Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mindy_smith

myśląc sobie spokojnie...

Polecane posty

Gość mindy_smith

Powiem wam, że poraz pierwszy od dobrych kilku lat siedzę przed kompem i myślę sobie spokojnie o wielu rzeczach. Poraz pierwszy może od ...8 lat? Wcześniej ciągle miałam zajętą głowę, czymś się przejmowałam, potem miałam 2 procesy w sądzie, masę kłopotów zawsze w pracy (od początku). Ostatnio z kimś się spotkałam, ale to było jakieś jedno wielkie nieporozumienie, a teraz siedzę sobie na krześle i myślę sobie, że ten świat nic się nie zmienił mimo, że zmienił się tak wiele. Poraz pierwszy od 8 lat. Powiem Wa, ze jak byłam młodsza to zawsze miałam w głowie takie "coś", że będę mieć mnóstwo kłopotów w pracy. Ale kto mnie pobije? W ciągu 8 lat 10 prac chyba, nic nie dokończone z tego, co miało być zrobione. A teraz ostatnio doszłam do wniosku, że ja nie umiem rozmawiać z ludźmi bo ja mam w sobie taki paniczny strach, że znowu mi ktoś naświni. Nie umiałam być szczera, normalnie rozmawiać. Z drugiej strony - może miałam rację. Coś się we mnie zablokowało i koniec. Raz tylko czytałam, że w czasie wojny jedna taka ciągu kilku lat 12 razy pracę zmieniała i potem była wycieńczona. To tak jak ja chyba. Co o tym sądzicie wszystkim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
To jest takie irracjonalne - coś się z tobą dzieje, że nie i koniec. 8 lat mija i zero postępu. Nigdy nie ma idealnie , ale... zastanawiam się jednak w tej chwili co by zrobiła ta w czasie wojny gdyby jeszcze miała 1,5 roku w sądzie, papiery rozwalone, życie zniszczone. Co by zrobiła? Może by się powiesiła? Przecież gdybym wiedziała to mnie tu już dawno nie ma. Gdybym wiedziała, że 2 razy przegram. Ostatnio usiadłam sobie na krześle, gapiłam się w okno i zaczęły mi łzy płynąć - ciurkiem. To z wycieńczenia chyba, no nie? Bo nie wiem czemu. Ot tak po prostu. Albo jakaś depresja? Nie wiem. Nie dajcie się. POZDR!!! M-S

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Człowiek niekoniecznie musi być wycieńczony fizycznie - może dobrze wyglądać, ale może być wycieńczony psychicznie, no nie? I to jest chyba mój przypadek. Może mogłam iśc do psychiatry gdy mi w sądzie go życzyli? W sumie powinni byli mieć trochę współczucia dla mnie, a oni mi życzyli psychiatry. Koszmar - mówię wam. Na koniec wszystko bez sensu przegrałam. Co to za życie? Tylko układy. Może gdzieś będzie się liczyć coś więcej? A może nigdzie... :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Powiem wam jeszcze , ze w pracy gdzie miałam najwięcej kłopotów jedna w końcu poszła się leczyć psychicznie. I czemu ten głupi sąd nie wziął tego pod uwagę? Przez nią wkopano mnie w ten sąd a ona poszła się leczyć psychicznie i wszyscy mieli mnie w dupie tam dawno. Nigdy się z tym nie pogodzę. Wtedy miałam odejść, ale jakoś tak nie wiem ...nie docierało do mnie to, że ona poszła się leczyć psychicznie. Za młoda byłam chyba wtedy. Poszła się leczyć przez głównego. Gdy miała czas. Póxniej już nigdy nie przyszła do tego sądu. Czy nie przypomina wam to opowiadań Zofii Nałkowskiej pt "Medaliony"? Jasny gwint - wypisz wymaluj jak dla mnie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale o co ty walczysz moja droga w sądzie że cię tak to wycieńcza?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...*
tak naprawdę ....to nie wiem o co ci chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Wiesz co - już nie walczę. Myślę nad wyjazdem ogólnie gdzieś daleko stąd, ale ja po prostu jestem wycieńczona całością, żeby normalnie myśli poskładać. Sądy już olałam. Nie chodźcie tam bez fury kasy bo to chała. Teraz tak siedzę i kręcę się na krzesełku - gdzie by tu wyjechać, ale do głowy przychodzi mi z tylu miejsc które przecież widziałam tylko jedno miejsce. I to będzie moja meta. Mój osobisty Rzym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Jakby ktoś się was pytał o kłopoty w pracy to NIGDY ŻADNYCH. Kochani! oprócz tego odkryłam, że mieszkam w Japoni. Nigdy bym nie zgadła. Szkoda tylko, że jedynie w chorych umysłach co niektórych jest tu Japonia. No i tak to leci. Wybrałam zły kierunek studiów i BACH - całe życie nie tak. Potem postanowiłam się rozerwać troszkę i koniec mojej kariery. A przecież byłam kiedyś naprawdę sympatyczną osobą...pewnie dlatego, że dobrze mi szło... za dobrze? Pozdr!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...*
chcesz pogadać? czy "terapeutycznie" piszesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pojedź do Hiszpanii :D Tylko najpierw naucz się języka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Nie ma się z czego śmiać. persen? To narkotyk pewnie. No nic. trzeba żyć dalej. Dziś nowy dzień. Niebawem kogut będzie piać. .................Samo życie............ PS. Jak byłam mała to raz przeczytałam takie opowiadanie "trudno o dobrego człowieka" miało tytuł. Czytał to może ktoś? Chodziło o to, że wędrowny jakiś sekciarz postanowił nawracać na wiarę wiejską dziewczynę, a w efekcie kazał jej odkręcić sztuczną nogę i jej ją ukradł w czasie gdy się razem nawracali. Ona krzyczała za nim "moja proteza" a on sobie poszedł. Czasem tak myślę - przesadziłam z tym opowiadaniem. Co jakiś czas je sobie przypominałam. Teraz martwię się też, że niedługo nadejdzie czas na protezę, a co dalej? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Do Hiszpani nie pojadę. Choć dziwny to kraj. Czemu Hitler nie zatakował Hiszpani w czasie II WW? Kto mi to wytłumaczy dostanie podziękowanie. Turków się pewnie bał, Szwecja też zagadkowa neutralność, no i Hiszpania. Jak ktoś wie to niech napisze!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
czemu nikt nie zaatakował Szwecji w czasie II WW? PYTANIE mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo Hiszpania to za ładny kraj żeby go bombardować :D ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Franco - wygodny Hussajn. co? Zostaje jeszcze Szwecja - duży kraj, na pewno pełen bogactw. Na Finów napadli Ryscy, a Szwecja? No i Turcja. Bali się ich nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gen. franco
bo Hiszpania była i tak faszystowska. Po co miał swoich atakować?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
A oto podziękowanie 🌼 ale w sumie za co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gen. franco
Szwecja miała złoża żelaza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Czemu Niemcy napadli Norwegię, a Szwecji nie? Francję napadli, a Szwecji się bali? Czemu pozwolili Szwedom na neutralność? HELP!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ...*
dobry człowiek? dobre to są np. lody... człowiek nie jest idealny.. i ludzie są różni.. Piszesz, że studia masz..tylko na wyjeździe za granicę mało przydatne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na szczęście jestem ateistką
czy to Zocha ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mindy_smith
Dlaczego Włochy nie zostały neutralne w czasie IIWW. Swiat byłby wiele prostszy dzięki temu. Ale nie. Musieli poprzeć faszystów. Straszne :(((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szwed...
Bo w Szwecji jest najwięcej aryjczyków :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×