Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość marina_1962

uczucia zonatego ktory ma kochanke

Polecane posty

Gość marina_1962

bardzo duzo tu sie pisze o kochankach oczernia sie itp itp a o facetach jest cisza.Chcialabym poznac opinie,uczucia,faceta ktory ma kochanke jak to wyglada z meskiego punktu widzenia?drogi kochanku jakie ty masz uczucia wobec kochanki czy wobec zony?czy mozna kochac dwie kobiety?czy kochanka dla ciebie to tylko zabawka na jakis czas?jak to jest?prosze o odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romantycznakobieta
Wypowiem sie jako kobieta Żony nie kocha , a kochanką się fascynuje i błędnie kojarzy to z uczuciem miłości Gdy fascynacja mija wraca do żony - do stałego miejsca , bezpiecznego. Nie kocha żadnej z nich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marina_1962
nie jestem zadna z nich jestem wolna osoba ale w stalym zwiazku przed slubem i jestem ciekawa co tak naprawde pociaga facetow zeby miec kochanke czy ja kochaja czy tylko dla seksu?nie odpowiedzial jeszcze zaden facet tak konkretnie boja sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może niech się wypowie jakiś
mężczyzna bo dosyć ma czytania tekstów "jestem kobietą ale się wypowiem w imieniu mężczyzn bo i tak wiem lepiej" i tu następuje jedna z wersji wydarzeń: 1. nie kocha żadnej bo to wygodnicka świnia 2. kochanka to wór na spermę a żona ubóstwiana i ukochana 3. kochanki to kurwy polujące zza rogu na niewinnych mężów 4. kocha kochankę, żony nienawidzi ale są razem ze wzgl. na dzieci, kredyty itd coś pominęłam???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nader częste
ale uogólniając, wyjasnienia które podalas są nader częste:D i rzadko się kończy romans happy endem.... najcześciej to zabawa, dobrze gdy dla obu stron, gorzej gdy dla jednej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romantycznakobieta
może niech się wypowie jakiś---- powiedziałam swoje zdanie a nie dlatego że wiem lepiej Poparte jest to doświadczeniem , bo w innym przypadku nie zabierałabym głosu. Masz rację - co osoba to inny przypadek , ale zazwyczaj schemat tego co napisałam pasuje do 80 procent zdradzających - zarówno mężczyzn jak i kobiet

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blondyneczka****
Cześć śliczna blondyneczko o pięknym uśmiechu, tak pięknym że zapiera dech w piersiach że chce się żyć a spokój jaki w sobie posiadasz pozwala się wyciszyć i czuć się bezpiecznie . W około sie przytulają jak nie dawno ja i TY.W moim sercu ciągle pustka tkwi,co we mnie się znów zbudzio to boli i kuje jak ostry nóż ,zapomnieć chcę co czuły dwa serca , których nie ma już.Nie chcę mieć Ciebie tylko w moich snach , mych marzeniach prostych tak , gdy Cię nie ma zimno jest , w moim sercu pada deszcz,głośno krzyczę KOCHAM CIĘ , chociaż Ty nie słyszysz mnie, po co liczyć puste dni skoro Ciebie nie ma w nich .Twój głos się echem odbija i na zawsze już będzie w myślach mych , dlaczego wciąż mnie omija szczęcie , którym właśnie jesteś Ty. Nadzieja ma już się wykrusza że będziemy mogli już razem być, dlaczego to losu już nie wzrusza tęsknota znów powoduje łzy . To dla Ciebie kochana moja w dowód wdzięcznoci za uczucia, jakimi mnie obdarzyłaś i trwałaś w nich, a do dnia kiedy uczucie miłości przerodzio sie w ból, ból nie do wytrzymania i odeszłaś, bo tak chciałaś. Dziękuję Tobie,za to że znalazłaś we mnie człowieka , po przez uczucie tak ogromne wydobyłaś z mego wnętrza mnie , innego bardziej otwartego no i gadatliwego za to wszystko dziękuję Tobie z całego serca , mam nadzieję nie zaprzepaszczę tego co przez rok bycia razem dokonałaś . Kocham Cię mój Ty przepiękny uśmieszku . Dzisiaj dostałam tego maila od mojego Kochanego ,prawie dwa miesiące po tym jak odeszłam od Niego.Nie wszyscy mezczyżni sie zabawiają są też piękne historie ale z jednym sie zgodzę bez happy endu. Ale wiem że mój K. kochał ,kocha mnie nad życie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koortylion
to ja dorzucę jeszcze schemat - kochankę kocha (cokolwiek to znaczy, ale organizm reaguje tak, jak opisują to piękne wiersze), żonę lubi i szanuje, ale organizm nie reaguje tak, jak opisują to jakiekolwiek wiersze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość romantycznakobieta
koortylion-- świetnie ujęte, tylko to początek znajomości z kochanką a poźniej organizm juz nie reaguje , tak jak w najpiekniejszych wierszach Więc kończy się " miłość" do kochanki On znowu potrzebuje poczuć te "wiersze" i szuka następnej..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hggggggggyjuik
pytanie do mezczyzn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość truuuuuuu
" w zyciu piękne są tylko chwile :

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CZŁONEK_FORUM
Teraz każdy żonaty facet ma kochankę no chyba że jest brzydki to raczej mniej prawdopodobne że bzyka na boku :) W pewnej gazecie dla mężczyzn był kiedyś artykuł na ten temat.Zrobili anonimową ankietę wśród małżeństw i podobno w 80% związków powyżej 4 lat jedno z małżonków ma kogoś na boku. Nieźle co ? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja sytuacja jest najlepszym przykładem na to, że nie wszystko da się ująć w jakis społeczny schemat. Jestem mężatką od 5 lat. Mam wspaniałego męża, jego uczucie, bliskość, akcepatcję i wsparcie. Bardzo go kocham. Jednak kilka dni temu odkryłam, że mój mąż ma bliską realcję również z inną kobietą. Ból jaki czuję jest nie do opisania. A oto jakie uzyskałam wyjaśnienie od mojego męża: jego związek z ta kobietą nie jest romansem ale głęboką, bliską i empatyczną relacją. Jego uczucia do mnie są niezmienne, a relacja z tą "drugą" z niczego mnie nie okrada, wręcz przeciwnie (?). Mitem jest, że mężczyzna nie może kochać dwóch kobiet. Serce mojego męża, jest zbyt pojemne, aby znalazło się w nim miejsce na miłośc tylko do jednej kobiety. Zajmuję szczególne miejsce w jego życiu: jako żona, kobieta z którą mieszka, którą kocha. Nie chce sie ze mna rozstać. Nie jest w stanie się zmienić, bo jest to częścią jego natury. Dodam, że nie mamy wspólnych dzieci, nie posiadamy również wspólnego majątku. Czy są na tym forum osoby w sytuacji podobnej do mojej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do madragona
tak madragona mialam i mam bardzo podobnie, eks mojego meza byla dla niego wyjatkowa i zawsze bede mial dla niej miejsce w moimn sercu I skonczylo sie tak, ze ja po 7 latach zwiazku zdradzilam go i zastanawiam sie jak odejsc Przestalam go kochac i ..... teraz on nagle mnie uwielbia ogormnie i zycia beze mnie nie widzi A ja mam go dosc tyle ze nie mam odwagi, zeby odejsc Bo rodzina znajomi tyle lat razem itd tak to sie skonczylo u mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boję się, że u mnie może byc podobnie. Nie chcę od odejść od męża ale też coraz trudniej jest mi znieść jego bliskość. Nawet jego dotyk sprawia mi teraz niemal fizyczny ból. Coraz częściej myślę o tym aby samej zaangażować sie w romans. Nie po to aby go zranić lecz by nie czuć się w roli ofiary, pokrzywdzonej, nie cierpieć.... Ale czy to uratuje nasz związek? Czy to sprawi, że na nowo zblizymy się do siebie ? Nie wiem. jestem w strasznej rozterce....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lisicaaaaaaaaaaaa
facet jest mną oczarowany:) wyznania komplementy od poniedziałku do piątku;) jestem starsza od jego żony o 15 lat:P:D ale o miłości nie gadamy tylko seks,związek trwa już 3 lata:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak na temat to na temat
Nie da się odpowiedzieć na to w sposób jednoznaczny. To pozwala na postawienie pytania czym jest miłość? Mężczyzna zaczyna sobie w sytuacji romansu zadawać takie pytanie. Związek z kochanką i żoną jest trudny. Gówniarskie wypowiedzi nie mają sensu. Powiem ci jak jest. Kochasz obydwie tylko każdą inaczej. Żyjesz mentalnie na dwa domy.Problem życiowe są podwójne. O obie się martwisz. Nikomu nie polecam. Przeszedłem to od fascynacji do rozstania. Cały proces. Całe 3 lata. To wykańcza. Wcale nie wyszło ani nic takiego. Oboje się zmęczyliśmy. Kochanka wymaga od Ciebie tego samego co żona bo jest kobietą i nie ma co jej się dziwić. Nigdy więcej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wrozbitapaulus.pl - zwracałam się do niego w paru sprawach związanych z miłością i wszystko się sprawdziło. Jak dla mnie wart polecenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mam, miałem nie wiem jak to nazwać kochankę 3 lata, jest cuuuuudowną Kobietą, kocham ją i dla niej jestem gotów zostawić rodzinę, nie ma dnia abym o niej nie myślał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Też miewam kochanki. Dlaczego to robię? Bo: lubię zdobywać, lubię bajerować (komplementować), każda kobieta w łóżku jest inna i można się nauczyć conieco, żona w łóżku jest tradycjinalistką i najlepiej jedna pozycja, kochanki potrafią robić takie rzeczy w łózku że filmy porno są słabe (z meżami tego nie robią). Nigdy nie obiecywałem miłości i małżeństwa a jednak chcą. Lubią sie przytulać, wyzalić, wygadać i może dlatego godzą się na taki układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytam i to jest okropne, te całe kochanki itp. Cudowne, miłosc, kochane. Jak takie cudowne, to odejdzcie od żon, badzcie mezczyznami, a nie ciotkami. Kochanki sa takie cudowne, bo sa zakazane i macie je od swieta, tak, jak zone w czasie narzeczenstwa, ale ona wtedy nawet nie była zakazana. Ale sodomia tutaj, ja tak nie chce, nie chce takie faceta, nie chce takiego zycia. Nie mogłabym byc kochanka, jak mozna tak sie upadlac, kobiety? Ale kobieta dla faceta zrobi wszystko, a przynajmniej pewnien typ kobiet, ale to jest ponizenie siebie. Z daleka od takich relacji. Jestescie okropni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedys tez tak myslalam wiernosc, szczesliwy zwiazek zdrada albo zebym ja zdradzila. Wartosci zostaly w sumie dalej wieze w szczescie. Ale zdradzic zdradzilam, sypialam z zonatym rowniez. Mysle ze gdybym tak kochala bardzo nie zrobilabym tego ale moj byly tez mial za soba. Mysle ze w pewnym czasie po jego zdradzie przestalam wiezyc w szczera milosc. I teraz spotykajac sie z zonatym czy mezczyzna w zwiazku widzac co oni robia nie wieze w milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zle jest byc mało wymagajacym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziewczyny nigdy przenigdy nie pchajcie sie w romans ...to juz na poczatku skazane jest na niepowodzenie płacz itd ...nie róbcie sobie tego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ja po 20 latach małżeństwa zdradziłem żonę. Nasz związek należał do udanych, żadnych kłótni, wspólne spędzanie czasu, wakacje, wyjazdy, znajomi... pewnego dnia spotkałem Ją i nagle mój świat przewrócił się do góry nogami, zacząłem oszukiwać żonę, poczułem że jej nie kocham, że pokochałem kochankę. Przy niej czuję się inaczej, mogę wszystko, stałem się bardziej rozmowny, otwarty, uśmiechnięty. Zaczęliśmy spędzać coraz więcej czasu ze sobą. po roku już nie mogłem wytrzymać, sumienie mi nie pozwoliło i powiedziałem żonie, powiedziała że czuła to wcześniej, mój brak zainteresowania jej osobą itp. od dnia kiedy poznałem kochane nie kochałem się z żoną, czułem że zdradziłbym Ją, kochankę. Wyprowadziłem się z domu, zamieszkaliśmy razem i wtedy zaczął się koszmar, zacząłem myśleć o żonie, o tym co jej zrobiłem, zostawiłem ją z dzieckiem. Kocham kochankę, bardzo, życia bez niej nie widzę ale myślę o domu. spotykam się z żoną, przychodzę do dziecka a później wychodzę do niej. Czasami sypiam nawet w domu jak żona potrzebuje wyjść. moja kochanka ma mi to za złe ale tłumacze, ze robię to dla dobra dziecka, bo tak jest.Z żona mam bardzo doby kontakt, rozmawiamy, dzwonimy do siebie, piszemy, dajemy sobie buziaka na przywitanie, przytulamy jak wychodzę. pyta co u mnie czy wszystko ok... Kilka razy byłem już tak zestresowany i zrezygnowany że wracałem do domu, żona daje mi odczuć że chciałaby żebym wrócił, mówi że nie będzie tak jak dawniej ale możemy spróbować, ja wiem ze jej nie kocham, kocham kochankę ale coś mnie ciągle w domu trzyma. ostatnio wyprowadziłem się od kochanki bo nie mogłem już wytrzymać tęsknoty za dzieckiem, jak tylko przekroczyłem próg domu to jakby ktoś mnie walnął w głowę, co ja najlepszego zrobiłem. Znów stało się to co przedtem, przestałem rozmawiać z żoną, myślę o kochance, boje się co będzie dalej, że ja stracę, nie umiem sobie z tym poradzić. Chce żyć z kochanką a boje się definitywnie zakończyć swój związek, wyniszczam wszystkich kochankę, żonę, siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
12:56 Naucz się poprawnej polszczyzny : WIARA-> WIERZYĆ!!!! WIEŻA jest obserwacyjna, myśliwska, itd. Analfabetyzm!!!! :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chce żyć z kochanką a boje się definitywnie zakończyć swój związek, wyniszczam wszystkich kochankę, żonę, siebie. x gratuluje odwagi by to przyznac a nie szukac winy wszedzie dookola

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
psychika to dla mnie dramat. myślę, że potrafiłbym zdradzić żonę z tego względu, że samo małżeństwo daje poczucie stabilności. z dziewczyną było mi źle i dobrze wiedziałem, że idąc do kochanki będę myślał o dziewczynie, bo znowu z kochanką na stałe będzie źle, a dziewczynę skrzywdzę. serce nie sługa, ale ciężko jest mówić osobie, która cię kocha, że to koniec. wróć do żony jak możesz, z nią będziesz szczęśliwszy a żona z tobą. przysięgałeś. kochanka to tylko przygoda.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ktoś zapomniał zażyć tabletek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja jestem mężatką i miewam kochanków. Jest różnie czasem fajnie czasem mniej, jedni są żonaci inni wolni. Generalnie lepiej umawiać się z wolnymi bo są dyspozycyjni, ale istnieje prawdopodobieństwo że się zakochają. Natomiast żonaci są bezpieczni ale to dupki. Kręcą, ściemniają i kłamią. Dlaczego miewam kochanków? Bo lubię !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×