Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Krisser

Sex w małżeństwie a raczej jego brak

Polecane posty

Gość TAKA SAMA JAK TWOJA ZONA
Jak w temacie i powiem ci ze sama nie wiem co mam ze soba zrobic, bo czasem czyje sie jak zlosliwa narosl wokol p....., ze czuje sie ze jego nie interesuje nic poza tym zeby miec udany sex, a jak nie to foch, obraza majestatu, awantura.... Moze Ty jako facet jestes mi w stanie wyjasnic, jak czesto facet potrzebuje sexu zeby poczuc sie szczesliwym i spelniony w malzenstwie, bo raz w tygodniu nie wystarcza z tego co widze - to co codziennie?? Boze kochany a jak mi sie coś stanie, jak mnie auto przejedzie i zostane sparalizowana, albo jak zachoruje na raka?? to co wtedy bedzie?? wyrzuci mnie na smietnik jako przedmiot nie nadajacy sie do uzytku?? Bo takie czasem odnosze wrazenie...:((( POwiedz mi jako facet bo moze ja glupia i rozzlaona jestem - o co chodzi z tym sexem, dlaczego dla faceta nie jest najwazniejsza rodzina, dzieci, wychowanie i wartosci im przekazywane tylko ten cholerny sex... bo on musi miec, bo on musi dostac bo jemu sie wrecz ustawowo nalezy...ciagle bombardowanie i .... ja tego za cholera nie jestem w stanie zrozumiec....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie jestem facetem.........
DO TAKA SAMA JAK TWOJA ZONA ......to czysta fizjologia......gromadzenie sie nasienia w jadrach powoduje ich bol,wiec nasi panowie chcac czy nie musza cos z tym zrobic :) My kobiety jestesmy w szczesliwszym polozeniu,nas nic nie boli i w zwiazku z tym nie musimy sie meczyc.....a nawet majac rodzine na "glowie" i sprawy z nia zwiazane-nie mamy czasu na myslenie o sex-ie. Zmeczona kobieta,widzac przystojnego mezczyzne najwyzej pomysli ....o jaki fajny facet ! Styrany robota i padajacy ze zmeczenia mezczyzna,widzac ladniejsza kobiete pomysli(oblizujac sie)....ale laska,taka to bym (delikatnie ujmujac)przelecial ! Mezczyzni sa wzrokowcami i wszystko co im sie podoba,nawet drobiazg....majteczki,ponczochy,fajna spodniczka(ale krotka !) powoduje,ze....im staje....no i problem gotowy! ONI JUZ TAK MAJA !!!!!!! Przez wiele lat tez nie potrafilam zrozumiec dlaczego moj maz ciaaaaaaaaaagle sie do mnie dobiera.Bylam zmeczona i zla,ze mu malo....az ktoregos pieknego dnia zauwazylam,ze nie jest juz taki nachalny.Wieczorami przytulal mnie jak zawsze.....tylko jakos rzadziej mowil,ze kocha.Znalazl sobie kobiete,ktora mu nie odmawiala.To tyle...nic dodac nic ujac.Rozstalismy sie.Czy mialam do niego pretensje ?...wtedy tak...dzisiaj nie.... Jestesmy przyjaciolmi.Jestesmy 10 lat po rozwodzie.Wiele razy rozmawialismy o przeszlosci,o bledach jakie obydwoje popelnilismy w naszym zwiazku i doszlismy do wspolnego wniosku ,ze ZABRAKLO SZCZERYCH ROZMOW....O SEX-ie.Wstydzilam sie powiedziec mu,ze chcialam zeby pozadnie mnie zer..al,zebysmy urozmaicali nasze noce....zeby nie kochac sie codziennie i byle jak.Wlasnie on otworzyl mi oczy i ...tylko szkoda,ze dopiero teraz.Nie wstydz sie i porozmawiaj z mezem....i to nie jest prawda,ze dla faceta nie jest najwazniejsza rodzina,tylko sex....BO TO DWIE ROZNE RZECZY. Jestem dojrzala i atrakcyjna kobieta w zwiazku z duzo mlodszym mezczyzna.Uwaznie sluchalam co mowil moj ex-maz i wyciagnelam z tego wnioski.Juz na poczatku mojej nowej znajomosci (nie powiem,ze nie wstydzilam sie)poruszylam te sprawy.Teraz jest swietnie,bo to wszystko zalezy tylko od tego .....zeby sie dogadac. Teraz mam pewnosc,ze moj facet nie wykreci mi takiego numeru jak byly,bo.....ma to za co inni musza placic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u10
do TAKA SAMA JAK TWOJA ZONA jesteś płytka i egoistka skąd ty się urwałaś mówisz że oni tylko o seksie każdy potrzebuje tego co mu brakuje to jest po prostu natura i z nią nie wygrasz chyba tylko cierpiąc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trudno mi będzie odpowiedzieć na Twoje pytanie ale się postaram. Najpierw na pytanie jak często? odpowiem brutalnie i technicznie --mi wystarcza trzy cztery razy w tygodniu ale sexu nie odmowilem jeszcze nigdy i dopoki bede mogl to najprawdopodobniej sie to nie zdarzy Dlaczego facet tak potrzebuje sexu? A wiesz ile razy ja sie zastanawialem dlaczego kobiety nie potrzebuje tyle co my mezczyzni i ile razy bylem na to wsciekly na caly swiat.I na pewno nie tylko ja.Tak już jesteśmy zbudowani i zaprogramowani ,jesteśmy jak te wilki śliniące się na piękne owieczki,ciągle głodni i nienasyceni. Sex w życiu mężczyzn w pewnym wieku jest jak jedzenie i picie poprostu musi być bo inaczej dostajemy szału a apetyt rośnie w miare jedzenia. Im więcej mamy odmawiane i tak jak w moim przypadku nie wiemy tak naprawde dlaczego(dzis już wiem) tym wiecej go potrzebujemy i chcemy wykorzystać wszystkie do tego nadające się okazje i stajemy sie bardziej natarczywi i wrecz nie daje się już o niczym innym myśleć jak tylko o tym ,nie ważny już jest porzadek w domu,obiad i wyprane ciuchy to wszystko mogloby nie istniec. Jak zawsze chaotycznie to wszystko opisuje ale inaczej nie umiem,lepiej mi sie mowi jak pisze. A z drugiej strony spojrz na to jaka to jest potezna broń kobiety!! Czy ja zauwazylbym moje problemy gdyby nie brak sexu ?! czym zona moglaby mi dokuczyc --brakiem obiadu ,nieporzadkiem nieee tak naprawde tylko brak sexu otworzyl mi oczy na problem jaki mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość harhar
nie jestem facetem......... -moja zona po latach to samo mi powiedziala,ze poptrzebuje ,zeby ja porzadnie zerznac.Tylko dlaczego na proby z mojejej strony bardziej urozmaiconego seksu zawsze konczylo sie klasycznym lezeniem na plecach i moja aktywnoscia,na jezdzca niemiala sily -przeciez moglaby sama sobie regulowac tempo.Czyli chcialam porzadnego seksu ,a sama leze ,czekam i jeszcze daje falszywe sygnaly ,ze nie lubi seksu,a sama sie potajemnie zaspokaja ,chociaz wie ze bylem chetny zawsze.Twierdzi ,ze teraz zrozumiala swoje potrzeby ,tylko ,ze ja teraz na nia juz nie mam ochoty . Jak moazna byc takim glupim .Wszystko ma swoj czas,nasz czas juz minąl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie rozmawiajcie ze soba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie rozmawiajcie ze soba
tylko szczerze!!!Na koniec zycia albo zwiazku chcecie wszystkie zale odlozyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość TAKA SAMA JAK TWOJA ZONA
DO KRISSER... Przesiedzialam wczoraj na tym forum, hmmm dlugi czas.... A ze bylo to po ciezkiej i nieprzyjemnej niedzieli pelnej obraz i dasan to..... NIe nie jestem egoistka, egoista dla mnie jest facet ktory wymaga sexu od kobiety, ktora jak to powiedzial Kreisser orgazmy przez dlugi czas malzenstwa moze policzyc na palcach jednej reki, egoista jest facet, ktory mysli tylko o sobie nie wymagajac nic od siebie... Ale nie o tym chcialam - czy wyciagnelam wnioski po przeczytaniu - chyba tak... znaczy sie Krisser uswiadomiles mi jak bardzo Was jak facetów to boli... Postanowilam nie odmawiac, dac szanse, tym badziej ze hmmmmm tak jak u Ciebie te starania hmmm bywaja bardzo mile:DDDDD Naprawde mam chyba identyczna sytuacje co TY:DDD:P Postanowiłam dac szanse sobie i jemu, tym bardziej ze on sie stara chyba identycznie jak ty, czyli szampan, zmywanie itp... i zobaczylam wczoraj ta rezygnacje w oczach jak powiedzialam, ze chyba spac mi sie chce:(( I spac nie poszlam i nie zaluje:))))) I postaram sie wytrwac w tym postanowieniu i nie wracac do tego co bylo po dwoch dniach... naprawde sie postaram:) Zalozyles baaardzo fajny i pouczajacy temat - ja w kazdym razie dziekuje:))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja chyba jakaś nietypowa
nie jestem facetem......... ---> napisałaś: "My kobiety jestesmy w szczesliwszym polozeniu,nas nic nie boli i w zwiazku z tym nie musimy sie meczyc....." Otóż mylisz się wkładając wszystkich do jednego wora, bo mnie często bolał brzuch gdy chodziłam przez parę godzin napalona a mój mąż odmawiał bo go głowa boli lub zmęczony. Na szczęście to było przejściowe. Tak samo z tym że faceci to wzrokowcy a kobiety nie. Ja tam pomimo że oboje nie jesteśmy już zbyt młodzi, nadal napalam się na męża gdy go tylko zobaczę nago lub w obcisłych bokserkach - od razu czuję takie ciepełko w brzuchu i nie mogę rąk przy sobie utrzymać. TAKA SAMA JAK TWOJA ZONA ---> w okresie gdy ja chodziłam wiecznie zapalona a mąż nie chciał, też mi zadał pytanie, co by było gdyby miał wypadek i już wcale nie mógł, czy bym sobie kochanka poszukała. Powiedziałam mu że przecież ma jeszcze palce i język więc nigdy do końca nie będzie impotentem. Nie oceniaj więc tak bardzo źle swojego męża, bo jak widzisz nie tylko jemu się ustawowo należy, kobietom też czasem brakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bardzo się ciesze że podoba się Tobie mój topik i że trochę pomógł Ci zrozumieć nas mężczyzn ale do rozwiązania Twojego i mojego problemu długa droga i proponuje Wam przeczytanie tego razem ,tak jak ja to zrobiłem z żoną bo na dłuższą mete granie w gierki \"ja umyje naczynia a ona mi da\" nie ma sensu.Przeczytajcie całość powoli ze zrozumieniem i poprostu porozmawiajcie i bądzcie szczerzy do bólu.Zobaczysz jak wielu rzeczy o nim jeszcze nie wiesz i on o tobie i twoich potrzebach też niewiele wie.Zarezerwujcie sobie na to cały wieczór i pół nocy bo tyle u mnie trwała rozmowa po przeczytaniu tego postu.U mnie po naszej rozmowie jest o 300% lepiej choć nie jest tak jak bym chciał ale zdaje sobie sprawę że nie da się naprawić tego w tydzień jak psuło się latami.Ale jestem pozytywnie nastawiony i myślę że będzie ok.Życze tego samego Wam z całego serca bo dla mnie to też jest ogromna radość jak komuś może ten topik pomóc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 30latka.
ja miałam dokladnie taki sam problem. tzn nei chciałam seksu. oczywiscie w marzeniach wyobrazałam sobie ze jestem gorąca kochanką ale jak przychodzilo co do czego to dotyk mojego faceta mnie wrecz draznil. na poczatku sama nie wiedzialam o co chodzi, az stwierdzialam, ze to nie ja jestem oziębła tylko mój facet jest beznadziejnym kochankiem. potrafił isc ze mną pod prysznic i pozniej od razu sie chcial kochac i keidy mowiłam, ze nie jestem jeszce gotowa to sie irytowal, bo przeciez 10 min mi pod prysznicem poświęcił! jak nie chcialam seksu to sie obrazal i mowil, ze nie wyobraza sobie zycia ze mną, ze to moj obowiazek itp. koszmar. az w koncu natknęłam sie na ksiazke " marsjanie i wenusjanki w sypialni". po przeczytaniu jej stwierdziąłam, ze to nei ja jestem dziwna tylko moj facet jest beznadziejnym kochankiem. dałam mu tą ksiązke (oczywiscie sie opierał) az w koncu przeczytał i jest duzo lepiej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 30latka.
zatem chce podkreślic, to co ktos juz wczesniej napisal, faceci musza sie nauczyc jak rozbudzac, zaspokajac kobietę! a to znaczy, ze musza włozyc w to troche wysiłku, poczytac fora, poradniki ksiązki. na pewno nie pornusy, na których laski się wiją od samego patrzenia na goscia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 30latka.
zatem chce podkreślic, to co ktos juz wczesniej napisal, faceci musza sie nauczyc jak rozbudzac, zaspokajac kobietę! a to znaczy, ze musza włozyc w to troche wysiłku, poczytac fora, poradniki ksiązki. na pewno nie pornusy, na których laski się wiją od samego patrzenia na goscia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Minął miesiąc od pierwszych poważnych rozmów i zmian. Przez pierwsze dwa tygodnie była poprostu sielanka a potem z dnia na dzień zaczął powracać stary system,przypuszczam że za dwa lub trzy tygodnie wrócimy do punktu wyjścia.Być może na dłuższą metę potrzeba więcej czasu tak jak pisała \"w nowym wydaniu\" nie wiem.To by było na tyle.Pozdro

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość snake33
z doświadczenia wiem że lepiej nie będzie oziębła partnerka przez 13 lat wpędzała mnie w impotencje i andropauzę znam dobry sposób zmienić kobietę na normalną , która sie lubi kochac i wtedy robić to ile wlezie :) sprawdzone powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kogo ja bede oszukiwal stary system juz jest od tygodnia Zero przytulania zero sexu zero rozmow poprostu zero Spanie w drugim pokoju z dzieckiem itd itd itd Poddaje sie poprostu juz nie potrafie jestem za slaby To chyba poczatek konca mojego malzenstwa Nawet sam po sobie widze ze juz nie boje sie odejscia od zony bo co to za roznica i tak juz niczego nie ma i juz zadne rozmowy i zabiegi nic nie zmienia.Pierdole to wszystko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja jestem z partnerem
ktory odszedł od żony z tcy własnie powodów. Jak on teraz cieszy sie seksem:) i tym , ze ma wreszcoe czułość, przytulanie. Jesli nic sie nie zmieni, to zmień kobietę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JA MAM TEN
SAM PROBLEM. JESTEMY MALZENSTEWEM KRÓTKO, BO PRAWIE 3 LATA. JESTESMY ZE SOBĄ BLISKO 1 W MIESIACU. POWOLI DO TEGO PRZYWYKAM...COZ TKIE ZYCIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość minely ponad dwa miesiace
od Twojego ostatniego wpisu Krisser.. jak sie sprawy maja? mam nadzieje ze na dluzsza mete wrocila sielanka..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 40-latek
Najpier powiem, że czytałem Wasze wypowiedzi trochę po łebkach i nie będę się wprost odnosił do konkretnych postów, ale powiem co ja o tym myślę ... Dodam tylko że sytuacja Krisera jest mi bliska. Przy moim15-letnim doświadczeniu małżeńskim, przy moich 40 latach na karku powiem tyle, że niestety Pan Bóg trochę się pomylił tworząć "Ją" i "Jego". Oczywiście mówię tylko i wyłącznie na bazie doświadczenia z jedną kobietą, kilku zasłyszanych informacji od kolegów i generalnej obserwacji "świata", z której chyba jednoznacznie wynika, że nie byłoby prostytucji, pornografii, w tak monstrualnych rozmiarach gdyby "On" i "Ona" mieli porównywalne potrzeby w zakresie sexu, gdyby pojmowali sex podobnie (nie tak samo), gdyby był dla nich dwojga rzeczywiście taką samą przyjemnością (słowne deklaracje nie mają tu znaczenia). I oczywiste jest że są faceci i kobiety których po prostu sex nie bawi, nie sprawia przyjemności, albo ma znaczenie drugorzędne. Tylko niestety proporcje są jak 1:10000000. Jak uwierzyć kobiecie, która mówi że lubi sex, jak generalnie skraca czas zabawy w łóżku, a nie go wydłuża, kiedy nie szuka okazji do sexu, kiedy tłumaczy, ze nie ma warunków do sexu (bo dziecko, bo coś tam), a nigdy nie wykorzystała setek okazji kiedy te warunki były. Jak jej uwierzyć kiedy realnie sex uprawiamy 3-4 razy w miesiącu, i twierdzę że to efekt litości/miłości zony, która widząc mój zły humor lub czasem otwarte zarzuty jej impotencji po prostu robi to w dobrej wierze dla mnie. Zapewne nie rozumiem kobiet, ich, jej (żony) potrzeb w tych sprawach, ale powiem szczerze - mam to w nosie, ja potrzebuję kobiety która po prostu lubi sex, a nie lubi go inaczej lub prawie go lubi, bo jak reklama mówi - "prawie" robi wielką różnicę. I oczywiście starałem się z żona na te tematy rozmawiać, ale uważam że jak jedna rozmowa niewiele wniesie to następne nie mają żadnego sensu. Mam też w nosie sex kiedy widzę że żona robi to dla mnie, ale z drugiej strony wiele razy się w końcu łamię... Oczywiście idiotyzmem jest pytanie którejś z przedmówczyń "dlaczego sex jest wazniejszy od rodziny, dzieci itp" - ta Pani jest właśnie 100% przykładem kobiety, która nie rozumie co to jest sex i każdą minutę sexu uważa za zmarnowany czas, który by przecież mozna poświęcić na posprzątanie, na naprawę czegoś. Wiele by tu jeszcze pisać, ale wnioski wyciągam takie - ostatnią szansą jest rozmowa, jak ktoś próbował rozmawiać, a zmian wcale lub niewielkie pozostaje .... cierpieć skrycie lub po prostu zmienić żonę ze wszystkimi tego konsekwencjami (niestety największe to krzywda wyrządzana dzieciom). Nie tak łatwo znaleźć dobra kochankę, która w dodatku nie zacznie paplać, ale rzeczywiście to chyba najlepsze rozwiązanie. Ja narazie przy wsparciu pornografii cierpię skrycie, czasem bardziej, czasem mniej. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mam problem z mezem
z tego, co tu wyczytałam problemem sa kobiety, zony które nie maja ochoty na seks ja mam problem odwrotny- ostatnio jestem wulkanem energii z tym, ze maz juz nie wyrabia- i to on mowi ze jest zmeczony po pracy... kocham go, ale zaczęlam sobie wyobrazac seks z innymi mezczyznami, mam ochote na odmiane bo w naszym wypadku to jest juz duzo z rutyny, a ja potrzebuje napalonego faceta....eeech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość stara Barbara
O 5.10 wszedl we mnie -18 grubych sztywnych centymetrow skonczylismy o 6.10. Wieczorem tez wejdzie!!!!!! Nie wiem co to brak seksu!!! I to tak od 27 lat!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bark seksu
Witam, ciągle piszecie że brak sexsu jest przyczyną kobiety. Ja jestem po ślubie 3 lata, mamy synka-po porodzie szybko wróciłam do wagi przed ciąży i co kochamy się raz na 2 miesiące czyli na rok ok 6 razy. Oczywiście ja wolała bym częściej ale mój mąż nie...Pragnę czułości , pocałunków i sexu ale niestety nie dostaję go.Mąż twierdzi że w naszym związku jest ok ja uważam że nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też tak mam niestety
czuje sie jak 60-latka. A podobno taka seksowna kobieta jestem , poszukac kochanka?tylko że ja kocham męża . a on ciągle zmęczony....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brak seksu
No właśnie mógł by się wypowiedzieć na ten temat jakiś mężczyzna . Dlaczego się tak dzieje? Dbam o siebie a tu nic posucha. Każdy pomyśli ma kochankę, ale nie jest chyba to możliwe ponieważ, zaraz po pracy jest w domu.Czyli co jest nie tak??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam mam 41 lat ,mój małżonek 46 w łóżku jest super,tylko problem w tym że jak małżonek jest zły na mnie to karą jest brak sexu,i wtedy nie śpimy razem.Brak mi tego, co robić.Zawsze mószę pierwsza przepraszać choć on mnie krzywdzi,trwa to już 18 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Grzechu31
...witam...mam to samo z żona od lat...nic nie pomogło...dopiero kochanka wszystko zmieniła...z żoną razy na miesiąc...z kochanka prawie codziennie...i wszystko w małżeństwie gra, nawet przestaliśmy się kłucic :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malboro
dlaczego moja zona twierdzi ze czesto ja to boli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość modelka22
a mnie teraz przywiózł chłopak do domu, tak go kocham, codziennie sie kochamy, wydaje mi się że w związku trzeba umieć się dopasować temperamentem no i przede wszystkim partnerzy powinni się sobie nawzajem bardzo ale to bardzo podobać. Ja z moim chłopakiem jesteśmy już razem 6 lat, w tym roku mamy zaręczyny...:) Dodam że ja mam 22, a mój kochany 28 .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×