Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

gruby miś

nowa podłoga! nie deptać!!!

Polecane posty

Hej Jaaga :) Czy rzeczywiście nie da się bez tego gotowania? To dlatego, że Kornelka (nadal?) nie je większości \"waszych\" dań? Fajnie byłoby żebyś chociaż od gotowania odpoczęła :) Pogodę będziecie mieli super - tak zapowiadają :) Co do tablicy - Jaś ją uwielbiał, jak dostał zimą, a teraz najbardziej lubi, jak ja mu rysuję różne rzeczy, a on zgaduje co to :) Kategorie: zwierzęta, owoce, pojazdy, kształty, literki, cyferki, części garderoby...starczyłoby nam chyba aż do Mazur :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam nadzieję, że i nam wystarczy :) Może troszke pośpi. Nie da się bez gotowania (chyba) bo my tez nie będziemy mieli co jeść ;) Warunki lokalowe świetnie, bo mamy swój domek: dwie sypialnie, kuchnia wyposażona, łazienka, ale nie mamy zapewnionego wyzywienia. Pewnie sa knajpy, ale typu pizza, zapiekanki więc znajomi którzy tam jadą trzeci raz też zamierzaja sami sobie przygotowywać posiłki, tylko oni twierdzą, że klopsiki i fasolka po bretońsku ze słoików ma swój urok w wakacje. Dla mnie nie :( Tym bardziej dla dziecka, więc zamierzam przygotowywać jakieś proste posiłki: makarony lub zupy. Odpoczełam od gotowania, jak byłam tydzień u mamy :) Gosikka to napisz czym jeszcze Jasiek lubi sie bawić to może skorzystam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to rzeczywiście z tym jedzeniem. Też bym nie dała małemu ( i sobie :P ) fasolki ze słoika. Zwłaszcza, ze teraz jest tyle świeżych warzyw i owoców :) Hicior no1 to nadal książeczki :) tyle, że taraz wierszyki już powtarza - zna np \"Lokomotywę\" w częśćiach i nie po kolei, ale jednak :D Ostatni nabytek to te kótkie wierszyki Brzechwy o zwierzętach (Dzik, tygrys, lew, małpy, itd). No i auta - zwłaszcza te z kategorii sprzętu ciężkiego - ciężarówki, wywrotki, koparki :D , niekoniecznie duże gabarytami :) Aha i rysowanie kredkami (polecam bambino, ale w drewnie, takie grube), ale rysuje....mamusia :D (tak jak na tablicy magnetycznej). Aha, i proste (4-8elementów) puzelki -ael to raczej nie w samochodzie :D W długą podróż do auta wzięłabym chyba:blok i kredki, tablicę magnetyczną i kilka książeczek oraz ukochanego resoraka \"landjoweja\" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Akurat świeże warzywa i owoce nie interesuja mojej córki. A teraz jest tyyyle świeżych lodów ;) Chociaz wczoraj zjadła pół jabłka :) Natomiast nałożyłam jej jedną (!) fasolkę szparagową na talerz p;odczas obiadu, to powiedziała: to jest brzydkie! Mama zje! i wpakowała mi z powrotem na talerz. Ulubione warzywo to ziemniak! Ulubiony wierszy to Stefek Burczymucha! Tez trzeba podpowiadać i czasem wychodzą zabawne historie i biedronka wieczorem brała ślub z ... muchą, zamiast z muchomorem :) Siedzę i robię listę co mam dziś kupic, a jutro spakować. Na pierwszym miejscu powinien być wiekszy samochód ;) chociaż ten którym jedziemy do małych nie należy :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
noo... większy samochó, to przed wyjazdem sprawa priorytetowa! ;) u nas właśnie minął rok, jak nabyliśmy wesoły czerwony autobus! :) koniec przerwy, lecę rozpakowywać, przekładać, układać, sprzątać :o skąd my tyle tego mamy? ;) :p :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jaaga, Jaś lubi warzywa (kalafior, brokuły, ziemiaki, ostatnio pomidory - ostrożnie , ale jednak :), kukurydzę), ale na fasolkę też nie lubi nawet patrzeć :O:D nie ma tego złego - dla rodziców więcej zostaje ;):D:P Misiu, wasz autobusik jest boski :D, zwłaszcza, jak cała ferajna się zapakuje :D Jeszcze się rozpakowujecie? :) Domek uroczy, a oco będzie we własnym :D Macie jakąś roślinność na własnej działce? Nie mam na myśli chwastów :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja Wam tylko powiem, że mi odwaliło :D Jakby nie dość mi było Bobsa, domu, papierologii firmowej to ... zaczynam pracę :D Czyli chwilowo biorę urlop :D, bo obawiam się, ze na komputer patrzeć nie będę mogła :D W poniedziałek podpisuję umowę :D Gratulacje proszę przysyłać via SMS lub komunikator :P ;) :p :P :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny :) Chciałam złożyć serdeczne (jak zwykle spóźnione ) życzenia Krzysiom Gosi i Kasi 😘🌼 spełnienia marzeń !! No i może szóstki dzisiaj :D :D Przesyłam buziaki i macham 🖐️ 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hi, hi, to tobie Aniu (jeszcze nie spóźnione :D:D ) imieninowe :D 🌻😘 :) Channah, gratulacje, ale uzasadnienia nieobecności nie przyjmuję do wiadomości :P:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
moje juz spóźnione, ale ostatnio jestem w ustawicznym niedoczasie :o hanuś, dla Ciebie buziaki i dla Twojego krzysia piwko, czy co tam lubi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, jest tu kto?? Wróciłam. Maksio został :( Każde kolejne rozstanie jest coraz trudniejsze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosza, ja jestem dopiero teraz,bo robię dżemy :O (nie miała baba kłopotu.... ) A ty jak się czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Gosikka, fajnie że jesteś :D Tęsknię... Odstawiłam leki przed scyntygrafią, więc wróciły objawy nadczynności(drżenie rąk, przyśpieszony puls, nerwowość), ale mniej nasilone niż przed leczeniem. Za to ustąpiły skutki brania leków (mdłości). Dziś byłam na scyntygrafii, wyniki w środę. Nie wypoczęłam za bardzo. Jak dla mnie za dużo ludzi, cały czas trzeba było się do kogoś dostosować. Mieliśmy tylko z moimi rodzicami, ale przyjechała moja bratowa z dziećmi (dwoje nastolatków i prawie 3-latka), a że jest osobą dosyć trudną, a dzieci, nie dość że w trudnym wieku, to jeszcze niezbyt dobrze wychowane, więc było parę niesympatycznych sytuacji. Poza tym moja bratowa widzi że Maksio szczypie Darię, ale nie zauważyła tego, że on się od niej tego nauczył, a Daria robi to po prostu tak, żeby nikt nie widział (chociaż ja widziałam). Nawet mnie Darek w pewnym momencie objechał, że jak Daria bierze zabawkę Maksia, to krzyczę na niego że nie wolno zabierać, a jak Maks bierze zabawkę Darii to każę mu oddać, bo jest jej. Ehhhhhhh, cieszę się że wróciłam do domu, tylko mi strasznie żal że musiałam zostawić Maksia... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosza, to rzeczywiście niefajnie :O My w rodzinie nie mamy takich urwisów, ale w piaskownicy jest taki mały Bartek (ma 3 lata, ale jest z 4 cm niższy od Jasia i mówi o wiele słabiej niż on). Chłopiec ma starszego brata (nastolatka) więc jest wychowywany w zasadzie jak jedynak. Teraz jest sztama, ale na początku celowo popychał Jaśka, niby przypadkiem kopał go, szczypał. Jasiek na to \"nikogo bić no, no, no\" [nie wolno nikogo bić], bo go tak uczyliśmy w domu, ale po kilku takich akcjach miałam mu ochotę powiedzieć (i chyba nawet to zrobiłam ;):P ) \"oddaj mu!\". Na szczęście dzieciak wyluzował i teraz są kumplami :) W rodzinie byłoby pewnie jeszcze ciężej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej Gosikka , dżemy się udały? U nas wściekły upał. Korzystam z tego że nie mam jeszcze do czwartku urlop, nie ma Maksia, a Darek z powodu upałów nie chce jeść obiadów i oddaję się totalnemu lenistwu. Mam chałdę prania, ale brakuje mi energii żeby się za nie zabrać. Dopiero teraz odpoczywam. Dziś nie wychodziłam z domu, nie chcie mi się do tego pieca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A Maksio, który do niedawna nie chciał za żadne skarby wejść do jeziora ("imna oda"), podczas naszego pobytu zasmakował w kąpielach i teraz trzeba go siłą wyciągać z wody, kiedy zaczyna mu latać szczęka i sinieje na buzi :D Teraz woła "nie imno,nie imno!!" W ogóle mocno się ostnio rozgadał, buzia mu się non stop nie zamyka, komentuje rzeczywistość. I jeszcze anegdotka. Moje dziecko ma bardzo wrażliwy węch. poszedł kiedyś z babcią do sołtysowej po ser, taki prawdziwy, wiejski. Pani sołtysowa chciała mu pokazać krówkę i świnki, na co on ochoczo przystał, ale nie zdążył nic zobaczyć, bo już w drzwiach rzucił pięknym haftem z rozbryzgiem... Jak nie chcę żeby gdzieś wchodził, wystarczy mu powiedzieć - synku, nie idź tam, tam śmierdzi :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:D:D Niezłe! :) Jasiek też uwielbia \"jeziojo\". \"Daje nujka\" , czyli chlapie wodą, lub zanurza w niej buzię :D . Z gadaniem ...constans. Czasami nie mam siły na jego teksty :D Wczoraj spojrzałam w kompa w czasie \"czytania\" mu książeczki, a ten na to \"Mama, nie gap sie!\" :O:D To tekst K. do opieszałych kierowców :D Podobnie dostało się panu na skrzyżowaniu - Jaś stał na przejściu dla pieszych z nami i z \"tatusiową\" intonacją i wkurzonym głosikiem zacytował tatę - \"No jedź, jedź! Nie gap sie!\". Piszę \"sie\" bo tak mówi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też jestem, ale mi upał rozmiękczył mózg, a poza tym znów mnnie trzęsie, pikawa kołacze i nerwy mam. nie biorę na razie leków, odstawiłam do scyntygrafii i teraz nie wiem jak brać, a wizytę u endokrynologa mam dopiero za trzy tygodnia. Poza tym już pracuję, w drugiej połowie sierpnia będę jeszcze mieć urlop.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nas tez chwilowo niet ;) dopóki nie ogarnę nowych zajęć słonka życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słonka chwilowo w nadmiarze. Ja poproszę trochę deszczu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Channah, ty to w dupę ode mnie dostaniesz ;):P Gosza, i tak bez leków... ?:O Sama nie wiem, co bym robiła na twoim miejscu. Zdrówka dla ciebie 🌻 A u mnie zaczęło padać . Chce ktoś ciasta ze śliwkami? :) Jeszcze ciepłe :) Tylko szybko, bo jakoś tak się migiem dematerializuje... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gosikka, mam na to bez leków pozwolenie mojej endokrynolog. Po lekach czułam się fatalnie, miałam ciągle mdłości, momentami robiło mi się słabo i wyglądałam tak, że koleżanki z pracy próbowały odesłać mnie do domu (a to jak wiesz, oznaczałoby że musiałyby podzielić moją grupę między siebie). Wolę już to drżenie i przyśpieszone bicie serca (nie cały czas, tylko po wysiłku, którym jest na przykład wejście po schodach na pierwsze piętro), a nad nerwami na razie panuję. Dzięki za troskę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie też popadało, polało nawet i ochłodziło się. A ciasta poproszę, zanim upiekę swoje (jutro) Wrzuć przepis, może zrobię po Twojemu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj tak, schłodziło się. Sama nie wiem, czy się cieszę, czy nie :D Małgosia, zajrzyj na pocztę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Channah, jak randka? Może chociaż to cię wyciągnie na forum :P:D Poproszę focie Bobsa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×