Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość oliwka23

praca administracyjna w anglii

Polecane posty

Gość oliwka23

czy ktos z was zajmuje moze jakies stanowisko administracyjne w anglii, mam pytanie do osob, ktore pracuja przy tzw. biurku, czy trudno o taka prace, i jak sie przebic?? jaki poziom jezyka, doswiadczenie itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno sie przebić
pracuje z osobami w hotelu przy sprzątaniu pokoi. Sa sfrustrowane, bo w Polsce w sprzataniu nie pracowały tylko np. w księgowości. Język podłapują, ale Anglicy mają gdzieś ich papiery. Licza sie albo ich referencje, albo papiery z ich szkół. Więc nie napalaj sie, ze odrazu znajdziesz pracę za biurkiem, bo mozesz być tutaj tak rozgoryczona jak te moje znajome, które uświadomiły sobie jednak, że wolą wracać do Polski i pracować za 600 zł ale za biurkiem. No chyba, że tutaj od nowa szkoły skończą i papiery tutejsze będa miały. Co do poziomu języka, no z samym " good morning" to teraz nawet do sprzątania nie zatrudnią, takie czasy, rynek się kurczy, ile jeszcze nas milionów Polaków, UK pomieści? A jeszcze tu przyjeżdżają Słowacy, Litwini, co tez nie mają łatwej sytuacji w swoim kraju. Więc co do pracy biurowej, powiem ci tyle, oni maja swoich biuralistów, tutaj ludzie też kończa studia, wbrew temu co piszą w necie. Oni nas przede wszystkim potrzebują do prac, których oni nie chca robić. Mi niedługo zeszło, żeby sie o tym przekonać, ale ja pracowałam w Polsce w sprzataniu i często czekałam na wypłatę pracodawcy 2 miesiące, więc mi praca w sprzataniu nie przeszkadza. Z czasem może poszukam coś innego. No, ale jak ty na starcie już zakładasz szukanie pracy biurowej, no i do tego pytasz sie jaki potrzebny jest poziom języka? toż to śmiech na sali:D . Myślisz, że oni sie będa uczyć polskiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc :) Ja pracuje w biurze w Anglii. Jestem w UK ponad 4.5 roku i najpierw pracowalam w szkole jezykowej w biurze, potem w firmie zajmujacej sie uzyskiwaniem odszkodowan za urazy powypadkowe, chwile w firmie zajmujacej sie kseigowoscia (jako customer services assistant), a teraz pracuje w wydawnictwie. 1 i 3 prace znalazlam sama przez ogloszenia w gazetach, a 2 przez agencje pracy. Jezyk znam bardzo dobrze. Mozna powiedziec, ze jestem fluent. Skonczylam kolegium nauczycielskie i amerykanistyke. Czytam duzo po angielsku, bo lubie czytac. Moj szef Angol przysyla mi listy i maile do sprawdzenia pod wzgledem gramatyki i ortografii!! Oni uwazaja, ze lepiej sie na tym znam, co mnie smieszy, ale z drugiej strony taka prawda patrzac na to co czasami wypisuja... :P Podstawa zalapania sie na taka prace jest przede wszystkim odbre CV lub umiejetnosc zareklamowania siebie w przypadku kiedy musisz wypelnic formularz aplikacyjny czy napisac list motywacyjny. Bardzo czesto firmy nie chca samego CV i przysylaja w;asnie application forms. Nastepnym schodkiem jest oczywiscie rozmowa kwalifikacyjna, na ktora tez sie trzeba odpowiedno przygotowac, ale warto poswiecic czas i energie na napisanie dobrego CV i przygotowanie sie do interview. Dlaczego?? Tego chyba nie musze wyjasniac :D Pozdrawiam i zycze powodzenia w szukaniu pracy!! Jesli chcesz wiedziec wiecej to albo pisz tu, albo na maila (jest pod nickiem) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do trudno sie przebic oliwka
droga TRUDNO SIE PRZEBIC, kto Ci powiedzial ze ja na starcie szukam pracy biurowej, (nie dopowiadaj sobie sama, bo nic takiego nie napisalam)jestem tu juz kawalek czasu i pracowalam w roznych miejscach, zadna praca nie hanbi i kazda praca wzbogaca duchowo czlowieka, lecz tak jak kazdy mam swoje plany i dlatego zadalam takie pytanie, a Ty w sumie nic nie napisalas konkretnego na moje pytanie tylko sie powymadrzalas, dziekuje, ale nie potrzebuje takich odpowiedzi........a jesli chodzi o kwestie jezyka to rozmawiam plynnie po angielsku, wiec nie musisz drwic, bo WYOBRAZ sobie zdaje sobie sprawe z tego ze nie ucza sie tu polskiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno się przebić
nie wiem po czym wywnioskowałaś, że sie wymądrzam, powiedziałam ci poprostu jak tu jest. Skoro jesteś tu jakiś czas, to czemu zadajesz takie pytania, sama powinnas wiedzieć, jak tu jest. Koleżanka z góry co pracuje w biurze, jest w UK od 4,5 roku, ale wtedy były inne czasy, prace dostawało się w pół godziny ( nie przesadzam), więc były inne realia. Jeżeli tak umiesz świetnie angielski, to powinnas sobie dac radę w UK, ale to nie wystarczy do tego, żeby mieć tu prace biurową. Mówię ci to, bo widze, po koleżankach z pracy, jak szukają takiej. Mają świetne papiery z ukonczonymi studiami w Polsce, doświadczenie w biurze i niestety ciągle napotykają schody, a to referencji brak ( czego tutaj wymagają, teraz nawet do zwykłej pracy), a to papiery nie te i tak dalej. Życze powodzenia w znajdowaniu pracy w biurze, ale mowię ci nie jest łatwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prace w pol godziny!!! Dobre dobre !!!! Moze 20 lat temu tak tu bylo!! W 2003 roku w sierpniu kiedy szukalam pracy, nie dostalam jej w pol godziny! Musialam wyslac CV i list motywacyjny. Zaprosili mnie na interview w ciagu 1.5 godziny od wyslania maila, bylam w szoku, ale bylo mi tez bardzo milo. Interview mialam nastepnego dnia (byl to czwartek) i dopiero w nastepnym tygodniu we wtorek czy w srode dowiedzialam sie, ze mam juz nie szukac pracy... Podobno na 6 miejsc (tyle osob akurat przyjmowali do firmy na rozne stanowiska) bylo ok 1000 kandydatow... Pierwsza praca to byl lut szczescia, musze przyznac :) Ale tak to jest jak sie jest w odpowiednim czasie we wlasciwym miejscu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jj300
Ja tez pracuje za biurkeim...i jezeli sie zna angielski dobrze wcale nie jest trudno znalezc prace..do mojej firmy na interview przychodza ludzie z niezbyt dobrym angielskim i dostaja prace...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam koleżankę która pracuje w administracji ośrodka podobnego do naszego Monaru, jeśli chodzi o znaj. angielskiego to ma licencjat z anglistyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno sie przebić
tozależy gdzie szukałaś tej pracy. Moi znajomi, którzy tu przyjechali jeszcze przed wstąpieniem Polski do UE, znajdowali prace jeszcze tego samego dnia, takie było zapotrzebowanie na pracowaników. Budowlańcy, serwisanci, hydraulicy, sprzataczki, pokojówki itp prace.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno sie przebić
hm... skoro tak łatwo znaleźc prace biurową nawet ze słabym angielskim, to czemu osoba, która płynnie mówi po angielsku jej jeszcze nie ma? Powtarzam oni mają swoich ludzi, którzy pokończyli studia i za przeproszeniem koło d... im lata jakie w szkoły skonczyliście. Oni sa leniwi i nie chca sobie zadawać trud, żeby dowiadywać się, że skończyliście jakiś renomowany uniwerek w Polsce. Często oni nawet nie wiedzą, gdzie leży Polska. Więc o czym tu mówić. Chociaż przy takim ogromie Polaków jaki teraz jest, to może, niektórzy Anglicy zadali sobie trud, żeby sprawdzić, gdzie leży i teraz wiedzą. Co do pracy moje zdanie jest takie, jak sie zna świetnie język, to trzba próbowac, ale czy będzie łatwo to już druga strona medalu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heheheheh studia pokonczyli!!! Nie rozsmieszaj mnie!! W moim dziale jestem jedyna osoba, ktora ma magistra!!! Tutaj 2% ludzi robi magistra!! Jak ktos ma licencjat to juz jest dobrze!! Kolezanka pracuje jako doradcta ksiegowy i ma magistra, a na 10 osob u nuej w biurze ze w osoby maja jakis licencjat!! Wiekszosc z Angolii konczy szkole w wielu 16-18 lat i idzie gdzies do pracy!! Albo dziewuchy zachodza w ciaze i maja rozne zasilki!! Taka jest prawda!! Wielu Angolii w moim wieku (mam 31 lat) to juz dawno menago dzialow, firm, sklepow... bo zaczynali jak mieli 17-18 lat i doszli wysoko, bo maja doswiadczenie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem czy tak
podaj mi jakies statystyki mowiace ze tylko 2% ludzi w Angili ma magistra bo cos wierzyc mi sie nie chce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uśmiech...
Po pierwsze nie można stwierdzić, że Polacy przyjeżdzający do UK czy innego państwa skazani tylko na pracę, jaką "tubylcy" gardzą. Przyjechałam do UK ok 2 lata temu. Po 6 miesiącach pobytu znalazłam pierwszą pracę za biurkiem... nie mam żadnych brytyjskich kwalifikacji i jestem w trakcie ostatniego roku studiów w Polsce. Sposób? Chęci, wiara we własne możliwości...nawet referencje polskiego pracodawcy przetłumaczone na j. angileski mogą okazać się pomocne. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość domi........
moja kolezanka pracuje jako admin.......nie ma zadnego doswiadczenia (ale chyba cos tam naklamamala na inteview),zrobila kurs w anglii,jakis krotki chyba 3miesieczny- pisania na komputerze,wypelnainia danych itd. ,angielski ma dobry, biorac pod uage ze ma 20 lat i jest w anglii od 1,5 roku. Proble w tym,ze jak wioadomo dopiero co zaczyna, ale niestety plac jej minimum. ale jakbys szukala takiej parcy to rozmwialm z ludzmi parcujacymi dl tesco,mozna latwo dostac prace admina bez zadnych kwalifikacji ,ani jakiejs wyjatkowej znajomisci jezyka, sparwdz na ich stronie. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno sie przebić
2% kończy studia? Ale jaja. Mieszkam w Belfaście, a jaki tu jest uniwerystet to możesz sobie sprawdzić w google. Przechodze codziennie koło niego i widze jak dużo młodzieży i dorosłych tam studiuje. Mogę ci powiedziec, że naprawdę dużo. Jest tak ja mówisz, że wielu anglików idzie zaraz po skończeniu secondary school i ewentualnie jakiegoś collage idzie do pracy. Ale róznica jest taka, że oni mają świadectwa wystawione przez tamtejsze szkoły, w języku angielskim. A u nas śmiech na sali. Jakie najczęsciej studia Polacy kończą marketing i zarządzenie, informtykę, księgowość. Często nawet nie mają doczynienie z tą pracą jak studiują i praktyka jest równa zeru, albo parza kawę. No i nawet te jak sie same określają te renomowane uniwerki, wystawiają dyplomy w języku polskim. Nawet w przeszłości uniwerytety wystawiały papiery w języku angielskim, francuskim, niemieckim, a teraz? Musisz iśc do tłumacza przysięgłego i samodzielnie przetłumaczyć swój dyplom, bo uczelnia nie wystawia dyplomu w innym języku. No losie, my chcemy być w Europie? Dyplom przetłumaczony w innych językach powinnien być taki wystawiany automatycznie. Ale to jest dla nich za trudne :D W pracy mojego męża zatrudnili ostatnio Polaka skończył informatykę, coś z sieciami. Ale po angielsku ani me ani be. No zgroza, informatyk co nie zna angielskiego. No i marzy mu się praca w tym kierunku. Póki co na marzeniach poprzestanie, bo za naukę angielskiego się nie bierze. Może też sie orientujesz w tym, że ci ludzie którzy tutaj kończa studia, myślą dokładnie to samo co wykształceni Polacy w swoim kraju, że za mało zarabiają w porównaniu do swojego wykształcenia. I gdy nabiorą doświadczenia, lub zdobęda referencje, wyjeżdżają z UK do Australii, Nowej Zelandii, USA i innych krajów. Poza tym tutaj studia są jakby to powiedzieć, wąsko specjalistyczne. Na kierunku biologicznym nie uczysz się co Piłsudski jadł na śniadanie i kiedy je strawił, tylko uczysz się biologii, poza tym jeszcze na studiach masz możliwość zdobyć praktykę za pośrednictwem uniwersytetu, gdzie masz dostęp do laboratorium, o którym polscy naukowcy mgą tylko pomarzyć. A w Polsce, jak zobaczysz próbkę tkanki z 1976 roku to się trzba cieszyć :D U nas ucza wielu niepotrzbnych rzeczy, zajmują tylko czas, zaśmiecają umysł rzeczami, które nigdy sie nie przydadzą, które nie dadzą pracy. Stąd rzesze bezrobotnych absolwentów po studiach. Dzisiaj w Polsce magistrem może być każdy kto ma kasę. Więc co to za wykształcenie? Co do pracy biurowej, uważam, że jak ktoś zna dobrze angielski to trzba próbować, bo UK to kraj, gdzie naprawdę ma sie duże możliwości, ale niestety nic za darmo. Jeżli ktoś myśli, że praca sama do niego przyjdzie, albo że wystarczy, że pomacha swoim dyplomem wystawionym w języku polskim i teraz klękajcie narody, no to poprostu zenada. Może za mało widziecie w UK ludzi co sie kształcą, ja ich widze codziennie tysiące. Ale my Polacy jesteśmy tak zadufani w sobie, że uważamy tylko siebie za ten naj naj naj naród, reszta to tłuki. Tylko skoro jesteśmy tacy naj, to jest pytanie Anglika, na które żaden Polak nie potrafi odpowiedzieć. Skoro mamy tylu świetnie wykształconych ludzi, mamy taką świetną szeroka wiedze o Europie i o świecie, znamy na pamięć nawet rzeki jakie płyną w Afryce :D, to dlaczego przyjeżdżamy do innego kraju pracować, dlaczego u nas firmy padają jedna po drugiej lub ledwo zipią, dlaczego mamy rzesze bezrobotnych tych świetnie wykształconych ludzi, dlaczego nie jesteśmy potęgą ekonomiczną, kulturalną, społeczną, edukacyjną itd itd na skalę chociażby Europy? Skoro oni tacy głupi sa to jakim cudem oni funkcjonują. Pytanie dla smileyface. Skoro twój szef Angol, jak go nazywasz, jest taki niewykształcony to jakim cudem to ty dla niego pracujesz a nie on dla ciebie? Może jednak oni mimo braków w wykształceniu, posiadają inną mądrość życiową, której my zadufani w sobie Polacy nie znamy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bizut45
no wlasnie mnie to tak zawsze dziwilo,parwda jest taka ,ze wiekszosc angliskow to jednak pustaki, ale popatrzmy na to jak ich kraj funkcjonuje a jak nasz......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość parwda taka
ze 70 procent zalezy od szczescia,ot co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oooooooooooooo
Do trudno sie przebic---> przybij pionę, calkowicie sie z toba zgadzam ale widzisz naszym zadufanym w sobie ziomalom nie przetlumaczysz chocbys nie wiem jakich argumentow uzyla, anglicy to i tak dla nich pustaki. Ale wiesz co to jest to poprostu nasz polska zazdrosc i zawisc, zazdroscimy ze komus wiedzie sie lepiej no wiec huzia na jozia zeby sobie nastroj poprawic, wyzywamy od głupków i pustakow, czy słusznie? My polacy mamy takie problem ze jestesmy zbyt dumnie zbyt butni i zbyt mocno zapatrzeni w siebie, kazdy chcialby rzadzic kazdy uwaza sie za najlepszego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To nie moja wina, ze Anglicy robia bledy gramatyczne i ortograficzne!! Jesli moj szef tak sie ksztalcil, to jego problem.... Magistra nie ma na pewno, ale to nie ma znaczenia, bo ma doswiadczenie!! Doswiadczenie w UK!! I chociaz jest tylko rok starszy ode mnie, to pracuje juz pewnie z 10 lat i doszedl do stolka managera.... Ja mam 4.5 roku doswiadczenia administracyjnego w UK i chyba liczby i cyfry mowia same za siebie dlaczego on jest moim menago, a nie odwrotnie... Zreszta nie mam zamiaru wchodzic w dyskusje z Wami, bo to nie ma sensu i szkoda mojego czasu... przeciez wy wiecie lepiej... Poza tym nie jestem zadufana w sobie i nie sadze, ze Polska i Polacy sa super!! O nie nie.... daleko mi do tego.... A Angole funkcjonuja, bo kiedys byli potega, mieli imperium i na tym bazuja, to im pomoglo zbudowac bogaty kraj, poza tym nie zapominaj kto jest najwiekszym przyjacielem UK ----- USA!!! System rzadzenia tez maja inny i innych ludzi przede wszystkim oraz mentalnosc! W Polsce politycy marza tylko o tym, zeby sie dorwac do koryta i z niego czerpac... dla siebie oczywiscie... sami chyba widzicie co sie dzieje w Polsce, szczegolnie teraz, afery, korupcje, przepychanki polityczne... w UK tego nie ma... raz na jakis czas pojawi sie byc moze jakis skandal, ale nie codziennie!! Polska nigdy nie osiagnie poziomu UK i \'\'glupich\'\' Angoli...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość j3000
Smileyface..calkowicie sie z toba zgadzam...a jesli chodzi o wiedze, to to, ze uczymy sie rzek na pamiec i wiemy gdzie jest jakie panstwo wcale w zyciu nie przeszkadza, a wrecz sie czesto przydaje..a to, ze Anglicy sa "limitowani" dosc czesto moge potwierdzic ( choc tez nie da sie uogolniac niczego)...Polacy tez czesto nie grzesza inteligencja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trudno sie przebić
Bo u nas w Polsce politycy to nie Polacy tylko jakieś ufolutki, i tylko oni kradną, cwaniakują, kombinują i chca się dorwac do koryta :D:D:D Śmieszne. Tak jakbyśmy mówili o innych ludziach. Poporstu musimy sobie powiedzieć, że to my, Polacy tacy jesteśmy, a nie politycy. Bo gdy uzywamy słowa "politycy" to odcinamy sie od tego, że poprostu to my Polacy tacy jesteśmy. To my mamy mentalność chciwców, kombinatorów, a jednocześnie potrafimy tylko siedzieć w kącie i po cichu narzekać zamiast walczyć z tym co jest złe. Gdy nam nie płac wynagrodzeń, siedzimy cicho przy pracodawcy, a po kątach narzekamy. To prawda co powiedział na jednym z forów pewien emigrant, który siedzi w USA " prawdziwych Polaków nie ma wybili ich Ruscy i zostało tylko chłopstwo". Tak właśnie my Polacy mamy mantalność chłopa pańszczyźnianego, potrafimy burzyć się wszędzie tylko nie u źródła zła i problemu, batem nas to my jeszcze bardziej schylamy głowy. Wiecie co by się stało, gdy gdyby tutaj gdzie ja mieszkam ( Irlandia PÓŁnocna ) burmistrze miast podnieśli sobie nieuzasadnione wynagrodzenia, a ludziom podniesli podatki? Powiedzieli tylko wy macie płacić. Poprostu podłozyli by bombe pod samochód takiego burmistrza, jego dom spalili, a jego samego powiesili. Może okrutne to co napisałam, ale tutaj ludzie tacy są, potrafia walczyć o swoje i zadna władza u nich czy to z UE czy to z kosmosu, niejest w stanie narzucić im nieuzasadnionego prawa, prawa, którego oni nie chca, prawa, które zabiera im godne zycie, a daje tylko nielicznym. A my Polacy tylko złorzeczymy na forach, krzyczymy niesprawiedliwość, złodziejscy politycy itd itd. Ja wiem, bo wielu Anglików mi to mówiło, jak opowidam im co się czasami dzieje w Polsce, to mówią, że tutaj by to nie przeszło, bo sobie by na takie coś nie pozwlili. I wiem, że mówia prawdę. No, ale jak sobie poscielesz tak sie wyśpisz. Jak sobie pozwalamy tak mamy :D:D:D. U nas nie uważa się, że każdy człowiek ma prawo do godnego zarobku, z którego może rodzinę utrzymać. Tam nawet najbardziej ograniczony, niewykształcony człowiek ma prace, z której sie utrzyma, idzie to nawet w takim kierunku, ze nawet jak nie chce mu sie pracować, albo poprostu nie jest w stanie psychicznym podjąć prace to i tak mu sie nalezy godne zycie :D i róznica jest taka, że nie wyzywają go od leni i ciemniaków, tylko zachęcają, tak własnie delikatnie na rózny sposób zachęcają do pracy. A może kiedyś mu sie znudzi siedzienie w domu. Nie skazują go odrazu na margines, w każdej chwili taki człowiek może wrócić i zacząć swoje życie zawodowe od poczatku. Dlatego duzo kobiet po 30, 40, które tu przyjechały z Polski maja pracę, bo w Polsce dla polskich pracodawców już SĄ ZA STARE. Kochani politycy czy inni u koryt to tylko wierchołek góry lodowej problemów w naszym kraju.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytam te wasze wypowiedzi i śmiech mnie ogarnia bo nie mogę zrozumieć jak to jest, że kończycie szkoły, uczycie się języka od co najmniej klasy 5 a tak naprawdę go nie znacie bo co druga osoba pisze na tych forach, że nie zna angielskiego. Oj, cos nie bardzo chciało Wam się uczyć, nic dziwnego, że nie pozostaje wam nic innego do roboty niż najprostsze prace jak sprzątanie czy coś w tym stylu. Poza tym nie znacie historii ani odrobinę (braki w wykształceniu!!!) dziwiąc sie jak to jest , że w Polsce biednie a w Anglii taki raj. To weźcie książkę od historii i dowiecie sie że Anglicy mieli kolonie na wszystkich kontynentach skąd zwozili do Anglii dobra wszelakiego rodzaju. Dlaczego królowa angielska jest taka bogata? Tak pracowita była? :-) Dlaczego Kanada do dzis obchodzi urodziny królowej? Dalczego w Australii rodowici mieszkańcy zostali zepchnięci na margines? Dlaczego tyle Hindusów jest w Anglii? Niestety Polska jest wolna dopiero od 17 lat, więc może za 30 będzie tu inaczej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam wrazenie, ze osoba o nicku \"trudno sie przebic\" ma z kolei bardzo zanizone zdanie o Polakach skoro smieje sie z osoby po studiach, ktora chce znalezc prace biurowa w Anglii. Oczywiscie, ze jest nam trudniej, przede wszystkim ze wzgledu na jezyk, ale jesli zna sie dobrze jezyk i ma troche oleju w glowie to wcale nie trzeba wiecznie pracowac w hotelu albo restauracji. I nie chodzi o to, ze uwazamy sie za najmadrzejszych jako narod, no ale sorry, praca biurowa nie jest tez znowu jakims szczytem ambicji niedostepnym dla Polakow. A Twoje znajome albo wcale tak dobrze po angielsku nie mowia, albo zle szukaja, albo po prostu potzrebuja troche czasu na znalezienie pracy. I owszem, tutaj tez duzo osob studiuje, ale nie az tyle ile w Polsce, za to te, ktore ukoncza studia nie pracuja fizycznie. Ja teraz robie kursy w collegu (ksiegowosc, angielski i hiszpanski), a potem tez szukam pracy biurowej i wierze, ze mi sie uda :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość momonaa
dlaczego kazda chce byc sekretarka? taka praca jest gorzej platna od sprzatania ..... Mialam propozycje pracy w ubezpieczalni za 5$ na godzine i wlascicielka byla strasznie zdziwiona ze sie nie zgodzilam gdy uslyszalam ile ona chce mi placic. Nastepnego tygodnia zerknelam kto tam pracuje - zobaczylam mloda filipinke..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olimp3
Do wszsytkich zainteresownych praca w biurze - TO MOZLIWE I CALKIEM REALNE!!! Jestem tutaj pol roku i od 4 miesiecy pracuje w biurze jako administrator. Lacze stanowisko recepcjonistki i sekretarki. Moj angielski nie jest perfekcyjny, ale wciaz sie polepsza, z kazdym dniem jaki spedzam w pracy. Najwazniejsze na poczatku to referencje - doswiadczenie z Polski! Trzeba zadac i koniec! Nie mniej wazne sa cechy charakteru, ktorymi mozesz nadrobic pewne braki, np. nawet jezeli czegos nie rozumiem to prosze o kilkaktone powtorzenie i nie wstydze sie pytac, zadawac pytan. Jezeli chce sie pracowac w biurze, to warto tez miec zaoszczedzonych troszke pieniazkow - pracy trzeba poszukac, a w miedzy czasie zyc. Ja szukalam przez agencje, chociazby dlatego, zeby mogli mnie zweryfikowac, potwierdzic referencje, a poza tym maja na pewno wieksze rozpoznanie rynku niz ja :) I najwazniejsze: UNIKAC GLUPICH POLACZKOW, pelnych frustracji, zalu, niezaspokojonych ambicji!!! Nikt tak nie ciagnie w dol jak oni, co zreszta mozna zauwazyc na tym forum. Tutaj naprawde mozna sie spelniac, sa szanse, ale trzeba ich mocno chciec - Irlandczycy, Anglicy to doceniaja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc dziewczyny, musze sie wypowiedziec po przeczytaniu waszych wypowiedzi. Po pierwsze Olimp3 - gratuluje :) Moje doswiadczenie jest takie: Znam swietnie angielski, wszyscy znajomi (Anglicy) mowili ze nie bede miec zadnych problemow ze znalezieniem pracy biurowej (asystentka, sekretarka, recepcjonistka). Poszlam do agencji posrednictwa(kilku), dalam cv, nawet nie spojrzeli na mnie, nie mowiac juz o rozmowie, oddzwonieniu do mnie. W jednej nawet bez patrzenia na moje cv powiedzieli ze mam najpierw isc do pracy w barze a potem przyjsc! Dodam, ze nie zdazylam sie nawet odezwac, tylko zdazylam powiedziec ze jestem z Polski. Troche sie zalamalam. Wysylalam mnostwo cv i nigdy nikt nie odpowiedzial, raz tylko udalo mi sie byc na interview, i facet prawie dal mi prace, ale potem sie rozmyslil. Macie jakies rady , jak szukac pracy???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie jest prawda ze przed wejsciem do unii prace dostawalo sie w pol godziny. ja szukalam kilka dni i cieszylam sie jak w koncu znalazlam sprzatanie w hotelu. bylo to dosyc dawno temu. od 2 lat pracuje w administracji i uwazam ze wiele osob smialo moze sie ubiegac o taka prace - jedynym mankamentem jest brak wiary w siebie i kiepskie CV. potwierdzam to co napisala smileyface ze tylko niewielki odsetek Anglikow (przynajmniej w mojej firmie) ma wyksztalcenie wyzsze, a ostatnio kolega - Anglik prosil mnie o pomoc w pisaniu CV. Princessa >>> jesli chcesz to podeslij mi CV bo moze jest cos, co mozna w nim poprawic. poza tym nie musisz chodzic po agencjach osobiscie bo wg mnie to strata czasu. lepiej wyslij zgloszenia na konkretne stanowisko za pomoca maila i poczekaj az sami do ciebie zadzwonia i poprosza o wspolprace. wiekszosc agencji w centrum miast jest przeladowana chetnymi i rzadko udaje sie cos dostac - wiecej szans masz rozsylajac CV za posrednictwem internetu bo docierasz do agencji o ktorych nawet nie slyszalas. wejdz na strone www.reed.co.uk i poszukaj przez nich. jesli wyslesz nim 30 zgloszen to napewno ktos sie odezwie. powodzenia 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Valariana, dzieki za odpowiedz :) Przysle ci moje cv ,ciekawa jestem twojej opinii. Robilam tak jak mowilas, czyli wyslylalam swoje cv wszedzie, jestem tez zarejestrowana na www.reed.co.uk i NIC, nikt sie nie odezwal, a wysylalam mnustwo zgloszen, part time, full time, wszystko co mi pasowalo i uwazalam ze sie nadaje. Moze rzeczywiscie cos nie tak z moim cv, ale moi znajomi, ktorzy sa Anglikami, powiedzieli ze jest ok.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×