Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Rewolucja20

Klub diety 1000 kcal

Polecane posty

jeszcze tylko jedno dziewczyny cytat z cafe "waga stoi w miejscu a jem dziennie ok 750kcal max 800..." czego skutek... głodówek ,diet 500 kcl itp wiec jak widac nie warto schodzic ponizej 1000 lepiej troche pocwiczyc efekty beda na pewno lepsze i teraz dziewczyna nie wie co ma zrobic dlatego ja uwazam ze wszystkie diety typu kopenhaska kapusciana itp sa bez sensu dieta 1000 kcl jest o tyle dobra ze wyrabiacie sobie nawyk zdrowego jedzenia i potem patrzycie na to co jecie ja po dosc dlugim stosowaniu 1000 kcl potrafie ocenic kalorycznosc wielu potraw wiem na co moge sobie pozwolic konczas np kapusicana ( nigdy nie stosowalam ale zalozmy to hipotetycznie) nie wiedzialabym co mam jesc dalej a tak wiem co mi wolno czego nie moj jadlospis niewiele sie zmienil jem po prostu wiecej nawet slodkie na ktore sobie pozwalam to ciasteczka owsiano- bakaliowe a wiec zdrowe ( oczywiscie w zdrowych ilosciach ale moim zdaniem 1- 2 ciasteczka dziennie to zrowa ilosc) i jak juz pisalam zwiekszylam ilosc zjadanych kalorii i nadal chudlam wiec gdyby ktoras z was niezadowolona rezultatami postanowila zejsc ponizes 1000 kcl to prosze: dobrze sie nad tym zastanowcie ja nie chce moralizowac bo sama bylam glupia i mialam okresy kiedy jadlam mniej niz 1000 kcl bo chcialam szybkiech efektow ale one wcale takie rewelacyje nie byly a ja sie niepotrzebnie głodziłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, mam nadzieję,że zostałam przyjęta do klubu. U mnie na razie dobrze jeśli chodzi o dietę ,co dzień nie przekraczam 1000kcal. Niestety zaczynam myslec o jedzeniu non stop.Na wszystko mam ochotę,mogłabym zjeśc każdą ilośc słodyczy.Na razie się trzymam ,ale jest ciężko.Jednak muszę da s,bo czuję się fatalnie w swojej skórze.Mam nadzieję ,ze mi i wam się uda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wczoraj i przedwczoraj troche przesadzilam z ciasteczkami owsianymi, ale dzisiaj juz wracam do diety i trzymam sie 1000kcal :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odchudzajka
jak coś to ja sie przylaczam do waszego klubu mam nadziej ze wspolnie nam sie uda.HJa kiedyś bardzo bylam chuda i mam nadzieje ze kiedys uda mi sie do tego przyblizyc wazylam 48 kg i sadze ze wyglądalam wtedy abrdzo dobrze,ale jak bedzie 50 kg to sie bede baaardzo cieszyć.#mam za was wszytkie kciuki i mam nadzieje ze z wasza pomoca schudne 10 -12 kg :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odchudzajka
blekitnooka czy jzu wczesniej sie odchudzalaś?Ja niestety wytrzymuje kilka dni a pozniej zaprzestaje odchudzania mam nadzieje ze z wami wytrzymam 2 miesiące na diecie ze bedziemy sie wspierac nawzajem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny:) OD jakiegos czasu czytam wasz topic i zastanawiam sie czy mogłabym sie przyłączyć....? próbowałam tej diety 1000 kal tzn próbowałam od srody liczyc to co jem i sie przeraziłam 1400-2400 kalorii...masakra a najgorsze ze człowiekowi sie wydaje ze to wcale nie jest dużo...eh dziewczyny od jutra postaram sie jesc 1000...przyjmiecie mnie do siebie ? trzymam za was kciuki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mała Lady Punk
No pewnie, że tak ;-] trzymamy kciuki. J a dziś 1000 kcal nie przekroczyłam, ale też i nie ćwiczyłam. Cały dzień z książkami :-/ Od jutra znowu uczelnia, na której spędzam praktycznie cały dzień. Zawsze staram się coś tam do jedzenia brać, ale czasem jak dopadało mnie...to oczywiście 3bit wkraczał do akcji. Udawało mi się też i jedząc go nie przekroczyć pułapu. Ach ja już padam ;-[ mam dość nauki. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odchudzajka
Ratunku!Znow zjadlam slodycze,jestem soba zalamana mam andzieje ze minie pocieszycie:)Wiem ze nie moge zrezygnowac,prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkich :) Mała Lady Punk --------> Nic nie mów o nauce! Mi też się sesja zaczyna, a że studiuję zaocznie, a na co dzień pracuję, tak na dobrą sprawę nawet nie mam kiedy się uczyć. Odczuwam już prawdziwy wstręt do szkoły! Eee... Czy na to przysługują jakieś zwolnienia? :P Odchudzajka ---------> No pewnie, że nie możesz zrezygnować! Trudno, zjadłaś słodycze, stało się. Ale to tylko małe potknięcie, nie można z jego powodu się poddać. Walcz dzielnie dalej! A jeśli słodycze są Twoją słabością może uwzględnij je w limicie 1000 kcal? Na podwieczorek możesz sobie zjeść herbatnika, wafelek, biszkopcik, batonika zbożowego, 2-3 kostki czekolady, miseczkę budyniu... Dużo kalorii to nie ma, a nie będziesz miała wrażenia, że z czegoś rezygnujesz i tym samym nie będziesz czuła potrzeby pochłaniania słodkiego w ilościach hurtowych ;) Olensja --------> Witaj kochana :) Pewnie, że Cię przyjmiemy :) Pisz często jak Ci idą zmagania z dietką. Justyna1983, błękitnooka ----------> Jak Wam idzie? Smerfetko -----------> Gdzie się schowałaś? Odezwij się koniecznie, bo smutno tu bez Ciebie :) U mnie ok. Wczoraj prawie nic nie zjadłam, bo źle się czułam- tak mnie mdliło, że nie byłam w stanie nawet iść na uczelnię. Prawie cały dzień przeżyłam na gorzkiej herbacie i mięcie :O Dziś już mi lepiej, więc wracam do mojego 1000 :) Dziś było... śniadanie: mały banan, jogurt naturalny 0%, 2 łyżki płatków owsianych (300 kcal) II śniadanie: serek wiejski lekki (120 kcal) Obiad: sałatka z kaszy gryczanej (260 kcal) Muszę wam koniecznie podać przepis, bo jest pyszna i syci na długo! -1/3 torebki kaszy gryczanej -pomidor -papryka -kapusta pekińska -3 łyżki kukurydzy z puszki -łyżeczka oliwy z oliwek -natka Podwieczorek: duże jabłko (100 kcal) Kolacja: kawałek gotowanej piersi z kurczaka i 3 ogórki kiszone (200 kcal). Na razie nie ćwiczyłam, bo dopiero przed chwilą wróciłam do domku (musiałam w pracy dłużej zostać... :O ), ale zaraz pędzę na rower stacjonarny chociaż godzinkę sobie popedałować :) Buuuuuuuuuuziaki!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mloda kinia
hej! mogę się przyłączyć??? mam do zrzucenia 15 kg. zaczynam od jutra 8:00 śniadanko:pół kromki pełnoziarnistego chleba chudym serkiem i sałatą, szklanka maślanki ok 200kcal 11:00IIśniadanko: kefir 0,5 % 120kcal 14:00przegryzka jabłko średnie 60 kcal 16:00 obiadek jeszcze wymyślę ok 250-300kcal 18:00 kolacja jogurt 150 g ok 90 kcal plus zapychacze typu marchew, sok pomidorowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smefetka21
jestem jestem ale dopiero co wrocilam na uczelnie od dzis na 1400:) wiem ze nie do konca do was pasuje bo juz nie stosuje 1000 ale mam nadzieje ze nie macie nic przeciwko grzeczna bylam dzis poza tym ze kolacja yla dopiero o 19:30 ale coz zrobic strasznie dlugo dzis mialam zajecia a ze na uczelni bylam od rana to jestem padnieta teraz troszke pocwicze ale dzis troche odpuszcze tzn mysle ze ogranicze sie dzis do pol godzinki cwiczen bo czeka mnie jeszcze nauka na jutro:( tazke buziaczki mykam troche pocwiczyc a potem ksiazki:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odchudzajka
Rewolucja20 bardzo dziekuje ci za dobre rady ,ale niestety dzis zjadlam ok 11:( Ale postaram sie juz od jutro nie jesc slodyczy i chyba pojde cwiczyc zeby spalic te kalorie z tych 11 cukierkow,z wami jest mi o wiele raźniej i mam andziej ze nam wszytkim sie uda i bedziemy laski jakich malo:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam, ja się jakoś trzymam.Jem ok. 1000 kcal i staram się cwiczyc,niedużo,ale zawsze coś. Moje dzisiejsze menu: serek wiejski 200g 5 kromek chleba chrupkiego zupa pieczarkowa ok. 200ml 3 kromki chleba chrupkiego z pasztetem grejpfrut

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć laseczki :) Chciałam się pochwalić. Dziś miałam tragiczny dzień w pracy, wróciłam do domu wściekła, na dodatek na dzień dobry pokłóciłam się z rodzicami. W pierwszej chwili pomyślałam sobie \"Chrzanię tę dietę\" i zamierzałam pocieszyć się czymś słodkim (w końcu nie od dziś wiadomo, że nic tak nie poprawia nastroju jak czekolada...), ale nim dobrałam się do zapasu słodyczy w domu powiedziałam sobie \"Nie!\". Doszłam do wniosku, że nie po to się tak męczę, żeby przez jeden nieudany dzień wszystko zawalać. Stwierdziłam też, że może słodycze poprawią mi na chwilę humor, ale później będę na siebie jeszcze bardziej wściekła, że nie dotrzymałam danego sobie słowa. I w efekcie zamiast opchać się czekoladą... wyszalałam się podczas godzinnego aerobiku na DVD :) Poza tym chciałam Wam sprzedać fajny przepis na sałatkę z kurczaka :) Dziś ją wypróbowałam- jest super! I ma tylko 220 kcal. -120 g gotowanej piersi z kurczaka -1/3 opakowania mrożonych brokuł -0,5 pomarańczy -2 łyżki otrąb. Naprawdę polecam :) Tak w ogóle to dziś było... śniadanie: 4 kromki chrupkiego chleba- 2 z pomidorem, a 2 z ogórkiem kiszonym (150 kcal) II śniadanie: jogurt, jabłko (150 kcal) Obiad: sałatka z kurczakiem (220 kcal) Podwieczorek: serek wiejski lekki (120 kcal) Kolacja: 2 parówki odtłuszczone, duża porcja surówki (350 kcal). Ech... Ostatnio jestem taka grzeczna, że sama siebie nie poznaję :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja dzis znowu długo byłam na zajeciach ale po zajeciach poszłam na zakupy wiadomo mamy okres wyprzedazy i powiem wam ze przezyłam szok bo kupiłam sukienke w rozmiarze XS jakas chyba ta rozmiarowka dziwna normalnie mam S a nie XS chyba to jakis chwyt marketingowy ale humor mi sie przez to poprawil no dzis w sumie bylam grzeczna jem zgodnie z założeniem jem zdrowo zjadałam tak jak teraz zakłądam około 1400 tyle ze ostatni posiłek ok. 20 był inna sprawa ze bardzo zdrowy posiłek bo sałatka z marchwi jabłak i otrab wiecie nie chce juz chudnac wiec musze jednak jesc ta okreslona ilosc kalorii i zeby zjesc tyle ile dzis zaplanowalam musialam jeszcze cos zjesc ale ze pozno chodze spac mysle ze nic sie nie stanie poza tym zamierzam jeszcze troche pocwiczyc pozdrawiam papapappapa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Talinkoalka
Hej dziewczyny! Widzę, że trzymacie 1000 kcal, ale jak pewnie wiecie, najtrudniej jest wyjść z diety tak, żeby nie przytyć. Ja mam 175 cm wzrostu, ważę 60 kg, i wiem, że nie mam nadwagi, wyglądam szczupło, ale mam ten typ budowy---kobiecy. Bioderka, i udka. Brzuch płaski, ale mięśnie mogłyby być lepiej zarysowane. Właśnie nad tym pracuje. Nad wyrzeźbieniem mięśni i lepszą formą. Dlatego nie liczę kalorii, nie chcę się przerazić. Staram się zrezygnować z "oczywistych" słodyczy i tłuszczy. Choć są te ukryte, cóż poradzić. Najtrudniej odstawić kochane słodycze, bo bez nich "nie ma po co żyć" :) Jednak nie ma co obwarowywać się samymi zakazami, bo taka dieta nie wytrzyma, na początku będzie maniakalna i idealna, a potem przyjdzie gorszy dzień, zamiast (lubię ten zwrot) "zjeść coś lekkiego i poćwiczyć, nażremy się i pójdziemy spać" :D Musimy szczerze lubić naszą dietę, więc warto iść na kompromis i postawić na dalekosiężne cele, a nie 5 kg w 2 dni, a potem koniec świata :) Podrzucam Wam linki do moich ulubionych ćwiczeń, 10 minutowe serie na brzuch (dolne partie), nogi, pupę i ramiona. Trudno się wykpić, 10 minut znajdzie każdy :) Liczy się wytrwałość! http://www.fit.pl/filmy/fitness/cooling/pilates/pilates__cwiczenia_wzmacniajace_brzuch,77.html http://www.fit.pl/filmy/fitness/cooling/pilates/pilates__cwiczenia_na_uda_i_posladki,80.html http://www.youtube.com/watch?v=_WwK9lWwxnw&feature=related Pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Talinkoalka
Kurcze, coś z linkami nie tak. Jeszcze raz, na brzuch: www.fit.pl/filmy/fitness/cooling/pilates/pilates__cwiczenia_wzmacniajace_brzuch,77.html uda http://www.fit.pl/filmy/fitness/cooling/pilates/pilates__cwiczenia_na_uda_i_posladki,80.html ramiona http://www.youtube.com/watch?v=_WwK9lWwxnw&feature=related Jeśli wciąż coś nie łączy, polecam stronę http://www.fit.pl Znajdziecie tam dużo przydatnych filmików, które odmienią Waszą gimnastyczną rutyną. Polecam pilates :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odchudzajka
rewolucja29 gratuluje ci tak silnej woli,na pewno bylas z siebie dumna;)Ja dzis jak narazie sie 3mam i mam nadzieje ze tak bedzie do konca.Smerfetka21 gratuluje takiego sukcesu ja niestety ostatnio przytylam a tez mialam ten rozmiar:/Ale widze na twoim przykladzie ze jesli bardzo czegos sie chce mozna to osiągnąć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja normalnie XS nie nosze z reguły jest to S a ze spodniami to nawet z tym bywa roznie ale jestem zadowolona teraz ze swojej figury wiec jest OK dzis siedze w domku mam same wyklady nie chcialo mi sie wstac poza tym mam troche pracy do zrobienia ah ten koniec semestru na razie jestem po sniadanku - czyli standtardzik jogurcik z muesli otrebami i siemieniem a do tego ogoreczek pozdrawiam i milego dnia zycze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam drogie koleżanki :) Wreszcie znalazłam w pracy chwilę czasu, żeby tu zajrzeć. Ostatnio ciężko mi było znaleźć chwilę na zjedzenie obiadku i zrobienie siusiu, więc o siedzeniu w necie mowy być nie mogło. Na szczęście dziś mogę się trochę poobijać :) Z dietką na razie grzecznie... Śniadanie: kanapka z kromki chleba fitness z szynką, sałatą, pomidorem i rzodkiewkami, serek wiejski lekki (250 kcal) II śniadanie: duże jabłko (100 kcal) Obiad: sałatka z tofu (250 kcal) Na podwieczorek planuję kiwi (50 kcal), a na kolację nie mam pomysłu. Może mi coś podpowiecie? Ech... Rozmiar S/XS... Marzenie... Mam nadzieję, że jak będę grzeczna jak do tej pory to w końcu i ja to osiągnę :) A jak Wam idzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja tylko na chwilke bo duzo roboty mam dla odprezenia weszlam na cafe i zaraz sie załamalam:( http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3431204 wychodzi na to ze według panow powinnam wazyc 45 kg max a najlepiej 38-40 kurcze jak kiedys wazylam 42 kg to wygladalam na wychudzona czy naprawde faceci maja takie zdanie na ten temat?? waze te 52 kg i wszyscy mi mowia ze jestem szczupla ale... chyba bede rzadziej odwiedzac cafe bo tylko sie dołuje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Eee tam... Co Cię obchodzi co myślą panowie na kafe? Sorry, ale jeśli ktoś miałby się mną zainteresować tylko dlatego, że jestem bardzo, bardzo, bardzo chudziutka to dziękuję bardzo, ale nie skorzystam :P A jak przytyję to co? Powie mi \"Adios!\" i odejdzie do jakiejś innej Kate Moss? Na szczęście są mężczyźni, których interesuje coś więcej niż tylko ładne ciałko. Poza tym abstrahując już od tego, że ocenianie po wadze to totalna głupota to jak można na podstawie 2 cyferek wyobrazić sobie sylwetkę kobiety? Jedna ma cięższe kości, inna jest bardziej umięśniona, a wiadomo, że mięśnie też swoje ważą, jeszcze inna ma duży biust, który też zawyższa wynik... Waga to żaden wskaźnik. Jeśli już to wymiary. Ale nawet nie warto na ten temat pisać. Jeśli panowie na kafe chcą się umawiać z takimi chudzinkami to proszę bardzo :) Mi po pierwsze nie podoba się taki typ sylwetki i nawet po zakończeniu odchudzania chcę mieć pupę i biust (i z tego co wiem wielu mężczyzn właśnie to uważa za seksowne ;) ), a po drugie chcę, żeby ktoś dostrzegł we mnie coś więcej niż fajny tyłek... Tak więc smerfetko nie musisz rzadziej wchodzić na kafe- wybieraj tylko mądrzejsze topiki :) Ja przed chwilą wróciłam z pracy. Zjadłam sałatkę z tuńczyka (na oko 250 kcal), wypiłam czerwoną herbatę i myślę właśnie co by tu dzisiaj poćwiczyć... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka mała załamka mi przeszła w koncu to głupie wyznaczac jakies standardy ja sie obecnie dobrze czuje przy tej wadze która mam w sumie jakbym jeszcze schudła te 7 kg to naprawde wyglądałabym na wychudzoną nie będe się więdej przejmowac jakimis głupimi tematami kurcze ale dzis miałam roboty masakra ale w koncu mamy styczen nie ma sie co dziwic ide juz spac bo jutro mam na 8:( aha grzeczna byłam 1400 mysle nie pzrekroczylam a nawet znalzzlam czas zeby pocwiczyc:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odchudzajka
ja o dziwo dzis sie 3mam ,ale wczoraj bykl beznadziejny dzien to tez dlatego tak dobrze mi idzie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość see you later
macie gotowe jadłospisy,podajcie je

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×