Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Rozpromieniona

Jak ustrzec męża przed zdradą i polowaniem młodych suczek

Polecane posty

Gość to.........
wybierz się razem z tym NIEWINIĄTKIEM do psychiatry,Tobie bardziej potrzebny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozpromieniona... nick Twoj pochodzi od urazu mózgu wywolanego napromieniowaniem? Bo innego jego rozszyfrowania nie znajduje... Mężuś biedny, dobry wrażliwy, tak sie ulitował na jakąś podstępną suką z gg, ktora go sama zaczepiła :D:D ze az musiał ją puknąć... a ze jego dobroć w nim wzbierała i musiał dać upust rozpierającej go fali miłosierdzia, wiec dla zmniejszenia ciśnienia regularnie zostawiał w niej troche swego nasienia... to logicznie umotywowane jest nawet - facet chciał zaszczepic w niej te swoją boską dobroć i pozostawić w jej łonie ziarno by zakiełkowąło i nawróciło ją ze złej drogi :D:P Twoj mąż to wspaniały człowiek... Pozazdrość naprawde.... jemu oczywiście... że taką głupią zone znalazł - rucha bez przeszków inne towary a żona sie nad nim lituje :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rwrqwrwer
dajcie spokoj !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość napromieniowana
ksieza - na ksiezyc, ko(s)miczne - w kosmos! Rozpromieniona - wyrazy szacunku, ze po zdradzie potrafilas w mezu dostrzec dawne zalety i przyjaciela, moze wlasnie to, ze chcesz wierzyc, ze byl ofiara, nie sprawca, pomoglo Ci ... Ale pytanie jak go chronic przed ... ? Po prostu zalosne. Jak facet sam nie wie, ze ma ciastek nie zrec, bo wpada w nadwage, a to nie piekne i szkodliwe dla zdrowia, to znaczy, ze jego przed samym soba trzeba chronic, a nie przed...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiecie cooo
odwalcie sie od niej i tak przezyła strasze chwile wszystko zalezy od związku od małżenstwa kazdy facet chce sie czuc doceniany ,potrzebny itp oni tez mają uczucia wszyscy popełaniamy błędy ale trzeba starać sie je naprawiaća nie od razu skreslac człowieka życze szczęścia autorce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam wrazenie ze autorka pisze o swoim 5-letnim synu, którego zła Zuzia zbałamuciła w kiblu paroma pocałunkami, a nie DOROSŁYM człowieku.... autorko aTwoj mąż to bezwolne zwierze czy dziecko, że musisz go strzec, bo sam nie potrafi dokonac odpowiedniego wyboru? zdradził cię, a ty się teraz nad nim użalasz, że wrak człowieka? Zapisz go na kurs asertywnosci, żeby nauczył się artykułować słowo NIE, bidulek naprawdę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie no, dobrze ma ten twoj mąz Rozpromieniona!Nie dość że może wyrywać laski młodsze od ciebie,to jeszcze ty oczywiście go usprawiedliwiasz i MUSISZ obronić przed całym babskim światem.Cudowne ma facet życie:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko Ja rozumiem wybaczyc zdradę(w imię przeszłośći, pieknych chwil, rodziny, dzieci).Rozumiem chęć tłumaczenia sobie(normalne reakcja mózgu-mózg jak nie jest w stanie przyjąc jakiejś wiadomości sam sobie nakręca projekcjie by to jakos lepiej przyjąć).Ale to co Ty tu napisałaś to jest bez wątpienia przykład tego,że to Ty się udaj do psychiatry. Ty nie jestes normalna. Twój mąż rżnął młoda panienkę ile wlezie. I nie wierzę,że to był pierwszy raz. A patrzec to on na Ciebie nie może bo Cie nie chce. To Ty jesteś bluszcz i to jakis zmutowany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a czy ta psychoterapia
nie polega na tym że on teraz obrabia jakąś studentkę psychologii - tam też są niezłe suczki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blackowehare
Chwali Ci sie ,że wybaczyłas męzowi to co zrobił-świadczy to o wielkiej i prawdziwej miłosci jaka Tobą kieruje....tylko,no własnie dlaczego przedstawiasz go niemalże jako "świetego" a co on jest ubezwłasnowolniony???? Z tego co napisałas wynika,że wpadł w okrutna pułapke i do wszystkich następstw doszło...bez jego zaanagażowania? ze niby nie chciał,tylko został "kupiony" za pare kłamliwych komplementów??? Romans trwałby sobie dalej w najlepsze gdyby nie to, ze lachociąg domagał sie coraz "wiecej" i "więcej",uprawiania sexu bez zabezpieczenia itp...dopiero wtedy przejrzał na oczy??? No proszę....ja już tego nie skomentuję.... Zapytałas czy on Cie w ogóle jeszcze kocha??? a jaka masz pewnosc ,ze taka historia znowu sie nie powtórzy? Znowu zapragnie usłyszec stek bzdur odnosnie swojego :wspaniałego" wygladu i kolejny "nluszczowy lachociąg" wciagnie go w swoja grę....a co on rozumu niema??? lustra w domu????? tragedia...... Wiesz,tak abstrahujac to nie moge sie nadziwic co młode kobity widza w podstarzałych facetach dla mnie to obrzydliwe... Pozdrawiam i trzymaj sie jakoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanica marcina
a ja powiem tak..ja nie polowalam..nigdy bym nie przypuszczala ze bede kochanka..jakby ktos mi to powiedzial bym wysmiala i co i jestem..tyle ze sie przed tym bronilam..a on zabiegal..a teraz romans trwa..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wybaczcie moze nie doczytalam
ale nie wierze, ze zaczepila go na GG. Bardziej prawdopodobne jest to, ze mezus szukal wrazen na czatach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam swoje lata
----komiczne Nie wiem czemu, ale uważałam Cię do tej pory za mądrego człowieka ... no cóż nie jestem nieomylna :O Do wszystkich tych krytykujących autorkę. Życie to nie tylko czerń albo biel, są też inne barwy. Zarzucacie autorce głupotę, niedojrzałość, naiwność, etc. Pytam się: co lub kto daje wam do tego prawo? Odpowiedź nasuwa się jedna: BRAK DOŚWIADCZENIA. Uważam, że warto dać człowiekowi szansę ... TYLKO JEDNĄ. Tym bardziej, że przeżyło się z nim ileś lat, ma się wiele miłych wspomnień, wspólny dorobek i do tej pory nie zawiódł. Najgorsze jest to, że kiedyś tak jak wy zbyt szybko oceniałam ludzi, sytuacje, byłam na swój sposób przemądrzała .... jednak życie nauczyło mnie pokory. Właśnie POKORY. Nie znacie dnia ani godziny, kiedy was może spotkać coś nieoczekiwanego, coś co nie miało racji bytu, co było niemożliwe i nierealne. Wtedy dopiero człowiek poznaje sam siebie i rewiduje swoje poglądy. 🌻 Autorko postępujesz właściwie i życzę Ci z całego serca, żebyście byli szczęśliwi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość megabalon
tu nie chodzi o to, ze ludzie krytykuja ta Pania za to ze dala mezowi szanse a o te naiwne i nasiakniete glupota i slepota posty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam swoje lata Czy Ty czytałas mój post? Przeciez ja wyraźnie powiedziałam,że ja rozumiem,że wybaczyła nie rozumiem chorego projektu, który sobie nakręciła w głowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytałam pierwszy
post i wystarczy... Mąż chodzi na terapię. Mam nadzieję, że Ty też, bo na Boga!!!! ktoś musi Ci oczy otworzyć!!!!! A ja myślałam, iż z takiej dziewczęcej naiwności się wyrasta, bo życie nas do tego zmusza. Jednak można być naiwną dziewczynkją przez długie lata... Mężuś cacy, a ona... cóż ona zła kobieta była i chciała cudownego mężusia na złą drogą sprowadzić. Oczywiście pieprzył ją, bo mu przysrtawiła nóż do szyi!!! O żesz kurwa!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a mnie zastanawi jedna rzecz- gdyby owa suczka nie szantażowała, nie błagała tylko po jakimś czasie poprostu rozstali by sie w pokoju.czy twój mąż też nie mógłby spojrzeć w oczy tobie i córce? czy dowiedziałabyś się o tym? czy musiałby chodzić na terapię? pewnie nie....... pewnie byłabyś wciąż nieświadomą małżonką a on szczęśliwym mężem i ojcem z całkiem ciekawymi wspomnieniami....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
... nie mogę napisać, że \"wzruszyła mnie Twoja historia\", bo bym musiała kłamać. Ale to dobrze, że opowiedziałaś publicznie swoją bajeczkę, kilku ludzi Ci przyklasnęło, teraz sama możesz we wszystko to uwierzyć i wytłumaczyć swojego Piotrusia Pana. Szkoda, że mężczyźni po 40 to takie duże, biedne dzieciaczki, to straszne!!! I co ja mam zrobić ze swoim, prawie pięćdziesięcioletnim, że jest.... jakiś nienormalny, nie zdziecinniał, umie myśleć i bierze odpowiedzialność za swoje czyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
....bardzo sobie cenie wasze opinie te dobre i te krytyczne..... ...dziękuję za wasz punkt widzenia......jedno jest pewne gdybyście byli ławą przysięgłych i orzekalibyście winny, czy nie .....mój mąż już miałby stryczek na szyi....... Ciekawe, że tak malo ludzi jest sklonnych wybaczać.......czy myślicie, że przebaczenie nie jest czymś pozytywnym????? ....a może zdrada jest czymś niewybaczalnym.......choć zgodnie ze statystykami 60% ludzi powinno być potępionych....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tu nie masz racji- wybaczyć można zawsze- ale wybaczyć czy usprawiedliwić ? ale odpowiesz mi n moje wczęsniejsze pytanie? co by było gdyby stosunki- i to dosłownie twojego męża z kochanicą się nie zaogniły i po prostu ustały

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ike - nie mam pojęcia. Uwierzyłam, że wiele zrozumiał, że mu odbiło, że przyszedł ten wiek, to zwątpienie....... Może chciałam uwierzyć w tę bajeczkę, może gdyby się nie przestraszył byliby razem do dzisiaj......tego nie wiem i nikt już się nie dowie..... Mogę uwierzyć i dać mu szansę, pozwolić się wykazać i naprawić to co zniszczył...... Mogę zrezygnować już dzisiaj.....i płakać w samotności....bo ciągle go kocham.....:-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozpromieniona,a Ty wybaczyłaś tej dziewczynie,która\"uwiodła\"tego \"nieszczęśnika\",Twojego męża? Dobrze,że wybaczyłaś jemu,ale dziwi nas wszystkich,że tak obcesowo zwaliłaś całą winę na tę dziewczynę,a przecież jesteśmy dorośli i wiemy,że\"w tym największy jest ambaras,żeby dwoje chciało na raz\".Nikt nie rozczula się nad losem Twego męża,bo z tego co piszesz,to cyniczny cwaniaczek i tchórz nie potrafiący wziąć odpowiedzialności za swe czyny....Nie wymagaj od nas byśmy mu współczuli,bo taki zakłamany krętacz wzbudza obrzydzenie,i żaden psycholog go nie zmieni!Czas byś przejrzała na oczy i przestała słuchać tych bajek,które Ci wciska!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość CO ONA....
Ma wybaczać,takiej ździrze,bez klasy....bo autorka tego topiku ,to chodząca klasa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×