Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość litości

zabijcie mnie

Polecane posty

Gość litości

j.w.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a po co
?:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość litości
a czemu życie obciąza moje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pros
bo tego sama chcesz :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość litości
nie chce własnie o to qrwa chodzi ze nie chce wpadam chyba w depresje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cos na depresje dla ciebie mam
uuuuuuuu uuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuu don't worry tudududud be happy tubudubuduuuuuuuuuuu be happy :classic_cool: uuuuuuuu uuuuuuuuuuuu uuuuuuuuuuuu don't worry tudududud be happy tubudubuduuuuuuuuuuu don't worry be happy yeeeeeeeeeeeeeee :classic_cool: lepiej? :D:D:D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość litości
nie pomaga. już nawet słucham in th summertime. zawsze mi to pomagało. nie tym razem. wiecie co jest najgorsze? ze niby wszystko ok. w porządku. a tak naprawde jestem zaqrwiście nieszczęsliwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pros
taaa najlepiej nakręcać się. masz rację wszystko jest do dupy bo ty jesteś o tym przekonana. jesteś ofiarą swojego losu i nie mam zamiaru ci współczuć, dopóki sama coś z tym nie zrobisz. :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sorki....
że się nie wbijam w temat ale mam straszna ochote na jednego faceta Remik, doprowadzasz mnie do szaleństwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość litości
pros.. wiesz? dół mam juz od początku września. kiedy robie tylko to co do mnie nalezy. czyli praca, dom, szkoła. staram sie jak moge. i doskonale wiem ze jak sama sobie nie pomoge to mi nikt nie pomoze? tylko wiesz? cięzko jest samej sobie pomóc gdy nie widzi sie w życiu celu. gdzie nie ma wyjścia i musisz robic to wszystko co robisz aby żyć. tylko po co? jak nic nie przynosi mi radości. i nie prosiłam o współczucie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
A ile masz lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
Samo Życie jest największym celem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To jest depresja i
z tym sie idzie do lekarza....Sama sobie nie poradzisz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
laska, tu tylko moze pomóc psychoterapia albo przyjaciel :o I uwazaj, bo trole nie śpią :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adamina
Ale bzdury!!! Co Ty, qrwa, wiesz o nie chceniu życia? Ile razy umarłaś? Ile razy popełniłaś samobójstwo? Emocjonalne, duchowe, fizyczne??? Idź do psychologa, bo jeśli od września masz doła, to podlega już po deprechę i należą Ci się psychotropy. Pewnie pomogą. Leczą doła. Ale nie życie. Jeśli masz po prostudoła - jest to uleczalne i nie gadaj o pierdołach, tylko do lekarza!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ollajlalala
hey ja tez tak nie raz mam moze pogadamy bo ja nie mam z kim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klaustrofobia
Nie widzisz celu w życiu? Umierasz? Masz Depresję>? Cierpisz? A jaki jest powód? Wiesz Ja mimo wszystko zawsze staram sobie wyobrażać problemy innych. Te naprawdę nie zbyt ciekawe problemy. Wtedy depresja przechodzi, albo nabiera na sile. Zależy. Jestes zamknięta. Czujesz się osaczona. To przestań się nad sobą użalać i za robotę się weź. Wyjdź do kina. Idź do teatru. Przejdź się na ajkiś dobry koncert. Zacznij żyć jak na kobietę przystało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xyzed
klaustrofobia masz rację :) niech sobie dziewucha wyznaczy jakiś cel na początek jakiś mały,potem następny i następny.Będzie miała zajęcie ,to nie będzie miała czasu na deprechę,a i lekarz nie będzie potrzebny.Przecież nic jej z nieba za darmo nie spadnie. :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz z glowa
pomysl o tym jakie ludzie maja prboe,my ,choroby ,zmartwienia ,nedza ,glod ,choroba ..doce to co masz ,bo najwidoczniej masz za duzo zeby to ogarnac twoja glupia glowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
Po co wypowiadaja sie ludzie, którzy nie wiedzą "w czy rzecz" ???? W ten sposób jej nie pomozecie - jeśli rzeczywiście ma depresje - To Wasze pisanie może jedynie ją dobić !!! Głuptaki !!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe co na to ci którzy
umierają na nieuleczalną chorobę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość litości
No nie było mnie tu bo byłam w pracy. Czytałam te wszystkie komentarze i chyba jednak niewyraźnie powiedziałam w czym tkwi rzecz zważajac na te komentarze. Po pierwsze mam 23 lata. i to że życie jest największym celem to rozumiem. Jednak mi to nie pomaga. Przyjaciel nie pomógł. po tym co tu pisałam to wyszłam z przyjaciółka na fajke i powiedziała mi "ja też tak miałam. zobaczysz będzie jeszcze gorzej". Tak to było bardzo pocieszające... chyba akurat ona jest kiepską przyjaciółką... Co do lekarza to sie zastanawiałam nad tym już. jednak nie wyobrażam sobie iśc i powiedziec: "prosze dac mi coś na głowe bo mi sie jeb...". Tym bardziej że dzisiaj juz jest wszystko ok. Mam po prostu takie napady. Jest tydzień dobrze a nagle jest wielki BOOM i nie chce mi sie żyć. I tu nie chodzi o to ze się nad sobą użalam. Nigdy tego nie robię bo własnie mam wszystko. Rodzinke która jest warta tego aby oddać za nią życie, wspaniałych przyjaciół, świetnych znajomych, zadowolona z pracy także jestem, pieniądze co prawda mi z nieba nie spadają ale nie jest źle. no moze jedynie miości nie mam ale z tej to sama zrezygnowałam. nie mam ochoty na związki. I klaustrofobia jak mogłeś/ mogłas napisać zebym sie za robote brała? ja wyrabiam minimum 200 h miesiecznie :) Na koncerty, kina i inne wypady nie mam czasu. Jak nie pracuje to jestem w szkole, jak nie tu i tam to sprzątam w domu bo ktoś musi to robić. Czasami wypadam na piwko, owszem. Ale wtedy własnie zaczynam myślec i jest tragedia. i nie piszcie mi ze inni mają gorzej. tu nie o to chodzi. Tu chodzi o to ze ja nic nie widzę w tym życiu pozytywnego czasami. Wczoraj rozbeczałam sie jak dziecko bo mam dosyć udawania że wszystko jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
Witaj ; masz absolutną rację. I cieszę się że tu nadal zaglądasz. Nie bierz do siebie tak bardzo tych komentarzy, lecz wybieraj to co do Ciebie przemawia. Jedno jest pewne - nie zrozumie Cię nikt ,kto nie zetknął sie z tym problemem. Mam depresję od ......... lat. To nie prawda że będzie jeszcze gorzej. Ale rzeczywiście marne są szanse byś sobie sama poradziła. Mam już spore doświadczenie w tej dziedzinie, ale niestety każdy przypadek jest indywidualny. Osobiście - o ile mam prawo Ci radzić - prosiła bym, abyś udała się do lekarza. Jeśli jesteś z okolic albo z Wa-wy , ewentualnie mogę podać Ci pierwsze namiary. Drugi krok jest najtrudniejszy; trzeba poinformować najbliższych - i nie pozwolić zrobić z siebie "wariatki". Mnie sie udało. Rodzina przyjęła i zaakceptowała moją chorobę. Po latach wiedza jak ze mną postępować gdy wpadnę w dół ( ostatnio w środę). I nie ważne że nie rozumieją mojej choroby. Ważne że już nie mówią że jestem dziwaczka, itp........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
P.S. Klaustrofobia : Ty naprawde masz klaustrofobię - ale "myślową" . Wypuść mózg niech pooddycha.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość litości
niestety do Warszawy mam spory kawał. jugo... nie uważam ze jestem chora. ni umiem tego określić. mam napady "chorych dni". kiedy prosze o koniec wszystkiego. i kiedy własnie wydaje mi się że jestem wariatk. tak jakbym nie umiała sobie poradzic z życiem. jakby za cięzkie dla mnie było. a przeciez dzisiaj nie wydaje mi sie takie złe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
życzę Ci z całego serca by to była jesienna dolegliwość. Ja niestety mam depresję> swoją pierwsza wizytę rozpoczęłam od słów" Proszę niepozwolić mi zwariować" i rozpłakałam się jak dziecko - a miałam już 35 lat. Teraz mam 40. Od pięciu lat mam świadomość że mam depresję . I wiesz co jest nawet dla mnie śmieszne ??? że mam depresję od czwartego roku życia !!! Teraz już w to wierzę , ale w pierwszej chwili - stwierdziłamże to lekarz oszalał. Oczywiście diagnoza przyszła po 7 miesiącach terapi. Dlatego że zapadłam na nią tak wcześnie - potrafiłam z nią żyć. Pewnie było by tak do tej pory. Niestety 10 lat temu zapadłam dodatkowo na nericę wegetatywną - złość i agresja skierowana przeciw samej sobie. Potrzebowałam dużo czasu by nauczyć się z tym żyć. ąle uwierz mi - jest to możliwe. I pozwolę sobie jeszcze raz poradzić - zacznij leczenie od państwowych przychodni zdrowia . Prywatnie - stracisz mnustwo czasu i pieniędzy. Ja po 5 latach nauczyłam się rozróżniać dobrego lekarz od "amatora". Nie chcę im ubliżać - ale nie zgraliśmy się. Bywało tak że to ja robiłam lekarzowi terapię. Więcej do takiego nie poszłam. I jeszcze jedno - to normalne ,że w jednej chwili możesz popaść "w dołek" i tak samo w którymś momencie stwierdzić że " wcale nie jest żle". Ale prosze - nie daj się zwieść dobrym chwilom, bo wtedy rzeczywiście słowa przyjaciółki mogą okazac się prawdziwe. Pozdrawiam Cię gorąco. Jeśli kiedyś chciała byś o czymś ze mną pogadać to mój adres e-mail : j.gajek@wp.pl. Dobranoc - spokojnej nocki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jugo
Litości - przepraszam ale jeśli... to wolałabym abyś się odezwała na adres jolagajek@wp.pl. Tu zaglądam codziennie. Pozdrawiam .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×