Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Moon__

Kto bierze ślub w sierpniu 2009 ?

Polecane posty

Witajcie 🌼 Ina ---> czemu w niedziele pytasz? :) Hmmm Zaręczyny były w sierpniu 2007 roku :) i wtedy też rozpoczeliśmy szukanie wymarzonej sali..... Okazało się że to nie takie proste i oczywiste :( Miałam zresztą chyba zbyt wygórowane oczekiwania..... Nie chciałam sali małej..... tzn. na naszej liście planowo było 100-110 osob chciałam aby każdy miał swobodę w tańczeniu .... po przeżyciach u kuzynki na weselu gdzie ludzi było 120 a sala jak dla mnie na max.80 osób :( Było strasznie ciasno i cholernie duszno.... Koniecznie z klimatyzacją.............. Najwięcej to było takich sal gdzie właściciel wpierał mi że spokojnie do 150 osob pomieści a na moje gołe oko było miejsca na 80-90 :( Potem kolejne sale były coraz gorsze........... Proponowano mi również 2 sale i rozwiązanie takie 50% gości w jednej sali i drugie 50% w drugiej sali :( lub w jednej sali goście a w drugiej sali tańce :( No bez komentarza....... mi taka propozycja nie odpowiadała..... Jeżeli któraś z was tak ma to nie chodzi mi o dyskryminowanie tych sal.....to moje zdanie.... ale to co mi pokazano porażka.... :( No i znaleźliśmy salę marzeń :) :P Śliczną i cudną ................... ALE .....zawsze jest jakieś ale ............. :( w roku 2007 jak tam byliśmy wszystkie soboty na 2007 2008 2009 i 11 sobót na 2010 było zajętych :( nie chciałam czekać do 2010 tym bardziej że nie było miejsca w sierpniu................. A my uwielbiamy sierpnień :) W sierpniu się poznaliśmy :P I w sierpniu były zręczyny :) dlatego postanowiliśmy wziąść ślub w sierpniu :) I tak postawiliśmy na piątek 14 sierpnia 2009 ............. Ale okazało się że ksiądz sie nie zgadza :( Ze musielibyśmy pisać pismo do biskupa itd............. wiec wzieliśmy niedziele a że 16 sierpnia była zajęta to zostało 09.08.09 :) I ot moja historia :) :P Solidaryzuje sie z panienkami z 8 sierpnia w sprawie pogody :P wg. tabelki z Joostynka, daga, Iną, 8 sierpnia :) i z Mongraną ona blisko nas :) Beatka --> my też mieliśmy przeboje z garniturem :( ..... Ja z kolei pokłóciłam się ze sprzedawczynią w sklepie i to dość ostro :/ Wyszłam ze sklepu z moim charakterystycznym fochem (jak mówią znajomi) :D Ale mamy śliczny ciemno szary garnitur z Bytomia :P daliśmy 1500 zł z koszulą, musznikiem, spinkami............. Beatka, Mongrana ---> popieram was w 100% :) Agusia, Kitek, Aloiw, Mongrana ---> ślub tuż tuż :) U mnie też już 3 dzień z rzędu upały ponad 30 stopni ...... Ale jakoś sobie radzę :P Mongranka ---> byliśmy z Wojtkiem w Grecji 2 razy :) Na statku kapitał uczył nas sirtaki :P zresztą całą ekipę ....a potem piliśmy Metaxe :P ale to co przesłałaś to dla mnie również czarna magia :D ❤️ 09.08.09 ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
betatka, przykre, że tak Ci ustawili grafik - nie da się z kimś zamienić?.. ale masz bezczelną szwagierkę, gdyby mi ktoś się wpieprzał w to, jak ma wyglądać mój narzeczony na naszym ślubie oczy bym wydrapała:p i pytanie, dlaczego siostry męża lub żony brata zazwyczaj się nienawidzi??? ;) ja swojej bratowej w ogóle nie trawię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
piatek... :) wymarzony dzień i jeszcze ta godzina to juz wogóle, z utęsknieniem czekam 16-tej i weekendu! jutro próba fryzury :) a ja nie wiem co chce, napewno coś mi doradzi fryzjerka :) one mają niezłe pomysły :D Kitek co się dzieje, kto Cie zdenerwował to go zaraz przez kolano ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kitek co sie stało??? Wyrzuć to z siebie na forum tak jak ja to robie :) jeden plus zalatwiłam sobie makijaż 150zł w dniu slubu na godz 11 tak jak mi najlepeij pasuje i próbny 70zł i umówiłam sie na 7.08, jestem prze szczesliwa bo wszedzie gdzie dzwoniłam to albo zamkniete albo juz maja wszystko zajete lu wolne dupiane godziny. a i tem makijaz bedzie mi robił jakiś pan :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W środę mój kitek złamał sobie łapkę czy coś, ogólnie coś mu jest w łapkę, ma z nią coraz gorzej i dziś albo jutro musimy z nim jechać do weterynarza A dziś dzwoniła do mnie babka z jubilera, że jednak mi tej bransoletki nie zrobią, że wogóle nie robią itd. A w zeszłym tygodniu zarzekali się, że na 150% mi zrobią. K..rwa. Opieprzyłam babkę solidnie a TERAZ NA TYDZIEŃ PRZED ZOSTAŁAM W SUMIE BEZ BIŻUTERII. A czasu bardzo nie ma, żeby pojeździć za czymś. Poprzesuwałam różne sprawy itd. i w nd pojedziemy do krakowa, bo tam najszybciej coś kupię, kupię tę biżuterię z bursztynem jasnym, jak nie będzie bransoletki to trudno. W sumie nie ma tego złego, bo ta biżu z bursztynem najbardziej będzie mi do sukni pasowała. Do tego DJ powiedział, że jednak nie ma wytwornicy do baniek. K..rwa, cały rok miał, a teraz nie ma. A specjalnie szukałam taką osobę co ma wytwornicę i do baniek i do dymu. Mógł mnie uprzedzić o tym trochę wcześniej, a nie tydzień przed. I co? I muszę teraz załatwiać wytwornicę. W sumie już załatwiłam, mam nadzieję, że do środy dojdzie. Teraz powinnam odjąć koszt wynajmu wytwornicy od gaży dla dj\'a Nienawidzę takich sytuacji, żeby na szybko coś kombinować . A jeszcze miałam jedną sytuację, zamawiałam pewną rzecz i teraz okazało się, że jest to 100% droższe niż zamawiałam, a że to robi kumpel, to nie podpisywałam umowy. Teraz jak już to zrobił, to mnie poinformował, że to jest jeszcze raz droższe. Znowu mam nauczkę, że ze znajomymi interesów się nie robi. A jak tego nie wezmę, to wiele nie zyskam. W pon mam jechać po odbiór tych rzeczy to mu powiem co myślę. W sumie to co on robi, to i tak sprzedam, ale mimo wszystko 100% więcej muszę wyłożyć teraz, a te rzeczy sprzedam nie wiadomo kiedy. Eh! Będę na następną partię musiała poszukać kogoś innego, i już nie znajomego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kitek faktycznie nie fajnie, a temu dj to chyba bym sie zastanowiła czy nie pomnijszyc zapłaty- tak sie nie robi. a co do kotka to pamietam jak moja kicia dostała pierwszy raz ruje, myślałam ze mi kota sparaliżowało bo tak dziwnie chodziła na tylnych łapkach i cały czas przerazliwie miałczała jak by ja cos bolało, miałam nawet na zadanie sobie brac i jechac z nia do wet (cała akcja działa sie rano i byłam sama w domu), ale poszłam do pracy i miałam jechac z nia po robocie. oczywiscie w pracy opowiedziałam dwóm kolezanka co maja kotki ze cos z moja sie dzieje i ddopiero zostałam uświadomiona ze jej jakiegoś Kocurka brakuje - do tej pory mi to przypominaja :) ale z innej beczki powiem wam ze w robocie u mnie jaja jakies sie dzieja kolezanka z zespołu ma slub 8.08, dzis rano poszła do naczeliczki ze 7.08 chce urlop okolicznościowy (jeden z dwóch przysługujacych) i wiecie co usłyszała w odpowiedzie ze naczeliczka nie wie, musi sie zastanowic ale raczej problem bedzie no ludzie laska ma ślub a ta jej z okolicznościowym problem robi. a ciekawa jestem co ze mna zrobi bo ani dwóch dni przed ani dwóch po (te po okolicznościowe) nie mam na grafiku zaznaczonych mam dosc tej roboty ale jeszcze tylko 5 min.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też za makijaż płacę 150zł, podobnie jak Betatka (z dojazdem do mnie do domu, pani ma 40km w jedną stronę). A mój kot - to kocur, to ma coś z łapką, od środy siedzi biedaczek w kĄcie (przeważnie w wersalce), a dziś to już nawet na ta złamaną/zwichniętą łapkę nie chodzi, męczy się biedak na 3 łapkach. Nawet nie można mu tej chorej łapki zobaczyć, bo się nie da. A jak już, to strasznie przy tym miauczy, jakby go b. bolała. Nienawidzę, jak zwierzaki chorują. Kitka mamy 5 lat i jeszcze nic nigdy nie miał. Kiedyś musiał być ten pierwszy raz. A tak z przyjemniejszych rzeczy: zrobiłam rożki na płatki, udekorowałam koszyki na płatki, kosze na alkohol, zrobiłam \"kompozycje\" do przedpokoju i przed dom (na taki murek). Resztę fotek wkleję w czwartek, jak już wszystko będzie na sowim miejscu. http://img371.imageshack.us/i/14045107.jpg/ http://img528.imageshack.us/i/12375121.jpg/ http://img258.imageshack.us/i/47687254.jpg/ http://img526.imageshack.us/i/47453630.jpg/ http://img253.imageshack.us/i/83425200.jpg/ http://img504.imageshack.us/i/52198219.jpg/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kitek, śliczne te kompozycje! napracowałaś się przy tym wszystkim, szalejesz :) podziwiam inwencję twórczą, znając życie nie chciałoby mi się robić tego typu dekoracji, nawet nie planowałam szczególnie dekoracji do kosćioła i do sali (oba mają piękne wnętrza nie wymagające dekoracji) ale mi się szkoda robi, jak Was czytam, że nie będzie ślubu Eks też piszczy, że co ja zrobiłam :P no jasne, jak coś źle, to ja:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki, ja dalej w pracy, dziśF do 21, a tak mnie łeb boli, że zaraz mi chyba pęknie. co do szwagierek i tym podobnych - nawet nie wiecie jak ja swojej nie znoszę, gdybym mogła to udusiłabym od razu, taka chodząca księżniczka po świecie, yyyyhhhh. Ja też mam Pana makijażystę, za próbny z ślubnym bierze 120 zł i podobno pięknie robi makijaż, zobaczymy co to za artysta jak się w końcu z nim na próbny umówię, bo jakoś cały czas nie ma kiedy. jeszcze 2 godzinki i do domu, przychodzą kumpele więc przy winku sobie odsapnę dzisiaj. Ale ćię kochana zrobili z tym grafikiem, powalcz trochę i może uda się coś zamienić bo faktycznie ni w piz.. ni w oko akurat teraz masz ten wyjazd. No nic pozdrawiam dziewczynki. papapa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej laseczki! Joostynka! takiego mi smaka na te rzęsy narobiłaś, że dzisiaj się umówiłam tez na zagęszczanie :D:D w środę jestem umówiona :) ja płacę, ok. 200 zł.. Mój makijaż ślubny kosztuje- 50 zł. No dziś się troszkę ruszyło: załatwiliśmy papiery w USC (ufffffffff), kupiliśmy R. buty (piękne! a tak się obawiałam, że nic nie znajdziemy odpowiedniego), kupiliśmy musznik ( bordowy taki jak kolor róż w moim bukiecie), skarpetki - więc jest ubrany już w całości ;) Sobie kupiłam pończochy samonośne/ Kupiliśmy dla rodziców kosze(puste), jutro je zapełnimy ;). Jutro mamy jeszcze w planach usadzić wszystkich gości i dokupić naklejki na alkohol (bo za mało mamy) i winietki. W poniedziałek kupi sie alkohol i słodycze na bramy i w sumie wszystko prawie będzie załatwione... ahh dzisiaj jeszcze ustaliliśmy kto i jakie ciasta piecze, po niedzieli zamówimy tort i sękacze :) Pozostanie zająć się sobą i się nie denerwować... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny! Ale mielismy dzien z przebojami! Rano wyruszylismy ze starego mieszkania R. do mojego starego lokum, bo najemca kwiczal, ze dawno nie widzial mojego pokoju i sie boi, ze go zdewastowalam - cudak ;-) Przy okazji zabralismy czesc rzeczy. Potem pojechalismy do nowego, wspolnego mieszkania i odebralismy klucze :-D Mielismy jednak TYLE problemow po drodze - oberwanie chmury, pozamykane banki (a trzeba bylo wplacic kaucje), blad w umowie (wycofano ja, maja nam doslac korekte poczta i my teraz w strachu, zeby czegos tam na nasza niekorzysc nie zmienili - trzymajcie kciuki, zebysmy nie trafili na oszustow!!! :-o ) - cuda na kiju, ze juz sie zaczelismy niepokoic czy to nie zly omen :-o Po tych sensacjach pojechalismy obydwoje do pracy - kazdy do swojej plus ja dodatkowo na shopping a moj szpachlowac dziury po obrazach w moim pokoju. Po pracy mnie odebral i siup, z druga partia rzeczy (m.in. rower) znow do nowego mieszkania. A stamtad z powrotem do starego mieszkania R. Nie dosc wiec, ze ja sie w kazdej wolnej sekundzie zajmuje slubem, slubem i jeszcze raz slubem, to tkwimy teraz jeszcze w srodku przeprowadzki i dysponujemy trzema mieszkaniami (wszystkie wynajmujemy) w trzech roznych miastach - cyrk na kolkach ;-) Nie straszcie mnie dziewczyny z tymi siostrami mezow. Moj ma mianowicie rowniez siostre - niesmiala osobniczke, ktorej jeszcze nie rozgryzlam :-p Strasznie drogie te makijaze u Was! Tu (w Niemczech, gdzie uslugi sa zawsze kilkarotnie drozsze niz w Polsce) za makijaz (trwajacy ok. pol godziny) spiewaja sobie w przeliczeniu 30-45 zl. Mam za to problem z terminem u fryzjera. Prownicjonalne miasteczko (10tys. mieszkancow), az 10 zakladow fryzjerskich (!) a na dwa tygodnie przed slubem nie bylo wolnych terminow - w kazdym razie w tym salonie, ktory wywarl na mnie dobre wrazenie (nie bylam tu nigdy u fryzjera, zawsze jezdzilam z tym do PL, wiec teraz zrobilam runde po fryzjerach \"na czuja\" ). Troche sie boje, co z tego wyjdzie - czas ucieka a ja jeszcze nie mam sensownego fryzjera :-o Za to sluchajcie: sirtaki opanowalam !!!! :-D Dumna jestem z siebie nieslychanie :-D Doszlam jednak do wniosku, ze w takiej formie nijak nie naucze tego gosci weselnych i zmienilam pare rzeczy w ukladzie - przez to wyglada jeszcze efektowniej (moim zdaniem) i jest bardziej logiczny (\"symetryczny\" wzgl. parzysty) a co za tym idzie - latwiej go wykonac. Teraz jednak zbliza sie polnoc, wiec nie mam jak przetestowac moich pomysly na narzezconym :-p Ide wiec lepiej do lozeczka, bo potrzeba mi duzo energii na te kilka przedslubnych dni :-) Trzymjacie sie dziewczyny, nie dawajcie sie siostrom, djom i wrednym przelozonym! Czuj duch i do odklikania po wyspaniu sie :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam:) od rana u mnie strasznie leje i jest 15 stopni,no takiej pogody to bym nie chciała mieć na ślubie :( dziś wieczorkiem się spotykam z koleżankami na piwku w ramach wieczorku panieńskiego Ina ja idę w środę sobie robić te rzęsy,mam nadzieję,że fajnie wyjdą ;) miłej soboty,może u was lepsza pogoda buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie 🌼 Joostynka ---> u mnie też od rana pada i jest 14 stopni :( tez tak nie chce 09.08.09 Wiecie kobitki :D jestem kolejna która ma smaki :D na rzęsy ...... Joostynka i Ina dajcie znać........ jak poszło bo ja wstępnie zapisałam się na początek sierpnia dopiero...... A Agusia pewnie zaginęła w przygotowaniach ;) Ale co sie dziwić :) Panienką z 1 sierpnia został tydzien.............. O MATKO! Tydzien? Jeszcze pamiętam jak był ponad rok ................a tu juz końcówka ❤️ 09.08.09 ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aicha dam znać :) Sama jestem ciekawa, że aż się doczekać nie mogę :P Babka powiedziała, że efekt jest powalający ;] U mnie dziś słonecznie i ciepło- wymarzona pogoda na ślub! Jeju jeszcze tylko 14 dni... jak ten czas zleciał :) Joostynka! miłej zabawy w gronie panienek :) - odprężysz się i zrelaksujesz :) Miłego dnia dziewczynki :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
U mnie dziś tak porąbana pogoda, ze szok. Słońce, oberwanie chmury, słońce, oberwanie chmury. Byłam dziś akurat na ślubie znajomej, jak już wychodziliśmy z kościoła, to przyszła taka ulewa, że nie szło z kościoła wyjść, na drodze rzeka. Wszyscy czekali w kościele, aż ciut przejdzie, więc zaczęli goście składać MP życzenia. Normalnie masakra! Jak taką pogodę będę miec na ślubie to się załamię. A jeszcze tyle rzeczy się nazbierało do ogarnięcia i mam nadzieję, że 80% uda mi się załatwić w pon. A firmy niektóre to już mi tak działają na nerwy, że szok. Idę coś działać, bo szkoda czasu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie kochane 👄 Ja znowu na chwilkę. Udało nam się załatwić dzisiaj sporo rzeczy... Dzisiaj mój wieczór panieński!! :) Dlatego lecę się zbierać.Jutro jak dojdę do siebie napiszę coś więcej ;) Mam nadzieję, że kac szybko minie ;) Asiu o tej porze za tydzień będę już przy ołtarzu :P Buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam:) ja właśnie wróciłam z mojego piwka panieńskiego,które nie do końca było piwkiem tylko kawką mrożoną :P przy okazji poszłyśmy z dziewczynami w okolice mojej sali weselnej,i mi się łezka w oku zakręciła jak sobie pomyślałam,że za 2 tygodnie ja tam będę się bawić :) oprócz tego uzgodniliśmy z Piotrkiem,że nie jedziemy do Grecji... bo nie chcemy lecieć samolotem... i pojedziemy na tydzień do Zakopanego a potem stamtąd na Słowację. Nie ważne gdzie,ważne,że razem mąż i żona :) jutro są imieniny mojej teściowej i jestem zmuszona tam iść. Tak jak wy niecierpicie swoich szwagierek/bratowych, tak ja szczerze niecierpię dziewczyny mojego szwagra przyszłego czyli brata Piotrka. Ta dziewucha mi strasznie działa na nerwy,małolata jedna. A obecnie chwilowo mieszka u nich więc jestem zmuszona jutro ją oglądać. No ale może jakoś to przetrwam ;) no nic uciekam coś oglądać,życzę miłego wieczorku :) buźka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja mam zle wiadomosci :-( Wlasnie sie dowiedzialam, ze moja mama zostala niesluszenie oskarzona i czeka ja pewnie seria procesow sadowych - i to kilka dni przed moim slubem! Ludzie sa na prawde podli! Jestem zdruzgotana. Caly power na przygotowania przedlubne, cala radosc (w tych momentach, kiedy mnie szlag przedslubny nie trafial :-p ) poszly w cholere a brzuch mnie az z bolu skreca jak tylko o tym wszystkim pomysle. To jakis horror normalnie! Nijak nie mozemy uwierzyc, do jakiego stopnia ludzie sa podli!!! I to bez zadnego powodu!!!! Nie moge uwierzyc, ze to sie dzieje na prawde...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mongrana! Nie przejmuj się, wszystko się jakoś ułoży, musi być dobrze ! :) Joostynka- może ni będzie aż tak źle jutro ;) Ja na szczęście nie mam \'nie lubianej: osoby w rodzinie R., ale wiem co to znaczy ( to o czym wspominacie), bo w poprzednim związku nie znosiłam siostry mojego eks.. z reszta wzajemnie :P A Agniesia to się teraz na pewno super bawi, czekam na relacje z jej wieczorku panieńskiego.. ;) Buziaki Dziewczynki, miłej nocki życzę, a sama wracam na film, bo fajny na TVN-ie leci :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
MONGRANA No, to ja Ci powiem, że zostałam wmanewrowana w jakąś sprawę spadkową (gdzie spadkiem są długi) po moim dziadku, którego nigdy w życiu nie widziałam na oczy, a że moja mam nie żyje to ja i siostra jesteśmy współspadkobiercami. Wszystko byłoby OK ale sprawę założył mój wujek i mnie i siostrę moją podał też jako wnioskodawców. A my (ja i siostra ) nic nie wiedziałyśmy, że wujek poszedł do sądu ustalać spadek itd. itp. Teraz czekamy na rozprawę, a jak termin będzie wtedy, kiedy będę jechać na wczasy to się załamię. Normalnie z rodziną to jest obłęd. A! Wczoraj skończyliśmy kafelkować kuchnię. Dziś jak wrócimy z krakowa c.d. remontu, no ale najgorsze (to kafelkowanie) z nami. Wczoraj byłam u księdza i oczywiście musiałam się wnerwić. Ksiądz, jak zwykle nie miał dla nas czasu, w konsekwencji połowę rzeczy zapomniałam się zapytać. No ale nic, pójdziemy w pyt do spowiedzi to potem go przytakujemy i nie damy się zbyć. Byłam u siostry zakonnej poinformować o tym, ze będzie dekorator. Kręciła nosem, no ale trudno. Niech się nauczy stroić ładnie, to wtedy nie będzie trzeba brać kogo z zewnątrz. No odesłała nas do księdza, ksiądz odesłał nas do siostry. Normanie, jak w filmie Barei. Aha! Mam pytanko, jak w kościele podczas mszy czyta się czytanie (wybrałam hymn o miłości) to się mówi "czytanie pierwszego listu do koryntian" czy jak? Bo nie umiem tego rozgryźć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja pewnie tez bede musiala swiadkowac w sprawie, jesli do niej dojdzie :-o Moja mame pomowila jej k o l e z a n k a. Sa to wierutne klamstwa typu: ona odebrala od mojej mamy zaliczke a teraz twierdzi, ze nigdy nie dostala od niej ani grosza. I tego typu bzdur jest cala litania. Najzwyklejszych oszczerstw. Nie ma zadnych dowodow - ani po jej stronie ani po stronie mamy, wszystko bylo \"na gebe\". Ona ma rzekomo \"swiadkow\" - takich swiadkow to ma i moja mama (chocby mnie), wiec to slowo przeciwko slowu. Zadnych dokumentow, zdjec czy nagran. Istna farsa. Rzecz w tym, ze polskie prawo jest tak absurdalne, ze choc nie ma ANI JENDEGO dowodu (miec nie moze, bo lze jak z nut) to i tak moja mama ma szanse wygrac dopiero po wieloletnich procesach, kosztach sadowych i nerwach (moja mama rozmawiala juz o tym z adwokatami, prokuratorem i in. - w tym znajomymi, wiec informacje uzyskala rzetelna). Ta szmata oczywiscie wie, ze moja mama nie ma pieniedzy, ze maly sklepik, ktory od 3 lat prowadzi, zaczal przynosci straty (choc i tak nigdy nie przyniosl wiekszego zysku niz minimalna krajowa!) i najpozniej w grudniu zostanie zamkniety a moja mama bezrobotna. Wie jednak rowniez, ze przyjaciel mojej mamy spodziewa sie gotowki za sprzedaz ziemii (wiec moglby ja teoretycznie wspomoc, praktycznie jednak nie ma jak, bo te pieniadze i tak pojda na tony jego rachunkow, zrezsta to sa JEGO ciezko zarobione pieniadze a nie mojej mamy). No i teraz ja najzwyczajniej w swiecie szantazuje, ze jezeli moja mama nie wyplaci jej 4tys. zloty (suma zadan rosnie z dnia na dzien), to poda ja do prokuratury!!!! Moja mama stoi teraz przed dylematem: zaplacic scierwu (i oszczedzic sobie nerwow), czy wdac sie w wieloletni proces i zszargac sobie nerwy. Ta k. wie rowniez doskonale, ze jedyne dziecko mojej mamy (ja), wychodzi teraz za maz i specjalnie wybrala taki moment na swoj szantaz - aby zniszczyc mojej mamie radosc ze slubu aby moja mama zajeta myslami nad slubem nie umiala objektywnie przeanalizowac sytuacji i aby ewent. pieniadze, ktore ona sobie wyobraza, ze mama dla mnie uzbierala na prezent (o ile ja wiem, nie ma zadnych pieniedzy, bo sytuacja materialna mojej mamy jest na prawde ciezka) poszly na nia a nie na mnie! Wszystko zaplanowane z premedytacja! (co gorsza jej szantaz jest zgodny z litera prawa, bo choc chodzi o zwykle wymuszenie na mojej mamie, to bylo to formulowane przez prokuratora, ktory sie w niej podkochuje, wiec nie mozna jej po prostu oskarzyc o szantaz). Najpodlejsze w tym wszystkim sa wlasnie te dwie sprawy: 1. ze ona caly czas udawala mamy kolezanke a w rzeczy samej kipi nienawiscia do nia (tyle, ze nikt nie rozumie SKAD jej sie to wzielo????) 2. ze wybrala sobie moment na kilka dni przed moim slubem. PODLOSC bez granic. I teraz ja zamiast zyc (jak do tej pory) przygotowaniami na ten dzien o ktorym mysle od pol roku, mam zatruty nastroj (a moja mama wrecz chodzi po scianach z rozpaczy) i nie moge przestac o tym myslec. Ta suka sama ma corke niedawno po slubie, wiec doskonale wie, jak to jest. Ze tez ziemia nosi takie kanalie!!!! Przepraszam Was dziewczynki ale musialam sie wygadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(dodam tylko, ze zarzuty dotycza ostatnich kilku lat, wiec MOGLA z tymi oszczerstwami poczekac jeszcze 2 tygodnie!)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mongrana to bardzo przykre,co piszesz... ale tacy właśnie są ludzie...nie wszyscy oczywiście,ale każdy z nas na pewno choć raz w życiu trafi na taką osobę. Na miejscu Twojej mamy absolutnie bym tej babie nic nie płaciła tylko szła do sądu. Jeszcze wierzę w polskie sądownictwo i sprawiedliwość. Wiadomo,że to może trwać kilka lat i kosztować sporo nerwów,ale w końcu sprawiedliwość zwycięży. wczoraj za dużo chodziłam i sobie nadwyrężyłam biodro,co jakiś czas mi się to odnawia,i ledwo co mogę chodzić. Oby do wesela ból przeszedł. Dziś w kościele stwierdziłam,że na bank będę płakać na ślubie :P miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej kobietki!! nareszcie znalazłam chwile czasu aby tu do was zajrzeć.. W piątek miałam ten egzamin wstępny na studia i poszedł mi srednio.. no zobaczymy... Wyscie wszystkie zapomniały i dlatego poszedł mi kiepsko!! FOCH!! ;P :) U mnie remont trwa i już go mam po uszy!! wszedzie syf i niczego nie idzie dociągnąć do końca.. echhh... Betatka.. mam nadzieje że udało Ci się coś wykręcić z tym grafikiem, bo rzeczywicie Cie troche udupili... co do mojej przyszłej szwagierki ja żadnych zastrzeżeń nie mam:) mi sie trafiła akurat fajna sztuka:) gożej z bratową mojego T... no ale w rodzinie zawsze musi sie ktoś taki trafić... Kitek jak poszukiwania bizuterii?? Napewno coś ci wpadnie jeszcze w oko i bedzie jeszcze ładniesze niż to poprzednie:) Mangrana... No ty z tą przeprowadzka to masz jeszcze gorzej niż ja z tym remontem... nienawidze przeprowadzek i tego pakowania!! Co do twojej mamy to mam nadzieje że wszystko skończy się pomyślnie.. W końcu musi być na tym siwecie jakaś sprawiedliwość!! Joostynka... Ty będziesz płakać na ślubie a ja się smiać:) nie wiem czemu ale mam takie przeczucie że jak bede patrzeć na T w czasie mówienia przysiegi to rogal sam mi wyskoczy:) Co do naszych postępów ślubnych to kupiliśmy T garniaka!! Naprawde extra!! Jak go zobaczyłam w nim to aż mi dech zaparło (ostatnio w garjerku widziałam go z 3 lata temu i to jeszcze dostał go po bracie).. Jest on czarny, leciutko prążkowany, z lekkim połyskiem.. normalnie bomba.. Babka w salonie namówiła nas aby dokupił sobie kamizelke i krawatnik ( we wstępnych ustaleniach T nie chciał kamizelki i chciał mieć cienki krawat).. A wyczynem jest to że kupilismy go w pierwszym slkepie!! i za całkiem rozsądną cene ( za wszystko 560zł) Zmykam na obiadek laseczki!! A kobietkom z 1.08 życze spokoju!! wszak to wasz ostatni tydzień wolności:D Buziaki..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczyny :) ale dzieje się teraz u was, same jakieś zgrzyty i problemy... :( nie dobrze! ja bym tą szantażystke zaprowadziła do sądu, nie ma innego wyjscia a pieniedzy nie dała, nawet złotówki! niech spada wariatka! Ja na swoją szwagierkę (nawet 2) nie narzekam, fajne dziewczyny, jedna starsza, druga młodsza i zawsze mozna sie z nimi dogadac, bez problemów... było ak do tej pory, co bedzie póżniej to czas zweryfikuje :) miałam wczoraj makijaż i fryzurę próbną. I jestem bardzo zadowolona, bo efekt był naprawde niezły :) makijaż i henna+regulacja brwi- 80 złotych a fryz próbny 70. Cena niska a jakosc super :D Muszę wreszcie zając sie koszami dla rodziców, tylko nie mam pomysłu gdzie je trzymac? bo oni u mnie nie mogą byc bo zaraz moja mama je wyluka a u mężusia tym bardziej, bo teście nosy bedą pchac :) eehhh... pada u mnie.. znowu.. do dupy ta pogoda, wogóle nie czuc że to są wakacje. :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie Mongrana ---> az trudno uwierzyć że to się dzieje naprawde :( ...... że tacy ludzie istnieją ........... a gdzie ich sumienie? ............. Ale jak piszecie każdy kiedyś trafi na kogoś takiego ............... Ta też kiedyś byłam uwikłana w głupią sprawę..... schudłam 8 kg z nerwów..... ale wszystko się dobrze skończyło i wierzę że teraz też tak będzie ......... Bylismy w kościele z moim W. wszystko juz załatwione...... jeszcze tytlko kartki ze spowiedzi ale to na dzien przed slubem.... Zamówiłam i zdecydowałam się tez na bukiecik :) :P Przysłali mój welon ...... eureka! :P Teraz zajmuję się uzupełnianiem koszy dla rodziców........ Joostynka ---> Dziś w kościele na mszy wyobrażałam sobie nasz ślub :P I się poryczałam ;) kobita siedząca obok mnie w ławce dziwnie na mnie zerkała ;) kobitki zycze miłej i spokojnej niedzieli ❤️ 09.08.09 ❤️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×