Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

femme fatale

Ile pieniedzy zawyczaj dajecie w prezencie?

Polecane posty

Gość skąd tu tyle analfabetów?
ludziOM, tępa strzało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMIM
Ja tez mam dylemat ile dac przyjaciółce... Moj narzeczony jest dobrze sytuowany i w sumie w tym momencie mnie utrzymuje poniewaz ja jeszcze studiuje i mi tak glupio ze on musi placic za wesele z mojej strony ale ja poprostu nie mam skad wziasc. I moj problem polega na tym ze wszyscy wiedza ze nie brakuje nam (jemu) kasy i licza ze sypniemy troche wiecej... Myslicie ze 400zl bedzie odpowiednie...?Wesele bedzie srednie, 130 zl za talerz, orkiestra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o ja pierdziule
ja się tylko zastanawiam skąd wy "goście" macie informacje o tym ile kto płaci za talerzyk????????? Nas, nawet gdy pytali to zbywaliśmy, kogo to interesuje czy 100 czy 300 zł/os.?? Co to kuźwa talerzyk przelicznikiem prezentu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na zaproszeniach wypisuja
aby goscie wiedzieli ile min. za wjazd musza zapłacic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMIM
Wiem poniewaz ta restauracja jest niedaleko mnie i moja siostra tam tez chciala zrobic wesele wiec sie orientuje w cenach. Jestem dobra kolezanka wiec chce zeby jej sie zwrocilo to wesele chociaz w czesci, wiec jakies glupie teksty w stylu talezyk przelicznikiem prezentu jest nie na miejscu. Nie wiem jak Wy ale Ja idac na wesele nie wkladam to koperty marnych groszy na odczepne bo by mnie sumienie zjadlo wiedzac ze moi znajami musza teraz za to co zjadlam kredyt splacac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMIM
Załuje ze wogole napisalam tutaj bo zamiast dostac krotkiej jednoznacznej odpowiedzi jakies glupie rozkminki.Dla Twojej informacji wiem poniewaz ta restauracja jest niedaleko mnie i moja siostra tez tam chciala zrobic wesele wiec sie orientuje w cenach. Nie wiem jak inni ale ja jestem dobra koleżanka i chciala bym zeby jej sie zwrocilo to wesele wiec teksty w stylu talerzyk przelicznikiem prezentu jest nie na miejscu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMIM
Sory za 2 posty myslalam ze 1 mi nie wskoczyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMIM
Dziekuje za odpowiedz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 22ona22
a ile powinna dać wg was pracująca studentką która idzie z os. tow. do bardzo bliskiej rodziny? chyba dam 500zl, pomimo ze dla mnie do duzo. 200zl na wesele to malo, moze 400? sama nie wiem ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z punkut widzenia panny młodej, którą niedługo będę: Po pierwsze: Robiąc listę gości nie wybieraliśmy ich ze względu na zasobność portfela czy ewentualny prezent. kryteria były dwa: - 97% gości, bo są ważną częścią naszego życia i chcielibyśmy, żeby w tym ważnym i wyjątkowym dla nas dniu świętowali razem z nami - 3% bo należy zaprosić ( np. chrzestna, którą widziałam ostatnio na komuni) Po drugie: robimy wesele takie jak sobie wymarzyliśmy, jest to wyjątkowy dzień i ma być pięknie uroczyście i cudownie. Nie zależy nam, żeby się zwróciło. Nie o to chodzi. Z punktu widzenia gościa: od pary: 300-400 zł znajomi; 500 zł dalsza rodzina, 1000 zł rodzeństwo i jak się jest świadkiem. To jest moje prywatne zdanie na ten temat. Stać mnie na takie kwoty, o weselu wiem zawsze z wypzedzeniem. I jest to moje podziękowanie dla państwa Młodych za to, że chcieli wydać więcej pieniędzy, żebym mogła być częścią tego wyjątkowego dla nich dnia. Byłoby mi głupio dać 100 lub 200 więdząc ile musieli zapłacić, żebym mogła im towarzyszyć. Uważam, że jak się ma na fryzjera, nową kreację, buty, torebki i inne gadżety i się na siebie nie żałuje to nie powinno się żałować młodym. oczywiście nie wszystkich stać na taki wydatek, ale przeważnie młodzi doskonale zdają sobie z tego sprawę, (przecież na wesele zaprasza się najbliższe osoby) i wcale nie bedzie niekulturalne, nieeleganckie czy jak to nazywaliście, dać mniej. Ale umówmy się, że wtedy też nie wydaję się majątku na ciuchy i fryzjera, żeby się pokazać Idąc na wesele nigdy nie czułam się jak dojna krowa dzięki, której młodzi chcą zarobić. Zawsze byłam przekonana, że chcą, żebym im towarzyszyła w tym dniu. Na sam koniec, myśle, ze zarówno młodzi oczekujący, że wesele się zwróci jak i goście, którzy uważają, że 1000 czy 500 zł w prezencie to głupota i oni nie beda płacić za ciasko i kotleta tyle kasy, SĄ NIENORMALNI I POWINNI SIĘ LECZYĆ. Chciałam tylko bardzo skronie zwrócić uwagę, że w tym dniu nie chodzi o kase. i z jednej i z drugiej strony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Boriana81
Do mała zielona żabka- masz przerażające i cyniczne kryterium dawania prezentów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co w tym przerazajacego? :O Dziewczyna niepracujaca pytala o zdanie- no to jej odpowiedzialam. Nota bene- widzialas kiedys w remizie wesele na mniej niz 80 osob? Zawsze jest grubo ponad 100. Bo robi sie "po kosztach", i nastawieniem na zysk, a nei dobra zabawe. A na jednym z wesel dalszego kolegi uslyszalam, ze mieli juz zarezerwowany lokal na 120 osob, no ale ostatecznie doszli do wniosku ze tyle samo wyniesie ich na 200 osob... w szkole :O i tak tez zrobili. PORAZKA!!! Gdy to uslyszlam mialam ochote natychmiast wyjsc, i od razu stalo sie oczywiste dlaczego zostalam zaproszona, mimo ze nasza przyjazn to juz wlasciwie stare dzieje. Ja daje tyle, aby nie musieli do mnie doplacac, i minimum 100zl zostalo im w kieszeni, to zle? :O i kryterium przyjmuje takie zawsze- wiec normalne, ze jezeli prosza mnie do remizy dam mniej kasy, niz gdyby prosza mnie w eleganckie miejsce, bo i koszta sie znacznie roznia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie kumam żabki
Zabka - czytam Twoje wypowiedzi i nie pojmuję. Czy jak ktoś zaprasza cię np. na urodziny to też dajesz taki prezent, zeby się zwróciło? Przecież idea zapraszania jest taka, że gospodarz urządza przyjęcie, żeby goście mogli się spotkać i dobrze bawić, a nie po to, żeby mu za to płacili! Ty chyba jesteś wytworem jakiejś nowej epoki, w której wszystko przelicza się na kasę, a ja być może to relikt przeszłości... Właśnie przez takie osoby jak Ty powstała jakaś psychoza płacenia za własny talerzyk na weselach. Na moim weselu (co wydawało mi się oczywiste) to my płaciliśmy za gości - było nas stać na przyjęcie dla 60 osób, to takie zrobiliśmy, bo zależało nam, aby przyjęcie odbyło się w porządnej restauracji, przy dobrym jedzeniu i alkoholach itp. i teraz jak jestem zapraszana też wychodzę z takiego założenia - że jak kogoś nie stać to nie robi spędu na 200 osób, a ja mogę dać taki prezent na jaki mnie stać - raz jest to 500 zł, ale teraz np. mam dołek i stać mnie na 200 zł. I co - mam nie iść, bo komuś kto mnie zaprasza, nie mogę zapłacić za to, że mnie zaprosił? Chore jakieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z Toba ewidentnie jest cos nie tak- czy urodziny tez urzadzasz na minimum 30 osob w restauracji? Tez kupujesz suknie, welon, kwiaty, garnitur, oraz placisz ksiedzu ??? Sa pewne koszty, ktorych NIE DA SIE W PRZYPADKU WESELA OMINAC !!! Takie, o jakich napisalam powyzej. A to niestety kosztuje... Gdybym nie miala kasy, tez zrobilabym tylko przyjecie. Ale ta "najblizsza rodzina" to w moim przypadku (razem z rodzina meza) 30 osob. MINIMUM za naprawde przecietny lokal w mojej okolicy to 4500 zl. Plus suknia, garnitur, buty, jakies kwiaty, oplaty u ksiedza. W mniej niz 7 tys zl sie nie zmiescisz. Dla niektorych to naprawde kupa szmalu, tak trudno CI to pojac? Milo by Ci bylo, gdybys to Ty musiala okdladac nawet na tak male przyjecie ok roku, a potem dostala tak jak ktos na innym temacie- opiekacz do kanapek, jako prezent od 6 osobowej rodziny? I tak, oczywiscie, ze nie poszlabym na wesele, gdyby nie bylo mnie stac na prezent. Chyba, ze chodzi o najblizsza rodzine, ale w tym wypadku o planach slubnych wie sie zazwyczaj ze sporym wyprzedzeniem, i mozna odkladac nawet po te 40zl miesiecznie, aby wyjsc potem z twarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pomóżcie bo mam twardy orzech do zgryzienia .. idziemy z mezem na samo wesele - impreze dla znajomych w klubie. z jedzenia to tylko przekąski, tort i alkohol, soczki. ślub jest kilka dni wcześniej i tylko cywilny. a my z racji wyjazdu będziemy tylko na imprezie quasi weselnej. bylyscie na takiej imprezie weselnej? ile dawałyście w kopercie? bede wdzieczna za wszelka pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szafirek...
zagadka mozecie dac z 200zl i jakis maly drobiazg typu wino czy cos w tym stylu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
Ja miałam wesele 14 lat temu, ale jak to czytam to jestem w szoku... Chyba coraz wieksze kwoty ludzie dają... My robiliśmy imprezę u nas w domu, ale miałam możliwości bo to domek z ogrodem.... Więc koszt głównie jedzenia... Ale tylko 3 osoby dały pieniądze, i były to kwoty - najwyzsza 500 zł.. Zaprosiłam niewiele ponad 30 osób, mąż - prawie nie ma rodziny... Większośc dawała prezenty nieraz tak skromne - np, typu - ręcznik kąpielowy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A mi się zdaje, e już lepiej kupić jakiś prezent niż dawać pieniądze - zwłaszcza dla tych którzy nie mogą sporo pieniędzy przeznaczyć - lepiej coś kupić niż dawać stówkę do koperty wg mnie... i prezent za taką kwotę można kupić jakiś fajny - jak się rozglądnie np. w internecie - to już sprzęt AGD czy RTV w fajnej cenie można upolować. Np. na wasserman.pl mają sporo takich rzeczy i nie trzeba na nie przeznaczać ogromnych kwot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trza byc kretynem zeby sie tak
co mam dac kolezance 1000zł bo jestem świadkiem .Nie dosc ze sie nazapierdalam na tym weselu wywale kase na bukiety i inne pierdoły to jeszcze tyle kasy .Nigdy w zyciu co to za jakies wymagania śmieszne !!! W końcu jesteś swiadkową bo jesteś przyjaciółką i wcale nie musisz kredytu brac na kredyt jak cie stac na 100zł tylko to w porzadku . A jak jesteś świadkowa bo mloda nie ma przyjaciółek a ty jestes malo asertywna to też dlaczego masz sie tak wykosztować? bo cie stać? nigdy w zyciu niech spada wole se na torebke tego tysiaka wydac :O Zenujace jest to ze ludki sie zenia dla kasy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trza byc kretynem zeby sie tak
żabka ty to typ a'la biedota co bierze kredyt a pozniej trzesie sie zeby tylko sie zwrociło i co chwile na weselu kase przelicza .Już na weselu wiadomo kto ile dal i czesc gosci niezle jest obgadana :P co za ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOŁZA12
straszni jesteście 300 zł. zł. od pary??? no sory ale wesele to spory wydatek..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie rob wesela
to i wydatku nie będzie. Wesele jest dla tych, których na nie stać. A prezent to PREZENT, a nie bilet wstępu, może być symboliczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ZOŁZA12
ciekawe czy Tobie było by miło gdybyś dostała w kopercie 300 zł.??? Wesele owszem robi się dla siebie i nie powinno się oczekiwać od gości że "zwrócą oni koszty" poprzez koperty ale mimo wszystko 300 zł. to porażka!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kdved
Jeśli idę na wesele do jakiejś wieśniackiej sali gdzie zaproszonych jest 180 osób i nocleg dla gości jest w jakiejś sali z materacami gdzie wszyscy śpią razem i nie ma łazienki wtedy daje 200 zł i uważam że to i tak za dużo jak idę do porządnej restauracji i para zapewnia nocleg to daję 400 500

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie rob wesela
szczerze?? To za 3 tyg czeka nas ślub, i jesli KTOKOWIEK da nam w prezencie 300 zł to będę-UWAGA- WNIEBOWZIĘTA!!!!(choć za osobe w restauracji płacimy niemało), bo niestety ale zdaje sobie sprawe z tego, jakie są czasy i ile co kosztuje i nie wymagamy od gości pieniędzy, kazdy przyniesie co uzna za stosowne(a jak nic nie da to tez sie chlastac nie będziemy), bo skoro zdecydowaliśmy się robić wesele to i mamy środki by je poryć, nie potrzebuję sponsorów :o No, ale niestety ja pochodzę z małej mieściny, taka tutaj tradycja, że gości zaprasza się po to , by ich pogościć a nie oskubać, często jestem zapraszana na tego typu imprezy, a o wierszykach dot. pieniędzy wiem tylko z tego forum. I może to sie wydac smieszne, ale wierzcie mi, że są jeszcze takie rejony, gdzie nie ma tej "zarobkowej" mody.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zal
co to znaczy NIE WYPADA?! chyba polowa z was na glowe upadla.prezent,ktorego nie wypada dac na wesele to wibrator,a nie 50zl czy 100zl.jak ktos tego nie rozumie to niech nie robi wesela proste-BO ONO NIGDY SIE NIE ZWRACA.a potem takie panny maja focha i obgaduja na boku rodzinke,a to ze ci dali malo,a to ze tamci tacy bogaci i tez nie szastali sianem-teraz przynamniej wiecie dlaczego-po co marnowac kase na takie skapiradla jak wy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akaksjdghhh
Nie dość, ze idę do kogoś, bo tak wypada i nudzę się przez tyle godzin, to jeszcze mam to sobie fundować? Jeżeli mam sobie płacić za jedzenie, to wolę iść do restauracji, wybrać na co mam ochotę i zapłacić 50 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×