Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

chelka

w imię miłości

Polecane posty

Naszedł mnie dzisiaj taki temat.Czy można komuś odebrać to co kocha w imię miłości????chodzi dokładnie o pewien schemat-powiedzmy jest facet i kobieta-tworzą parę,oboje deklarują żę się kochają,lecz jest jedno ALE. On ma jakąś pasję,z lekka niebezpieczną.Nie chodzi mi o konkretny przypadek-moze to byc cokolwiek:motory,jakis sport extremalny,ale kocha to co robi,w pewnym sensie tym zyje,jest to czescia niego. Czesto bywa tak,wlasciwie jest to regula,ze kiedy ow facet pozna kobiete ona robi wszystko aby z tego zrezygnowal,oczywiscie intencje ma pewnie dobre bo jak kocha to sie o niego boi.Ale czy mozna w imie milosci zabijac czyjas pasje???Mimo wszystko uwazam ze to zbrodnia.Mam kilka takich przypadkow wsrod znajomych i czuje sie dziwnie.Otoz moja kolezanka oczekuje ode mnie poparcia przed swoim facetem,ja nie chce robic nic wbrew sobie poniewaz uwazam,ze robi blad a jednoczesnie nie chce jej stracic.Odbierze to jak zdrade znajac ja...Uwazam ze nie ma prawa tego od niego wymagac w dodatku spodziewac sie ze nic to miedzy nimi nie zmieni.Czy tylko ja tak mysle???Gdyby dotyczylo to mnie,myslalabym tak samo.Wlasciwie moj maz tez uwielbia scigacze,ja tej pasji nie podzielam ale nie wyobrazam sobie zeby mu tego zabronic.Jest to cos co nie miesci mi sie w glowie,czego nie rozumiem.Kocham go i kocham ta iskre w jego oku gdy wsiada na motor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
NIE WOLNO zabijać w kimś kogo siękocha jego pasji. Nie wolno tego od niego żądać i nie ważne czy to motor, czy coś mniej niebezpiecznego. Pasja to rzecz świeta. Dla mnie przynajmniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhm ekhm ekhm
Moim zdaniem każdy człowiek, mimo że jest w związku z kimś, powinnien pozostać sobą, w zgodzie z sobą. Nie chodzi tu oczywiście o jakieś uciążliwe wady czy szkodliwe nałogi, które mogą bardzo irytować tę drugą osobę. Mówię o pasji, zainteresowaniach, które przecież także kształtują człowieka, który się im poświęca i bez nich byłby kimś zupełnie innym. Mimo, że może to być czasem niebezpieczne. To trudna decyzja.. Ale nie należy wymagać od partnera, żeby zmienił się w kogoś, kogo chcielibyśmy mieć. On ma prawa do bycia nie tylko "z Tobą", ale też "sobą". (Z drugiej strony: kiedyś kumpel spytał mnie, czy dla kogoś, kogo w przyszłości pokocham, byłabym w stanie zrezygnować z mojej pasji - jestem muzykiem. I po chwili zastanowienia się powiedziałam, że tak. Wszystko jak zawsze zależy od konkretnych osób. Ale myślę, że Człowiek, która mnie pokocha, nie poprosi o to. I sama nie oczekuję takich poświęceń ze strony tej drugiej osoby.) Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No tak.Najgorsze jest to ze kobiety ktore ograniczaja w ten sposob swoich partnerow sa zadowolone ze postawily na swoim-a przeciez traca ich przez to-moze nie doslownie,ale ich traca.Tak naprawde to ze wygraly oznacza ze przegraly.Co z tego ze dopna swego jak facet jest nieszczzesliwy,meczy sie w tym zwiazku-ciesze sie ze sa kobiety ktore mysla podobnie jak ja.Przeciez wlasnie z milosci nie powinno sie robic drugiej osobie takiej krzywdy.A jesli babie nie odpowiada to po co wogole zaczyna krecic z takim facetem.Nic,powiem kumpeli prawde,niech strace. Nie przyloze reki do tego co zamierza zrobic.Ona wogole twierdzi ze gdybym kochala swojego meza to nie pozwolilabym mu jezdzic na motorze szczegolnie ze mamy male dziecko,ale ja swojemu ufam i wierze ze nie jezdzi jak wariat,poza tym nie mam takich zapedow zeby od razu wszystko niszczyc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co myslicie o tym
Ja jestem kobieta i moj facet chcial mnie tak pozbawic pasji. Nie rozumiem czemu tutaj daje sie tylko przyklady kobiet, a nie mezczyzn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja podaje przyklady z zycia wziete.W moim otoczeniu akurat jest kilka takich babek,a nie facetow. I co,zrezygnowalas ze swojej pasji?Co to bylo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co myslicie o tym
Nie, nie zrezygnowalam. To jest pilka nozna, kocham chodzic na mecze i jezdzic oczywiscie, a moj facet tego nie rozumial, bo wszedzie kibice plci meskiej. On nie jest kibicem i nie wie jakie klimaty panuja pomiedzy kibicami. Jeden za drugiego dalby sie pokroic i plec tu nie ma nic do rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i dobrze.Nie przepadam za pilka ale wierze ze mozna isc z kims na mecz czasami i dobrze sie bawic.A nawet jak nie to poszukac sobie innego zajecia i nie biadolic.A tak wogole to pasja jest sexi.Lubie kiedy facet jakas ma.To jest po prostu fajne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ekhm ekhm ekhm
ooo, to jakiś dziwny facet ;) ps. ja też uwielbiam piłkę nożną :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wyobrażam sobie pozbawiać kogokolwiek pasji, a już w szczególności ukochanej osoby. Przecież człowiek z konkretnymi zainteresowaniami w życiu jest fascynujący! Owszem, pewnie pojawia się lęk, wynikający z troski o drugą osobę (jeśli pasja jest niebezpieczna), ale przecież prawda jest taka, że niebezpieczeństwo może czyhać na nas wszędzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Co myslicie o tym
Hmmm on lubi pilke, ale pooglada sobie w tv i to mu wystarczy, a ja musze byc na kazdym meczu, jezdzic po calym kraju na mecze jak tylko gra moja druzyna czy przyjaciele. On tego nie rozumie, jest zazdrosny o kibicow itp. Dla niego to jest chore. No coz, czasami tak bywa, ze ludzie w jakiejs dziedzinie sie nie dogadaja mimo, ze dogaduja sie w kazdej innej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość qfqfq
To są ich sprawy. Żadne z tej pary nie ma też prawa (to dotyczy akurat tej koleżanki) angażować w ich rozwiązanie jeszcze kogoś innego. No i jestem dodatkowo tego zdania - odnośnie konkretnego problemu - co autorka tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciezka sprawa, rozumiem troske o kogos jak rowniez rozumiem milosc do pasji, mysle ze tylko dymplomatyczna rozmowa moze tu cos zdzialac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×