Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wymyslaszzzzz

ZLY OBIAD

Polecane posty

Gość wymyslaszzzzz

Wczoraj zrobilam mielony, a ze zostaly wiec dzis posypalam je serem, zrobilam sos pomidorowo-smietankowy z koperkiem. Podgrzalam w naczyniu zaroodpornym. Dzwoni do mnie moj facet i sie pyta co na obiad, to ja mowie co. A on na to, ze znowu mielone, i ze zje na miescie. Krzyknelam mu tylko do sluchawki, ze wymyslaszzz. I odlozylam. Jestem wkurzona na maksa. Dupek!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wddwd
o diabli... no ja bym się wkurzyła i następnego dnia nie zrobiła wogóle obiadu fakt, robię obiady (choć mój narzeczony też) ale wymagam, tak, wymagam docenienia tego faktu i moich starań a ty i tak postarałaś się ponad miarę bo zrobiłaś inne danie i to pomysłowe chyba twojemu mężowi jest za dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość margaritk
co za cham, powinien cie po rekach calowac, ze wogole cos przygotowujesz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ha ha.. gdyby moj facet walnal takim tekstem, to juz w zyciu nie zobaczylby obiadu na stole po powrocie z pracy. szczyt szczytow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wymyslaszzzzz
Z reguly to on robi obiady. Bo pracuje do 14. A ja do 17. Akurat ten tydzien mam wolny- urlop. Ale strasznie mnie to wkurzylo. Przeciez sie postaralam. Sama z corka zjem je, a jutro na obiad nic nie zorbie. Sobie niech przychodzi i sam robi. Ja zawsze go zachwalam, nawet jesli cos jemu nie wyjdzie. Bo wiem ze sie stara. ostatnio nasza 1,5 roczna coreczke chcial nie zmiksowanym kurczakiem nakarmic. To tylko sie usmiechnelam i powiedzialam Głuptasie ona jeszcze nie pogryzie tak dobrze kurczaka. A moglam przeciez sie rozwrzeszczec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak wróci to ostentacyjnie
nałóż sobie obiad a jemu nie i niech jego oczy cierpią ....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawstydzona zostałam
ja miewam podobnie. Bogate skurczybyki, pieski fransuskie. Ja to jak mam kotlet z piersi to potem kroje je na paski i na patelnie c z cebulą z ziołami , do ryżu podaje i ten tez juz tego nie zje bo stare te kotlety i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawstydzona zostałam
raz tez przygotowałam wczorajszy obiad, i zupe, gotowe miała na stole i myslicie ze zjadł? nie zjadł bo był jakos nie głodny .taaaaaaaaaa jak zrobiłam potem kanapki to wpieprzył a mięsa nie chciał wczesniejszego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chlopzmazur.........
a co on świnia że odpadki ma żryć ? prosiaka sobie kupta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zawstydzona zostałam
potem zamawia pizze i obje zjadamy.No ale zamawia jak juz obbiadu wogóle nie zrobie:) od razu mówię ze dziś obiadu nie ma bo 2 dni temuu wyrzuciałm do kosza pyszne kotlety bo nie raczyłeś zjeśc. Jest kłótnia potem i pizza.:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy ja już tego kiedyś
tu nie czytałem????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wymyslaszzzzz
Moj facet od niedawa gotuje. Bo dopiero od 4 miesiecy mieszkamy razem. Zalaoze sie, ze gdyby nie dziecko to wogole, by nie gotowal. Kocham go. duzo przezylismy razem jestesmy ze soba od roku jak zaszlam w ciaze z nim to nie bylismy razem. Dopiero Kasia nas polaczyla. Ale czasami mam wrazenie, ze on by chcial wrocic do mamusi, tan zawsze co innego na obiad, wszytsko pod nos i wogole. A tu musi opiekowac sie rodzina. I teraz mysle ze ten obiad to byla wymowka, aby torche od nas odpoczac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kurcze, torche przerabane macie z tymi facetami... ja mam odwrotnie, to zwykle on pilnuje, zeby jedzenie sie nie marnowalo bo ja strasznie cierpie, jak musze jesc kilka dni z rzedu to samo...moj facet moze jesc kotlety sprzed tygodnia, byle apetycznie wygladaly i nie byly zepsute... za to nie tknie obiadu w ktorym nie ma miesa. zrobi wyjatek dla nalesnikow albo racuchow, ale po takim obiedzie i tak musi sie dopchac jakas kanapka albo hamburgerem...musi byc mieso, a jesli nie mieso to przynajmniej kilka jajek... a ja lubie czasami wszamac jakas rybke albo makaron z sosem bez miesa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dfggg
Mam nadzieję że to prowokacja. W przeciwnym wypadku napisałabym że skoro sobie pozwalasz żeby facet traktował Cię jak szmatę kuchenną, to tak właśnie robi i trudno mieć do niego pretensję. Prawda jest taka że kobiety są tak traktowane jak sobie na to zasłużą lub pozwolą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wymyslaszzzzz
Nie traktuje mnie jak szmate. Chyba, ze robienie codziennych obiadow przez niego, odbieranie dziecka ze zlobka, i wiele innych rzeczy to robienie ze mnie szmaty. Ja przychodze do domu ok 18 dziecko nakarmione, umyte, dla mnie cieply obiadzik na stole. Tylko dzis mnie tak zdenerwowal, ze oj. Ale kazdemu sie zdazaja gorsze dni. A wy odrazu byscie napisaly, ze uciekaj on traktuje cie jak kure domowa, szmate i wogole. A ja poprostu jestem wsciekla, ze nie docenil tego i juz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyrzutek porzucony
może po prostu nie lubi mielonych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wymyslaszzzzz
moze i tak nie pomyslalam :) juz mam lepszy humor, bo napisal sms ze bedzie za 30 min i ze bedzie na biedzie HE a mowia ze kobieta zmienna jest

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wddwd
no ja bym powiedziała że to raczej jemu się odmieniło więc nic dziwnego że dałaś się udobruchać hmmm... może miał zły dzień i palnął coś jak głupi no to życzę smacznego :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wczoraj były kotlety mielone, dzisiaj są klopsiki w sosie pomidorowo-śmietankowym. Co w tym złego? gdybyś mu dała wczoraj mielone i dzisiaj mielone, to mógłby powiedzieć, że ma dość mielonego, ale Ty zrobiłaś coś innego! Ale pajac z tego Twojego faceta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gdzie jest
jak mi sie troche za duzo zupki czasem ugotuje,to moj przez trzy dni ja moze jesc,czwartego juz nie tknie:D:D. ale tak sie dzieje tylko wtedy ja nie ma apetytu,bo normalnie ,to on caly gar zupki jednego dnia wciaga:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×