Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dwuletnie dzieciatka

Dzieci z 2003-2004 roku

Polecane posty

Halo,halo! Jest tu ktoś???:( Znowu sama do siebie pisze:( Wysłałam 4 CV. Jedno to nawet na cały etat:P:P:P Nie wiem po co to robie-ale co tam:P Jak mi dadzą 3tyś.to idę jak w dym!!!!:D:D:D Za mnie niestety mi sie nie kalukulje,bo opiekunka 1200zł(minimum),a Karoliny przedszkole 700zł. Czyli 2000zł to na same dzieci i opłaty za opiekę nad nimi. Do tego bilet m-czny,jedzonko na miescie.Ej,co Wam mam mówić... Co u Was kolezanki???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3tys wow tylko pozazdroscic
Kafelko i powodzenia ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wieczorową porą:P Pomarańczowa. Ja napisałam,że JAK DADZĄ(!!!!)mi 3tyś.to idę jak w dym. Ale pewnie nie dadza:P:P:P:Phihihi.Teraz tu sa biedne pensje,no chyba,że się ma farta,albo mocne plecy :P Ja nie mam pleców:P:P,farta też:(:(:( Ale co tam...zobaczymy jak bedzie.nie ma co się dołowac. Teraz jest taki trudny okres,bo musze dużo płacić za opiekę nad tak małymi dziecmi.Ale jak dziewczynki podrosna to mam nadzieje,że będzie mniej tych wydatków. Wiem,wiem... Napiszecie,że małe dzieci-mały kłpot,duże dzieci.... Ale myślę,że nawet za szkołę i ubrania mniej mi wyjdzie niż 2tys.miesiecznie.W koncu 2tyś.to naprawdę sporo forsy.A moje dzieci nie bedą chodziły do prywatnej szkoły,tylko do państwowej. Teraz musze wydawać na prywatne przedszkole,bo Karolina nie dostanie się do państwowego. Ostatnio to tak pozazdrościłam mojej mamie... Pewnie będziecie się śmiały:D:D:D Hihihi,pozazdrościłam jej,że jest na emeryturze:D:D:D.Ze ma czas czytac książki.Ma czas poleżeć.Wysprzatac sobie mieszkanie.Iść na kawkę do kolezanki-i spokojnie ją wypić:P:P:P Ja nie mam na to czasu:( Ale pewnie za 20lat będe miała hihi:D:D:D Będę wtedy miała...50lat!!!O matko!!!Nieźle-co??? Ale zakładm się,że nawet jak będę miała te 50lat to będę się czuła młodo:P:P:P.Tak jak i teraz:P:P:P:P:P Miłego wieczoru:):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ktosia a ty chcesz w wieku 50 lat byc na emeryturze???? hehe chyba to zawczesnie troche co??? moi rodzice maja po 51 ale sa w pelni sil fizycznychi psychicznych ehhe a i bawia sie lepiej niz mlodziez hehehe moj maz przylatuje 1 grudnia huraaaaaaa hihi wreszcie juz sie doczekac niemozemy mialam wlasnie isc z przyjaciolka do znajomych ale poklocilam sie z mama i jednak zostaje w domu niechce malej zostawiac wczoraj byli znajomi z krakowa poszlismy do knajpki na wielkie zarce hehe a pozniej obejrzalam zdjecia z wesele i plyte, dzisiaj kolo 13 pojechali i tak mi sie ciagnie ta sobota strasznie widze ze straszne lenistwo ogarnelo nasze forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikola. Moja mama ma 55lat. Nie jest tak rokendrolowa jak Twoi rodzice:P:P:P,ale to już chyba zalezy od temperamentu,no i...(niestety)możliwości finansowych. Ja wiem,że jeżeli bedzie mnie stać,to na emeryturze będe jeździła po świecie i świetnie się bawiła życiem. Niestety moich rodziców nie stać na podróże,imprezy i hulanki:( Nie mają poprostu kasy. Mama jest od tego roku na emeryturze,a tata idzie na emeryture(ma 60lat)od stycznia 2008r. Tata ma problemy kardiologiczne,więc imprezowy to on nie jest hihi:D:D:D.Zresztą-tak jak napisałam powyzej,dużo zalezy od temperamentu. Moi rodzice to spokojni ludzie,domatorzy. Ja wręcz odwrotnie:P:P:P No ale nie wiadomo,co się ze mną porobi za te 30lat :D:D:D Nikola. Fajnie,że mąż przylatuje.:):):):) Napisz,czy mała rozmawia o tacie,kiedy go nie w domu?Jak o na na to wszystko reaguje? Dziś byłam na uzupełnianiu paznokci:) Ale mam śliczne:):):):):):) Dwa mam całkiem żelowe,a resztę do połowy z tipsem. Ale jednak wolę tips+żel,a nie sam żel. No ale co tam-trzeba próbowac. Pozdrawiam i uciekam.👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HELLOOOO kafelku mala w sumie codziennie cos mowi o tacie ze np cos jej kupil gdzies z nim byla wczesniej itp i codziennie z nim rozmawia sa dni ze jest rozgADANA ZADAJE MU 1000 pytan i sa dni ze mowi mu tylko czesc tatusiu kocham cie , pewnie jak przyjedzie teraz to niebedzie go odstepowac na krok jak ostatnio u nas dzisiaj dosc mroznie , bylysmy na wyciagu zobaczyc bo tata jezdzil na nartach a oliwia wziela sobie sanki , w tym tyg musimy jej kupic narty bo strasznie chce juz jezdzic powiem wam ze gdyby nie komputer to chyba bym sie dzisiaj zanudzila , a tak to siedze non stop na Muratorze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Kochane! Siedzę sobie w domku i czekam kiedy wróci moja dwójka dzieci ze szkoły bo reszta chora, łącznie z maluszkiem. Panije tu wirus atakujący oskrzela i schodzący na płuca, dlatego się trochę o nie boję. Zdrowi pozostali jedynie:Karolina i Kuba. Nikola, mój mąż też przyjeżdża 1 grudnia, tyle że Twój na dłużej na pewno. Mój znów na weekend, a pomiędzy świętami a nowym rokiem jadę na 3 dni z moim mężem. Trochę odpocznę od dzieci. Mój najmłodszy synek dzisiaj zjadł pierwszą zupkę, a wczoraj owoce, już duży z niego chłopiec więc próbujemy. Nawet mu smakowało. Poza tym żadnych nowości. Podczytuję Was czasami, ale najczęściej jest tak już późno, że nawet nie mam zdrowia do pisania. Najmocniej przepraszam, że tak mało piszę. Pozdrowionka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Zoska,Ty to nie przepraszaj-jestes usprawiwdliwiona:P I tak podziwiam,że masz czas na cokolwiek. No ale to kwestia zorganizowania,a Ty masz to opanowene do perfekcji. Buziaki dla chorowitków👄 Jutro idę na rozmowę w spr.pracy.No ciekawe co z tego wyjdzie:) To praca w niepełnym wymiarze godzin-takiej szukam.Tylko ciekawe,ile będą płacili za godzinę.Jak 10-12zł to idę.Bo to mi by się opłacało.Nie zapłace za opieke nad Anią i Karoliną(bo mąż się nimi zajmie)i dlatego mi się kalkuluje.Czyste pieniądze.Wydam tylko na bilet miesięczny.O opieke nie musze się martwić. Chociaz biorac pod uwage,jak mój mąż zajmuje sie dziecimi:O:O:O,to nie wiem,czy nie musze sie martwić:O:O:O Ostatnio zapomniał nakarmić Anie:O:O:O:OMasakra:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć, Kafelku, powodzenia na rozmowach. Zazdroszczę. Czasami z chęcią bym się zamieniła z kimś pracującym, bo mam dość tej monotoni. Zmykam składać łóżka, bo za chwilę głodomor się obudzi. Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czesc Zosiu a gdzie to sie wybierasz z mezem na te 3 dni???fajnie Wam odpoczniesz troszke zrelaksujesz sie , moja maz przyjedzie tak na 1,5 miesiaca kafelku fajnie jak by Ci sie udalo z ta praca , zawsze bys sie cos rozerwala w papierach ehhe u mnie tak plynie dzien za dniem ciekawiej sie zrobi jak mezulek wroci , juz mi mowi ze mam sobie wziasc wolne pojedziemy napewno do krakowa na pare dni Oliwie mialam dzisiaj poslac do przedszkola ale dziadkowie mowia zeby moze jeszcze nieszla bo dzieci duzo choruje, a maz mowi ze jak przyjedzie to on bedzie z nia siedzial, place za przedszkole a sie z niego niekorzysta ale jak zrezygnuje to w tym roku juz sie nie dostanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pojadę do męża do Danii. Niestety nie ma wolnego pomidzy świętami a Nowym Rokiem i musi wrócić, a jako że dzieci maja wolne to może uda się to wykorzystać i pojechać. U nas też dużo dzieci choruje. Chyba wolałabym już mróz ze śniegiem, niż taką dziwną pogodę. Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zosiu to Twoj maz jest teraz w Dani??? jakos mi sie wydawalo ze do niemiec jedzie ?? kupilam sobie dzisiaj sweterek i pasek niby na poprawe nastroju ale jakos wcale mi sie lepiej nie zrobilo hihi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wcześniej jeździł do Niemiec. Od czerwca ciągle jest w Danii. Wczoraj rozmawialiśmy o ewentualnej naszej przeprowadzce do Niego i sama nie wiem. Są plusy i minusy pobytu tutaj, ale też tam za bardzo nie chciałabym mieszkać. Zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zosia. Takie decyzje są bardzo trudne.Tym bardziej-z dziecmi.Singiel ma łatwiej,niż my-rodzice. Przyszłam powiedzieć Wam... DOBRANOC

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej! dziewczyny co myślicie o tym komplecie?? http://www.allegro.pl/item266380979_sliczny_serwis_obiadowy_30_cz_porcelanowy_od_ss.html#photo myślę kupić dla rodziców na gwiazdkę. Przepraszam że was ostatnio zaniedbuję, postaram się poprawić. U mnie w kazdym razie bez zmian, praca dom, praca dom. Ostatnio zrobiło się tak jakos swiątecznie przez zalegającą u nas gruba warstwę śniegu. Dlatego zaczęłam myśleć juz o zbliżających się swiętach. Trzeba będzie sie za niedługo zmobilizować i zacząć wielkie sprzątanie. A dla Bartka mamy juz prezent na Mikolaja, kupiliśmy mu mega garaz z drogą firmy wader. Myślę że będzie się cieszyc, ale rozlozy go sobie juz w swoim nowym pokoiku. Bo w naszym juz się nic za niedługo nie zmieści. Wszędzie sa tylko jego zabawki. Dlatego z uteskinieniem czekam juz na jego nowe łóżko, które ma być na początku grudnia. Łóżko na antresoli. Narazie będzie miał dodatkowe miejsce do zabawy pod łożkiem, a w przyszłości dokupimy mu tam biurko. Kafelku - trzymam kciuki zeby ci sie udało z pracą. Nie ma to jak odpocząć troszkę od dzieci;) chociażby w pracy. Zosiu nie zadroszczę szpitala w domu:( trzymaj się zdrowo, chociaż ty. A jeszcze jedno..jaką macie Nokię kafelku i Nicola? jakie modele? bo jestem właśnie na kupnie nowej i zbieram opinie. papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam. No więc szukam dalej pracy:P Za mało zaproponowali-wiec niestety 😭 Normalnie można sie załamać.Mieszkam w stolicy i takie gówniane pieniądze tu proponują,że mozna się wkur... To brat mojego męża,który skończył zawodówkę zarabia jako kucharz 3300zł!!!! Jak by mi ktos tyle dał-to z pocałowaniem w rękę idę pracowac. No ale nieeee.Po co???Najlepiej,jakbym pracowała za 1000zł Ech,nie będę sie złościła Wionka. Komplet bardzo fajny,ale nien wiem co lubią Twoi rodzice.Ja bym swoim nie kupiła w tak ostrych kolorach,bo do niczego by im on nie pasował.Raczej bym wybrała coś stonowanego.Coś,co by pasowało do wszystkiego. Ale dla młodych ludzi-bardzo fajny:) Nokię mam E50. Trudna w obsłudze-więc nie polecam.Ogólnie ładny wygląd,estetyczna itd...Ale ciagle sie boję,ze jak mi spadnie na ziemię(zdarza mi sie to dośc często:P:P:P)to mi się rozsypie.Więc jakoś strasznie na nią uważam:O:O:OI to mi przeszkadza-jest taka jakas delikatna dla mnie. Magda ma 6300i to jest fajny aparat. Ale podpytaj Magde jaka jest w obsłudze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć. Szpital się powiększył, w nocy jechałam na ostry dyżur z Pauliną z bolącym uchem. Diagnoza, ostre zapalenie ucha. Było mało sympatyczna pani doktor, bo wypsała mi receptę na 100%, gdyż moja legitymacja była od 5 dni nieważna. Zła byłam, bo zamiast 30 zł musiałam zapłacić prawie 100. Coż są ludzie i ludziska. Pa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kafelku nie wiem jak tam u was płacą, ale u nas dostac tysiąc złotych za pól etetu to dużo. Ja mam w każdym razie niewiele więcej za cały etat. Podobno mają podnieść w nowym roku. Chyba nie masz znowu takich wymagań żeby za niepełny wymiar godzin dostać 3tys??? bo to raczej nierealne. Mama lubi wystrój w zdecydowanych kolorach, jest raczej na topie z nowościami jeśli chodzi o wystrój wnętrz i co jest modne, bo namiętnie kupuje pisma typu Cztery kąty i Weranda. I wykorzystuje później te pomysły urządzając domek. Np w identycznych kolorach jak ten komplet zrobiła sobie na dole łazienkę . Na styl taki azjatycki. Wyszło super. Rolety rzymskie w oknach. Bambusy jakieś. Więc myślę ze talerze jej się spodobają. Co do taty to nie wiem, hehe on ma odmienny gust, na szczęscie to mama jest główną dekoratorką wnętrz. Lecę teraz z Bartkiem na podwórko, papa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zośka. No to nieźle:( Trzymajcie się.Dla Pauliny wielki buziak👄 Wionka. Miałam na mysli 1tys.na cały etat!!!!Serio,tutaj tyle ludziom proponują Gdybym teraz podjęła tą pracę to bym zarobiła na pół etatu jakieś 550zł!!!! Więc niestety ale podziekowałam:( Za 2tyś.na pół etatu...oj chciała bym....marzenia:D:D:D Co do talerzy-no widzisz...wszystko zalezy od osób które maja dostac taki prezent.Moi rodzice to tacy raczej stonowani,spokojni ludzie.Jeżeli Twoja mama lubi nowości i lubi eksperymentowac-to jak najbardziej prezent trafiony:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to przekichane Kafelku, tysiąc złotych w stolicy na cały etat to naprawdę mało, bo przecież ceny też macie znacznie wyższe, niż my tu na poludniu. Szukaj dalej w każdym razie. Kurde dziewczyny co zrobić z nudzącym się wiecznie dzieckiem? przecież też nie mogę poświecać mu całego czasu... grrrrrr już mnie to naprawdę męczy. Chodzi , snuje sie po domu i sam sie soba nie zajmie. Biorę go na podwórko, czytam mu , bawimy się klockami i samochodzikami, ale też mam jakieś obowiązki i chcę mieć też chwilke dla siebie, chociażby zeby sprawdzić co u was. A on tylko by mnie trzymał za rękę. Nawet oglądanie bajek już mu sie znudziło. Choć mu dokupuję nowe. No nic tylko do przedszkola go wysłać. Trochę mnie to męczy i czekam zawsze na męża jak na zbawienie. Przynajmniej Bartek się wtedy odkleja ode mnie. :P:P ale jestem wyrodna matką, co????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wionka. Nie jesteś wyrodna. Poślij go do przedszkola-odpoczniesz Ty,a młody tak sie wybawi,że Cię nie będzie męczył.Zresztą tam go naucza,że może bawić się sam.Bedzie chętnie malował,rysował i wyklejał.Zobaczysz same plusy przedszkola. Jak tylko masz okazję to go zapisz,niech sie dzieciak nie dusi w domu.Z rówieśnikami będzie mu lepiej,niż samemu w domu.Ty sie tak nie zabawisz jak 3latek:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej,witam. U nas za oknem szron i słonko na niebie.Nawet jest przyjemnie...zimno:D:D:D Zaprowadziłam dziś wczesnie Karoline,bo mi dziewczyny wstały o 6.10rano:O Tzn.Ania wstała i nie dała Karolinie dłużej spać:D Biedna ta Karolina,nie wyśpi sie przy tym małym bąku:O Widze,że Was nie ma na Kafee,więc i ja uciekam,bo co tu tak sama do siebie bede pisała:P Miłego dzionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CZESC ja wczoraj zrobilam sobie wolne , bylam z rodzicami w krakowie na zakupach :) , zrobilismy zakupy dla oliwi kombinezon , buty narciarskie kask i kupilam jej plaszcz w zarze i przyjezdzam do domu chcialam jej jesczze raz przymierzyc i sie okazalo ze zamek jest zepsuty ale sie wkurzylam bo kupilismy jej czapke szalik do tego specjalnie , dzisiaj wydzwanialm od rana po marketach zeby mi odlozyli jej rozmiar i siostra jej jutro wymieni :) uffffffff Zosiu moj maz tez by chcial zebym sie z mala przeprowadzila do Norwegi na czas jego nieobecnosci ale ja narazie niewyobrazm sobie tego , napewno latwiej by bylo gdyby nie bylo dzieci podjac taka decyzje wionka pomysl o przedszkolu to naprawde super sprawa(jesli tylko dziecko niechoruje oczywiscie ehhe) , ja znowu nigdy niemialam problemow z zabawa malej od malego potrafila sie sama zajac sama jakos wogole nigdy nie wymagala od nas zeby sie z nia bawic czy zajac sama sobie organizuje czas , potrafi sie zajac soba (oczywiscie niechodzi o to ze my sie nia nie zajmujemy ) dobra zmykam do pracy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nikola. Kup Oliwce w aptece Ali-baby.To jest czosnek w tabletkach.Powinna jeść 3x1tabl.na dzien. Moja Karolina je juz 2miesiąc.Ja uwazam,że jest świetny.Tyle,że przy długim stosowaniu jest taki lekki zapach(skóry)czosnku.No ale to pikuś.Najważniejsze,żeby nie chorowały nam dzieci.A jakim kosztem-to już mało istotne.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kafelku wlasnie slyszlam o tym ali baby , ja w sumie jej kupilam ten rybomunyl na odpornosc ktory sie stosuje przez pare miesiecy , ale czosnek jej niezaszkodzi jutro moze wreszcie ja zawioze do przedszkola , wygodnie mi jak jest u dziadkow bo niemusze jej nigdzie wozic bo mieszkaja zaraz tam gdzie ja pracuje i po pracy niemusze pedziec po nia , ale babcia chce rozpoczac sprzatanie domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość poczytajcie........
Pewnego razu, za górami za lasami... za siedmioma przejazdami kolejowymi i piętnastoma ulicami okraszonych wstrętnymi dziurami... w domu z betonu... siedział sobie facet przed komputerem. Było późno... dzieci spały za ścianą, żona w pracy na nocce ratowała życie pacjentom..... a on siedział i klikał sobie od niechcenia... zabijając bezsenność w necie. Przeglądał właśnie portale czatowe. Ot tak - bez celu. Nie pisał z nikim, nie wczytywał się w słowa... które i tak były zwykle bzdurną pisaniną o niczym - jak zwykle na czatach. Zauważył gość, że czat ma funkcję kamerek... hmm pomyślał sobie "a popatrze, jak też ci ludkowie na kamerkach wyglądają"... i wszedł na owe kamerki - z nadzieją, że ufo zobaczy Życie wiódł facecik takie sobie... nie złe.. ale ciągle czegoś mu brakowało.. zawsze czegoś nie był pewny... zawsze "coś gdzieś" było "nie tak" .... najgorsze - że czuł - że to z NIM jest coś nie tak... że nie znajduje akceptacji w oczach innych... ... oglądał sobie facecik te kamerki oglądał... aż w pewnym momencie !!!! zobaczył twarz dziewczyny - którą ZNAŁ !!!!!!!! i na dodatek.... nie wiedział skąd ... zamurowany siedział a w głowie przelatywały mu miliardy myśli i obrazów... kamerki przeskakiwały sobie jedna po drugiej.. Jej już dawno nie było na jego monitorze... Nagle rzucił się do komputera!! zaczął gorączkowo wracać kamerki.. szukał Jej... chciał jeszcze raz Ją zobaczyć !! ... znalazł.... była. ... Ona... Nagle stanęła mu przed oczyma Jej postać.. sprzed.. 17 lat... Jej twarz.. piękna, oczy wielkie i ciemne.. włosy przepięknie długie, rozpuszczone... ciemne... usta jakby namalowane pędzlem mistrza z Niderlandów przed wiekami... .. To była ONA !! ze snu... Widział Ją 17 lat temu.. we śnie... nie pamiętał niczego z tych snów poza Nią.. Jej obliczem... i tym - że nie mógł opamiętać się przez kilka dni po tym śnie. Długo patrzał na Nią.. nie pisała z nikim. tylko patrzyła. Odezwał się do Niej na ogóle... widział że inni też zagadywali Ją ale odpowiadała że nie rozmawia na priv... nie miał więc nadzieji że jego wpuści. ... odpowiedziała mu... potem jeszcze raz... i... zaprosiła na priv !! Był tak zaskoczony że... znów oniemiał. Zaczęli pisać na priv....On bez kamerki .. wpatrzony w Jej obraz.. i chłonąccy każde Jej słowo na ekranie... wiedział ze Ją kocha... !!! KOCHA !!! czy to możliwe ? ... w napięciu czekał na następny dzień.. czy ten "sen" będzie trwał ? ... minęło półtora roku... Upojne noce przed komputerem, gdy tylko mogli być razem... ukryci przed wszystkimi... cieszyli się swoim widokiem i słowami... czasem tylko milczeniem - wpatrując się sobie przez ekrany monitorów... Rozmawiali o wszystkim.. bez kłamstw.. bez oporów... On już wcześniej nie wytrzymał i.. wyjawił Jej - że Ją kocha!! ... Ona.. nie odwzajemniła się tym samym - ale .. dawała mu do zrozumienia, że nie jest Jej obojętny.. że jest ważny w Jej życiu... bardzo ważny.... Kochał Ją z każdym dniem bardziej .. jednak ukrywanie tej miłości przed żoną... było już tak nieznośne że.. zdecydował się powiedzieć żonie o tym - że jest kobieta w jego życiu - którą też kocha i chce być z Nią... Powiedział żonie. To był dramat... to co działo się w następne dni...było najcięższymi chwilami w jego życiu.... żona płakała non stop.. pytała "za co to"... "nie wierzę"... "jak mogłeś"... "nie chcę żyć... " (mówiła to .. szczerze.. wiedział, że może zrobić sobie coś złego... czuł to... musiał zadziałać bo nie chciał by coś Jej się stało.. Ją też przecież na swój sposób kochał) Po dwuch dniach powiedział.. "to pomyłka.. pomyliłem się.. wydawało mi się... to nie tak... przestań.. jestem z Tobą przecież... nie odchodzę... muszę sobie pewne sprawy poukładać - daj mi proszę czas..... nie płacz błagam..... Ona i tak mnie nie chce.. nie rozmawiamy już tak i tyle jak kiedyś... Ona nie chce rozbić naszego małżeństwa.... pozostawmy to na jakiś czas... zobaczymy jak się to wszystko ułoży.. jak los nami pokieruje) Obiecała - że da mu czas. Nie potrafił już od dawna być mężem jak Pan Bóg przykazał.. nie uprawiali sexu...... choć kładli się spać w jednym łóżku. Był jakby cały czas gdzieś z boku.... ... po trzech miesiącach.. dowiedział się, że kogoś ma. ... następne miesiące potwierdziły te wiadomości... zapytał więc wprost "masz kogoś" ? - odparła "nie".. ale uciekła wzrokiem. .. Pewnego dnia.. żona pojechała na imprezę z pracy... urodziny koleżanki.. w innym mieście. Miała wrócić rano razem z koleżankami. On nie mógł spać.... siedział w domu z dziećmi i oglądał TV... około 12 w nocy wyszedł na miasto.. po papierosy... i wtedy zobaczył swój samochód i żonę. Stała na poboczu przed sklepem.. a przed nią stał inny samochód i jakiś gość z Nią rozmawiał.. - znał go - to kolega z pracy -... TEN kolega. ... potem odjechali ... razem. Wróciła rano ok 7:30.... na pytanie "jak było" ? odpowiedziała lawiną słów .... "świetnie.. bawiliśmy się świetnie.. " Zapytał .. aż do teraz ?... no wiesz ? .. odparła "no a co z tego ?.. " "Bo widziałem Cię o północy niedaleko... " ................. odpowiedziała "bo przywiozłam koleżankę... " (ale jej słowa nie były już tak pewne) Zapytał "i co ? wróciłaś tam?" .. odparłą "tak.. " Zapytał - "a On ?" Odparła... "no dobra.. pojechaliśmy do Gliwic do knajpki.. piliśmy cośtam, potańczyliśmy..." .. Zapytał - "do 7 rana ?.. przeciez tak długo knajpki nie są czynne......" Odpowiedziała - "pojechaliśmy zobaczyć wschód słońca"....... .................... Od tego czasu... już wiedział - Ona ma kogoś... ale przeciez mówił często "znajdź sobie kochanka"... więc czemu się dziwił ? Najgorsze.. że kontakt z Jego Miłością... zaczął się urywać... był coraz rzadszy... czuł że Ona oddala się.. a on nie potrafił tego zmienić... Miał coraz więcej rozterek.. coraz bardziej ból ogarniał jego ciało... myśli zapętlały się mieszały... nie mógł pracować - nie mógł jeść.. normalnie prosperować... Zdarzyło się kilka razy - że ludzie dawali mu do zrozumienia - że jego żona ma kochanka.. widywano Ich razem w różnych miejscach... ... paradoksem było - że ON SAM chciał Im pomóc niejednokrotnie... czując że powinien. Kiedy wychodziła.. zaproszona przez Jej Kochanka - do kina... pobiegł za nią bo zapomniała kluczy... spotkał Jego.. i powiedział z uśmiechem "miłej zabawy"..... Innym razem.. kiedy już wiedział napewno że Żzona kocha swojego Kochanka... w nocy... ubrał się i poszedł (po 12:00) zanieść mu długopis na szczęście bo ten miał egzamin... (a miała to zrobić przecież jego żona... ale noc, zimno.. deszcz... - to poszedł sam) Dziś.. wie... że Żona już go nie kocha.. że jeśli coś do niego czuje - to może z litości i przywiązania.. że woli Tamtego.. że nawet sex z Tamtym - to coś co Ją porywa..... czego z nim, nigdy nie czuł żeby Ona czuła... Wiedział że żona snuje plany na przyszłość z kochankiem.. a Ten planuje rozwód... .. Facecik.. wie, że też chce rozwodu...... pewny nie jest.. bo to bardzo trudne.. ale wie, że nieuchronnie to nastąpi.. tylko dzieci.. starzy schorowani rodzice... .. i to .. że Jego MIłość... nie odzywa się.. nie szuka z nim kontaktu... ... już nie widzi w nim tego.. kogo widziała jakiś czas temu.. ...................... morał... Życie, płata nam czasem wredne figle.. Ktoś, kto nigdy nie chciał nikomu robić krzywdy.. kto zawsze pomagał jak mógł.... kto oddał siebie innym... raz uwierzywszy w to - że może mieć to czego pragnął od zawsze.. o szczęściu własnym.... tak bezinteresownym... o SACRUM.... ............. powinien - zniknąć z tego świata... dla dobra innych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co to ma byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a wy cod ziewczyny czytacie i czytacie to opowiadanie jakie nam szczelili na forum heheh ja dzisiaj pokazalam sie w pracy po 11 przyszlam rano ale tak mi sie slabo zrobilo ze poszlam polezec do dziadkow , duszno slabo i do tego zoladek mnie bolal , przespalam sie i troche lepiej mi jest Oliwie dalam do przedszkola , ale strasznie malo dzieci bylo az sie boje ze znowu sie zacznie chorowanie aaa moj maz wczoraj dzwoni wieczorem ze wbil sobie gwozdzia do nogi , (ostatnio rok temu tez sobie wbil u nas na budowie) kazalm mu jechac do szpitala bo niewiedzialam czy dziala szczepionka lekarz niby powiedzil ze 5 lat i dal mu antybiotyk , dzisiaj niemogl wstacz lozka tak go boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej. Ja dzis byłam na poprawce paznokci Znowu mi się odklejały u podstawy:( Laska twierdzi,że to wina mojej płytki paznokciowej,że bardzo rzadko sie zdarzają takie egzemplarze,jak ja:O No ale jakos ostatnio mi sie nie odklejały???? Dziwna sprawa. Magda. Napisz jak to jest?? Mam żelowe.I odklejaja mi się po 2dniach od podstawy paznokcia.Po bokach najczęściej:O Już mnie to tak wpienia,że zamówiłam sobie pilnik,kostkę i polerkę i kończę z tipsami:OSama sobie będę stopniowo spiłowywała,az dojdę do swojego paznokcia na całości.Dzis ta laska mi pokazywała jak mam to robic:P I taki mam plan:P:P:P:P Nikola. Ja tez się kiepsko czuję:(To chyba przez to skaczące ciśnienie:( Uciekam.paaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×