Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Pytia

PORADY NA KAŻDY TEMAT - ROZWIĄZUJĘ PROBLEMY

Polecane posty

Gość crying
i tak bedzie wersja ze jak zerwalam smsem to to ja jestem ta be i to mi nie zalezalo trudno, przelkne to ------------------------------------------------------ zostawiam miejsce dla innych z problemami pozdrowerek ^^

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrze czytam i....
pytia mam inne spojrzenie na sprawę-Reonalldoo - jego żona go NIGDY nie kochała! Była z nim bo takie ma wychowanie: kobieta powinna mieć męza, ktory sie nią zaopiekuje i da oparcie materialne. Potomstwo jest bardzo wskazane - im predzej tym lepiej. I zona ma dziecko - może na nie przekazywać swoje uczucie - jedyne jakie posiada - macierzyństwo. Żadna terapia psychologa niczego nie zmieni. Zbędny trud! Ta kobieta sie NIGDY nie zmieni. Spowodujecie tylko zaburzenia w jej osobowości. PS. podejrzewam, ze spelniasz sie tu jako psycholog, ale jak to bywa u psychologów młodych wiekiem poza wiedzą nabytą pzrez studia nie masz wiedzy zdobytej poprzez własne obserwacje czy doswiadczenia zyciowe.... mylę się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
patrzę czytam i..: wnioski wyciagam na podstawie tego krótkiego tekstu, który ludzie tu piszą. Czasami sprawa ma drugie dno. Nie wiem wszystkiego, no bo niby jak? w przypadku, o którym mowa- być może masz i racje, ale to jest ICH ZWIĄZEK, nie nasz ;) zwiazek miedzy ludźmi jest ich własną tajemnicą, tylko oni wiedzą jak w tej miłosci jest naprawdę. Być moze sprawa zakonczy sie rozwodem. Być może nie. Te próbę z terapią wg. mnie warto podjąć. Także po to, by oboje zrozumieli co sie własciwie miedzy nimi wydarzyło, by poznali prawdę o sobie. Ta prawda pomoże im budować swoje szczęscie w przyszłosci, być może juz z kimś innym... co do mnie : nie jestem psychologiem ;) uczyłam i uczę się na własnych błędach.... :) :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrze czytam i....
Pytia jakby to było dobrze gdyby Ci ktorzy byli doswiadczani przez życie mogli wpływać na innych aby w podobnych sytuacjach juz nie wyłamywali drzwi, które juz inni wywazyli poprzez swoje zycie. Ale ZAWSZE kazdy jest mądrzejszy i..... potem nabywa SWOJE doswiadczenia. Chciałbym spotkac kobietę ktora ma swój bagaż doswiadczeń a mimo to usłucha rad innych tez doswiadczonych..... Ale to se ne da - jak mówią Czesi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
E, nie wiesz wszystkiego, ONI to nie TY i Twoje doświadczenie. Nie ma co wyrokować.... Co ja bym zrobiła na jego miejscu? posłuchałabym własnego serca.... Nie da sie na siłę nic. Nie da sie życ z kimś kogo już nie kochasz i kto Cie niszczy. Czy ten etap nastąpił już faktycznie, czy to tylko słowa- nie nam oceniać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrze czytam i....
Pytia to moje powyższe było takie filozoficzne ogólne.... nie o konkretnej osobie. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brat_niedzwiedz
nie ma nic na siłe....ja własnei tego osobiscie doswiadczam...próbowałem ratowac zwiazek ale chyba bardziej sie osmieszyłem:(:( próbowałem na siłe..."no byc ze mna,pamietasz te dobre chwile,przytul mnie ..a moze mnie złapiesz za reke??? i takie tam rózne:( w koncu człowiek dochodzi do wniosku ze nie mozna nic zrobic na siłe skoro ta druga osoba nie chce i nie robi tego instynktownie........odpusciłem bo to nie ma sensu........... w koncu mnie zostawiła dla innego:(:( trzeba sie zebrac i otworzyc na innych ludzi..........nie szukam na siłe,mam nadzije ze los przyniesie mi ta druga wymarzona połówke

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak przestać
nienawidziec swoją bratową?? jak zmienic sie na lepsze? Z góry dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
jak przestać : a co Ci bratowa zrobiła?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ja natomiast
Pytia, jesteś jeszcze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
tak ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość trelemorele000000000
co kieruje facetem, który nie chce wiedzieć, czemu kobieta go rzuca?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak przestać
moja bratowa skłóciła mego brata z całą rodziną. Kłamie, oszukuje i ciągle snuje intrygi. Przez nią moja rodzina nie ma kontaktu ani z mym bratem ani z jego dziećmi. Mam wielki żal do niej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ja natomiast
Więc mam pytanie: widziałam się z tym chłopakiem wczoraj w grupie znajomych, ale nie rozmawialiśmy. Żadne nie podeszło do drugiego. Nie wiem, może on nawet mnie unika. Bedziemy się widzieć jutro, także w gronie znajomych. Jak się zachować? Podejść? Jak gdyby nigdy nic. Unikać? Nie wiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
terlemorele: faceci niektórzy tak mają, ,że nie lubią sie knfrontować i robia uniki, wiec przyczyna może być tchórzostwo,nikt nie lubi wysłuchiwać ze jest skończonym pacanem, w innym przypadku- lęk przed słowami nieodwołalnymi- gdy im zalezy i wolą trwac w stanie zwieszenia niż dostać "w łeb"- grają na zwłokę., albo człakiem olewają : tzn sa skonczonymi chamami i kompletnie im nie zależy na dziewczynie, bo maja zwyczajnie ją w pompie i inna juz na widelcu, jeszcze inny wariant: doskonale wiedzą czemu dostaja kosza, wiec nie ma co wyjaśniac- ewentualna konfrontacja mogłaby wyświetlić fakty , które np. cały czas ukrywali, wiec co człowiek - to inny powód.... Sama go znasz, wiec wiesz co nim powoduje...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
a ja natomiast : baby unikać, ale o brata walczyć- utrzymywać kontakt, pokazywać , że Ci zależy na nim . I jeszcze jedno : mów za siebie , tzn, dbaj o swoje kontakty, każdy dba sam o innych, nie dawaj sie wkręcać w role osoby , która ma reprezentować stanowisko całej rodziny. To Twój brat, przeciez to niemożliwe, że by chłopak nie miał własnego rozumu i dawał sobą manipulować? Nie mów o niej nigdy źle wobec niego,nie krytykuj jej, nie komentuj złośliwie, mów o swoich uczuciach i o faktach. W końcu zalezy Ci najbardziej na nim, prawda? Gdy go odzyskasz, niechęć do niej zejdzie na dalszy plan, a być moze kiedys sam dojedzie do tego, że to ona nie grała fair. mów swoim głosem ( nie głosem matki czy ojca)... i tylko za siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
a ja natomiast : zdaj się na impuls ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zastanawiamsię
Pytio Jak myślisz;) czy to już koniec znajomości? Dlaczego on to w ten sposób rozegrał? Nawet nie pogadaliśmy... Czy mam się do niego odezwać? Czy myślisz, że on się jeszcze odezwie? Dlaczego nie przyjmuję do wiadomości, że to już koniec? Dalczego nie jest mi smutno? Dlaczego on się tak dziwnie zachowywał, unikał mnie choć nie jestem mu obojętna? Co myśleć, co robić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
zastanawiam się: nie wiem... czas pokaże co on kombinuje. Trudno mi cos tu powiedzieć, za mało mam danych... Ale , pomyśl sobie tak: czy ktoś, komu zależy zachowuje sie w ten sposób? Odwróć role : pomyśl czy Ty, gdyby Ci na kimś naprawdę zależało postępowałabyś w taki własnie sposób? Czemu Ci nie jest smutno? Bo nie wierzysz w to rozstanie? zaskoczył Cię? A może juz wczesniej pokazał, że jest niekonsekwentny w działaniu, wiec nie bierzesz tego serio? A Tobie na nim zalezy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
zastanawiam się: za mało wiem o powodach rozstania, by cos tu móc powiedzieć... Jedno wiem: patrz na czyny, nie patrz na słowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem co myśleć
Pytia, mam pytanie dotyczące problemu alkoholu. Moim zdaniem mój facet pije za dużo - do drugi, co trzeci dzień musi wypić parę piw. Cały czas spotyka się z jednym kumplem i ostatnio coraz częściej wypijają po prostu flaszkę wódki na pół a potem potrafią iść jeszcze do baru na piwo. Wieczór obywa się bez picia praktycznie jedynie wtedy, gdy ma zmianę w pracy. On twierdzi, że pije raz w tygodniu i że to nie jest przesadą (podłapał mój tekst, że tyle jeszcze uchodzi i wyraźnie zamierza się tego trzymać). Raz w tygodniu to oczywiście nieprawda... co powinnam zrobić? on nie widzi problemu a co gorsza, nie jest osobą, która w szczególny sposób przejmuje się tym, co myślę o jego sposobach na spędzenie wolnego wieczoru (na codzień żyjemy w innych miastach) martwi mnie też ten kumpel z którym ciągle się widują - irytuje mnie to, że prawie codziennie muszą iść do baru Co powinnam zrobić? coraz częściej myślę, że nie wygram z jego piciem (od wielu lat ostro baluje z kolegami, przez jakiś czas przycichło a teraz znow chodzi do baru i na flaszkę z tym kumplem)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem facetem1
mam inny problem a moze raczej zagwozdke, bylem z kobieta 2 lata takie i inne ololicznosci sprawiły ze rozstalismy sie i ona odeszła do innego, nie chce jej odzyskiwac bo to bez sensu , chce ja na nowo zdoby chce ja znów rozpalic tak ba bardziej zaczeło jej alezec na mnie niz na swoich fobiach ( niewiem czy to włąsciwe słowo)bo tylko w ten sposób zagwarantuje trwałość zwiazku. od czego powinienem zaczac i czego sie trzymac ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
Nie wiem co myśleć: trudno wyrokować na temat picia Twojego chłopaka, czy ma z tym problem, czy nie. Myślę, że powinnaś sie skupic na sobie. Zadać sobie pytanie : czy jestem w tym związku szczęsliwa? Czy w tym związku mam szansę realizować swoje potrzeby? Czy mam na co czekać (perspektywa , że macie jakis wspolny plan, do którego, razem zmierzacie) Wybieraj to, co jest dobre dla Ciebie. Jesli Twój chłopak jest bardziej zainteresowany zrobieniem flaszki z kumplem niż spotkaniem z Tobą- wiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
jestem facetem 1 : wszystko zalezy od okolicznosci i powodu rozstania. Zadaj sobie pytanie czy chcesz być z kimś kto" swoje fobie" stawia a pierwszym planie. Nie da sie na siłe nikogo odzyskać wbrew woli tej osoby. Ale zawsze możesz dać jej sygnał, że chciałbyś się spotkać. Jesli wyrazi chęć- jest szansa. Czym facet zdobywa kobietę? dając jej to, czego ona naprawdę potrzebuje. W kazdym przypadku jest to coś innego. Jednym kobietom imponuje pozycja, innym jakiś talent, innym wiedza w konkretnej dziedzinie, jeszcze innym fizyczność, sa kobiety, które najbardziej pociaga odtwarzanie wzorców emocjonalnych (np.jazda po bandzie- potrzebują silnych bodźców). Odkryj na czym jej najbardziej zależy. Nic na siłę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaddd
a jak sie odkochac w kims na kimnam zalezy jemu tez zalezalo ale chyba juz nie bo kogos ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
klinem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasanka1987
Kręciłam z Jego najlepszym kumplem, okazało się jednak jego kumpel chciał tylko seksu. W chwili gdy było mi źle pomagał zapomnieć, aż za bardzo. Czuły, troskliwy, nie chciał tego co wszyscy, nie próbował. doszło do sytuacji kiedy zachwiało się jego zaufanie wobec mnie...myślał, że znow coś mnie łączy z tamtym poza koleżeństwem. teraz jest dziwny, powiedziałam mu że nie jest mi obojętny. raz kochający, cudowny, troskliwy, a są dni kiedy przy ludziach traktuje mnie jak powietrze. przyznał się, że manipuluje, twierdzi że życie to tylko zabawa...zależy mi na nim, on wie o tym, więc dlaczego to robi? skąd ta zmienność w stosunku do mnie? chce, żeby mi było przykro, pogrywa sobie z moimi uczuciami. w dodatku mówi, że bardzo lubi i nic nie skresla i dajmy szanse toczyc się wszystkiemu własnym tempem. za 5 dni wyjeżdżam, nie będziemy się widzieć 3 miesiące. on nie lubi jak kobieta zabiega...co ja mogę zrobic??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
nie lubi jak kobieta zabiega : znaczy-odczep się. Nie narzucaj mu sie wiec.Nie podejmuj zadnych kroków, nie działaj, nie zabiegaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sasanka1987
dokładniej to "nie lubie jak cos mi przychodzi za łatwo". a ja wpadłam w presję czasu...boje się tego czasu kiedy nie będziemy sięwidzieli. musi mu trochę zależeć bo to widze po czułości, spojrzeniu, po tym jak się zachowuje kiedy zasypiam obok niego, ajk się martwi i opiekuje. a niewiele pozniej potrafi byc zwyklym chamem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pytia
nie lubie jak mi coś przychodzi za łatwo = przestań mi się narzucać . najprawdopodobniej masz wiekszą potrzebę bliskości i okazywania tego niz Twój chłopak. Ludzie sa różni....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×