Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 7777777LILLY7777777

Czy to jest NORMALNE???

Polecane posty

Gość 7777777LILLY7777777

Może jeszcze raz zapytam Was, bo nie uzyskałam jakiejś obiektywnej ocey mojego zdarzenia, a chce wyrzucić z siebie moje zadręczenia, czy nie wpadam w praranoje. Ciekawa jestem co o tym sądzicie. Jakiś czas temu była impreza całonocna, było dużo znajomch, w większości par, ale była jedna nowa dziewczyna, która tylko towarzyszyła jednemu kumplowi, więc ogólnie wolna, bardzo atrakcyjna zaznaczę. Mój M. jest bardzo otwarty na poznanie nowych twarzy (tym bardziej atrakcyjnych), ma wiele takich koleżanek. Ogólnie nie mam nic przeciwko jak sie zachowuje pewien dystans, ale tym razem chyba była przesada, bynajmniej coś mnie zabolało w tym. Otóż mój Husbend (M.) miał aparat fotograficzny i robił zdjęcia. Oczywiście wszystkim znajomym, starał sie i mi, i oczywiście najwięcej atrakcyjnej nowo poznanej dziewczynie, która nawet nadskakiwała i często podobno prosiła go o te zdjęcia, by jej robił, (czasami wyszło, że chciała i ze mną, ale jak ja byłam ewentualnie w pobliżu). Ale jak sie okazało, nie sądziłam, że jej zrobił najwięcej, oczywiście wiecej ode mnie. I nawet sam bardzo dużo ma z nią. Jak teraz sobie przypominam to ciągle byla przy nas,albo trzymała się mój M. towarzystwa. Ale jak to mówi mój M., ona go prosiła i mu ciągle pieknie pozowała, więc to czynił. Najlepsze było to, że mi tak nie powiedział, a bynajmniej tak to nie ujął , jak jej to wyznał ,że przepięknie wychodzi. Oczywiściście on ma z nią kontakt tel i mailowy i gg (do mnie jakoś nie chciała nr, choć jej proponowałam), i już jej wysłał te zdjatka i już sie umawiał , że niedługo ją odwiedzi po kolejne zdjątka od innych co robili, i co jej tez mieli dostarczyć. Ja osobiście czuję sie z tym źle, ale mój M. nie widzi w tym nic, oczywiście mówiąc że jest sympatyczną koleżanką, choć ja na początku też tak sądziłam, ale z perspektywy czasu coś tu mi nie gra.I zastanawiam się czy ta dziewczyna czasem nie przesadziła, i czy po pierwszym spotkaniu żonatemu facetowi uchodzi mieć tak bliskie kontakty z osobą b. atrakcyjną i wolną i czy wypada mu tak słodzić osobę ledwo co poznaną???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mi sie to nie podoba. I to bardzo. Umawia sie na spotkanie w celu zdjec - swietnie , ale powinien tam isc z Toba i jej to od samego poczatku zakomunikowac. Ona daje numer gg - swietnie, ale powinna dac i Tobie (moze nawet wczesniej Tobie). Ona zagaduje - swietnie, ale powinna zagadywac wiecej do Ciebie niz do niego. On robi zdjecia - ale powinien robic je glownie Tobie. I...hmm...to jest normalne, w sensie, ze wiekszosc facetow leci na swieze i dostepne miesko....ale to nie jest i nie powinno byc akceptowane. Przynajmniej wg mnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm..ja widze ze to rozwija sie w złym kierunku.Twoj M. postępuje nie fair - chocbys niewiem jak bardzo była tolerancyjna i wyluzowana to ma prawo Cie to zakuć i boleć :|

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
Abssinthe dzięki za spojrzenie obiektywne, dlatego coś mi tu nie grało. Jak pisałam na początku ona bardzo wydawała mi sie symptatyczna, ale potem przerzuciła swój kierunek na mojego M. i własnie dziwiło mnie że do mnie nie chce nr. A mój Luby twierdzi że lubi obdarowywać komplementami kobiety, by im było przyjemnie też bo np są wolne i nie ma kto im to powiedzieć. Wydaje mi sie ze takie obojętny komplement może być oki, ale wyrażenie pewnego zachwytu nad nową osobą, która nadskakuje mu , to chyba coś nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
cafe ruso własnie to tak zabolało, i zastanawiałam sie czy czasem nie popadam w jakąś paranoje i coś sobie nie wymyślam, hmm, dzieki za obiektywizm:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej, w paranoję w żadnym wypadku nie popadasz. Twój mąż zdecydowanie przesadza i masz prawo być zła. pogadaj z nim, powiedz jak to widzisz i powiedz, że jest Ci przykro. poproś o zmianę zachowania bo należy Ci się szacunek. jeśli nie będzie tego chciał zrobić to ja nie wiem pozdrawiam i życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak to czytalam to myslalam ,że masz 17 lat , a tu proszę mężatka.. Trudno powiedzieć w takim razie co w tej sytuacji zrobic. Ja na twoim miejscu bym się odegrala i na nastepnej imprezie wziela aparat, znalazla sobie najprzystojniejszy obiekt i jemu zrobila setkę zdjęć. Ciekawe co szanowny mężuś powiedzialby na TO :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
Dzięki lulu81, to pocieszające że nie tylko ja tak myślę o tym, fakt że jak mnie coś zaboli to rozmawiam z nim, i teraz też tak robie, ale ciągle widzę u niego postawę że on w tym nic złego i strasznego nie widział i nie widzi, tak ciągle na to patrzy, moze jak pokażę mu jak inni ludzie to oceniają to moze zrozumie, hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm, powiem szczerze, że nie mam pomysłu jeśli się tak upiera. może go poobserwuj albo odpłać pięknym za nadobne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
zurawianka, można sie odgrywać jasne, ale czy to jest akurat sposób na rozwiazanie problemu??? wyobraź sobie że mój M. tez mi to proponował, żebym to ja na przyszłość robiła zdjęcia jeśli poczułam sie urażona, ale wydaje mi sie że nie tędy droga.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
Może dlatego że jak to każdy facet ma inne odczucie wrażliwości będzie wiedział że sie odgrywam, więc będzie obojętny na taką sytuację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jeśli nie będziesz się przy tym męczyła i zobaczysz, że dobrze się bawisz to na pewno coś go ruszy. ale masz rację nie tędy droga -trzeba rozmawiać. tylko sama piszesz, że on nie przyjmuje tego co mówisz i ma w d... Twoje odczucia. to może warto się zastanowić nad szanownym małżonkiem bo z tego co widzę to nie ma do Ciebie szacunku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ** ** ** ** ** ** ** *** ***
ja powiem tak...on przesadza ale...jak mówi ze on nic w tym złego nie widzi to znaczy że on nie ma wobec niej żadnych zamiarów, po prostu ja polubił jako koleżankę (choć może ona ma jakiś plan w stosunku do niego...i mocno na to wygląda)...gdyby z jego strony było coś na rzeczy to by mówił że ci się wszystko wydaje i ci wmawiał że jej 30 zdjęć to mniej niż twoich 15. niech sobie idzie do niej po te zdjęcia, a ty ja lub j słodź jej ze jak to milo że się z twoim kumpluje...pokaż że nie uważasz jej za zagrożenie to ona zobaczy że nie ma u twojego szans....jak pokażesz niepokój to dla niej będzie to sygnałem ze ten facet jest do odbicia i będzie próbować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
lulu81 wiesz powiedziałam mu wszystko jak ja sie z tym czuję. Zobaczymy, może to przemyśli i zastanowi się, że jak mnie to zabolało (czyli wydaje mi się osobę mu bliższą) to pomyśli na czyich relacjach i na kim będzie mu bardziej zależało. A jeśli chodzi o to, co niby miałabym zgodzić się na ich kumpelstwo i cieszyć sie z tego, to nie potrafię tak niestety, bo po co stwarzać jakieś okazje??? Być może wychodzi to z mojej nieufności do osób wolnych. Doświadczyłam to w swoim przypadku, kiedy chłopak nowo poznany przez nas oboje na imprezie i wolny, ze mną chciał sie umawiać, ale ja stwierdzałam że tylko z mężem mogę. Tym bardziej że wspomniał kiedyś ze rozbił komuś małżeństwo bo tak zaczarował pewną mężatkę.Więc ja ewentualną znajomość potrzymywałam z dużym dystansem, i skierowałam to na poszukiewanie ewentualnie dla niego jakieś kobiety (podobnej do mnie, bo mu sie podobałam). Stąd moze moje obawy, co do osób wolnych. Przy czym zaznaczę, że w tej relacji z tym chłopakiem , mój mąż też nie widział złego, choć mówiłam mu jak to wyglądało szczerze. Nie wiem czy tacy są wszyscy faceci? Nie widzą żadnych zagrożeń???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
czy to może tylko domena kobiet, że tak sie przejmują ???? ale czy to własnie nie świadczy o tym, jak komu zależy na związku???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
chyba już nikt nie odpowie na to, bo to może oczywiste,hmmm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
DZIĘKI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogólnie to nie mozna generalizować, że faceci są od nas inni to wiemy od zawsze, nie? :D Ale Twój mąż naprawdę przegina, a ta \"koleżanka\" jeszcze mocniej. Kto to widział tak sie pchać na siłę pomiędzy Was. A to ,że Twój mąż w relacji z facetem któremu sie podobałaś nie widział złego może znaczyć, że ma do ciebie ogromne zaufanie i po prostu wierzył, że nie zniszczysz Waszego związku. I może dlatego on teraz sądzi, że Ty też powinnaś mu tak ufać jak wtedy Tobie, ale fakt!! Ty nie lazłaś do tamtego , co? Tak piszesz, tak ja to przyjmuję. Jeju, o ile życie byłoby łatwiesze bez facetów, nie? Lub bez \"tych\" kobiet, co nam -mężatkom - psują krew. Życzę powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
Jaaska dobrze odczytałaś moje doświadczenia, ja jak widzę zagrożenie ze strony facetów , to po prostu stosuje duży i odległy dystans ograniczając kontakt jak się da. Faceci tego chyba nie doceniają, że pewne rzeczy mozna tylko dla jednego mieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
lulu81 sytuacja wygląda tak, że przez ostatni cały tydzień mial z nią kontakt tel i gg . Wiadomo zdjęcia mial podrzucić, ale jak sie już dogadał to ten sam kierunek obrali, i pożycza od niej materiały na szczęście ostatnie egzaminy. Ona podobno pyta o mnie i kiedy sie spotkamy (dziwne, bo to nie ze mna utrzymuje ten kontakt),i a ja wciąż upieram sie, że nie chcę (choć w czasie imprezy polubiłam ją, ale po następnym dniu przecież zmieniłam kolosalnie zdanie, bo zamiast wziąć kontakt do mnie, to ona obrała kierunek na mojego M i z nim ten kontakt utrzymuje cały czas). Oczywiście mówię to M. że nie mam ochoty i nie pójdę na żadne spotkanie. A on nagle też stwierdza, że ona taka sama , nie ma do kogo wyjśc, mieszka tak w pustym mieszkaniu. Noramlnie jemu zrobiło sie jej żal, i teraz chce jej pomagać. Choć dziwię sie jak dotąd funkcjonowała ??? A przecież dobry znajomy mojego M. zna ją o wiele lepiej (ba od dziecka) i jakoś nie widziałam żeby sie nią tak przejmował i tak strasznie ją zapraszał na nasze wspólne imprezy. Co mnie po raz kolejny dziwi nagłe zaangażowanie mojego M. w pomaganiu i dotrzymywaniu towarzystwa osobym ledwo co poznanym (acz wolnym i atrakcyjnym). Nie wiem co o tym myśleć????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale Wy macie problemy...:o zakazany owoc smakuje nabardziej przeciez :-p pojawiła sie nowa twarz to i zawirowało lekko,Wy zaraz bół,rozpacz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
no tak dla faceta to super sytuacja, a kobieta w takim razie poszukać sobie kogoś innego dla równowagi, czy tak???? - tylko po co do cholery było wiązać się i przyrzekać coś zupełnie innego?????????????????????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
10% powiadasz??? no to ja należę do tych właśnie 10% i kropka, dlatego tak mi zależy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 7777777LILLY7777777
optymista żyje dłużej:):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
biorąc pod uwagę umiejetność śmiania sie z sameggo siebie - tak co bedzie jak Twoje ufnośc zostanie nadwyręzona i spadniesz z konia dodam wysokiego ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twój facet jest haj najbardziej normalny - reaguje na piękną dziewczynę. Ty tez bądź normalna i nie dorabiaj sobie teorii spiskowych, chyba, że jednak on np. się zakochał, ale tak w życiu tez się zdarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×