Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

dziubassek

ciążowe staranka

Polecane posty

Gość Zapraszam mamy
Dziewczyny zapraszam do rozmowy na prywatnym forum, bo pewnie i do was zawitają nie długo wredne pomarańcze http://cafe-mama.phorum.pl/ Zapraszam na kulturalne rozmowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mania kochana:)) a z moim ostatnio jakieś 2 miesiące temu, też miałam taką sytuacje! Ciągle kłutnie itp...ale teraz już lepiej:))) Zaznaczam,że mężatką jeszcze nie jestem:))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karolina--ja tez to zauwazyłam hahah :) a co do tego ze młodo wygladasz to jestes młoda wiec wszystko jest jak byc powinno hahha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mania a nie mówiłam ,że Szymonek raz dwa zacznie się turlać z plecyków na brzuszek:):):):) teraz kochana uważaj bo tylko patrzeć jak wystrzeli jak strzała do raczkowania.. Ania masz może jakieś fotoski małej Laurki??????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asiu:* WOW!! dziekuję za zaproszenie:)) Nic dodać nic ująć:)) śliczności:) Wogule Piękne kobietki jesteście:)) Fisia👄 Mania👄 Asia👄 :))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mania, to samo - Berodual i Pulmicort. U nas problemy zaczęły się w szpitalu w lutym. Wcześniej miał gładkie policzka. W szpitalu dostawał jeszcez Mucosolvan, a na duszności hydrokortyzol. Ostatnio jak miał zapalenie oskrzeli to na duszności dostał takie czopki Aminofilina. Pomagały, tylko działały bardzo pobudzająco. IgE nei miał badane. Zapytam lekarki. Ostatnio tak jakby policzka mu zbladły, więc się nie martwię tak bardzo. Teraz ja jestem po grypie i już prawie doszłam do siebie (ale się czułam fatalnie) strasznie się bałam, czy Karol tego świństwa nie chwyci, ale chyba nie. Ma tylko katarek. Trzymajcie kciuki, żeby na katarku się skończyło! Jeszcze nie zdążyłam pogratulować Majeczkowi. Majek! cieszę się bardzo i trzymam kciuki żeby wszytko się udało! Będziemy rodzić razem :D ! W lutym, tak? Jeju, też się nie mogę doczekać zdjęć Lauruni. Imię zostaje? Ja myślę że trochę będziemy musieli poczekać bo Titek musi dojść do siebie. Cesarka brrr. mam nadzieję ze drugie urodzę naturalnie, tak jak pierwsze. Karolina, nie mam profilu na nk, ale chętnie wymienię się zdjęciami. e-bieta@o2.pl Kończę bo muszę zająć się moim skarbem. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki Ale pogoda dzisiaj - dopiero teraz przestało padać...a ja dopiero wstałam z popołudniowej drzemki tak mnie zmożyło Titku wracja szybciutko do nas bo się strasznie za Tobą stęskniłyśmy, niech Lurusia szybciochem na wadze przybiera, też się nie mogę doczekać fotek 🌼 Maniu dobrze, że z Szymonkiem lepiej, te alergie teraz to zmora naszego wieku, zanieczyszczenia środowiska itd, moja siostra miała bardzo silną skazę białkową, nadal ma mimo że ma już 9 lat, od urodzenia czerwone policzki, jak miała 7-8 miesięcy to jej się bardzo nasiliło i zrobiły jej się ranki, wtedy miała przepisane maści ze sterydami, ale takich maści też nie można długo stosować, teraz też jest problem z suchością skóry... Dafi trzymam kciuki żeby Karolek doszedł do pełni sił i przegonił kataraek a i Ty musisz uważac na siiebie :) Karolinko przyłączam się do imprezy oblewania :) Ja też mogę pić hihi Byłam dziś u onkologa po odbiór wyniku biopsji, mam gruczalakowłókniaka, czyli nowowtwór łagodny, za pół roku do kontroli czy nie rośnie, jak będzie rósł to mi wytną, zastanawiałam się czy nie zrobić szczepień przeciw wzw typu B, ale nie wiem jak to się ma do starań o dziecko, czy można w tym czasie... Zmykam buziaki dla wszystkich 👄

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak Karolina jestem 86:) wysłałam Ci zaproszenie na NK:) Miłej nocy!! Dobranoc Laski!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam wieczorkiem dafi--- u Was dusznosci pojawiły sie przy infekcji??? u nas było tak ze Szymus zaczął kasłać tak po prostu a potem pojawiły sie swisty, osłuchowo była obturacja ale plucka i oskrzela czyste jesli chodzi o infekcje. co do tych alergii to zobaczymy, co powiedza w poniedziałek mam wiztye u naszego pediatry i zapytam co on o tym sadzi i poprosze o skierowanie na IgE i zobaczymy, na razie podaje mu to co pisałam, tylko nic wiecej nie bede na razie rozszerac. mysle ze te przesuszenia na policzkach to raczej od tych inhalacji tylko kurcze skad te swisty u Szymusia aniu--- mam pytanko, ile jeszcze razy karmisz Basie piersią??? tez dajesz jej poza tym 4 posiłki??? ja karmie przynajmniej 6x na dobe ale oststnio jakos wydaje mi sie ze mam mało mleka bo piersi takie jakies miekkie aha kochane co polecicie na przeziebionko z bólem gardła i chrypka, przy karmieniu oczywiscie, byłam nawet u lekarza, ale co mógł mi przepisac, skonczyło sie na wit C, propolkach i jakims tam syropku, moze macie jakies sposoby domowe?? kama--- dzieki za zaproszonko na nk, przyjełam oczywiscie :) oby guzek nie rosł a najlepiej to zeby jakos sie wchłonął, co do szczepienia to mysle ze w ciazy lepiej sie na nic nie szczepic, a wiadomo ze tej zołtaczki to sa 3dawki, wiec jak bys zaszła teraz jakos to moglo by sie pokryc terminoo z ostatnia dawka, ale ja mam taki ostry stosunek do szczepien, z drugiej jednak strony, mysle ze warto byc zaszczepionym na wzw jesli chodzi o sama ciaze i poród bo wiadomo robia duzo badan, pobran krwi, no a poza tym moze tez ciaza skonczyc sie cc i tez jest zagrozenie tym badziewiem jakies. no ale to bys musiała zaszcei[ic sie i skonczyc cykl sczepien raczej przed starankami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kama Mam nadzieję,że ten Twój guzek zniknie jakoś sam.Powiem Ci,że podziwiam takie osoby jak Ty za odwagę i pogodę ducha.Trzymam kciuki aby Twoje zdrowie wróciło do normy. Mania Współczuję problemów z Szymonkiem.Teraz lekarze zwalają wszystko na alergię.Mój synek też prawdopodobnie ma alergię:pojawiają mu się czerwone policzki,raz miał paskudne krosty na nogach i byliśmy u dwóch dermatologów dali jakieś maści. Dostaliśmy też skierowanie do alergologa i zaczęła od zbadania tego IGE i niestety ma podwyższone czyli ma skłonność do alergii.Podejrzewam,że albo już ma albo będzie miał alergię gdyż mój M.jest strasznym alergikiem pyłkowym a teściowa ma tragiczną alergię skórną.Mały na te czerwone policzki dostaje Claritine (ponieważ nie wiem na co jest uczulony daję mu to Claritine tylko kiedy ma te czerwone policzki).Ostatnio miał przez miesiąc katar i odpluwał wydzielinę z gardła - myślę,że to może być na pyłki. Titek - też czekam na zdjęcia Laury i mam nadzieję,że niedługo wyjdziecie ze szpitala całe i zdrowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
robur---my z mezem nie jestesmy alergikami i u nas w rodzinie własciwei nikt jej nie ma, no ale zobaczymy po wynikach IgE.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Dawno nie zagladałam a tu takie wieści. Tituś GRATULACJE, życzę malutkiej zdrówka i niech szybo przybiera na wadze a ty szybko wracaj do formy. Majek tobie gratuluję dwuch kreseczek, dbaj teraz o Was. U nas w porządku, mamy 3 ząbki i kolejne w drodze, mały coraz lepiej to znosi. Zdarza mu się zrobić kilka kroczków, tzn robi 3-4 kroczki między mną a tatusiem, ale ostatnio zdarza mu sie stać przy czymś i jak wyciągne ręce do nieg to zaraz idzie do mnie- 3-4 kroczki i już się chwieje i musze go łapać.Za jedną rączkę już super chodzi, ale i tak najlepiej mu się raczkuje. Julek je prawie wszystko, narazie nie jadł tylko kapusty, a tak pozatym wszystko nawet próbował placki ziemniaczane z gulaszem -on woli konkretne jedzenie, kaszka to nie dla niego. Niektórzy mają problem bo dzieciaczki nie chcą jeść a ja mam z Julkiem odwrotnie- chyba je za dużo aż sie boję iść z nim na ważenie, on nigdy nie odmawia jedzenia, zjada wszystko do końca, a jak chciałam mu dać mniejszą porcję to płacze bo nie jest najedzony. A tak pozatym to szykujemy się powoli do urodzinek, a tydzień po urodzinach mamy chrzciny - Teraz już uciekam. Pozdrawiam gorąco.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha no i słuchajcie przez te jego swisty i podjrzenie alergii wstrzymano nam szczepienie, a bylismy zapisani do poradni szczepien po oststniej sytuacji za porada neurologa i przepada nam termin a nastepny mamy wyznaczony... na wrzesien, a chociaz na zołtaczke chciałam mu skonczyc cykl szczepien w terminie. no nic pojdziemy tam za kase bo jest taka opcja szybciej, jak wyjasni sie sprawa z tym wszytkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A i Kama Ja szczepiłam się na WZW B przed samą ciążą,zupełnie przypadkowo i ostatnią dawkę brałam w miesiącu w którym zaciążyłam.I młodemu nic nie było a jednocześnie szczepionka była jak znalazł na nagłą cesarkę,którą mi zrobili (miałam rodzić naturalnie ale wynikły komplikacje i musieli robić cc.)Ale nie radzę Ci szczepić się w ciąży,z tego co pamiętam to WZW B nie wolno szczepić w ciąży ale np.grypę podobno można ale ja nie robiłabym żadnej szczepionki w ciąży.Zawsze jest to jakiś wpływ na płód. A i prześwietlenie płuc też robiłam w pierwszym miesiącu ciąży i młody chłop jak dąb,zdrowy i nic mu nie dolega.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pobuuuudka wstać koniom wody dac Mania dużo zdrówka dla Szymonka Demiluna ale ten czas szybko leci.dopiero Julianek się urodził a już roczek będzie miał.Jak już po 4 kroczki robi to tylko patrzeć jak sam zawędruje gdzieś.Buziaczki dla Julianka i Wikusi u mnie za oknem leje jak diabli,mojemu synusiowi się poprzestawiały godzinki i o 5.00 wstał i zaczął budzic Martusie.Wygłupów mu się zachciało.Teraz smacznie śpi dzisiaj na obiad serwuje ziemniaczki po fisiowsku i cycki w płatkach.kto chętny????zbieram zamówienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry:) Ja bardzo chętnie poproszę bo apetyt to mi dopisuje;) Tłumaczę to fasolką, ale się już w spodnie powoli zaczynam nie mieścić...chyba korytko sobie w górę podniosę :D A tak poza tym to dziś ostatni dzień walki z licencjatem- jestem na finiszu i oddaję dziś pracę;) Znaczy jeszcze rozdział mam do napisania do 16 ale raczej się wyrobie ;D Buziaki mamuśki i miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej siedze sobie z mołym amłym internauta haha :) i szukamy dla niego nastepnego fotelika samochodowego, czy macie jaies uwagi na ten temat??? moj mayły juz wyrusł własciwei z nosidełka, niby nie wazy jesze tych 13 kilo ale ponad 9,5 :) ale widze ze mu niewygodnie. i chcemy juz kupic kolejny z tym ze z funkcja by mogł jeszcze do roku czsu jezdzic tyłem do kierunku jazdy. widziałam oststnio w gazetce ze besafe robi taki fotelik ale koszt... 1500zł :(, no i znalazłam jeszcze taki firmy romer za 600, roznica taka ze ten pierwszy na izofix a drugi na pasy, co myslicie??? poza tym jestem chora jak nic, tak mnie wzieło ze boli mnie wszytko i mowic nie moge, a jak mówie to mam taka chrype ze synek raz sie smieje a raz sie boi :) masakrycznie sie czuje, juz od soboty mnie brało ale teraz to masakra :( fisiu--- beznadzieja z ta pogoda, ja mam juz fure prania bo jedan tyra schnie przez dwie doby :( oby tylko Ci na wyjazd sie poprawiła demulinko--- fajnie ze zajrzałas :) no i rzeczywiscie czas leci jak nie wiem co :) najlepsze zeyczonka dla Julianka juz za wczasu bo potem zapomne :) lemurko--- jedz na zdrówko :) lece bo mały juz cycusia sie domaga, martwie sie tez bo ciaga jakos noskiem, iboje sie ze do tego jaeszcze on sie zarazi. choc moze nie bo przeciez moje mleczko dostarcza mu przeciwciała na moje choróbsko :) aha dziewczyny jak robicie z otwieraniem okien przy maluchach w taka pogode??? miłego dzionka, my dzis sie dzimy w domku, bo za oknem nie ciekawie a pozatym ja sie kurowac musze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Buziaczki Dziewczynki. Wszystkie pozdrawiam, wszystkie całuję!!! Szybciutko nadrobiłam zaległości - ekspresem, więc nie bede sie zbytnio wypowiadac bo jeszcze wszystko pomieszam:) Tituś ale niespodzianka, juz masz swoja córeczkę przy sobie. Teraz tylko niech rosnie nam w tym inkubatorku i zdrówko jej dopisuje!!! Ale sie pospieszyła na śwaiat, ateraz ja nastepna lojoj. Jesli chodzi o szwy to mi zdjęli w ostatnim dniu pobytu w szpitalu czyli w 6, a teraz u nas wypuszczaja w 5 dniu a później trzeba podjechac na wyciaganie. I jeszcze kilka słów na temat płyty indukcyjnej - mam ja od niecałego roku, a całe życie korzystałam z elektrycznej - do gazowej nie byłam przyzwyczajona a mój mąz odwrotnie. Też nie mieliśmy super garnków więc nie było nam szkoda ich oddać. Garnki mąz kupił w makro cały komplet - srebrny stainbach nie za drogi ale na indukcję (super spisuja się emaliowane, mam kilka starych od mamy, do garnków musi po prostu przylagac magnez od spodu wtedy sie nadają). Spisuja się świetnie i myje je w zmywarce, nic sie nie dzieje. Płyte mam z amici i jestem zadowolona, jak cos wykipi to bez problemów ścieram, gotuje szybko jak gaz i podobno jest energooszczędna , na razie nie wiem jak z ta oszczędnością. Jak ja powycieram na mokro - przy okazji mycia garów, czysta goraca woda z płynem to wszystko bez problemów schodzi a póxniej od razu na sucho ściereczką, ślni jak pupcia niemowlaczka :))) gdybym miała jeszcze raz kupowac płyte to na pewno indukcje. Wiem tylko, że osoby z rozrusznikiem to dla nich nie wskazane, bo tam chyba jakies pole magnetycznej jest wytwarzane. Nie było mnie tak długo bo miałam L4 a w domu to nie mam czasu a óźniej jestem za bardzo zmęczona żeby zajrzeć i poczytac. Leniuch ze mnie i nie chce mi sie odpalac kompa! Od poniedziałku wróciłam do pracy, wszyscy sie dziwili, mysleli że nie przyjde już do końca, nawet moja pani kier. i naczelnik myslały, że ja tylko w odwiedziny! A człowiek taki prawy i do pracy pędzie, żeby nie powiedzieli że kombinuje. Musze się zastanowic czy rzeczywiście nie skorzystac z przywileju i iśc na chorobowe do końca, przynajmniej na spokojnie wszystko sobie przygotuje i pozałatwiam rózne sprawy na które nie ma czasu normalnie. Co wy na to :)? jeszcze raz sorki że tak żadko zaglądam, poprawię sie i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heloł Maniu ja tez jestem przeziębiona od soboty, smarkam się i gardło mnie smera. Brałam przez 3 dni osscilococcinum i wode do nosa, poza tym pije dużo wody z miodem i cytryną. Mam nadzieje że małej nie zaraże. A co do tych alergii to szkoda gadać, mnie przyplątał sie jakiś rumień na głowie, mam kilka plamek czerwonych które mnie swędzą, a w ciąży miałam plamkę na nosie i ramieniu, niby nic a dermatolog przepisała mi kortykosteroidy, niby zeszło ale co jakiś czs wraca:-( gówno jakieś na stare lata mi się przyplątało;-) a co do skóry na policzkach to może coś jesz na co uczulony jest Szymon, ie koniecznie musi to być białko. Maniu nie pamietam jakie kaszki dajesz Małemu? ja daje dodatkowo 2 lub 3 posiłki, deserek, zupke i nie raz kaszkę ryżową ale z wodą no i piers ok. 3 razy w nocy i z 5 w dzien. Fisia spakowana już? my jedziemy w poniedziałek w nocy, nie wiem jak Norma zniesie droge, już się boje. Tituś jak tam nasze Dziewczynki? ❤️ buziunie dla Laurenki👄 Kama ja tez miałam włókniaka, niby nic groźnego ale zdecydowałam sie usunąć. ide zrobić sobie kawkę bo jakaś snieta jestem ta pogodą a jesli chodzi o burzę jaka przeszła przez centrum to mnie spaliło monitor:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cebulko--- ja daje kaszki mleczno ryzowe rano, i ryzowa na wodzie wieczorem, moze nie potrzebnie daje te na mleku??? ale wprowadzałam po woli wsypujac najpierw do sinlec nestle (ona jest bezmleczna) po jednej łyzcze tej z mlekiem i nic przez jakis czas sie nie działo, dalam tez oststnio taki deserek z jogurtem po 6 miesiacu, ale na razie sie wstrzymałam z jego podawaniem. cebulko poza tym fakt ze oststnio to jem juz wszytsko ale naprawde przez długi czas nic sie nie dziła, no i kochana zdrowiej do wyjazdu dafi--- mam pytanko do Ciebie, czemu Karolek byl inhalowany?? noze pisałaś ale nie pamietam dziewczyny ja czuje sie ze dopiero mnie bierze to chorubsko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka Kochane! Titowa pisała do mnie smska :) Dziewczyny czują się coraz lepiej, Laurusia jest już poza inkubatorem, dziś odbyło się pierwsze karmienie piersią ale Laurusia woli jak podają jej odciągnięte mleczko Mamusi bo jak to Titowa określiła Mała jest wygodna :) Titowa może jutro już zostanie wypisana ale Laura musi zostać w szpitalu aż nauczy się ssać mleczko. Pozdrawiają Was serdecznie i dziękują za pamięć :) A mnie strasznie boli głowa więc wybaczcie ale nie poodpisuję wszystkim :( Maniu pytałaś mnie o karmienia. U nas wygląda to następująco po przebudzeniu Basia dostaje pierś, ok 9.30 śniadanko - kaszka lub owsianka ostatnio (Basia ją uwielbia) po śniadanku pierś i spanko ;) ok 13.00 podaję jej soczek klarowny o 14.30 obiadek teraz już z mięskiem i jeśli je z apetytem do końca to daję jej jeszcze pierś ok 17.00 je deserek (owoce np. frutapura) a o 19.30 kaszka na dobranoc i pierś. Jeśli jest ciepło albo Basia jest szczególnie niespokojna to czasami daję jej pierś w międzyczasie ale staram się tego za bardzo nie robić a na pewno nie uspakajać ją podaniem piersi :) Buziaki dla Szymonka Zmykam bo głowę mi rozsadza 😘 4 all

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wstawać śpioszki piźdźioszki Aniu dzięki za Newsy od Titusia.Mam nadzieję ,że jak wrócę to zdjęcia małej Laureczki będę miała na skrzynce Maniu dużo zdrówka Cebulko jestem w trakcie pakowania.Boisz się jak Normusia zniesie podróż hmmmmmm pociesz się ,że ja mam 1900 km do pokonania i kupe godzin jazdy ale jestem dobrej myśli U mnie laseczki pogoda do bani.w tej chwili nie pada ale zaraz pewnie zagrzmi .Mojemu młodemu ostatnio się godzinki poprzewracały bo bardzo wcześnie wstaje.w dzień śpi po 20 minut.Jest marudny i upierdliwy.Nudzi mu się w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maniu, Karol miał zapalenie oskrzeli w lutym i wylądowaliśmy w szpitalu. Wtedy długo był inhalowany. Ostatnio też miał infekcję (schodziło na oskrzela) ale już nie tak poważną. Niestety tez antybiotyk i też inhalacje. To podczas obu infekcji pojawiły się duszności. Fisia, bardzo mnie intryguje co ty za danie serwujesz na obiad. O rany, teraz załapałam. Piersi z kurczaka? Ciesze się, że Tituś i Laura mają się dobrze. JA znikam, dzisiaj trochę popracuję, więc się już nie zjawię. MIłego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka dziewczynki ja mam urlop wakacyjny a tu taka pogoda..... masakra mieliśmy jechac nad morze ale widze ze sensu nie ma.... a poza tym to wiecie co juz mam wszystkiego dość juz nie bede sie wiecej starać robić sobie nadziei ze moze i mnie sie uda ileż można ciągle sobie montuje ze tym razem to sie uda i zawsze sie nie udaje w tym miesiącu maiałam wszystkie objawy piersi myślałam ze mi pękną z bólu sikałam jak glupia po 3 razy w nocy do tego mdłości straciłam nadzieje beta poniżej 1 :( .....szkoda gadać to wszystko jest jakies nienormalne człowiek by całego siebie oddał ja już tak zwariowałam na punkcie chęci posiadania dzidzi że nic innego mnie nie cieszyło ale koniec z tym obiecuje sobie ze przestane do tego tak podchodzić mam cudnego męża super mieszkanko piesia może ja juz swój limit szczęscia wyczerpalam nie wiem ale nie bede juz na ten temat mysleć teraz sie ucze bo w sobote mam ostatni egzamin potem może chciaż na weekend wyskoczymy do zakopca z autem lipa narazie nic nie kupiliśmy - kredyt masakra druga równowartość samochodu trzeba by było spłacić także podresorujemy stary i posłuży nam jeszcze troszke a tak poza tym chyba poszukam innej pracy bo juz mam dosc pracy w banku chciałabym znależć prace w budzetówce ale strasznie u nas cięzko trzeba mieć plecy a ja ich nie mam tutaj także jedynie trzeba liczyć na szczęście a tego też mi ostatnio brakuje...... pozdrawiam was i przepraszam ze ja tak tylko o sobie ale musiałam sie wyżalić mąż mnie juz ma dość bo ciągle tylko narzekam......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×