Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Szukanie dziury w całym

Kafe - nasz świat równoległy

Polecane posty

Gdyby cos trzeba bylo powiedziec waznego - mail jest w stopce A stopki cieplutkie bo wlasnie wrocily ze sklepu, skad przyniosly guinessa, ktory zalosnie kwili spod kapsla: - Blagam... nie mecz juz... wypij, wypij az rozkoszy... Odmowic w taka noc? :) Wasze zdrowie! See the names have all changed since I been around But the game ain't the same since I left thou Ooh you know we need ya, ooh you know we need ya Right here is where we need ya, right here is where we need ya Welcome back.. Welcome back, welcome back, (You know you like that)that betha's back ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/welcome+back/b6589fc6ab0dc82cf12099d1c2d40ab994e8410c.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Z tym powrotem to tak nie konca latwa sprawa... Zmiana strefy czasowe z realnej na kafeteryjna oznacza przestawienie sie myslami na inny wymiar swiadomosci:) Jesli Rownoleglosc na tym polega to mam nadzieje, ze dam sobie rade bez problemu Wszak Rownoleglosc to moj drugi dom:) Jeśli powiem ci Że nie żałuję nic Możesz wierzyć w to lub nie Ja teraz wracam tam Gdzie jest mój dom Nucąc sobie słowa te, je, je, je :p ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/moj+dom/7b52009b64fd0a2a49e6d8a939753077792b0554.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:) Powiem krótko: jeśłi wiara czyni cuda, to chyba coś takiego właśnie mi się przydarzyło... .. była mała jak ziarnko gorczycy, nie przeczę... witaj Szukanie. [wzruszenie duże, nikt się już chyba nie spodziewał...] chlebem i solą by się zdało... nie mam:( ani chleba, ani soli.. porcelanowa zastawa się potłukła.. eh... Kafe kochasz, powiadasz.... :( Teraz możesz się ponabijac z mojego pisania w stylu a la szukanie.. podejrzewałam że sprawię ci tymi wpisami niezły ubaw... :) Topik posłużył jako.. jako... jak by ci to wytłumaczyć w miare sensownie.. jako przestrzeń na zaczerpnięcie oddechu.... :) Mi głównie, nie ukrywam. to tyle gwoli wyjasnien, jeśli chodzi o moje wpisy. 🌻 Bierz topik w swoje ręce, Szukanie.... Cały czas miałam wrażenie że bardzo za tym tęskni............ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj, Retro 🖐️ Ciesze sie, ze tu bylas. To wspolne miejsce i nie powinienem sie czuc tu zadnym gospodarzem. Nie bylo mnie dosc dlugo, fakt:) Cala przestrzen byla do dyspozycji. Kto chcial, kto czul potrzebe - zostawil swoj slad. Takie male miejsce malej ucieczki... Przed czym? Nie, to nie to. Najwlasciwsze okreslenie to zapewnienie sobie oddechu w trakcie realnego zycia, ktore powoduje nieraz, ze sie ma dosc. Albo wrecz przeciwnie! - oczekuje sie na jeszcze! :) Pisanie a la Szukanie?:) Brzmi jak nazwa potrawy z literackiej restauracji. Jesli mialas na mysli swoje posty, ktore wynikaly wprost z Ciebie - to styl czy jego brak nie maja tu zadnego znaczenia. Liczy sie prawdziwosc. Byly takie... czytajac - nie mam watpliwosci. Choc nie do konca je rozumiem. I moze niech tak zostanie, w koncu to twoje mysli. :) Biore zatem w jedna reke szklanke Guinessa, a w druga topik i - dziekujac za mile przywitanie - ...bez chleba i soli, ale nie mozna miec wszystkiego:P - zapraszam do po(m)stowania :D Po prostu - badz... i pisz:) ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/badz+tu+ze+mna/b6589fc6ab0dc82cf12099d1c2d40ab994e8410c.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
***************** Niedziela prawie zwykla ****************** *************************************************************** Ogloszenie parafialne: ---------------------------------------- Kancelaria Parafialna Rownoleglosci informuje, ze w zwiazku z panujacymi warunkami atmosferycznymi, szalejaca grypa i niekorzystnymi warunkami biometeo.....chetnie tudziez mile widziane sa wszelkie objawy dobrego humoru i inwencji pseudotworczej. Zbiorka ww darow ma charakter dobrowolny i zwolniona jest z podatkow na rzecz kafeterii. Rownoleglosc liczy na hojnosc i zrozumienie trudnej sytuacji :) Co laska! Co laska!* ----- *nie mylic laski z laska.... :D swietny jest brak polskich znakow :p *************************************************************** Luska, witaj w niebycie kafe:) And I'm trying to be verbal And I'm back into this circle Cause I just found someone special And that's really something special If you knew me Nice to meet you :) ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/nice+to+meet+you/356a192b7913b04c54574d18c28d46e6395428ab.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
----- *autocenzura to swietna sprawa... nie moglem sie powstrzymac :) bo abstrachujac od rzeczywistej pisowni, niektore wyrazy cechuje zdolnosc do wywolywania usmiechu... ;) Potrzeba czy abstrakcja? Podobnie jak w tym dowcipie ups! przepraszam: zarcie slownym: - Tatusiu, a co to jest abstrakcja? - Widzisz synku... jak mamusia wychodzi do sasiadki i mowi, ze idzie na 5 minut na ploty - wiadomo, ze to jest tylko smieszne... ale jak za piec minut rzeczywiscie wraca - to juz jest czysta abstrakcja:) Zobrazujmy abstrakcje... pokaze cipuszki....tfu, ci puszki ----- http://www.digart.pl/zoom/3085237/uszka.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze tylko abstrakcyjne slynne kafeteryjne skojarzenie: --> Biedronka http://www.foto-przyroda.pl/zdjecie.php?id=3026&typ=gal.kat ---> draze z Biedronki http://www.fotofolio.pl/zoom/14615/ Rozplywa sie w ustach, a nie na kafeterii:D ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/biedronka/77de68daecd823babbb58edb1c8e14d7106e83bb.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niusy: Dnia 25 stycznia 2009 aura niepodziewanie stwarza ludziom Wielkopolski doskonałe warunki do rowerowych wojaży, najlepiej takich od wsi do wsi... :) warunki składające się ze słońca, braku wiatru, optymalnej temperatury i gołego, w miarę suchego asfaltu... ( po polnych drogach się , kurka, jeszcze nie da...) jedziesz jedziesz jedziesz - i czujesz jak ci się uda ujędrniają.. :):) .. ubierz się w obcisłe bo to warto mieć styl......:) a rower jest wielce ok.. rower to jest świat! :):) http://darkman7.wrzuta.pl/audio/6i1ZRlRXA8/lech_janerka_-_rower ---To była krótka przerwa na promocję zdrowego trybu życia---- :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wrozko Poludnia 🖐️ To nie male promyczki... - to wielkie, swiecace PROMILE byly w ciagu dnia:D Co sie dziwic, ze cisnienie skacze :) ---------------------------- Jak to sie mowi? Nawinac makaron na uszy? Senza di te me ne sto in beata solitudine faccio da me ora che ci ho preso l\'abitudine me la godo un po\' e sai che ti dirò alla fine tanto male non ci sto senza di te non ho piu quel senso d\'inquietudine anche perché ho limato ogni vecchia ruggine ----- http://www.wrzuta.pl/audio/v9hmVknsKS/eros_ramazzotti_-_calma_apparente_-_12_-_beata_solitudine2 -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nic w naturze nie ginie:D Blyskawice, nowe zycie czy inne ciekawostki przyrodnicze. Taka kometa na przyklad - nawiazujac do Wrozkowego grania: - pokaze sie toto na niebie, przeleci, zamruga, poblyska, warkoczem zamajta... A potem spada na astronomiczny smietnik historii zapomnienia. Szkoda nieraz, bo calkiem calkiem ma rece i nogi a nawet glowe posiada niejednokrotnie, o kuszacym blaskiem warkoczu nie wspominajac. Oczywiscie w zwiazku z ograniczona mozliwosciami i czasem ciekawoscia swiata ten stan nie bedzie trwac wiecznie, ale dobre i kilka dni. A spokoj potem i porzadek ze nic, tylko zwariowac ze szczescia :D ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/+z+kraju+i+ze+swiata/ac3478d69a3c81fa62e60f5c3696165a4e5e6ac4.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jako ze jestesmy we wspolnej Europie a nasi poludniowi sasiedzi sa w niej jeszcze bardziej ze wzgledu na euro w portfelach zerknac trzeba na kafe po slowacku :) Iné kafé - Čo chcú ? ------------------------- http://www.karaoketexty.cz/texty-pisni/ine-kafe/co-chcu-51344 Zabawa w spostrzegawczosc i roznorodnosc jezykowa obydwu krain braci slowianskiej: - ktory tekst jest po slowacku a ktory po czesku :D ----- http://www.youtube.com/watch?v=jgrb1uPmGSE -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdziez te piekne, pogrypowe krajobrazy... :) ******************************** ZWARCI, SILNI I GOTOWI stawic czola tygodniowi ? ******************************** W tak fantastycznej perspektywie poniedzialkowego przedpoludnia usmiechnij sie :D Drogie Biurwy i Biurasy! - dzisiaj jeszcze tyle wspanialych godzin - jutro bedzie tak samo - a tydzien sie dopiero zaczal! :) Dlatego: ---------------- U-S-M-I-E-C-H-N-I-J- S-I-E ------------------ Dzisiaj jest TEN dzien jak co dzien! ------ http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/heut+ist+mein+tag/356a192b7913b04c54574d18c28d46e6395428ab.html ----- Jakby co, to kawa jest w szafce:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Popatrz za okno:) Slonce swieci jakby mialo rozwolnienie betonowe ulice - twarde jak lby elektoratu a do tego jakis idiota chodzi i wrecza ulotki nowootwartego salonu masazu.. i do czego tu tesknic? no po prostu.... pic nie umierac!! :) How long am I gonna stand, with my head stuck under the sand? ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/coldplay/356a192b7913b04c54574d18c28d46e6395428ab.html ----- I'll start before I can stop, before I see things the right way up. --- Bo kto ma byc zadowolony jak nie Ty? Glowka do gory :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Luśka z W...
🖐️ Na wyżej wymienione dźwięk i słowo zrobiłam się przeogromnie zadowolona ;-) 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Luska, przyjemna praca ludzie sie lajdacza... A cala niewatpliwa przyjemnosc i tak lezy... po stronie autora Kamasutry:p I w dodatku - co to za porzadki? Kto kto widzial, zeby jedna pozycja kosztowala prawie zlotowke?? ----- http://www.ceneo.pl/showPicture.aspx?productID=704781 ----- - Wszystko to jakies takie popieprzone... - jak z nieodpowiedzialna niechcecia zawolal Maks w Seksmisji, lezac na podlodze. Buzia sie cieszy, kiedy glowka w pracy grzeszy:classic_cool: Nie smutasimy sie, do wieczora niedaleko :))) ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/kumka+olik/b6589fc6ab0dc82cf12099d1c2d40ab994e8410c.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
**************************************************** Chwila dla siebie... - I co, bedziemy tak stali w drzwiach? - ... - Masz racje.. z progu tez dobrze slychac:p - ... - I coz z tego? Wiesz przeciez, ze wieczor dopiero sie zaczal - z impetem siadam na miekkim fotelu. Tak, tak wlasnie. - ... - Nie, nie moge dac glosniej. Ten dwuletni meloman zza sciany tylko na to czeka. Jak uslyszy dzwieki muzyki przylaczy sie z rozwrzeszczanym wokalem na pewno. I to wnieboglosy. - ... - Ale wiesz, ze nie jeden raz tak robil! - ze zgroza przypomnialem sobie ekscesy malego Pavarottiego. - Falszuje i nie trzyma rytmu. Lepiej robi w pieluche niz spiewa. Nasz kot jest lepszy od niego. - ... - Albo strazacka syrena alarmowa! :) Lepiej niech kazdy robi to na czym najlepiej sie zna:) Ale sasiadowi tego nie powiemy raczej:) - ... - Tak, pamietam o tym takze, oczywiscie! Zajrze jutro po drodze. Osobiscie. Teraz juz zamkniete, a przez infolinie sie nie da tego zalatwic. - ... - No, chodz juz tutaj do mnie! Usiadz.. Prosze, tu jest wino dla Ciebie.. lekko schlodzone biale Chardonnais, jak lubisz. - ... - Wylaczylem, ty tez wylacz swoja... \"Abonent czasowo niedostepny...\" - O niczym juz teraz nie mysl. Dzien sie skonczyl. Ale wieczor, nasz wieczor - dopiero sie zaczyna... - ... - Nie mow juz nic, prosze...Tylko posluchaj... ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/i+will+always+love+you/da4b9237bacccdf19c0760cab7aec4a8359010b0.html ----- - ... - Ja Ciebie tez, przeciez wiesz.. Nareszcie mamy czas tylko dla siebie. Piana w wannie juz czeka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak to sie stalo, co? Wczoraj wieczorny topikowy prawie-seks a dzisiaj poranne refleksje? Ale, gdzie tam! Zwyczajna odtrutka, zeby nie bylo za slodko :) Bedzie slodko-gorzko. Zainspirowany topikiem o cichodajnych staraczkach ----------------------------------------------------------------------------------------------------- Temat: Zajde z nim w ciaze - mimo, ze nie jestesmy razem!!! ------------------------------------------------------------------------ http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3974692 ------------------------------------------------------------------------ pozwole sobie na zabranie glosu... - tu, w Rownoleglosci zostawiam dla tzw. nomen-omen, potomnosci.. :p *************************************************** KOBIETY.. ktore staracie sie tylko o ZROBIENIE Wam dziecka bez wiedzy potencjalnego ojca tego dziecka - spojrzcie prawdzie w oczy! *************************************************** Trzydziestolatki+ sa najbardziej atrakcyjnymi kobietami. Bezsprzecznie. Malolatow o sensowne zdanie zapytam jak im przejdzie maloletni wiek - no, sorry, chlopaki, pozyjcie sobie jeszcze pare lat w nieswiadomosci, "dobrze" wam to zrobi ;) 30+ wiedza, czego chca. Nawet jesli tym "czyms" jest dziecko. Ok. Wasze zycie, wasze prawo. Ale po przeczytaniu Waszych planow, drogie samozwancze amazonskie staraczki, facetom sperma sie w jadrach gotuje.. a normalnym kobietom jajnik sie z zalu sciska nad Wasza krotkowzrocznoscia. Nie przeslyszalyscie sie. ------------------------------------------------------------------- Wniosek dla facetow na dzis jest prosty: dwie prezerwatywy to malo; miedzy nie nalezy jeszcze wlac silikon do uszczelniania okien.. ------------------------------------------------------------------- Drogie Panie, rozumiem Wasza potrzebe posiadania dziecka.. bo najlepszy dla Was czas, bo stac Was na dziecko, bo jestescie silne i niezalezne, a facet jest potrzebny tylko do splodzenia. Ale do kurwy nedzy!! Mowicie o dziecku! To jest DZIECKO! CZLOWIEK! Taki jak Wy tez bylyscie. Spytajcie mamy. Bylyscie ludzmi, dopoki Wam sie nie zachcialo rozmnazac w tak idiotyczny sposob. Teraz ciezko zachowac o Was takie zdanie nadal... Dlaczego z gory, z zalozenia chcecie zrobicr WLASNEMU DZIECKU takie skurwysynstwo? I to z zimna krwia? Ono nie moze sie bronic, wyrazic swojego zdania. Bawicie sie w wyrocznie, ze bedziecie dobrymi matkami, bo Was na dziecko STAC? Macie go w dupie daleko, bo przysnil sie Wam cud poczecia! ************************************ OSZUKUJECIE POCZWORNIE ************************************ 1. OSZUKUJECIE SIEBIE, samotne z wyboru do konca zycia albo zwiazane w kims w przyszlosci ze zalozenie z gory samotnego macierzynstwa i brak ojca dla dziecka jest dla Was najlepszym rozwiazaniem A jak sie okaze, ze Was przestanie byc stac, bo np. nagla ciezka choroba, bo wypadek (samochod tez same prowadzicie, stac Was na niego), utrata stabilnosci dochodow, inne cuda-wianki.. Pewnie, ze to krakanie. Nikomu nie zycze oczywiscie. Ale jesli, to co? Podtrzymacie twardo zdanie o radzeniu sobie z dzieckiem? Czy moze dziadkowie pomoga? Jestescie atrakcyjne, fakt. I ta atrakcyjnosc samotnej matki, ktora urodzila PIERWSZE dziecko po 30tce - staje sie po czasie mocno dyskusyjna... Zanim dziecko podrosnie, wiek przestanie byc Waszym atutem. Dziecko 10 - wy 40. - jako samotne matki Dziecko bedzie np. w wieku dojrzewania. Na pewno bedzie sielanka? A moze tak mala proba sil?. Kto kogo przetrzyma. Zaklad? Stawiam na rozbrykana nastolatke albo syna-buntownika. I nie zakladam sie z robotami. Te nigdy nie maja spadku formy fizycznej i psychicznej. Wtedy nastolatek wybierze zawsze Was, a nie randke z kolezanka z klasy. Przypomnijcie sobie siebie. I czasem bezradnosc rodzicow. Najlepiej obojga rodzicow, jesli to mozliwe. Ktora nie miala tyle szczescia, niech zapyta mamy czy jej bylo samej z Wami lekko. Co innego, jakbyscie mialy teraz po dwadziescia pare i zaczely tak myslec. Atrakcyjna 30tka+ i 7-10 letnie dziecko. Ok. Teraz by byl WASZ czas na odetchniecie. Dziecko podchowane, a swiat nalezy do Was. A Wy? Dopiero zaczynacie lub chcecie zaczac macierzynstwo. Niestety, teraz to juz jest na SAMOTNE macierzynstwo troche ZA POZNO. O te pare lat. -jako potencjalne atrakcyjne kandydatki na znalezienie odpowiedzialnego partnera Prosze, nie rozsmieszajcie samych siebie. 40-letnia kobieta z 10-cio letnim dzieckiem? W czym sie ma niby przejawiac ta atrakcyjnosc? Juz niemloda a dziecko jeszcze wymaga wychowania przez wiele lat. Ze sie ktos znajdzie wczesniej? Juz w wieku trzydziestu kilku? Byc moze... male dziecko jest przeciez swietnym wabikiem na odpowiedzialnych facetow! No, garna sie stadami po prostu! Ocenic szanse? Forum nie czytacie czy jak? :) Nie mowiac o danych statystycznych.. Ile z Was znajdzie? Nie jakiegokolwiek - odpowiedniego. 2. OSZUKUJECIE DZIECKO - bo Wam(!) dziecko moze w przyszlosci powiedziec: dlaczego? Dlaczego wychowywalem sie bez taty, Mamo? A na jego ewentualne niepowodzenia zyciowe moze zawsze odpowiedziec:Czy to moja wina, ze taki jestem? Nie mialas dla mnie czasu. Bo kariera, bo obowiazki, zeby mi niczego nie brakowalo. A mi brakowalo ojca, Mamo. Chcialas mi go zastapic, staralas sie. Nawet Ci to jakos wychodzilo. Ale wiesz, ze to niemozliwe. To tylko byla namiastka rodziny. WY bedziecie wiedziec, ze chodzi mu tylko o wymowke. Ale jak to zaboli. A takich slow moze uzyc to ukochane wlasne dziecko, dla ktorego niby wszystko, oprocz wyboru. Poza tym.. Dziecko zapragnie poznac biologicznego ojca kiedys. I co? Zdziwi sie kochane dziecko troche, jak tatus od niego dowie sie o zyciu, ktore powolal, oj zdziwi. I zgadnijcie DO KOGO beda miec OBOJE pretensje? Za OSZUSTWO? 3. OSZUKUJECIE FACETA On przeciez NIESWIADOMIE DAJE NOWE ZYCIE Nie, nie wydala plynu fizjologicznego. Daje zycie. Czastke siebie. I nie ma o tym zielonego pojecia. To mniej wiecej tak, jakby pielegniarka w szpitalu Wam to Wasze wyczekiwane dziecko BEZ WASZEJ WIEDZY zamienila na inne. Nie moglybysce nic zrobic w takiej sytuacji. Brak wplywu. KTOS INNY podejmuje ZA WAS decyzje o waszej przyszlosci i przyszlosci Waszego dziecka. A potem zal DO KOGOS i klopotliwa dla wszystkich Wasza zyciowa sytuacja. Narzekacie, ze facet traktuje Was niedojrzale. A Wy? Bierzecie ODPOWIEDZIALNOSC za dwoje doroslych, nie pozbawionych praw jednostki ludzi - za siebie i za spermodawce tez. Prosze mi tu nie pierdolic glupot, ze nie znacie definicji odpowiedzialnosci. W kazdym przypadku JEST ona OBOWIAZKIEM. Za Slownikiem PWN - Odpowiedzialnosc: 1. «obowiazek moralny lub prawny odpowiadania za SWOJE lub CZYJES czyny» 2. «przyjecie na siebie obowiazku zadbania o kogos lub o cos» Ktora wersja WAS dotyczy? -jesli 1 - moralnie?-zarty na bok:) Moze prawnie?-dopoki skurwysynstwo nie wyjdzie na jaw, to tak...a potem moze byc roznie..W koncu to zwykle oszustwo. Siebie mozecie w tej odpowiedzialnosci oszukiwac. Wasza sprawa tak naprawde. Ale przy okazji odpowiadacie i/lub za zycie jeszcze dwojga ludzi! Bierzecie za to ODPOWIEDZIALNOSC! Za drugiego doroslego czlowieka tez. I to bez jego woli czy nawet wiedzy. -jesli2 - to znaczy, ze przyjmujecie na siebie odpowiedzialnosc ZADBANIA O KOGOS. Idealna definicja... "Zadbam o twoja niewiedze, drogi spermodawco i o twoje ojcostwo, ktore zmienia twoje zycie na zawsze i o ktorym sie nie dowiesz.." "Zadbam o niewiedze dziecka, zadbam jak najlepiej umiem": Prosze nie rozsmieszac Slownika, drogie przyszle pokretnie odpowiedzialne matki . Dla katoliczek: Chcecie sie bawic w Pana Boga, ktory decyduje o wolnej woli faceta? Dla niewierzacych: pewnie Los tak chcial? Facet nie moze decydowac, czy chce miec dziecko czy nie, w koncu daje "tylko" nic nie znaczacy plyn. Jego uczucia sie nie licza, bo przeciez taki niedojrzaly spermodawca nie ma prawa miec instynktu tacierzynskiego? A moze poczuje go za kilka lat? I moze NIE DAC WAM ZYC jak sie dowie, ze MA DZIECKO. Moze tak byc. Choc teraz wydaje sie nieodpowiedzialnym lekkoduchem czy skurwysynem. WY TEZ poczulyscie potrzebe posiadania dziecka dopiero TERAZ... DLACZEGO nie kilka lat WCZESNIEJ, co? :) Sadzicie, ze tylko Wy macie prawo do odpowiedzialnego decydowania - kto kiedy ma to poczuc? 4,. OSZUKUJECIE PRZYSZLEGO FACETA - jesli go bedziecie chcialy miec Tak, tego juz nastepnego "wlasciwego" , ktory ma niby odpowiedzialnie zastapic nieopowiedzialnego spermodawce. Tego, ktory ma jak najlepiej wychowac Wasze dziecko, nie swoje. On musi miec do Was zaufanie, jesli ma sie podjac takiego zyciowego zadania i wykonac je odpowiedzialnie, ku Waszej satysfakcji. Oszukujecie go w kazdym przypadku. - powiecie mu na starcie "Sluchaj, kochanie, nie wpadlam, zrobilam sobie dziecko na wlasne zyczenie, ale "tamten" facet o tym nie wiedzial." I co? Ten "wlasciwy" bedzie na pewno szczesliwy, ze drugiego potraktowalyscie jak nic nie znaczacego debila tylko do spuszczenia sie. Juz to widze. Tak, tak. Przeszkodzi w sielance cechujaca wszystkich facetow (takze te "dobre" wyjatki) tzw. meska solidarnosc... Macie gwarancje, ze "wlasciwy" ja poczuje, bo.. sam w przyszlosci tez by nie chcial byc zrobiony w bambusa. A skoro zrobilyscie to raz... i to w tak waznej zyciowo decyzji... - powiecie mu po pewnym czasie I zaufanie w zwiazku poszlo sie jebac. Oszukany facet w tak fundamentalnej sprawie nie pozostanie obojetny. Zaboli go to - z powodow jak wyzej... powiekszonych o ukrycie tego faktu, czyli jawne oszustwo. - nie powiecie mu w ogole Oszustwo, z ktorym musicie zyc. I ON w nieswiadomosci TEZ, dopoki go biologiczny ojciec nie uswiadomi, kiedy sie pewnego dnia pojawi w Waszym szczesliwym zyciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
********************************************** To jest POCZWORNE OSZUSTWO. I wszyscy z tej czworki, wlacznie z Wami, moga cierpiec w przyszlosci z powodu takiej egoistycznej decyzji. ********************************************** Poza tym... ojczymowi dziecko moze w przyszlosci powiedziec: - spierdalaj "tatusiu" nie jestes moim ojcem - nawet to swietnie wychowane kiedys dorasta i sie buntuje. Moze sie uda, moze nie powie... moze. A moze nie. Ale to tylko tak na marginesie, to nie jest najwazniejszy argument. ***************************************************************** A dla poprawienia nastroju proponuje zart sytuacyjny. Kiepski co prawda i fajnie zeby sie nie zdarzyl :) Jako atrakcyjne, samotne Panie... przeciez nie bedziecie zyc w celibacie, prawda? ;) Seks od czasu do czasu jest potrzebny kazdemu. Wiec zakladam, ze kazdej z Was tez. I kiedys moze zdarzyc sie tak, ze jakis facet, ktorego nie bedziecie traktowac powaznie albo bedac z nim jeszcze wna etapie "doglebnego" poznawania - byc moze sie taki zakocha, skoro bedziecie NADAL ATRAKCYJNE. Posiadane dziecko przeciez w niczym tej atrakcyjnosci nie umniejsza. I taki zakochany wstepnie pan, chcac Was do siebie przywiazac, zupelnie "niechcacy" - zrobi wam to samo...:) No zabawi sie skurwiel w Pana Zycia i wolnej woli. Ze co? Ze to sie nie zdarza? No jasne.. Przeciez dlatego chcecie zyc same! Bo swiat jest pelen popieprzonych facetow, niezdolnych do niczego wiecej jak tylko do plodzenia dzieci! Otoz to... :D Oczywiscie... ja wiem... przeciez beda tez tabletki i tak dalej. Bedziecie brac, a jakze. Podobno sa 100% skuteczne. Pisza o tym nawet na opakowaniu:) Czy jednak nie? ********************************************************** Przepraszam za ton. W zadnym wypadku nie przepraszam za argumenty. I za szukanie dziury w calym:) Male ziarnko prawdy gdzies tam jest... Choc podobno ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/facet+to+swinia/b6589fc6ab0dc82cf12099d1c2d40ab994e8410c.html ----- Ale mimo wszystko... pamietamy tez, ze... ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/zycie+cudem+jest/b6589fc6ab0dc82cf12099d1c2d40ab994e8410c.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej, Szukający! :) Aleś się oburzył.... Dlaczego ta kwestia budzi w Tobie tyle emocji? Ja się mogę wypowiedzieć jako wtajemniczona, że tak powiem (pal sześć z anonimowością). Moja mama mnie urodziła po trzydziestce. I od tej pory jesteśmy tylko my dwie, a mój ojciec nie wie o moim istnieniu. To był jej świadomy i przymyślany wybór - i z tego, co mówi, jest zadowolona. Mnie tez jakoś faceta w domu nigdy nie brakowało. A ojciec przeciez nie wie, że dał nowe życie, więc jak może czuć się skrzywdzony? Gorzej by było, jakby złapała jakiegoś faceta na dziecko. (chociaz i tu w przypadku długotrwałego związku, kiedy kobieta chce ślubu, a facet się waha, dopuszczam taki sposób scementowania relacji) Tak sobie żyją niektóre rodziny - mąż z obowiązku wyładowuje swoje frustracje na rodzinie. Przecież to, że wziął odpowiedzialność, wystarczy, nie? Znam takie małżeństwa powstałe z wpadki po dość krótkim czasie znajomości - no różnie to bywa, ale najczęściej ci mężczyźni męczą się z związkach tylko dla dzieci. A i tak nie wiadomo, ile wytrzymają... Lepiej, żeby dziecko wychowywało się pod skrzydłami kochającej je matki czy w rodzinie, gdzie rodzice się nie kochają?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ojciec.....
---Mnie tez jakoś faceta w domu nigdy nie brakowało.--- Nie brakowało ? No i nic dziwnego, skoro nigdy miłości, opieki, pomocy ojca nie zaznałaś. Po prostu nie znasz tego uczucia, nie wiesz, co to znaczy - mieć ojca. Który Cię kocha i przez całe życie wspiera. I nigdy w życiu pewnie tego się nie dowiesz. Ale brak ojca w Twoim wychowaniu jest bardzo widoczny. Tu, w Twoim zachowaniu na kafeterii. Ty tego nie widzisz, ale inni to widzą :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak chcą, to niech widzą. Nawet przez pryzmat tego oceniają. Mnie to rybka. 🖐️ Ale nikt mi nie wmówi, że powinnam czuć się pokrzywdzona czy w jakiś inny sposób nieszczęśliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słodka__idiotka :) Czy temat budzi we mnie emocje typu osobistego? Nie, to nie to, w sensie doslownym. Ja sie wychowalem w pelnej rodzinie, a ojciec mnie zawsze bardzo kochal i udowadnial to przez cale zycie. I chyba nie mam nieznanych dzieci :P Alez oczywiscie, ze nie chcialbym znalezc sie w takiej sytuacji jako ojciec NN nieznany, nieswiadomy ojcostwa. Po prostu wyobrazilem sobie jak bym sie poczul, gdybym po latach sie dowiedzial, ze zostalem potraktowany w sposob czysto przedmiotowy. I ze z pewnoscia wtedy staralbym sie nawiazac kontakt z dzieckiem. ***********************************************************8 Wyjasnijmy sobie na poczatek najwazniejsze zalozenie Jest podstawowa roznica: 1. dziecko wychowywane samotnie \"z wpadki\", z powodu nieodpowiedzialnosci \"tatusia\", dlatego, ze po latach okazal sie draniem, itd. Roznie w zyciu bywa. Samotne macierzynstwo to albo przypadek albo... SWIADOMA DECYZJA PODJETA przez matke DLA DOBRA DZIECKA Ok, prawda. Wybor dokonany Z MYSLA O DZIECKU, DLA jego dobra - miedzy widokiem np. wiecznie pijanego \"tatusia\", klocacych sie rodzicow czy innych czynnikow, ktore mialyby wplyw na psychike dziecka w przyszlosci. Chwala matkom, ktore chronia wlasne dziecko przed zlem, pokonujac nieraz przeszkody ponad sily, dla szczescia dziecka i wlasnego. 2. Dziecko poczete bez zgody i wiedzy ojca Z premedytacja pozbawione ojca. Decyzja z gory narzucajaca dziecku status polsieroty. I odbierajace ojcu wiedze o istnieniu dziecka, nie mowiac o mozliwosc kontaktu z nim. To ukrycie prawdy. Kiedy \"tatus\" jest zly, to np. po rozwodzie czy decyzji o samotnym macierzynstwie dziecko moze samo ocenic jak dorosnie, czy mama miala racje, ze \"tatus\" nie mial wplywu na jego wychowanie. Ale jak dziecko ma to zrobic, kiedy nie zna wlasnego ojca? Takie no name. NN. Znikad. Przepraszam, ale tak mysle, nie obraz sie. I moje pytania, na ktore nie odpowiadaj mi, tylko sobie: Znasz go, rozmawialas z nim, wiesz, co by powiedzial gdyby cie zobaczyl, poznal? Jesli jest teraz w czlowiekiem w porzadku, to nie zalujesz, ze nie masz z nim kontaktu i relacji corka-ojciec? A jesli jest draniem, to czy nie miewasz mysli, dlaczego wlasnie on musial byc \"wyznaczony\" przez matke do roli dajacego zycie? Czy nie bylo innych, lepszych? To sa Twoje ew. dylematy. Jesli ich nie masz, to nie znaczy, ze wszystko jest piekne. To znaczy jedynie, ze przyjelas punkt widzenia matki. Punkt widzenia strusia: czego nie widze, tego nie ma. Jest. Przyjmij do wiadomosci. Jest. -------------------------------------------------------------------- \"To był jej świadomy i przymyślany wybór - i z tego, co mówi, jest zadowolona. Mnie tez jakoś faceta w domu nigdy nie brakowało.\" Widzisz, sama przyznajesz: JEJ wybor. ONA jest zadowolona. Nie masz nic do powiedzenia. Nie mial do powiedzenia nic ojciec. Ale skutki tej decyzji ponosicie takze Wy - Ty i on, przez cale zycie. Oczywiscie... matka swoimi slowami powtarzanymi przez lata moze dziecku wmowic, ze ojciec w procesie Twojego wychowania nigdy nie byl i nie jest potrzebny. Jednak dopiero wtedy, kiedy juz jako dorosla jestes w zwiazku z mezczyzna dochodzisz do pewnych ... \"zaskakujacych\" wnioskow; ... ze tych relacji, ktore w sposob naturalny cechuje uklad ojciec-corka relacji ktorych uczysz sie zyjac w pelnej rodzinie - nie znasz, nie rozumiesz i przez to nie bardzo wiesz, jak powinien taki zwiazek wygladac! Wzorce zachowan i emocjonalnosc ksztaltuje sie w procesie wychowania. Co o mezczyznmach przekazala Ci matka? Ze sa zli? Ze ich nie potrzebujesz do szczescia, tak jak ona? To dlaczego chcesz miec faceta? :) To proste - bo to Twoje zycie, a nie matki. Sama chcesz sie przekonac czy to co mowila o facetach na wlasne usprawiedliwienie - jest rowniez dobre dla Ciebie. Ona nie bedzie zyc za Ciebie. Zrobisz tak jak sama zechcesz. Mozesz zyc sama, mozesz znalezc sobie mezczyzne i zyc z nim. Mozesz miec dzieci lub nie. Jedno jest pewne: Przez jej decyzje jestes ubozsza od innych kobiet wychowanych przy ojcu o te wiedze, jak budowac wiez z mezczyzna, jak spojrzenie na zyciowe sprawy roznia kobiete i mezczyzne, jaka jest roznica w reakcjach, sposobie postrzegania swiata. Pozostaje ci tylko nauka od razu na wlasnym zwiazku. Co rzadko jest przyjemne... Skok bez wczesniejszej nauki plywania na gleboka wode. No tak, moze sie udac. A ile kobiet sie nie odnajdzie i utonie, powielajac samotne zycie matki? Czy zdarzylo ci sie kiedys pomyslec, ze NIE WIESZ jak by w danej sytuacji zachowal sie mezczyzna? Bo dzieci czesto przywoluja w swoim doroslym zyciu na mysl jak sie zachowal lub probuja sobie wyobrazic co by w danej sytuacji zrobil ICH ojciec.. Ty tego zostalas pozbawiona oprzez matke, na jej zyczenie. Nie wiesz, co stracilas i nigdy sie nie dowiesz. Przepraszam, ale taka jest prawda. Oczywiscie mysle tu o prawidlowych relacjach, kiedy tatus jest w porzadku, a nie kawal sukinsyna... Zreszta, nie o zyciu w pelnej rodzinie tu chodzilo:) -------------------------------------------------------------------- \"ojciec przeciez nie wie, że dał nowe życie, więc jak może czuć się skrzywdzony?\" Zgroza:) ON JEST juz SKRZYWDZONY, wlasnie DLATEGO, ze NIE WIE! 1. Jesli nie wie o Tobie, to rowniez nie mial mozliwosci sie okreslic, co czuje. Ty takze nie wiesz, jakby zareagowal, co by myslal, co mowil. Nie wiesz nawet, ja TY bys sie zachowywala, gdyby Ci byl dane to zobaczyc, przekonac sie. Powiem ci tez o waznym \"odkryciu\", ktorego juz kilkukrotnie bylem swiadkiem jako obserwator. Widzialem jak inni to przezywaja. Otoz... dzieci, ktorych rodzice (niezaleznie czy to matka czy ojciec) byli nieznani albo ich krzywdzili w dziecinstwie - na ogol przebaczaja swoim rodzicom gdy zycie takich rodzicow sie konczy. Wtedy przychodza do glowy mysli, ze cos chyba ich w zyciu ominelo, czegos nie przezyli. Odczuwaja po prostu brak... i wtedy najczesciej dochodzi sie do wniosku, ze wlasnym dzieciom sie tego nie zafunduje... Niech przynajmniej one maja lepiej. Bo matka chce jak najlepiej dla swojego dziecka, prawda? Jaka bedzie Twoja reakcja, przekonasz sie dopiero za wiele lat. Poza tym - jako jednostka nie mozesz byc wzorcem dla zachowan wszystkich dzieci poczetych z takich pobudek. Twoja reakcja \"obrony\" slusznosci decyzji podjetej przez matke po osiagnieciu przez Ciebie doroslego wieku takze nie moze byc takim wzorcem. Ile dzieci gdy sie dowie o swoich \"poczatkach\" zareaguje tak samo jak ty, a ile calkiem inaczej - z pretensjami do matki, ze \"przeciez ja nie mialam/mialem ojca, bo TY nie chcialas mamo, zebym go mial/miala! Mimo, ze jako zywy przyklad twierdzisz, ze jestes zadowolona z tego, jak postapila Twoja matka, to z cala stanowczoscia podtrzymuje swoje zdanie. To jest oszustwo. Poczworne oszustwo. ----- http://mp3k.eu/index.php/index/mp3/mommy+where+e+daddy/b6589fc6ab0dc82cf12099d1c2d40ab994e8410c.html -----

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jasne, Szukający, nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich dzieci wychowanych samotnie przez matki. Chciałam tylko pokazać, że nie zawsze takie dziecko musi czuć się źle w takim układzie. :) Rodziców się nie wybiera - ale można znaleźć swoje miejsce w zastanych już warunkach. Oczywiście różnie to być może. Niektóre dzieci w takiej sytuacji mocno przeżywają brak ojca i cierpią z tego powodu, swoją drogą szukając w tym usprawiedliwienia wielu niepowodzeń życiowych. (ale o tym wspomniałeś chyba w poprzednim poście) Ale to kwestia podejścia, wychowania, charakteru matki i pewnie kilku innych. No na pewno dziecko wychowane we \"wzorcowej\" rodzinie ma teoretycznie łatwiejszy start w relacjach d-m. Ale na naukę nigdy ponoć nie jest za późno, nie? Poza tym, czy nie zdarza się, że nawet takie dziecko już w wieku dorosłym nie może sobie ułożyć życia uczuciowego? Nie kwestionuję rzecz jasna tego, że najlepiej, gdy dziecko wychowują kochający je i siebie rodzice, ale życie to poniekąd loteria i nie zawsze da się je sobie ułożyć dokładnie tak, jak by się chciało. Jest ryzyko, że coś się nie uda (małżeństwo, macierzyństwo chociażby) - ale czy nie warto zaryzykować, gdy ma się chęci, siłę i dobrą wolę? I pokłady miłości do zaoferowania? Dyskusyjna sprawa - pewnie ile osób, tyle opinii. Ja wiem jedno - cieszę się, że dano mi życie i mało obchodzi mnie, w jaki sposób. A rodzice i tak mają największy wpływ na życie dziecka jedynie przez kilka, góra - kilkanaście lat jego życia - więc pozostaje sporo czasu na nadrobienie ew. braków. Jeśli zaś idzie o ojca takiego dziecka - nie wątpię, żebyś poczuł się dobrze dowiedziawszy się po latach o tym, że masz potoka. Pewnie byś miał żal do matki dziecka, że Ci o jego istnieniu nie powiedziała wcześniej (choć są i tacy, co dziękują Bogu, że nie zostali wtajemniczeni i nie chca mieć z dzieckiem ani jego matką nic wspólnego. Dlatego w tej sytuacji nabranie wody w usta uważam za dobre wyjście - dla całej trójki. A nawet jeśli nie uda się zachować tego w tajemnicy, to przecież i z tą sytuacją można sobie jakoś poradzić i się z tym pogodzić z czasem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
\" Rodziców się nie wybiera - ale można znaleźć swoje miejsce w zastanych już warunkach.\" Raczej nie ma sie wyjscia. Trzeba sie dostosowac do tego, co wymyslila mamusia. Gdybys miala kontakt z ojcem, to tez bys sie do tego dostosowala. Jestem przekonany. --------------------------- \"Jeśli zaś idzie o ojca takiego dziecka - nie wątpię, żebyś poczuł się dobrze dowiedziawszy się po latach o tym, że masz potoka. Pewnie byś miał żal do matki dziecka, że Ci o jego istnieniu nie powiedziała wcześniej\" Otoz to. Ojciec jest Ci wdzieczny za zrozumienie. Tak jak inni faceci . Tez mogliby miec zal. Ale nawet nie maja szans sie przekonac. Przeciez to smiecie, a nie ludzie z uczuciami. --------------------------- \"Niektóre dzieci w takiej sytuacji mocno przeżywają brak ojca i cierpią z tego powodu\" Podobno wszystkie dzieci maja prawo do szczesliwego zycia. No ale mamusie z gory nie wiedza czy ich dziecko bedzie szczesliwe czy nie. Szkoda, ze matki wtedy mysla o sobie a nie o dziecku, ktore plodza. --------------------------- \"na pewno dziecko wychowane we \"wzorcowej\" rodzinie ma teoretycznie łatwiejszy start w relacjach d-m.\" Niemozliwe.. i ty, Brutusie?:) Ucz sie z przymusu jako dorosla, nie mialas wyboru, mama ci go nie dala. Wybacz ju ten bezposredni przekaz. Oczywiscie, to nic osobistego. Bezposredni przyklad tego problemu zaledwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Spoko, Szukający :classic_cool: ;) Ja tam z tego powodu jakichś specjalnych problemów nie mam. Ale skupiając się na ogólnym zagadnieniu - nawet tu na kafe powstało w swoim czasie parę topików o dzieciach wychowanych przez samotnych rodziców. Kobiety narzekały na ich związki - całą winą obarczając sytuację rodzinną. Albo że sa nieufne i nie potrafią w ogóle być z jakimkolwiek z facetem, albo że szukają w mężczyznach tatusiów, czyli oparcia i schronienia przede wszystkim, albo że sa za bardzo ufne, przez co co chwilę przez któregoś pana krzywdzone. Jak dla mnie to jest niedorzeczne winić za to matkę - to jest kwestia charakteru, nie tylko przez matkę przecież kształtowanego. Jak ktoś jest dupa, za przeproszeniem, wołowa w tych sprawach, to niech się chociaz na własnych błędach uczy i wyciąga wnioski. Trochę pracy nad sobą nigdy nie zaszkodzi. Ale po co się starać, po co próbować coś zmienić, jak przecież to nie ich wina i taki widocznie jest ich los? Wkurza mnie to, przyznaję. A co myślisz o chłopcach wychowywanych tylko przez matkę lub córkach - przez ojców? Wyrastają z nich zniewieściali faceci i facetowate kobiety?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie zamierzam dyskutowac na temat slusznosci czy nie samotnego macierzynstwa czy ojcostwa. To calkiem inny temat. Tu sedno sprawy opiera sie na tym, ze sa kobiety, ktore zachodza w ciaze BEZ wiedzy faceta, ktory sluzy im tylko jako reproduktor. To oczywiste pogwalcenie praw rodzicielskich mezczyzny, olanie jego uczuc i po prostu bezprawne skurwysynstwo.. Zycze tym kobietom, aby zobaczyly kiedys w skrzynce pocztowej list wzywajacy ja na rozprawe o ustalenie ojcostwa... z powodztwa ojca odnalezionego na wlasna reke przez dociekliwe dziecko. Albo chociaz lzy doroslego juz dziecka, ktore nie bedzie w stanie wytlumaczyc swojemu wlasnemu dzieciatku, gdzie jest jego dziadzius. I ktora z tych babc bedzie na tyle odwazna ze powie: - Wnusiu, ty nie masz dziadziusia......bo babcia nie chciala, zeby twoja mamusia miala tatusia i zebys ty miala kiedys dziadka. Wiesz wnusiu - bo sa takie dzieci, ktore na to nie zasluguja. Tak jak ty, kochanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×