Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wrześniowy_Jeziorak

Słońce, wiatr, zapach lasu i wody, rozzłocone nocne niebo.

Polecane posty

Gość Wrześniowy_Jeziorak
Nawiasem mówiąc, nie zgadzam się z Tobą, iż na obecnym, dość abstrakcyjnym etapie, nie można mówić o pieniądzach. Ty mi wyglądasz na człowieka, który dość dobrze zna swoją wartość, oraz wartość swojego czasu. Myślę, że bez problemu byłabyś w stanie wymienić stosowne kwoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Jeziorak
E tam, Hakuna, jeśli na studiach nie pożeglujesz, to potem będzie znacznie trudniej. Żagle, narty, góry - wszystko w Twoim zasięgu. Korzystaj, póki jest sposobność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tej chwili to ja mogę tylko wymienić rząd kwoty, którą jest łaskaw płacić mi co miesiąc obecny pracodawca. Już kiedyś o tym rozmawialiśmy. :-P Ale wiem, za co mi płaci i do czego/kogo można to wynagrodzenie przyrównać. A nie znając zakresu obowiązków i oczekiwań - nie wiem, jak wycenić pracę. Moja osobista wartość jest tylko jedną ze zmiennych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Jeziorak
:-) Ech, Ryba, gdybym Cię miał w zasięgu moich rąk, przepuściłbym Cię przez maszynkę do mięsa o najdrobniejszym sitku, stosownie doprawił a potem usmażył smakowite rybie klopsiki na złocistym maśle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Jeziorak
Albo obdarłbym Cię żywcem ze skóry, Ryba. Wedle uznania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Jeziorak
:-) Ryba moja, rzeczą drugorzędną jest zakres obowiązków. Pierwszorzędną sprawą jest skuteczność w rozwiązywaniu pewnych zadań. Wiesz co? Ryba? Mam pewien pomysł stworzenia ogólnokrajowej organizacji, której celem byłoby zabezpieczenie skromnej emerytury dla mnie i kilkorga innych osób. Szkielet maszyny już funkcjonuje, stosowne procedury oraz działania również są obcykane. Brakuje jedynie ludzi. Zdolnych, chętnych do ciężkiej ale rozumnej pracy, zdolnych, świetnie wyedukowanych ludzi. W miarę upływu czasu - praktycznie każdej ilość ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Jeziorak
Zwłaszcza, Hakuna, kiedy się ma 20 lat i pięć lat studiów przed sobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A wspomniana przez Ciebie \"skuteczność\" to nic innego jak Twoje wyobrażenia/oczekiwania co do tego, jak sobie poradzę w wypełnianiu misji, które mi powierzysz. Co przekłada się właśnie na obowiązki/zadania nakładane na pracownika, wzmocnione oczekiwaniami pracodawcy, często przełożonymi na wymierne wskaźniki/KPIs.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
Przede wszystkim, Ryba, z gruntu jest mi obce pojęcie "pracodawca", "pracobiorca" i kodeks pracy. Są to pojęcia tchnące czasami niewolnictwa oraz pańszczyzny. Taki już jestem sobie dziwak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, ale mamy różnicę zasadniczą - wynagrodzenie (zakładam, ze uczciwe i godziwe) za pracę. A już jestem taki sobie dziwak, że praca na etacie dla kogoś do mnie przemawia. Przynajmniej do tej pory. Z tym, że muszę wiedzieć po co pracuję (co jest celem pracy samej w sobie) i mieć przekonanie o pożytku (najlepiej społecznym) tejże pracy. Chwilowo mam z tym problem i odczuwam dyskomfort z powodu, iż nie mam wystarczającej motywacji. I bynajmniej nie chodzi tu o finanse. Często bowiem mam wręcz wyrzut sumienny, że płacą mi zbyt wiele. :-0 Taki już jestem sobie dziwak. ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
Widzisz, Ryba, "wynagrodzenie" także jest jakby nie z tego świata. Jakoś wiąże się mi ono z uznaniowością, pańską łaską i różnymi tam podobnymi. System jest tak pomyślany, żeby zarabiać pieniądze proporcjonalnie do tego, jaką się wartość w tym systemie stanowi. Jest to układ otwarty - im człowiek pracowitszy, zdolniejszy, lepiej wykształcony i kreatywniejszy, tym lepiej dla niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
Co zaś się tyczy Twojego niespełnienia, cóż, może praca w hospicjum bardziej by Ci odpowiadała? Dość jest miejsc, gdzie można znaleźć głębki sens dla wykonywanego przez siebie zajęcia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
Co zaś tyczy społecznego pożytku wykonywanego zajęcia, to o ile ono nie służy plugawym celom, zawsze jest pożyteczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Póki co, sprawdzam się jako czasowa samarytanka. :classic_cool: I nieoprocentowana pożyczkodawczyni o mocno odroczonym czasie spłaty dla potrzebujących. ;-) Co mi przypomniało, że miałam zrobić komuś przelew... Co jest istotą działania systemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
A ponieważ większość spraw, wokół których chodzimy, ma wymiar finansowy (mierzony wartością pieniądza), więc i w tym przypadku jest właśnie tak. Jak na razie, ludzkość nie wymyśliła skuteczniejszego systemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
Istotą? Ryba? Szukanie odpowiednich ludzi, którzy wdrożeni w strukturę, będą szukali następnych, a ci, wdrożeni w strukturę, zajmą się szukaniem następnych - i tak bez końca. Nie, Ryba, to nie jest żadna piramida, ale pewien autorski projekt, zanicjowany przeze mnie i twórczo rozwinięty przez Wojtkiewicza. Ale, Ryba, o szczegółach publicznie rozpisywać się mi nie wolno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kronika_Olsztyńska
A teraz, Ryba, pora mi już do domu, gdzie, jak anonsowałem kiedyś, nie ma śladu po komputerach i internetach. Do widzenia :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra kobieto, czegóż Ty ode mnie oczekujesz?! :-D Czegoś poszukam, ale nie gwarantuję sukcesu - skutecznie nie pozwalam się uwieczniać na fotografiach od jakichś 2 lat co najmniej. ;-) A spojrzę na przesyłkę wieczorem, teraz nie mam dostępu do poczty... :-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Dzień dobry :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Ryba? Gdzieżeś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Należałoby chyba, moja Ryba, napisać "w robocie". Ja także jestem aktualnie "w pracy".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A cóżeś tu robił we wczesnych godzinach wieczornych wczoraj? Przecież po \"pracy\" brak dostępu do sieci. :-P (mam teraz godzinę do rozpętania się kolejnej burzy, więc korzystam)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrześniowy_Październik
Przywiozłem wieczorem komputer dla p. Leszka, Ryba, oraz zdałem samochód. Przy okazji zerknąłem, co się dzieje na świecie. Ot i cała tajemnica.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×