Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość lulu2008

NIEPŁODNOŚC???-nieudane starania o dziecko!

Polecane posty

ja tez mówię znajomym o problemie na luzie ;) szczerze mówiąc co 3 para z moich znajomych ma ten sam problem, więc jakoś specjalnie mnie to nie zawstydza i nie stresuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziwczyny, Madziź upominałam się onasza poranną kawe ale dzis dopiero teraz udało mi się dostać do kompa. Witam serdecznie Cleo. A co do wątku trudnych pytań i mówienia o problemie to my tego tez nie ukrywamy, fakt że czesto jest tak że ludzie jak się dowidzą top nie wiedza jak się maja zachhować ale przynajmniej nie maja już wątpiliwości że to nie jest tak że nie chcemy. Wtedy zaczynaja dopiero rozumieć dlaczego staramy się nie poruszać tego tematu. Co nie zmienia postaci rzeczy że uwielbiam dzieci znajomych i robię za etatowa ciocie- w pracy też- i przebywanie z nimi nie sprawia mi bólu że to nie moje :). A teraz coś o zdrowiu, mi dokucza nie wiem czy pęcherz czy macica, ciagle mam takie uczucie jakbym kamień miała przyklejony do brzucha i ciagle mnie uciskał, boli na tyle, ze wczoraj jak mąż położył rękę na podbrzuszu to aż jęknełam. Poza tym owulka juz mineła a ja mam co jakiś czas ostre ukucia w jajniki lub w macicę. Nie wiem co jest grane i czy powinnam się denerwować czy nie? Pozstanowiłam że jak mi nie przejdzie to w poniedziałek zrobię badanie moczu. Tylko intryguje mnie jeszcze czy to nie od tego leku na przyrost endometrium? Ale nabazgrałam :). Pozdrawiam w ten strasznie zimny dzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny ja jem duphaston od kwietnia od 16 d.c. przez 10 dni. Do tego łykam bromergon 1,5 tabletki dziennie. Brałam też clo przez pół roku i nic. Dwa miesiące temu mój mąż się przebadał - diagnoza - teratozoospermia. Teraz czekamy jeszcze miesiąc na kolejne badanie nasienia. Jeśli diagnoza się powtórzy to moja Pani doktor da mi skierowanie na inseminację. Na szczęście 2 inseminacje są refundowane przez kasę chorych (bo wydaję majątek na wizyty, badania i tabletki). A co do znajomych z dziećmi to rzeczywiście sporo z nich nie zdaje sobie sprawy, że ktoś może mieć taki problem, chociaż czasami robią to zlośliwie. Moja była przyjaciółka na przykład, w pierwszy dzień jak wyszłam po poronieniu ze szpitala, przyleciała do mnie poinformować mnie, że jest w ciąży, chociaż wszyscy prosili ją żeby na razie mi nic nie mówiła, bo przewidywali moją reakcję. Ja jestem ze Szczecina i bardzo się cieszę, że w końcu odważyłam się z Wami pogadać. Dziękuję Wam, że jesteście, buziaczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć moje Lachony i towarzyszki niedoli (niestety). Trochę mnie nie było, ale nie było nawet kiedy usiąść do kompa. Widzę, że piszecie o rozmowach ze znajomymi dlaczego nie macie dzieci. Ja się ze swoimi za bardzo o tym nie urzekam. Zresztą zdarzyło mi się usłyszeć, bądź dowiedzieć, że nie mamy dzieci, bo latamy za kasą i dzieci by nam przeszkadzały. Fakt, nie jest nam źle finansowo, jest nam nawet bardzo dobrze, ale brak dziecka jest spowodowany czym innym niż sknerstwem. Przykro mi było, że ktoś tak mógł powiedzieć, ale w sumie walę to. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cleo, kto Ci powiedział, że inseminacje są refundowane?? Miałam już dwie i jeśli mam być szczera to pierwszy raz o czymś takim słyszę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
We wtorek rozmawiałam z prowadzacą mnie doktor (która przede wszystkim zajmuje się niepłodnością) i powiedziała mi, że dwie inseminacje są refundowane. Dalsze zabiegi już nie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to jeśli to prawda to szkoda, że mnie nikt nie poinformował. A nawet kiedyś ordynator wyrzucił mnie ze swego pokoju krzycząc za mną, że niepłodność nie jest w Polsce refundowana. A ja tylko poszłam tam zapytać o możliwość wykonania badania HSG, które jest refundowane. Było to w szpitalu ginekologiczno - położniczym w Gliwicach. Szczerze nie polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Klempa, jak Cie dawno nie było a myslę że twoje teksty i wyczucie sprawy podniesie na duchu nie jedna z nas :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny prosze skomentujcie moje perypetię z podbrzuszem bym wiedziała czy się uspakajać czy jednak jest się czym denerwować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj Cleo, to posunięcie byłej przyjaciółki było nadzwyczaj niestosowne, wręcz bezczelne. Jak tak można !!!Chyba że ciąża i hormony z tym związane tak jej poprzewracały w głowie, że nawet nie zdawała sobie sprawy, co robi. Niedawno, jak jechałem z moim mężulem w windzie, to jechały z nami trzy babcie,w tym jedna z malutkim wnukiem i zaczęły podziwiać tego wnuka, mówić, że małe dzieci to taka pociecha w domu i że bez nich to smutno.Jedna stwierdziła, że jak długo nie widzi wnuka, to az jej jakoś pusto...Mąż wtedy spojrzał sie na mnie porozumiewawczo z uśmiechem, ale nie było mi źle, wręcz przeciwnie, wzięłam to na humor i chciało mi się śmiać.Chyba to dobra oznaka, co ? Nie dołuję się z powodu każdego bodźca... A co do tego uczucia kamienia, to może iść z tym do lekarza ?? A może to fasolka ?????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oczywiście powyżej powinno być jechałam w windzie, nie jechałem.Sorry. 4mala, jak jesteś po owulacji i masz takie objawy, jakby zapalenie dróg moczowych i taki ból, to czemu nie mysleć, ze to może być ciąża. Najlepiej niech lekarz to zbada......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aaaa, ziółko, wkoło mnie wśród znajomychz kolei nie ma nikogo, kto by tak długo jak ja starał się o ciążę. Wszyscy do roku i pyk, fasolka !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4mala ja na Twoim miejscu bezwzglęnie poszłabym do lekarza. Myślę, że Twój gin. też powinien to zobaczyć - usg. W naszych przypadkach nie można lekceważyć żadnych niepokojących objawów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cleo: jem jak Ty duphaston 16-25 dc i bromergon 1/2 na noc ;) mam wielką nadzieję, że coś się ruszy w kwestii widomej ;) 4mala: kłucie w podbrzuchaczu: czym się leczysz na endometrium? podobno takie uczucie można mieć, przez przyrost endo lub przez zbyt dużą dawkę leków... ale może lepiej do lekarza w poniedziałek? może szanowna fasolina się tam rozpycha??? ;) ;) ja miałam uczucie twardego brzucha po duphastonie, ale bez bólu.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny wielkie dzinki za komentarz i chyba faktycznie w poniedziałek zrobię badanie moczu i się umówię do gina jeśli to fasolka i tak bedzie zawczesnie by coś zobaczył. Mam tylko nadzieję, ze to nie przerost endometrium. Ja biore 1 x dzinnie Estrofem ale dopiero 8 dni, a endometrium niałam bardzo małe bo tylko 5 mm. Powiedzcie mi jeszcze taką rzecz czy jeśli teraz zrobiłabym test na ciąże z krwi to mogła by już wyjść? Wiem że do daty spodziewanej @ nie mam wiarygodności wyniku czy się utrzyma. Raczej nie jestem z tych pamikujacych ale troche ta sytuacja nie nie pokoi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
test z krwi teoretycznie wychodzi po dniu spodziewanej @, ale wiesz 4mala, to tylko teoria, moja kumpela robiła wcześniej i wyszła ciąża... każda z nas jest inna.... przy Estrofemie możesz mieć takie reakcje jak bóle brzucha (jest w ulotce)... ale chyba najlepiej uspokoi Cię lekarz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cyt: Wskazania Estrofem: Hormonalna terapia zastępcza (HTZ) - leczenie objawów spowodowanych niedoborem estrogenów u kobiet po menopauzie. Preparat jest przeznaczony do stosowania głównie u kobiet z usuniętą macicą. U kobiet z zachowaną macicą należy rozważyć stosowanie preparatu w skojarzeniu z progestagenem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziółko, przeczytałam ta stronę i muszę przyznać, że jest napisane więcej niz w normalnej ulotce. Ja faktycznie mam połączona terapię z progesteronem bo przyjmuję luteinę, więc terapia skojarzeniowa. Co prawda jak czytałam na temat zbyt małego endometrium to jest podawane , że właśnie po estrofemie są świetne rezultaty. Ale cóż u nas to zawsze \" jak nie urok to przemarsz wojska\" zaczekam do poniedziałku choć się troche martwię :(. A na tej stronie są zaznaczone bóle brzucha ale to mi się wydaje nie jednoznaczne z bólami w podbrzuszu które sa u mnie :(. Nawet przez głowe mi nie przechodzi ,że to może byc fasolka bo na 3 dni przed owulką endom. miałam 5 mm,a chyba przez 3 dni nawet na tym estrofemie nie urosło do conajmniej 8 mm? Dlatego tak mnie marti ten ból

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziółko czy ty jako "ziołowa kobitka" piłaś wiesiołek? Bo tak teraz szperałam po stronach i dziewczyny chwalą właśnie wiesiołek i siemie lniane, że dobrze działa na owulkę i na śluż?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm, to tak, 3 dni to mało, ale skoro Estrofem dobrze "buduje" endo.. kto wie ;) na luziku do poniedziałku dasz radę ;) a ta stronka dosyć wyczerpująca, nie? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesiłek! pewnie, że jadłam jak na rasowe ziółko przystało ;)))) super śluz ;) już nie jem bo chyba nie potrzebuję ale podobno nawet jeśli śluz jest oki można z powodzeniem jeść, mój gin bardzo tez polecał ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziółko stronka faktycznie jest fajna. Ale ja wczoraj też znalazłam taką co przypadła mi do gustu www.umamy.homestead.com , i właśnie tam jest duz o ziołolecznictwie i tak się zaczełam nad tym zastanawiać? Bo ja na clo jestem juz 6 cykl i żekomo jeśli nie zaskoczyłam to nalezy zrobić przerwę i stąd moje myśli o ziółkach? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny ja słyszałam, że wiesiołek można brać ale tylko do owulacji, bo póżniej może spowodować skurcze, coz kolei może zaszkodzić fasolce, prawda to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja słyszałam, że przez cały cykl, 2 tabletki dziennie, bez żadnej przerwy hmmmm, nawilża, natłuszcza, namacza ;) ;) ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cleo, faktycznie na wszystkich stronach o ziółkach tak piszą o wiesiołku, ze tylko do owulacji, Ziólko a jak ty go brałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja brałam codziennie, cały cykl, tak gin mi powiedział, 2 tab dziennie, o takim dawkowaniu czytałam też w necie.... ale faktycznie niektóre dziewczyny biorą po owulacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×