wieczor. Mam nadzieje, ze jutro w pracy bedzie lekko, bo powrot po urlopie zawsze jest taki okropny. Eh! Buziaki, milego wieczoru! Ale sie Ci prawdziwi wlasciciele musza cieszyc:) Mam nadzieje, ze nast. razem wezma psa do domu w Sylwestra! Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brydziu, ja mam taki \"hurtowy\" stosunek do butów :( Jako, że noszę dziecinny rozmiar, to jak tylko trafiam jakieś co na mnie pasują ( a nie są dziecięce :p ) to kupuję :D Efekt taki, ze butów mam więcej niż sukienek ;) Hm, może szkoda Malinko, ze nie poczekali na Ciebie z tą rozmową, wyczaiłabyś co i jak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moje psy, kot i królik spędziły Sylwestra przed... kominkiem. Rybki nie chciały... I z ciekawostek o zwierzętach: przez dwa tyg. u moich rodziców był pies mojego brata-alaskan malamut. Borys( syn naszego Lełona jak pamiętacie) nie mógł tego przeżyć. Dziś odzyskał swój piedestalik i nawet dla mnie nie posunął się z nowiuteńkiej kanapy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kurczę, przeoczyłam jednego posta Malinki :( sorry, tzn. że z Bąblem jednak ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U nas tez na czas pobytu psa córki są podchody do piedestału :) Emma ciagle próbuje odebrać go naszej ślepej Buffy, ale ta sie nie daje, wiec Emmi chociaż próbuje wywalczyć druga pozycje w stadzie. No i róznie z tym bywa :) Generalnie uwielbiam obserwować te układy i psie zalezności :) Inka, kominka Ci zazdroszczę, mamy w planach, ale musi jeszcze poczekać ze wzgledu na kasę :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem ile, ale zimno jak sk...a ja wczoraj chciałam spokojnie iść na aquaaerobic więc obiecałam Młodemu,ze dziś pójdę z nim na wysoką górę na sanki. No i teraz trzecią godzinę odmarzam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
AniaX i co z tym ptaszkiem? Gdzie teraz jest? Czy weterynarz powiedział co to za ptaszek? Hehehe... widzę, że ciag dalszy pt. \"zwierzaki nasze kochane, duże i małe\" :) Inka, brrrr... ale się zahartowałaś na tej górce! :P :) Jutro czeka mnie jazda do Czech, do mojej ortodontki, wrócę b. późno. Pozdrowionka dla wszystkich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe, co to za ptaszek:) Fajnie, ze go przygarneli! A mnie ucho boli!!! Aaa, zawsze mnie przeraza taki bol ucha, bo mam uraz z dziecinstwa, jak mialam kilka razy zapalenie i konalam z bolu. Lece sie wylegiwac i ogladac po raz tysieczny Male Kobietki:) Buziaki! Malinko, jak u ortodontki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×