Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość remont na nowy rok

Remont- szukam farby-pomóżcie

Polecane posty

Brykietem drzewnym - jak szaleć to szaleć ;) Co prawda narazie moja koza jest wyjątkowo brzydka, ale może dorobię się takiej żeliwnej z szybką.... mrrrr.... A jak tam Twoje sery? Czy ja dobrze zrozumiałam, że robisz i białe i żółte? Ile trzeba czekać na wyniki dzisiejszych eksperymentów? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi... ;):D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Koza brzydka? To niemożliwe...One wszystkie są piękne - od podłożenia pierwszego zarzewia, że tak staropolszczyzną zasunę... ;) Twaróg jest od ręki, gouda po 4-ech tygodniach (minimum, ale kto by tyle wytrzymał ;) ). Ostatnio wpadłam na recepturę sera a la Koryciński swojski - wcinamy go juz za młodu - po tygodniu zaledwie leżaczkowania w ciepłej kuchni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak, a mnie biednego mieszczucha karmią wyrobami seropodobnymi 😭 Zazdrość to brzydka cecha, wiem, wiem ;) Ta moja koza wygląda jak resztki sztucznego satelity po zderzeniu z Ziemią :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Farmerka przysnęła :D Kolorowych snów zatem :)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Padłam, w istocie :) Wiesz, Tink....nieważne jak wygląda...ważne że grzeje :D:D:D Poprzednia nasza koza to była zdobycz z jakiejś niemieckiej wystawki - buderus co prawda - taką dumną plakietkę nosiła. Wyglądała jak mały telewizor :) Żeliwne ciałko miało ubrane w stalowy, emaliowany garniturek. Kopciła przy podrzucaniu - zero regulacji dopływu powietrza - ale i tak ją kochaliśmy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie grzeje, bo jej drzwiczki odpadli, jak oczko temu misiu ;) Ale jestem dzisiaj optymistycznie nastawiona do świata, więc wierzę, że na dniach znajdę nową. Taką z szybką, przez którą widać żarzące się polana... Hough. :) Jak mija Ci mgliste przedpołudnie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotkaaa
bardzo dziękuję za podpowiedzi w sprawie moich kaloryferków ale jednak potraktowałam je olejną z kolorkiem są piękniutkie a jeśli idzie o parapety to to jest poprostu brudny brud nie myty ze sto lat i nagrobek stojący na powietrzu to kryształ przy nim myślę o jakimś kwasie może da radę pozdrówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kotkaaa - na topiku obok dyskusja była na temat usuwania starych , brudnych powłok sidoluxu. Używałam Cleanluxu - nakładasz ( w rękawiczkach!), zostawiasz na 10 minut, syf się \"murchli\" - zeskrobujesz ! Może te Twoje parapeciki tym, co? Tink-u! Jeździłam do byłej stolycy naszego byłego województwa po paszport. I też Farmerowi mówiłam w samochodzie, że oczekuję takiego uroczystego wręczenia jak na Misiu - galopkiem Krakowianka z Krakowiaczkiem...paszporcik na tacy... :D Niedawno wróciliśmy - zimno w chacie - rozpalamy w piecu c.o. i w kozie dodatkowo - szybki obiadeczek jakiś. .. Buty sobie kupiłam! O! Dziecko skrytykowało, że kolejne \"mućki\" :D Traperki na słoninie trekkingopodobne to są - już się nie nauczę chodzenia na obcasikach...stuk - stuk :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D:D:D Gratuluję trekkingów i znowu zazdroszczę - nienawidzę kupować butów: trza je oswajać jakieś 2 tygodnie kosztem całego mnóstwa otarć i 3,50 zł za metr plastra :O ;) Ale i na mnie przyjdzie wkrótce kryska. A Twoje trekkingopodobne pewnikiem wygodne..? :) O obcasach nawet nie marzę - Bozia mnie pokarała 1,75 m ;) A ja dzisiaj kupiłam swoje pierwsze 20 kg brykietu :classic_cool: Nawet nie wiesz z jaką czułością na niego patrzę ;) Trafiłam też do sklepu dla ufoludków - ceny z Marsa: koza 6 kW - od 2150 pln. Moja mina: bezcenna :O Żeby nie było, żem akobieca: spędziłam 1/2 h w perfumerii. No i odkryłam zapach, na który mnie przy obecnych zarobkach zdecydowanie nie stać :O Ale zaraz, zaraz.... czy to nie faceci są od zasypywania nas drogimi prezentami..? ;) Zachłanna nie jestem - i tak ostatnio burżujsko pachnę z w/w powodu ;) Rozgadałam się. A tu gruntowanie czeka. Miłego wieczoru przy ukochanej kózce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W trekingach spać mogę...jak kapcie normalnie... Ja kurduplem jestem (159) - nie bójmy się tego słowa! Miły wieczór zaczyna sie od ogarniania chaty ( już ciepłej), gotowania ryżu dla psiech na jutro, i wyrobu twarogu - jeden kociołek raczył się zsiąść - - zobaczymy, czegoż dokonała Farmer... i zweryfikujemy draba ;) Byliśmy w Nomi - bezskutecznie poszukiwaliśmy w dziale kóz i wkładóe żeliwnych tzw. rozety - takie kółko obejmujące rurę wpustową i zasłaniające obgryziony tynk. NIE MA :( Brykieciki były...nawet w dwóch rodzajach - jasne i ciemne ;) A cóż to tak uroczego od koleżanki wionie, jeśli można zapytać ? Ja marzę o Anais, Anais f-my Cacharel...bezskutecznie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kotkaaa
ten środeczek wszechmocny o nazwie cleanlux to gdzie można nabyć czy to psiukacz czy płyn pozdrówka odemglonej nocki życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten cleanlux stał bezczelnie ramie w ramię obok sidoluxu. Obydwa w sklepie z chemią gospodarczą. I to był płyn w buteleczce plastikowej białej... pamiętam jak przez mgłę ( ale nie tą dzisiejszą), bo ta batalia zakończona czerwonymi plackami na kolanach już daaaawno temu była. I bez te placki skutecznie mi się odechciało nabłyszczania. To się nazywa \"terapia pracą\" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja żyrafą 😭 ;) Pachnę tegorocznym zapachem Escady - \"Into the blue\". Nie spodziewałam się, że facet może tak trafić w mój gust ;) Teraz jakoś wpadł mi w nos burżujski Dior - do tej pory sama marka mnie odrzucała z powodu jej konotacji (paniusia w kostiumiku od Diora z pudelkiem na złotym łańcuszku :O ;) ). A konkretnie kolejne novum: Pure Poison. Apetyt rośnie w miarę jedzenia ;) Ale tylko zapachy tak na mnie działają. Może Farmerowi trza w jakiś bezpośredni sposób przybliżyć Twoją potrzebę posiadania tych perfum? Bardziej....łopatologicznie? ;) Ale co prawda, to prawda: ceny są całkiem niezłe :O No ale: raz - nie zawsze, dwa razy - nie często ;) Moja chatynka nadal zimna - ale ponoć już niedługo. Jakiego psiego przychówku się dorobiłaś? Jak w ogóle wygląda Twój żywy inwentarz? W centrum miasta niestety nie mam serca męczyć żadnego psa życiem u mnie. Pozostaje rude kocisko - po 3 latach aportuje, przychodzi na gwizdanie i na polecenie atakuje (wyłącznie robaki oczywiście). Jezcze ze 3 lata i zacznie szczekać :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Psiska mamy trzy - najstarszy Kosma - własnego chowu kundel udający owczarka niemieckiego, ale białego . No i dwa nowe nabytki - suczki wygarnięte ze schronisk. Luna - od dwóch miesięcy u nas, Saga od miesiąca. Luna - leciwa labradorka miniaturowa ;) Saga - 3-4 letnia labradorka prawdziwa...tylko ten ogon podejrzanie zakręcony... 3 koty - Nowakowski (eropejski bury klasyk) Chou-Chou (czyt. Szu Szu) - kocica rosyjska niebieska Webetka - jej córka , której tatuś NN, ale fenotypowo wykapana matka niewielkie stadko bydła mlecznego - sztuk 10 2 konie rekreacyjne stadko drobiu papuga nimfa 3 króliki miniaturowe rybki akwariowe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam was dziewczyny :)) podziw mnie bierze jak widzę nasz kobiecy ród z łopatą , kielnią i siekierą w dloni :)) jak widać takich zdolnych dziołch szybko swiat się nie wyzbedzie ....nie damy się wyplenić :))) tink .. tak na marginesie :) z jakich stron jestyeś kobieto?? mam ostatnio złe dni i chetnie bym się na czymś wyżyła. To jak ? mloteczek w dloń i kujemy dziury? :))remonty , remonty kiedyś je lubiłam :(( wraz z upływem lat na karku zmieniłam zdanie . Kurz mnie przeraża .,. choć na efekt koncowy warto jest poczekać .Tak sobie myślę ., układam we łbie i kombinuję by na wiosnę przemalować moj duży pokój, salon i sypialnię w jednym.Skubaniec jest wyskoi ma 3 metry no i 25 metrów przestrzeni :(( Co prawda sciany są czysciutkie , ale korci mnie by zmienić kolor.Pokój mam rodzielony bordem co jest naprawdę fantastyczną ścianą bowiem przy pobieznych pracach malarskich wystarczy pomaoloawć tylko dół ... biorac pod uwagę , iz ta część scian ulega najwiekszemu zabrudzeniu . I tak też zrobiłam minionego lata ...ale ....ale już mi się jakaś lampka zapala pod czachą i coś mi mowi , iż pora na zmiany o 180 stopni :)) pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja od tygodnia mam kulawą koszatniczkę :)) tj bez przedniej łapki .... taka sie ponoć urodziła. Jest kochana , zwinna i bardzo , bardzo towarzyska :)) jak można nie kochać zwierząt?? Denis .. samiec już sedziwy czuje się zagrozony :(( prycha i skrzeczy ... skubany nie chce się dzielić korytem :) ha ha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spokojnie możesz konkurować z Wrocławskim zoo ;) Kotka rosyjska niebieska miała stać się towarzyszką rudego, ale niestety - alergia, więc mogę zapomnieć 😭 A marzy mi się takowy kociak od dawna. Wygoń mnie do gruntowania ścian, co? Dużo tego nie ma, ale czuję fizyczny wstręt na samą myśl o unigruncie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
maxmara37 - centrum Łodzi - zapraszam, młot i przecinak jeszcze nie ostygły ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tink ...no proszę :)) bywałam tam onegdaj ..Znam Piotrkowsską , wiem gdzie jest budynek partii.. byłej :(( teatr i zajedznia tramwajowa . Myslę ,ze jak wysiądę na kaliskiej to się nie zgubię :) o tak przydałaby mi się zmiana :)) a po robocie koniecznie szampan :))juz zapomniałam jak smakuje ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nasz klient - nasz Pan: szampan w lodówce. I to szlachetny taki :classic_cool: Chyba, że się przeterminował - to możliwe? Przykitrałam go już dawno na okazję zmiany mieszkania, a że się nie zanosi i pogodziłam się z faktami, należy go spić przy okazji jak najbanalniejszej - takie jest założenie! Proponuję wysiąść jednak na Fabrycznym - z Kaliskiego jest jakby odrobinę dalej ;) Punkt B już znasz, podaj teraz punkt A, z którego wyjeżdżasz, to szybciutko obliczę prędkość światła, które przebiegnie możliwie najkrótszą drogę od drzwi przedziału do najbliższego wucetu w pociągu rodzimego taboru PKP ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To TA Piotrkowska? A to prawda, że najdłuższa w Polsce? Gruntuj, kobito! Ja się zabieram za ser! Dzień jeszcze się nie skończył!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i tak na boku: troszku się uśmiałam - w Łodzi jest kilkanaście teatrów i kilka zajezdni tramwajowych :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem czy najdłuższa, ale idzie się nią cholerycznie długo ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no przecież :(( oj ja durna przystanki pomyliłam ...z fabrycznej blizej ... oj tak jeździło się kiedyś ... jeździło :))przesiadka na centralnym nie należała do przyjemnosci . Br ...czarki mnie przechodzą :(( latem jexdził bezposredni z Łeby ...to był lux ha ha :)) no dobra :)) wspomnienia , wspomnieniami . Szampan się mrozi, zakres robót znamy:) a na koniec co by z kulturą nie być na bakier proponuję wizytę w teatrze :))na moim zadupiu brak takiego przybytku :(( nad czym bardzo ubolewam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmerko .. jam człek co zielsko i nabiał żre :)) dawaj no kawałek swojskiego seraka :))...marzenie :)) w kewstii teatrów :)) byłam w tytm najwiekszym ...co podlogi miał z marmuru :))że ja to jeszcze pamietam ??? z moją sklerozą nie jest tak źle:((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mój ukochany Teatr Wielki :D Chodziłam tam, gdy był naprawdę dobry repertuar od szczeniaka. \"Próbę\" widziałam 32 razy :D Ale dyrekcja się zmieniła i ..... już nic nie jest takie jak kiedyś. Farmerko: jak widzisz masz słabą siłę przekonywania ;) Muszę jeszcze chwilkę podojrzewać ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak , tak .. to na pewno wielki :)) pamiętam nawet nazwę spektaklu ,,Sen nocy letniej,, :)) uf ...ileż to lat od tamtej pory upłynęło :)) no cóz drogie panie , spokojnej nocki :))kończę wartę i idę poprzytulać się do poduszki . dobranoc :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Balet? Ha, na tym spektaklu też byłam kilka razy :D Dobranoc :)🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majsterkowiczka
Witajcie koleżanki🌻 to balsam dla duszy Was czytać. Takie bliskie tematy:) Z zazdrością preczytałam Tink, że masz takie miejsce na te wszystkie skarby, farby, narzędzia itd. Ach... rozmarzyłam się. Co prawda nic nie stoi na przeszkodzie żebym urządziła sobie taki kącik w piwnicy. Ale te moje chłopy i tak wszystko mi porozciągają po całym domu i obejściu. ;) Zawsze im potrzebne "moje" szpachelki, papierki ścierne, gwoździki, młotki i później już nic nie można znaleźć. Z Farmerką łączy mnie miłość do kóz. Wiesz, w dalszym ciągu jej nie ma. :( Ale znów zaświatała nadzieja, jak przeczytałam co napisałaś o tym swoim wybitnym zdunie. Czy myślisz, że to dotyczy też mojego piecyka gazowego w piwnicy? Czy mogłabyś się ewentualnie jeszcze dopytać, bardzo proszę, bo w mojej okolicy zduna nie uświadczysz. To chyba już wymarły zawód. Miejscowi, bardzo ważni kominiarze zgodnie twierdzą, że nie można. W swojej ofercie mają udrażnianie kominów, ale wiesz, chodzi o takie pomachanie miotełką, a nie o przebijanie się w twrdym materiale. Farmer nie ma w najbliższej przyszłości czasu, żeby się poświęcić temu szczytnemu celowi. A chyba zima jednak będzie. I tak mi się marzy zapatrzenie się w płonący ogieniek, nie mówiąc już o cudownym ciepełku. Dziewczyny, mój ulubiony zapach to Dune Diora, jakos tak do mnie pasuje, albo ja do niego jak się trochę ogarnę i wyszykuję po remontach malowaniach, szpachlowaniach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
majsterkowiczka - na dodatek w ramach oswajania pomieszczenia walnęłam sobie gołą babę naścianie.... yyyyy, akt znaczy :O ;) Nie do końca ogarnęłam o co chodzi z Twoim piecykiem, opiszesz jaśniej? farmerko, dojechały materiały!! :D Tylko.... rany, no nie mam siły się za ten przedpokój zabrać dzisiaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×